Wydarzenia
 
Dlaczego Matka Boża płacze?

Polska: „Herod” ze Szpitala Bielańskiego

Fundacja Pro-Prawo do życia ogłosiła wyniki plebiscytu „Herod 2017”. Nominowani do tego niechlubnego tytułu zostali ludzie, którzy decydują o tym, że w zarządzanych przezeń placówkach medycznych zabijane są dzieci w łonach matek. „Zwycięzcą” został Romuald Dębski – ordynator ginekologii Szpitala Bielańskiego w Warszawie, w którym w 2016 roku wykonano 115 aborcji (to ponad 10 procent aborcji dokonywanych w całym kraju). U 52 dzieci przyczyną odebrania im życia było podejrzenie zespołu Downa. U trzech innych – zespołu Turnera. – To właśnie aborter Dębski w 2016 roku był jednym z głównych filarów czarnych protestów. Wygłaszając kłamstwa na temat projektu i podpierając je swoim medycznym autorytetem, w krótkim czasie dotarł do setek tysięcy osób – wskazała Fundacja, która przygotowała film dementujący tezy Dębskiego. Obejrzało go ponad pół miliona osób.

 
Pakistan: Tragiczne losy Asii Bibi

Dziewiąte już Boże Narodzenie w celi śmierci przeżyła w roku 2017 Asia Bibi, pakistańska chrześcijanka. Warunki, w jakich Asia Bibi czeka na wykonanie kary śmierci (bądź ułaskawienie pod naciskiem światowej opinii publicznej), są dramatyczne. Kobieta od początku przebywa w izolatce bez okien, zlewu i toalety. Pomieszczenie nie ma również wentylacji, więźniarka cierpi z powodu zaduchu i komarów. Cela jest ciasna, o szerokości wyciągniętych ramion.

Asia Bibi trafiła do więzienia w 2009 roku, po tym jak w sporze z muzułmańską sąsiadką miała powiedzieć: Wyznaję moją religię i wierzę w Jezusa Chrystusa, który umarł na krzyżu, aby zbawić ludzkość. A cóż uczynił twój prorok Mahomet, aby zbawić ludzkość? Rok później została za to skazana na śmierć przez powieszenie. Tuż przed świętami 46-letnia Asia Bibi mogła się spotkać z najbliższymi. Z ich świadectw wynika, że zachowała silną wiarę i pogodę ducha. Sama pocieszała swoje córki i umacniała je wierze. Zapewniała je, że w całej tej bolesnej historii Opatrzność wytycza swoją drogę. Zaapelowała też do papieża i wszystkich chrześcijan na świecie o modlitwę w jej intencji.
 

Świat: Męczeństwo misjonarzy w 2017 roku

Trzynastu księży, zakonnik, siostra zakonna oraz ośmioro świeckich – to tragiczny bilans mordów na katolickich misjonarzach w różnych częściach świata w roku 2017. Zabójstwa misjonarzy to jednak tylko wierzchołek góry lodowej, jaką są prześladowania, których ofiarą pada wielu duszpasterzy i zwykłych katolików na całym świecie.

 
Watykan: Próba profanacji szopki

Aktywistka skrajnie feministycznej grupy Femen próbowała ukraść z szopki ustawionej na placu św. Piotra w Rzymie figurkę Dzieciątka Jezus. Półnaga ekstremistka została zatrzymana przez policję. Feministka przeskoczyła przez barierki i udała się w stronę watykańskiej szopki. Wykrzykiwała przy tym hasło „Bóg jest kobietą”. Podobny napis widniał na jej plecach. Do gorszących scen doszło na placu Świętego Piotra dwie godziny przed rozpoczęciem głównych uroczystości bożonarodzeniowych.
 

Niemcy: Gimnazjum bez Bożego Narodzenia

W gimnazjum w niemieckim Lüneburgu doszło do skandalu komentowanego w całym kraju. Media podały, że po skardze muzułmanki, która nie chciała słuchać śpiewania kolęd, kierownictwo placówki zdecydowało o anulowaniu obchodów Bożego Narodzenia. Lokalna gazeta poinformowała, że już dwa tygodnie przed nagłośnieniem sprawy w szkole śpiewano wyłącznie piosenki o wydźwięku ogólnie „świątecznym”, ale bynajmniej nie chrześcijańskim.
 

Chiny: Katolicka świątynia zrównana z ziemią

Jedyny kościół katolicki w wiosce Zhifang niedaleko miasta Xi’an w prowincji Shaanxi został zburzony przez władze bez podania jakichkolwiek powodów. Świątynię zbudowano 18 lat temu za zgodą urzędu ds. wyznań. Od 1999 roku skromna świątynia była nieprzerwanie użytkowana przez wiernych bez żadnych zastrzeżeń ze strony władz.

