Niemcy: Błogosławienie homozwiązków
Rzymskokatolicka parafia w niemieckim Ravensburgu oferuje swoim wiernym ceremonię błogosławienia par rozwodników, homoseksualistów i „osób rozczarowanych Kościołem”. Czyni to na podstawie dokumentu nt. błogosławienia „par niesakramentalnych”, które diecezja Rottenburg-Stuttgart przyjęła w lipcu 2025 roku. W dokumencie zaprezentowano fotografie homoseksualistów oraz specjalne modlitwy, które można odmawiać podczas ceremonii. W Ravensburgu związki jednopłciowe błogosławił już jeden z księży w specjalnie do tego przeznaczonej świątyni zwanej „kościołem błogosławieństwa”, a obecnie zajmuje się tym 65-letnia teolog i referentka pastoralna Angelika Böhm. Stwierdziła ona, że gdyby tylko jakaś para gejowska czy lesbijska poprosiła o błogosławieństwo, to ona bez wahania by się zgodziła.
Watykan: Profanacja w Bazylice św. Piotra
11 października, w Bazylice św. Piotra na Watykanie, na oczach wielu ludzi młody mężczyzna podszedł do głównego ołtarza świątyni, znajdującego się tuż nad grobem św. Piotra, częściowo się obnażył i… zaczął oddawać mocz (sic!). Zajście skomentował rzecznik Watykanu Matteo Bruni: – Jest to przypadek osoby z poważnym upośledzeniem umysłowym, która została zatrzymana przez policję watykańską, a następnie przekazana do dyspozycji władz włoskich. Trzy dni później, zgodnie z obowiązującym prawem kościelnym, w bazylice odprawiono nabożeństwo przebłagalne i wynagradzające za ten skandaliczny akt.
Módlmy się o nawrócenie sprawcy tej strasznej profanacji.
Watykan: Dokument o tytułach Matki Bożej
4 listopada Stolica Apostolska ogłosiła nową notę doktrynalną Mater Populi Fidelis. Dokument przygotowany przez prefekta Dykasterii Nauki Wiary, kard. Victora Manuela Fernándeza określa wprawdzie Maryję „Matką wiernego Ludu”, krytycznie odnosząc się jednak do nazywania Jej „Współodkupicielką” i „Pośredniczką wszystkich łask”, jak zgodnie z Tradycją tytułowało Matkę Bożą wielu papieży i świętych, m.in. Ireneusz z Lyonu, German z Konstantynopola, Anzelm z Canterbury, Bernard z Clairvaux, Albert Wielki, Bernard ze Sieny, Piotr Kanizjusz, Jan Eudes, Alfons Maria de Liguori i Ludwik Maria Grignion de Montfort czy Jan Paweł II…
USA: Biskup chciał nagrodzić aborcjonistę
Pod koniec września w Stanach Zjednoczonych wybuchł skandal po tym, jak kard. Blaise Cupich postanowił wręczyć nagrodę za całokształt działalności zwolennikowi związków homoseksualnych i zabijania dzieci nienarodzonych, demokratycznemu senatorowi Dickowi Durbinowi. Oburzenie taką decyzją wyrazili m.in. abp Salvatore Cordileone z San Francisco i bp Thomas Paprocki ze Springfield. – Byłem zszokowany. Decyzja ta grozi wywołaniem poważnego skandalu – powiedział biskup Paprocki, który wcześniej zabronił Durbinowi przystępowania do Komunii Świętej w swojej diecezji. Z kolei arcybiskup Cordileone dodał: – Wyrażam solidarność z bp. Paprockim. Durbin popiera dostęp do aborcji tak radykalnie, że sprzeciwił się nawet ustawodawstwu chroniącemu dzieci urodzone po próbie aborcji.
W efekcie protestów senator Durbin zrezygnował z przyjęcia nagrody.
Argentyna: Zakaz Komunii na klęcząco i do ust
Ordynariusz San Juan de Cuyo, abp Jorge Eduardo Lozano, zakazał w swojej diecezji przyjmowania Komunii św. na klęcząco i do ust podczas uroczystości Pierwszej Komunii Świętej i bierzmowania.
– Podczas celebracji sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego katechumeni (w każdym wieku) będą przyjmować Komunię Świętą wyłącznie stojąc i na rękę – napisał w liście do księży arcybiskup Lozano. Przypomnijmy, że w 2018 roku kard. Robert Sarah – ówczesny prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów – skrytykował przyjmowanie Komunii Świętej na rękę i na stojąco jako część „diabelskiego ataku” na wiarę w realną obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.
Świat: Prześladowania chrześcijan
W Pakistanie muzułmańscy fundamentaliści zaatakowali pielgrzymów zmierzających do sanktuarium Matki Bożej w Mariamabadzie. W wyniku ataku jedna osoba zginęła, a jedna została ranna.
