Problemy
 
Ktoś mnie przeklął
Ks. Marcin Kostka FSSP

Pani Anna pisze: Od pewnego czasu w moim życiu dzieją się złe rzeczy. ­Jestem przekonana, że moja sąsiadka, była przyjaciółka, rzuciła na mnie urok, przekleństwo. Nie wiem, co w tej sytuacji mam robić

Przekleństwa
Droga Pani Anno!

Słowa, które człowiek wypowiada względem bliźnich, mają swoją wartość i moc działania. Istnieją biblijne przesłanki sugerujące związek pomiędzy wypowiadanym słowem a rzeczywistym skutkiem tego słowa. Są to np. zakazy złorzeczenia: Nie będziesz złorzeczył głuchemu, a także polecenie Chrystusa: Błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają (Łk 6, 28). Błogosławienie innych przynosi pożytek osobie, która błogosławi. Święty Piotr, pisząc o tym, zaznacza: Nie oddawajcie złem za zło ani złorzeczeniem za złorzeczenie. Przeciwnie zaś, błogosławcie. Do tego bowiem jesteście powołani, abyście odziedziczyli błogosławieństwo (1 P 3, 9).

Człowiek może błogosławić bliźniego, ale może go także przekląć. Zarówno wypowiadane błogosławieństwa, jak i przekleństwa mają moc sprawczą.

Mówiąc o złorzeczeniach i przekleństwach, musimy podkreślić, że są to najczęściej akty zemsty albo wynik zazdrości. Ten, kto przeklina albo rzuca urok, chce, by dobro, jakiego doświadcza drugi człowiek, skończyło się. Często nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że współpracuje w tym niegodziwym dziele ze złym duchem.

Prawdziwą pomocą dla osoby dotkniętej przekleństwem, klątwą lub urokiem, jest egzorcyzm. Dobrze byłoby także skłonić osobę, która rzuciła przekleństwo, aby je przed Bogiem odwołała. Główny ciężar obrony spoczywa jednak na osobie przeklętej. Jeśli żyje w grzechu – powinna z nim zerwać, zacząć żyć w stanie łaski, często korzystać z sakramentu pokuty (powinna też wyznać wtedy okoliczności przekleństwa) i Eucharystii. Ważne jest wzmacnianie wiary poprzez regularną lekturę Pisma Świętego i pogłębianie wiedzy religijnej. Potrzeba również osobistej modlitwy – zwłaszcza Różańca. Obroną przeciw skutkom przekleństwa jest modlitwa wielbiąca Pana Boga (złe duchy jej nie znoszą). Trzeba także przebaczyć sprawcy przekleństwa. Skuteczne jest ponadto ofiarowanie Mszy św. w intencji o zerwanie więzów przekleństwa.

Używajmy też godziwie (nie w sposób magiczny) sakramentaliów: egzorcyzmowanej wody, oleju i soli, a także posiadanych przy sobie i w domu znaków świętych: np. medalika, relikwii, krucyfiksu, obrazów świętych. Wielką pomocą jest zawsze modlitwa członków rodziny oraz osób poświęconych Bogu, a także pielgrzymowanie do sanktuariów. Niezastąpione jest włączenie się do grupy modlitewnej (np. Żywego Różańca) i systematyczny udział w modlitwach wspólnotowych. Nie należy przy tym zrażać się przeciwnościami – przekleństwo bowiem budzi niekiedy awersję do sacrum i utrudnia modlitwę osobistą.

Proszę zawsze pamiętać, że naszym oparciem jest sam Jezus Chrystus! Z Jego Serca nikt nie jest w stanie nas wyrwać wbrew naszej woli.

Złorzeczenie, przeklinanie drugiej osoby nigdy nie jest obojętne dla osoby, przeciwko której jest skierowane. Znam co najmniej kilka takich przypadków, kiedy przekleństwo rzucone na pewną osobę zaczęło realizować się w jej życiu. Potrzeba było modlitwy uwolnienia, aby zło, które ciążyło nad osobą przeklętą, ustąpiło. Najbardziej chyba dramatyczne są przykłady, gdy przekleństwa rzucane są na dzieci i to także te jeszcze nienarodzone. Kościół zna wiele takich przypadków. Stąd też praktyka używania egzorcyzmów w czasie obrzędów chrztu świętego.

