Apostolat Fatimy
 
Pielgrzymkowa lekcja chrześcijaństwa

Na kilka dni przed oficjalnymi uroczystościami zakończenia wielkiego jubileuszu obchodów 100-lecia Objawień Fatimskich, kolejna grupa Apostołów Fatimy udała się w podróż do portugalskiego sanktuarium. Pielgrzymi pragnęli przedstawić Matce Bożej swoje intencje, dziękować za otrzymane łaski i prosić o opiekę nad najbliższymi.

 
Była to już 26. pielgrzymka zorganizowana przez Instytut dla osób zaangażowanych w Apostolat Fatimy. Ci, którzy w niej uczestniczyli, podkreślali podwójną radość – z możliwości zobaczenia miejsc objawień Maryi oraz z tego, że ta okazja wydarzyła się właśnie w roku jubileuszowym.


Do Fatimy dotarliśmy 7 października. Po długim dniu spędzonym w podróży, udaliśmy się na wieczorną Mszę Świętą, którą sprawował nasz opiekun duchowy, ks. Adam Kurdas. Była też chwila na to, by przywitać się z Matką Bożą w Kaplicy Objawień. Wróciliśmy w to cudowne miejsce o godz. 21.30 na Różaniec i uroczystą procesję ze świecami, która z racji przypadającego odpustu Matki Bożej Różańcowej zgromadziła dziesiątki tysięcy pielgrzymów z całego świata. Niezwykle budujący był ten widok tłumu rozmodlonych wiernych, całkowicie oddanych Jezusowi i Maryi! I choć dzień ten był dla nas wyjątkowo długi i męczący, nikt nie narzekał. Wręcz przeciwnie. Z podziwem patrzyłam szczególnie na starsze osoby, które tuż przed północą z uśmiechem wracały do hotelu. Utrudzone, ale jakże szczęśliwie.

Czasu na odpoczynek było niewiele, bo nazajutrz już o 6 rano braliśmy udział w nabożeństwie w bazylice Matki Bożej Różańcowej wypełnionej po brzegi pielgrzymami z Polski.

W świątyni pochowani są Łucja oraz święci Franciszek i Hiacynta. O nich myśleliśmy tego dnia szczególnie. Odprawiając Drogę Krzyżową, wiodącą gajami oliwnymi, mijaliśmy Loca do Anjo, miejsce, gdzie dzieciom objawiał się Anioł w 1916 roku, Valinos – miejsce objawienia Matki Najświętszej w dniu 19 sierpnia 1917 roku, zwiedziliśmy też wioskę Aljustrel i domy rodzinne pastuszków. Wieczorem spotkaliśmy się na Różańcu.

Trzeciego dnia po Mszy Świętej udaliśmy się na całodzienną wycieczkę. Zwiedziliśmy przepiękne miejsca – gotycki klasztor i kościół Matki Boskiej Zwycięskiej w Batalhii i pocysterskie opactwo Santa Maria de Alcobaça. Na dłużej zatrzymaliśmy się w Nazaré – niezwykle urokliwym miasteczku położonym nad brzegiem Oceanu Atlantyckiego. Wieczorny Różaniec pozwolił nam się wyciszyć po pełnym wrażeń dniu.

Następny dzień upłynął nam w drodze… Po porannej Eucharystii i pożegnaniu z Fatimską Panią wyruszyliśmy na lotnisko w Lizbonie. I gdy wydawało się, że czeka nas prosta droga do domu, przytrafiła się nam niespodzianka. W wyniku strajku i zawieszenia lotów nad Francją, nasz wylot do Niemiec przesunął się o kilka godzin. W rezultacie spóźniliśmy się na samolot do Krakowa i spędziliśmy noc na monachijskim lotnisku. Ten czas „próby” nasi Apostołowie przeszli znakomicie. Jak się później okazało, tych kilka dodatkowych godzin pomogło jeszcze lepiej się poznać i zrozumieć.

Ten czas spędzony z Wami, Drodzy Apostołowie Fatimy, był dla mnie wielką lekcją. Lekcją chrześcijaństwa. Stworzyliście wspaniałą atmosferę, pokazaliście jak dobrymi i ciepłymi jesteście ludźmi. Mimo trosk i problemów, z którymi każdy z Was się zmaga i o których rozmawialiśmy, potraficie dzielnie iść przez życie z wiarą i nadzieją w sercu, ufając, że z Matką Bożą można przezwyciężyć każdą trudność.