Z kolei w Nigerii islamiści zamordowali ks. Matthew Eyę. Samochód kapłana miał zostać zatrzymany przez dwóch mężczyzn na motocyklach, którzy oddali śmiertelne strzały z bliskiej odległości.
W Meksyku na drodze między miastami Zumpango a Mezcala znaleziono zwłoki ks. Bertolda Pantaleóna Estrady. W latach 1990–2024 w tym kraju zamordowano 66 kapłanów.
W Indiach napastnicy uzbrojeni w kije włamali się nocą do kościoła św. Józefa w wiosce Tumdegi. Splądrowali świątynię i zaatakowali dwóch księży. Duchowni odnieśli poważne obrażenia, ale po udzielonej im pomocy medycznej powrócili na plebanię.
Módlmy się za prześladowanych i ich oprawców!
Włochy: Synod przeciw nauczaniu Chrystusa
Włoski synod o synodalności przyjął dokument końcowy zalecający, aby kościoły lokalne „zobowiązały się do promowania, uznawania i wspierania osób homoseksualnych i transseksualnych”.
– Chodzi o publiczną akceptację, bo trudno to inaczej nazwać – skomentował ten zapis red. Grzegorz Górny, założyciel magazynu „Fronda”.
Dokument nawołuje też episkopat Włoch do wspierania modlitwą i refleksją inicjatyw organizowanych w celu solidaryzowania się m.in. z ofiarami tzw. homofobii i transfobii. – To jest generalnie wzywanie episkopatu Włoch do popierania na przykład Parad Równości – skomentował Górny. Dodał też: – W całym dokumencie nie ma żadnych odniesień doktrynalnych, które by oceniały homoseksualizm czy transseksualizm jako niezgodny z nauką chrześcijańską. Za to – co oburzające – synod wzywa kościoły lokalne do uczestniczenia w edukacji seksualnej dla młodzieży oraz do towarzyszenia, rozeznawania i integrowania środowisk homoseksualnych w obrębie parafii.
Prosimy o modlitwę „Ojcze Nasz…” i „Zdrowaś Maryjo…” w intencji wynagrodzenia Panu Jezusowi i Jego Matce za każde skandaliczne i gorszące wydarzenie oraz za prześladowanych chrześcijan.
Pamiętajmy jednak, że cierpieć dla Chrystusa, to nie tylko przelać za niego krew, ale również zaprzeć się siebie i poświęcić swoje życie dla służby Bogu i bliźniemu. To dokładne i z miłością wykonywanie obowiązków, zwłaszcza tych przykrych; to pokorne przyjmowanie wszelkich osobistych dramatów, trudów i przeciwności – tak jak nas tego nauczył nasz Pan: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!
Pani Renata należy do parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Suchej Beskidzkiej. Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi wspiera już od 2005 roku, a w 2013 roku przystąpiła do Apostolatu Fatimy.
Pani Renata urodziła się w Poznaniu, skąd po kilku latach wraz z rodzicami wyjechała do Opola, gdzie jej tata pracował jako zawiadowca stacji kolejowej. W Opolu spędziła lata szkoły podstawowej i średniej. Po ukończeniu edukacji wyszła za mąż i zamieszkała w Sosnowcu. – Tam było wówczas ciężkie powietrze przy kopalniach i nasz syn zachorował na astmę. Wtedy mąż dostał przeniesienie służbowe z pracy właśnie do Suchej Beskidzkiej i tu przywędrowaliśmy, gdy syn miał dwa latka. Tak że mieszkamy tutaj już od 50 lat – opowiada.
Stowarzyszenie i Apostolat
– O istnieniu Stowarzyszenia dowiedziałam się chyba, jeśli się nie mylę, w 2005 roku. Właśnie gdzieś wyczytałam, być może, że to była ulotka albo coś takiego, i się zapisałam, a po pewnym czasie przystąpiłam do Apostolatu Fatimy.
– Lubię te wszystkie wizerunki Matki Bożej, jakie mam w kalendarzu „365 dni z Maryją”, który otrzymuję ze Stowarzyszenia. Zresztą kalendarz zamawiam też dla rodziny i dla koleżanki. Z kolei „Przymierze z Maryją” zbieram, a jak jest jakiś artykuł, który może zainteresować moją przyjaciółkę, to jej zanoszę. Mnie najbardziej ciekawią świadectwa Apostołów Fatimy.
Jest ktoś, kto nad nami czuwa
– Myślę, że warto wierzyć, warto modlić się na różańcu, bo zawsze Ktoś jednak nad nami czuwa, tam gdzieś z góry i te modlitwy prędzej czy później zawsze zostają wysłuchane. Staram się odmawiać Różaniec codziennie, a poza tym bardzo lubię śpiewać pieśni Maryjne.