Przekleństwo przytłacza, dręczy, przygniata, niszczy i pcha w kierunku, w którym w gruncie rzeczy wcale człowiek nie chce iść. Jest to jakby zła atmosfera, która wydaje się czasami silniejsza, czasami słabsza, ale od której nigdy nie jest się całkiem wolnym.

Znakami przekleństwa, złorzeczenia, uroku mogą być: upokorzenie, brak płodności, choroba umysłowa i cielesna, rozbicie rodziny, bieda, klęska, niepowodzenie, brak łaski Bożej.

Muszę podkreślić, że sam fakt złorzeczenia – przeklinania kogoś, jest grzechem śmiertelnym, i dlatego szatan może próbować takie wypowiedziane słowa obrócić w czyny.

Szczególnie groźne są przekleństwa rodziców. Może nimi być choćby permanentne powtarzanie dziecku: ale z ciebie łajza, nic z ciebie nie będzie etc. Diabeł wykorzystuje wtedy słabość tego dziecka: zły duch może doprowadzić do spełnienia się przekleństwa, a ojciec i matka po pewnym czasie zbiorą owoc tego, co mówili do dziecka. Co mogą więc zrobić rodzice, którzy tak postępowali? Powinni odwołać przekleństwo w sakramencie pokuty. Dobrze też by było, gdyby zamówili Mszę Świętą o przerwanie konsekwencji tego złorzeczenia. I powinni zacząć błogosławić dziecko, mówiąc mu o wszelkim dobru, które u niego widzą i które chcieliby zobaczyć w przyszłości.

Każdy z nas miewa w swoim życiu negatywne emocje z powodu złych doświadczeń z innymi ludźmi. Cisną się nam wtedy złe myśli do głowy i złe słowa na usta. Każdą krzywdę powinniśmy powierzyć Bogu w modlitwie i oddać Jego sprawiedliwemu sądowi. Jeśli zrezygnujemy z jakiejkolwiek zemsty i sądu, to Bóg się dalej zajmie tą sprawą: Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, lecz pozostawcie to pomście [Bożej]! Napisano bowiem: Do Mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę – mówi Pan ­(Rz 12, 19).

Pan Jezus uczył nas: Uczcie się ode mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych (Mt 11, 29). Jeśli chcemy się mienić dziećmi Bożymi i braćmi Zbawiciela, to musimy tak jak On przebaczać naszym winowajcom. Modlimy się przecież w codziennym pacierzu modlitwą Ojcze nasz i wypowiadamy słowa odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym ­winowajcom.

Gdyby jednak nie daj Boże zdarzyło nam się złorzeczyć czy przeklinać kogokolwiek, to trzeba pamiętać, że trzeba je koniecznie odwołać, zwracając się do Boga z prośbą, by życzenie zła odwrócił i obdarzył błogosławieństwem tego, komu życzyliśmy źle. Nie wystarczy się z tego grzechu wyspowiadać. Sprawiedliwość domaga się także zadośćuczynienia.

Czy człowieka wierzącego może dosięgnąć przekleństwo? Tak, ale tylko wtedy, gdy tkwi on w grzechu. Jednakże gdy przystąpi do sakramentu pokuty i pojednania, wyzna swoje grzechy i uzyska rozgrzeszenie, to wówczas wchodzi już całkowicie pod opiekę i obronę samego Boga. Żadne zło, choćby i najgorsze, nie będzie w stanie wyrządzić mu krzywdy. Bóg ma moc je zablokować, ograniczyć skutki lub obrócić w dobro.

Stąd zadanie dla każdego katolika – trwać przy Bogu, nieustannie nad sobą pracować, przezwyciężając grzechy i pokusy, korzystać z sakramentów świętych, modlić się i uciekać pod obronę Maryi oraz być we wszystkim posłusznym Bogu.