Dziękuję Wam za te osobiste świadectwa. Niech Fatimska Pani ma Was w swojej opiece!


"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą!
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia… Kolejny rok, 2020, powoli odchodzi do przeszłości. Radość związana z wyczekiwaniem na przyjście Bożej Dzieciny zakłóca świadomość, że spora grupa Polaków odrzuca Boga, nienawidzi instytucji zbawczej, jaką jest Kościół Święty, a także odmawia prawa do życia dzieciom poczętym.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Jedyna taka wspólnota ... jest właśnie dla Ciebie!

Co to za wspólnota, licząca ponad 60 tys. członków, którzy wszyscy modlą się za siebie nawzajem? Duchowa rodzina pod patronatem Maryi, za którą codziennie wznoszą swoje modły siostry zakonne, a kapłan raz w miesiącu odprawia za nią Mszę Świętą? Formacja duchowa w tradycji katolickiej, której uczestnicy co roku mają szansę wziąć udział w pielgrzymce do Fatimy?
To Apostolat Fatimy. Jedyna taka wspólnota katolików w Polsce, gdzie za drobny, comiesięczny datek i codzienną modlitwę Apostołowie dostają moc duchowych korzyści, z których najważniejsza jest świadomość, że przyczyniają się do wielkiego dzieła – budzenia sumień Polaków!
Zadzwoń pod numer 12 423 44 23 i zostań Apostołem Fatimy!


Listy od Przyjaciół
 
Listy od Przyjaciół

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Pragnę podzielić się moją radością. Odmawiałam Nowenny Pompejańskie w trzech intencjach: za dwie córki oraz o rozwiązanie problemów spadkowych po zmarłym krewnym (m.in. długi zostawione przez zmarłego). Starsza córka zdała maturę (po trzech latach opóźnienia); młodsza, która dwa lata się nie uczyła, wznowiła naukę w szkole wieczorowej dla dorosłych; a długi udało nam się spłacić i rozwiązał się problem z mieszkaniem zostawionym w spadku przez zmarłego.
Modliłam się też do Świętej Rany Ramienia Jezusowego, prosiłam także o pomoc Maryję i św. Józefa. Zostałam wysłuchana! Zachęcam wszystkich do wytrwałej i ufnej modlitwy różańcowej. Najświętsza Maryja Panna nigdy nie opuści nas w potrzebie! Pozdrawiam Was serdecznie.
Renata – wierna czcicielka Maryi

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Ośmielam się na te kilka słów, płynących z pewnego mojego zaniepokojenia wywołanego komunikatem ks. bp. Marka Szkudły, który został odczytany podczas ogłoszeń duszpasterskich w dniu 11 października 2020 roku. Niepokoi mnie szczególne zwrócenie uwagi przez ks. biskupa na to, jakoby osoby przyjmujące Komunię Świętą „na rękę” były krzywdzone stwierdzeniem, że nie odnoszą się z szacunkiem do Najświętszego Sakramentu. Tymczasem z moich obserwacji wynika, że sytuacja jest wręcz odwrotna. To wierni przyjmujący Komunię Świętą do ust stają się osobami, które są marginalizowane. Muszą przyjmować Pana Jezusa w nawie bocznej, gdyż centralnie przed ołtarzem już nie ma dla nich miejsca. Teraz obawiam się, że wielu wiernych może już nie powrócić do praktyki przyjmowania Komunii Świętej do ust, tak jak mogą nie wrócić już do pozycji klęczącej podczas przyjmowania Eucharystii (tak jak nas uczono podczas Pierwszej Komunii Świętej).
Obawiam się też, że przyjmowanie Ciała Pańskiego na rękę stanie się powszechne. Mam ponadto obawy, że Ci wierni, którzy jeszcze dotąd przyjmują Komunię Świętą do ust, również poprzez niewłaściwe i krzywdzące ograniczenia (tj. rozdawanie Komunii w bocznych nawach, z tyłu kościoła, na końcu procesji itp.) mogą zacząć przyjmować Komunię na rękę. Mam jednak nadzieję i modlę się o to, żeby nigdy do tego nie doszło.
Dziękuję za wszystkie Wasze akcje. Niech łaska Boża będzie z nami wszystkimi.
Z Panem Bogiem
Marek ze Śląska