Mimo to, bez jakichkolwiek konsultacji z wiernymi, władze ogłosiły 20 grudnia informację o likwidacji kościoła, zaś 27 grudnia przystąpiły do jego burzenia. Najpierw zniszczono krzyż, potem usunięto stacje Drogi Krzyżowej, w końcu ciężarówką wywieziono paramenty liturgiczne i ławki. Przed burzeniem murów i w jego trakcie wiernym nie pozwolono nawet zbliżyć się do kościoła ani też zabrać rzeczy znajdujących się w zakrystii.
 

Strasburg: Skandaliczny wyrok Trybunału

Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) w wyroku z 14 grudnia 2017 roku – dotyczącego skargi włoskich homoseksualistów, którym władze tego kraju odmówiły rejestracji ich związków jako „małżeństw” – wskazał, że „homoseksualny, stabilny związek” mieści się w granicach pojęcia „życia rodzinnego”, a prawo do małżeństwa nie ogranicza się do osób odmiennej płci. Chociaż w wyroku podkreślono, że państwa Rady Europy nie mają obowiązku równouprawnienia związków homoseksualnych z małżeństwami, to wspomniany wyrok ETPC należy uznać za kolejny skandaliczny przejaw osłabiania prawnych gwarancji ochrony tożsamości małżeństwa i rodziny.
 

Hiszpania: Lewacka prowokacja

Rządząca stolicą Hiszpanii skrajna lewica zdecydowała o zastąpieniu tradycyjnego Orszaku Trzech Króli, jaki ma miejsce corocznie w dzielnicy Vallecas, defiladą „trzech królowych”, organizowaną przez lobby – najogólniej rzecz ujmując – środowisk homoseksualnych.

 

Prosimy o modlitwę „Ojcze Nasz” i „Zdrowaś Maryjo…” w intencji wynagrodzenia Panu Jezusowi i Jego Matce za każde skandaliczne i gorszące wydarzenie oraz za prześladowanych chrześcijan.


"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
Kościół wobec zarazy
Panika związana z tzw. pandemią koronawirusa ogarnęła cały świat. Groza miesza się z ironią. Grozę wywoływały i chyba jeszcze ciągle wywołują informacje o śmierci zakażonych, zdjęcia trumien masowo wywożonych z prosektoriów przez ciężarówki… Ironię zaś wzbudzają: brak konsekwencji rządzących w podejmowanych działaniach prewencyjnych, zalew sprzecznych informacji i spiskowych teorii. Łatwo się w tym wszystkim zagubić. Zresztą ojcu kłamstwa zależy na tym, byśmy czuli się pogubieni, opuszczeni i osamotnieni – bez żadnej nadziei…

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
Listy od Przyjaciół
 
Listy od Przyjaciół

Szczęść Boże!

Chciałbym przekazać Państwu krótkie świadectwo. Jesteśmy z żoną w sakramentalnym związku małżeńskim już od 37 lat. Mamy dwie córki i 3-letniego wnuczka. Starsza córka mieszka za granicą, młodsza – tutaj z mężem i dzieckiem. Moja żona jest niepełnosprawna i niewidoma. Porusza się na wózku inwalidzkim. Ja jestem po trzech poważnych wypadkach. W roku 2006 spadły na mnie 24 palety. Miałem złamaną miednicę w pięciu miejscach i uszkodzone biodro. Leżałem w szpitalu dwa tygodnie. Później przywieźli mnie do domu, gdzie miałem spędzić w łóżku kolejne tygodnie. Po siedmiu dniach uratował mnie jednak bł. ks. Wincenty Frelichowski. Jego relikwie mamy w domu. Po wytrwałej modlitwie za wstawiennictwem błogosławionego Wincentego nagle udało mi się po kilku dniach wstać z łóżka. Lekarze nie dawali mi wcześniej szansy na pełne wyzdrowienie, ale jednak stało się inaczej. Po prostu pewnego dnia ks. Wincenty powiedział do mnie: „Wstań i chodź”. I chodzę do dziś i opiekuję się żoną, choć nieraz jest bardzo ciężko. Cieszę się jednak, że wraz z żoną możemy wspierać Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi. Prosimy o modlitwę za całą naszą rodzinę. Szczególnie za nasze zdrowie. Zostańcie z Bogiem.

Wacław z żoną Marią

 

 

Szanowna Redakcjo!

Jestem niesamowicie zbudowana Waszą działalnością. Przesyłane materiały bardzo sobie cenię. Czytam „Przymierze z Maryją”. Treściami dzielę się z najbliższymi. Moja rodzina jest wierna przykazaniom Bożym i kościelnym. Taka postawa jest budująca – dodaje siły i wiary do niesienia krzyża dnia codziennego.

W ostatnim czasie, pod koniec roku 2019, przeżywaliśmy trudne chwile, zresztą to trwa nadal. U mojego męża Jana wykryto raka jelita grubego. Badania, operacja, pobyt w szpitalu…

Można było to wszystko przyjąć, wytrzymać i działać tylko dzięki modlitwie do Boga, o którą prosiliśmy i nadal prosimy naszych znajomych i bliskich. Uczestnictwo we Mszy Świętej, odmawianie Koronki do Bożego Miłosierdzia w kaplicy szpitala zakonu bonifratrów przed cudownym obrazem Matki Bożej Uzdrowienia Chorych pomagały w tych trudnych chwilach. Pisząc o tym, pragnę podkreślić, że dzięki modlitwie, zaufaniu Opatrzności i Miłosierdziu Bożemu, mogliśmy przyjmować te wszystkie bolesne wydarzenia ze spokojem, powierzając również lekarzy opiece Ducha Świętego.