– W swojej parafii chodzę od niedawna na nabożeństwo do św. Charbela, a 22 dnia każdego miesiąca jeżdżę z koleżanką do Sanktuarium Matki Bożej Opiekunki i Królowej Rodzin w Makowie Podhalańskim na nabożeństwo do św. Rity. Święta Rita pomogła mi w pewnej sprawie. Jeździłam co miesiąc przez rok i po prostu ta moja prośba została wysłuchana.
Pani Renata darzy zaufaniem i szacunkiem osoby duchowne, co wynika między innymi z jej osobistego doświadczenia: – Gdy miałam trudny okres w życiu, udałam się do jednego z naszych księży i on bardzo mi pomógł – wspomina.
– Kiedyś byłam nad morzem, w Kołobrzegu. Tam jest zupełnie inaczej. Nie ma takich pełnych kościołów jak w Suchej – zauważa różnice w pobożności różnych regionów Polski. – To rodzice wychowali mnie w takiej, a nie innej wierze. Pamiętam, jak mama nas budziła rano i na szóstą chodziliśmy na Roraty. Wspólnie udawaliśmy się też na majówki.
Miłośniczka pielgrzymek autokarowych
– Teraz ze względów zdrowotnych nie mogę dużo chodzić, ale za to chętnie jeżdżę na pielgrzymki autokarowe. Zawsze raz w roku jadę ze swojej parafii na całonocne czuwanie do Matki Bożej, do Częstochowy. Z parafii towarzyszą nam dwaj, czasem trzej księża; jadą trzy, a nawet cztery autobusy. Wszystko zaczyna się o dziewiątej wieczorem i trwa do piątej rano. Specjalnie dla nas jest przygotowane miejsce blisko ołtarza, gdzie śpiewamy pieśni, modlimy się i odprawiana jest Msza. Towarzyszy nam nasza parafialna schola. Czasami do naszej modlitwy dołączają się również inne grupy – opowiada pani Renata.
Dużo bliżej miejsca zamieszkania pani Renaty znajduje się Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej. – Do Kalwarii jeżdżę z rodziną. Zwłaszcza w okresie bożonarodzeniowym, jak jest tam taka piękna, żywa szopka ze zwierzętami. Ostatnio zabrałam ze sobą prawnuczkę, żeby jej to pokazać.
– Jak tylko mam okazję, to jeżdżę z przyjaciółką do Lichenia, do sanktuarium Matki Bożej. W Licheniu jest przepięknie. Wyjazd trwa dwa dni i organizuje go prywatna osoba z sąsiedniej Białki.
– W 2000 roku, który był Rokiem Jubileuszowym, byłam w Rzymie, żeby przejść przez wszystkie Drzwi Święte – wspomina pani Renata. I dodaje: – Byłam też w Ziemi Świętej, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Jednak być tam na miejscu i widzieć jak ludzie są chrzczeni w Jordanie, czy być pod ścianą płaczu, to jest coś niesamowitego.
Oprac. Janusz Komenda
Szczęść Boże!
Cieszę się z każdej kampanii przeprowadzanej przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Myślę, że spotkania z wykładami dotyczącymi historii Polski pomogłyby wielu osobom, szczególnie młodym, zapoznać się z naszymi historycznymi dziejami. Życzę powodzenia w realizacji Waszej misji!
Ewa z Warszawy
Szanowni Państwo!
Uczestniczyć w Waszych kampaniach to tak, jakby komuś spadającemu podać rękę i zatrzymać go. Wasza działalność jest potrzebna wszystkim. Dlatego z radością pragnę udzielać Wam wsparcia!
Janina
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Ogromnie się cieszę, że Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi podjęło się opublikowania książki pt. „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski”. Ta książka jest mi ogromnie bliska, ponieważ w niej zawarte są bardzo ważne chwytające za serce przekazy dotyczące przyszłości Polski – naszej Ojczyzny. Narodowi jest to bardzo potrzebne. To święta prawda, że jest to głośne wołanie o przebudzenie Polaków oraz refleksję nad przyszłością naszego kraju i całego świata. Skoro w taki sposób wyrażają Państwo swoje przywiązanie do naszej Ojczyzny, to jakże ja bym miała nie poprzeć tej inicjatywy? Przepięknie wybrzmiały te słowa Pana Prezesa prosto z serca. Serdecznie dziękuję za te budujące szczere słowa oraz za pakiet zawierający broszurę, a także piękny poświęcony przez kapłana obrazek z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej – naszej Hetmanki! Przesyłam pozdrowienia całemu Zespołowi Redaktorskiemu, który włożył tyle trudu w przygotowanie tej książki. Kieruję również pozdrowienia dla obecnych i przyszłych czytelników. Książka ta jest dla mnie bardzo pouczająca. I jestem przekonana, że dla katolików będzie jak balsam na zranione serce. Wierzę, że rozejdzie się, jak przysłowiowe „świeże bułeczki”. Pod warunkiem jednak, że trafi na prawdziwych katolików, a nie takich, którzy tylko takich udają – czyli „farbowańców”. Prawdziwy katolik jest gotowy poświęcić nawet życie dla swojej katolickiej Ojczyzny. Kończąc ten list życzę Panu Prezesowi i całemu Stowarzyszeniu powodzenia w tej jakże potrzebnej i wartościowej kampanii. Szczęść Wam Boże!