Szczęść Boże!
Moi Kochani, pragnę Wam serdecznie za wszystko podziękować! Otrzymałam od Was wiele obrazów i wiele modlitw. Zainspirowaliście mnie i dodaliście sił, by tego potencjału nie zmarnować. Dzięki Wam udało mi się w jak najlepszy sposób spożytkować otrzymane od Was materiały. Wiele nauczyłam się od Was i jestem szczęśliwa. Niech Wam Dobry Pan Bóg wynagrodzi.
Maria

Szanowny Panie Prezesie!
Z głębi serca dziękuję Panu za słowa otuchy i serdeczność. Od kilku lat jestem stałą czytelniczką „Przymierza z Maryją”, jakże wspaniałego dwumiesięcznika. Czytam to pismo „od deski do deski”, chętnie czyta je także mój mąż. Po lekturze „Przymierza” razem się modlimy… Dziękuję także za Pańskie listy – szczere i budujące. A co najważniejsze – skierowane do mnie osobiście. W życiu bywają takie chwile, że właśnie takie słowa budują i wzmacniają. Wielkie za to dzięki! Z kolei tematyka „Przymierza z Maryją” wzmacnia naszą wiarę i wiedzę religijną.
Bardzo dziękuję ponadto za wszystkie piękne rzeczy, jakie od Was otrzymuję. Jeszcze raz z głębi serca dziękuję za wszelkie dobro, jakiego zaznałam z Waszej strony. „Bóg zapłać” za to wspaniałe dzieło, podjęte przez Pana oraz za modlitwę w mojej intencji. Proszę o dalszą modlitwę.
Z wyrazami szacunku
Marianna

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowni Państwo!
Jak tylko otrzymałam od Was przesyłkę z „Aktem poświęcenia domu Matce Bożej”, nie wahałam się ani chwili, by swój dom właśnie Jej poświecić. Maryja zawsze zajmowała i nadal zajmuje bardzo ważne miejsce w moim życiu. Już jako mała dziewczynka w każde niedzielne popołudnie chodziłam z mamą i babcią do kapliczki przy szosie, gdzie – wedle przekazu wielu osób – na początku XX wieku Matka Boża ukazała się trzem dziewczynkom. Potem w tym miejscu ludzie postawili małą kapliczkę z figurą Najświętszej Dziewicy i zaczęli tu przychodzić na modlitwę. Teraz kapliczka jest zadbana i ogrodzona. Co roku, 15 sierpnia w uroczystość Matki Bożej Zielnej przybywa tu wielu wiernych, by oddać cześć Matce Wniebowziętej. Kapliczka stoi w Dolistowie na Podlasiu.
Teraz mieszkam w odległej miejscowości, ale ilekroć jadę w tamte strony, staram się odwiedzić Matkę Najświętszą, by powierzyć Jej swoje radości i smutki. Ona jest najlepszą Mamą. A ponieważ moja ziemska mama odeszła, gdy byłam jeszcze bardzo młoda, więc ze wszystkimi sprawami i problemami zwracałam się do Maryi.
Ostatnio jeździłam do Niej, gdy moją córkę i jej rodzinę dotknęła choroba wywołana koronawirusem. Przeżywaliśmy naprawdę trudne chwile, bo przebieg choroby był bardzo ciężki. Tylko nadzieja w opiekę Matki Bożej dawała mi siłę. Córka z rodziną byli uwięzieni w domu przez 6 tygodni! Codziennie modliłam się o ich zdrowie i powrót do normalnego życia. Odmawiałam Różaniec i inne modlitwy. A kiedy odmawiałam Nowennę do Matki Bożej i ufałam głęboko, że Ona nam pomoże – w ostatnim dniu Nowenny otrzymaliśmy wynik, stwierdzający koniec tej choroby!
Z gorącym sercem podpisuję „Akt poświęcenia domu Matce Bożej” i z całą rodziną oddajemy się pod Jej opiekę.
Alina

Szczęść Boże!
Serdecznie dziękuję Trójcy Przenajświętszej i Matce Bożej za to, że mój syn „odnalazł się”. Przeszedł całkowitą przemianę. A Państwu dziękuję za otuchę i wspaniałe materiały, które wzmacniają wiarę. Bóg zapłać!
Maria