Teraz jesteśmy z mężem już razem, wspieramy się nawzajem i ufamy Bogu, że udźwigniemy ten krzyż. Prosimy o modlitwę.

Janina

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowni Państwo

Pragnę podziękować za wszystkie pamiątki i upominki, które od Was otrzymuję. Chciałabym też podzielić się z Państwem świadectwem wyjścia z nałogu alkoholowego mojego syna Mariusza, który zmagał się z tym problemem przez trzy lata. Żona odeszła od niego, wyprowadzając się z dwojgiem dzieci do swojej matki. A ja codziennie modliłam się na różańcu o jego nawrócenie. Prosiłam Matkę Bożą i św. Ojca Pio o wstawiennictwo. Prosiłam Pana Jezusa o dar nawrócenia mojego syna. I stał się cud. Syn zachorował. Miał poważną operację głowy – usunięcia guza i krwiaka pod czaszką. Operacja się udała. A syn, gdy wychodził ze szpitala, powiedział: „Mamo, już nigdy nie zobaczysz mnie pijanego”. I dotrzymuje obietnicy. Od tego czasu minęło sześć lat i przez ten okres nie pił żadnego alkoholu. Założył firmę transportową, żona z dziećmi wróciła do domu. Obecnie mieszkają razem.

Dziękowałam i nadal dziękuję Panu Jezusowi, jak również Matce Najświętszej i św. Ojcu Pio, że mnie wysłuchali i uzdrowili mojego syna z tej choroby.

Napisałam te słowa, bo chcę podzielić się świadectwem, że dzięki mocnej wierze i modlitwie możemy otrzymać łaskę o którą prosimy. Szczęść Wam Boże. Życzę zdrowia i wszelkich łask.

Krystyna z Łódzkiego

 

 

Szczęść Boże!

Szanowna Redakcjo

Pragnę podzielić się z Państwem świadectwem. Urodziłam się w wielodzietnej, katolickiej, robotniczej rodzinie na wsi. Gdy miałam 6 lat, zostałam osierocona wraz z siedmiorgiem rodzeństwa, ponieważ zmarła nam mama. Tatuś dawał nam bardzo dobry przykład, wychowywał nas bardzo religijnie: prowadził do kościoła i uczył codziennej modlitwy.

Młodo wyszłam za mąż i urodziłam troje dzieci. Moje małżeństwo nie było jednak szczęśliwe, ponieważ mąż nadużywał alkoholu i znęcał się nade mną i nad dziećmi. Pomimo tego nigdy nie straciłam wiary w Boga. Wierzyłam, że zawsze jest ze mną i pozwala mi wytrwać. Każdego wieczoru klękaliśmy razem z dziećmi i modliliśmy się gorąco. Gdy dzieci usamodzielniły się i założyły własne rodziny, postanowiłam wyjechać do Grecji. W tym czasie mieszkał tam i pracował mój syn. Przez jakiś czas mieszkaliśmy razem, ale syn zachorował i zmarł.

Od znajomych dowiedziałam się, że w naszej parafii organizowane są spotkania ewangelizacyjne. Zdecydowałam, że i ja będę na nie uczęszczać. Tutaj bardzo uspokoiłam się wewnętrznie i doświadczyłam ogromnej duchowej radości. Brałam udział w rekolekcjach. Przez dwa lata, przed tym wspaniałym duchowym doświadczeniem, cierpiałam bardzo na ból prawej ręki, która mi drętwiała i traciłam w niej czucie. Wiele razy jeździłam do lekarzy, ale pomimo iż brałam leki, ból nie ustępował. Tego dnia modliliśmy się przed Najświętszym Sakramentem i w pewnym momencie odczułam drganie tej chorej ręki. Uświadomiłam sobie, że ból ustąpił. Od tego czasu upłynęło już 6 lat, a moja ręka jest zdrowa.

Dziękuję Ci, Panie Jezu, za to uzdrowienie. Dziękuję Ci też za to, że dałeś mi łaskę wytrwania i cierpliwości w czasie, gdy zmarł mój syn. Za wiarę i siłę w ciężkich chwilach mojego życia, dziękuję Panie Jezu. Wierzę w Ciebie, Boże żywy!

Anna z Żywca

 

 

Szanowny Panie Prezesie

Z całego serca dziękuję za modlitwę oraz wszystkie życzenia i upominki, Niech Pan Bóg i Matka Najświętsza mają w Swojej opiece Pana i wszystkich pracowników Stowarzyszenia. Niech obdarzą Was zdrowiem i wszelkimi łaskami. Bóg zapłać za wszystko i Szczęść Boże!

Janina