Apostołka Fatimy Janina z Łukowa
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Jestem wdzięczna za to, co robicie dla wszystkich Polaków. Dzięki Waszym kampaniom rośnie świadomość ludzi i ich refleksja nad swoim życiem, pogłębia się też wiara w Pana Boga. Dlatego wspieram Wasze akcje. Szczęść Boże!
Małgorzata z Zielonej Góry
Szczęść Boże!
Bogu dzięki, że jest Stowarzyszenie, które dba o dobro Polaków i Polski. Dziękuję osobiście i cieszę się, że jestem Waszym Przyjacielem.
Jan z Ustronia
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Zdecydowałem się być odbiorcą Waszego czasopisma Maryjnego. Muszę przyznać, że jest w nim wiele tekstów bardzo pożytecznych i mocno złączonych z tradycją Kościoła Katolickiego. Dla kapłana także jest wiele materiałów ubogacających. Piszę ten list, bo w 146. numerze „Przymierza z Maryją” (dział Strony Maryjne) na końcu pisma w ramach Sanktuariów Maryjnych został opublikowany tekst o Matce Bożej Skoszewskiej z mojego dekanatu brzezińskiego. Bardzo się ucieszyłem z publikacji tego artykułu. Serdecznie pozdrawiam całą Redakcję, życząc błogosławieństwa Bożego.
Ks. Krzysztof
Szanowny Panie Prezesie!
Bardzo dziękuję za to, że od roku 2018 miałam możliwość i zaszczyt uczestniczenia w Apostolacie Fatimy. Bardzo dziękuję za życzenia urodzinowe, za kalendarze, za wszelkie przesyłki i za Wasze wartościowe pisma. Dziękuję także za miłe i krzepiące słowa. Za Was wszystkich gorąco się modlę. Życzę błogosławieństwa Bożego i opieki Matuchny Fatimskiej. Bóg Wam zapłać!
Elżbieta
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowna Redakcjo, pragnę podzielić się moim świadectwem dotyczącym łask, jakie nasza kochana Matka Maryja wyjednała dla mojej cioci u swojego Syna. Moja ciocia cierpi na depresję. Lekarze nie potrafili jej pomóc, choroba trzymała ją w swoim uścisku bardzo mocno. Wtem przypomniałem sobie, że jest modlitwa „nie do odparcia”, czyli Nowenna Pompejańska. Chwyciłem się więc tej nowenny jako ostatniej deski ratunku, gdyż bardzo chciałem pomóc cioci. Zacząłem się modlić mając nadzieję na pomoc. Gdy kończyłem część dziękczynną, nie było żadnych rezultatów poprawy u cioci, jednak ostatniego dnia nowenny stał się cud. Odebrałem telefon, że ciocia już o wiele lepiej się czuje, a depresja przeszła jak ręką odjął. Wiem, że to nasza Najświętsza Matka wyjednała u swojego Syna tę łaskę zdrowia dla niej. Dodatkowo podczas nowenny uzyskałem niespodziewane łaski dla siebie, abym mógł bardziej uczciwie spojrzeć na swoje życie. Zapoczątkowałem proces zmian w moim życiu, które pozwoliłyby mi przybliżyć się bardziej do Pana Boga. Mam nadzieję, że nie zawrócę z tej drogi. (…) Dzięki Nowennie Pompejańskiej zobaczyłem, że można żyć inaczej oraz inaczej przeżywać swoją wiarę!
Właśnie zacząłem kolejną, trzecią nowennę w intencji rodziny mojego brata stryjecznego, która jest w rozsypce, a węzeł zła jest tak mocno zaciśnięty, że tylko Boża interwencja może tutaj pomóc. Wierzę jednak, że nasza kochana Matka wyjedna odpowiednie łaski dla tej rodziny. Nawet jeżeli od razu nie doświadczymy namacalnych cudów tej modlitwy, to Jezus Chrystus wie, jakie łaski na daną chwilę nam zsyła i możliwe, że poznamy je dopiero po tamtej stronie. Dlatego warto odmawiać święty Różaniec, o czym sam się przekonałem. Z Panem Bogiem!
Paweł