 



Modlitwa – Łamanie przekleństw

 

W imieniu Jezusa Chrystusa łamię wszelkie przekleństwa ustanowione przeciwko mnie przez czary i rozkazuję tym przekleństwom i duchom od nich pochodzącym powrócić do tych, którzy je wysłali. (Psalm 109: 17–20)

W imieniu Jezusa Chrystusa łamię wszelkie przekleństwa odrzucenia od poczęcia czy nieślubnego dziecka, jakie było w mojej rodzinie, także wstecz do dziesiątego pokolenia po obu stronach rodziny. W imieniu Jezusa Chrystusa, wyrzekam się teraz, łamię i uwalniam się w tej chwili od wszelkiego demonicznego poddania; od wszelkich niebożych/duszewnych więzów z moją matką, ojcem, dziadkami czy jakąkolwiek
inną osobą, która kiedykolwiek dominowała nade mną i kontrolowała mnie w sposób sprzeciwiający się Bożej woli i Bożemu Słowu. Dziękuję Ci, Panie za to, że mnie uwolniłeś. Pokutuję i proszę Ciebie o przebaczenie, jeśli kiedykolwiek dominowałem czy kontrolowałem inną osobę w niewłaściwy sposób.

(do prywatnego odmawiania)


Wyrzeczenie się psychicznego zniewolenia

W imieniu Jezusa Chrystusa wyrzekam się teraz, łamię i uwalniam siebie i wszystkich moich potomków od psychicznego dziedzictwa, demonicznych więzi, mocy psychicznego zniewolenia, związania chorobą fizyczną lub umysłową czy przekleństw, jakie mogą być nad moją linią rodzinną jako rezultat grzechów, przestępstw, niesprawiedliwości, okultyzmu czy psychicznego zaangażowania mnie samego, moich rodziców czy kogokolwiek z moich przodków (mojego współmałżonka i wszystkich ex‑współmałżonków czy ich rodziców albo kogokolwiek z ich przodków).

W imieniu Jezusa Chrystusa wyrzekam się teraz, łamię i uwalniam siebie i wszystkich moich potomków od wszelkich złych przekleństw, uroków, dolegliwości, zaklęć, przeznaczenia, mocy psychicznych, urzeczeń, czarów czy czarnoksięstwa, które mogło zostać ustanowione nade mną lub linią mojej rodziny przez jakąkolwiek osobę czy osoby, czy też pochodzące z jakiegokolwiek okultystycznego czy psychicznego źródła. Wyrzekam się wszystkich związanych czy spokrewnionych z tym duchów i rozkazuję im wyjść ze mnie w tej chwili. Dziękuję Ci, Panie Jezu, za to, że mnie uwolniłeś.

(do prywatnego odmawiania)

   



NAJNOWSZE WYDANIE:
Pod opieką Matki
Dotarliśmy do 150. numeru „Przymierza z Maryją” – pisma tak wyczekiwanego w tysiącach polskich domów. W przeważającej mierze poświęciliśmy go Tej, którą obraliśmy za Patronkę – Matce Najświętszej. To Ona jest naszą Przewodniczką pewną do Nieba.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Świadectwo Pana Pawła

Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.

 

– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.

– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.

– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.

 

20 lat w Apostolacie Fatimy


– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.

– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.

– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.

 

Pielgrzymka do Fatimy


– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.

– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.


oprac. Janusz Komenda


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szanowni Państwo!

Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!

Anna ze Zgierza

 

 

Szczęść Boże!

Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.

Zbigniew z Katowic

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.

Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.

Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.

Wdzięczna Czytelniczka

Krystyna z Pruszkowa

 

 

Szczęść Boże!

Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!

Barbara

 

 

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!

Danuta z Krakowa

 

 

Szanowni Państwo!

Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,

Maria

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.

Janina z Włocławka

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.

A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.

Z Panem Bogiem!

Genowefa