Temat numeru
 
Niepokalanie Poczęta

150 lat od ogłoszenia dogmatu

150 lat temu wspaniała wiadomość przepełniła radością rzesze katolików na całym świecie: wiadomość o ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny.

Błogosławiony papież Pius IX, opierając się na Piśmie Świętym i na ciągłym świadectwie Tradycji (podania ustne przekazywane z pokolenia na pokolenie) oraz na mocy nieomylnego Magisterium Kościoła, ogłosił jako objawienie Boże, że Najświętsza Maryja Panna była całkowicie wolna od grzechu pierworodnego, od pierwszej chwili Jej poczęcia, jak jest to zapisane w Bulli Ineffabilis Deus, z 8 grudnia 1854 roku.

 

Deklaracja ta nabrała specjalnego splendoru, ponieważ była nie tylko na chwałę Matki Bożej i Kościoła świętego, była również triumfem nad liberalizmem i sceptycyzmem, które niszczyły Cywilizację Chrześcijańską, znieważając Zastępcę Chrystusa na Ziemi i prawa Stolicy Apostolskiej w połowie XIX wieku. Był to okres, kiedy różnymi częściami świata wstrząsały rewolucje antykatolickie rozpętywane przede wszystkim przez zwolenników racjonalizmu, naturalizmu i anarchizmu - wrogów Kościoła potępionych przez papieża w różnych dokumentach.

 

Entuzjazm związany z wydarzeniem był ogromny i miał szeroki oddźwięk wśród katolików na całej Ziemi, ponieważ niepowtarzalny przywilej Niepokalanego Poczęcia - w który niezliczeni święci, teologowie i wierni wierzyli zawsze od początków chrześcijaństwa przez wszystkie wieki - wreszcie został ogłoszony jako prawda Wiary.

 

Do tego błogosławionego dnia świat katolicki był już przygotowany. Najświętsza Maryja Panna, Ona sama, poczyniła takie przygotowanie: w roku 1830 poleciła świętej Katarzynie Labouré, aby rozpowszechniła Cudowny Medalik, zawierający wezwanie znane na całym świecie: O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy!.

Niezwykłe potwierdzenie dogmatu o Niepokalanej

Cztery lata po ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu, dnia 25 marca 1858 roku w Lourdes, Matka Boża potwierdza tę prawdę Wiary. Kiedy mała wizjonerka, święta Bernadetta Soubirous, zapytała Ją, kim jest, Matka Boża, rozłożyła ramiona - tak, jak na Cudownym Medaliku - a następnie złączyła ręce na wysokości serca i odpowiedziała: Ja jestem Niepokalane Poczęcie!

 

A już w nieszczęsnym XX wieku, w Fatimie, Najświętsza Maryja Panna dla ocalenia i nawrócenia ludzkości poleciła nabożeństwo do swojego Niepokalanego Serca. Jest oczywiste, że takie nawrócenie nie miało miejsca, dlatego na ludzkość spadają kary zapowiedziane przez Nią w 1917 roku. Ale Matka Boża obiecała również wówczas: W końcu moje Niepokalane Serce zatriumfuje!. Było to jeszcze jedno wielkie potwierdzenie dogmatu ogłoszonego przez błogosławionego papieża Piusa IX w XIX wieku.

Aby lepiej zrozumieć dogmat

On z jednego [człowieka] wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi (Dz. Apost. 17, 26).
Nasi pierwsi rodzice, Adam i Ewa zostali stworzeni na obraz i podobieństwo [Boga] (Rdz 1, 26), w stanie łaski i niewinności, sprawiedliwości i świętości; otrzymali dar nieśmiertelności; żyli doskonale szczęśliwi w ziemskim raju i w pełni łaski uczestniczyli w naturze Boskiej. Ale przez nieposłuszeństwo okazane Stworzycielowi, słuchając piekielnego węża, stali się niewolnikami szatana. W wyniku swojego grzechu buntownicy zostali wygnani z raju i stracili dary nadprzyrodzone, które posiadali; z istot bliskich aniołom zmienili się w istoty poddane upadłemu ciału; stali się podatni na wszystkie choroby, nędzę i śmierć. W konsekwencji wszyscy ich potomkowie zostali splamieni, odziedziczyli wszystkie skutki grzechu pierworodnego, z którymi my wszyscy się rodzimy.

Bóg mógł opuścić ludzkość w tym grzesznym stanie, ale w swoim nieskończonym miłosierdziu chciał ocalić ludzi. Zapowiedział szatanowi pod postacią przeklętego węża: Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie [szatanem] i niewiastę [Najświętszą Maryją Panną], pomiędzy potomstwo twoje [ludzie źli] a potomstwo jej [Jezus Chrystus i ludzie dobrzy]: Ona zmiażdży ci głowę (Rdz 3, 15).

Arcydzieło Boga, najczystsza Matka Zbawiciela

Aby dokonało się zbawienie rodzaju ludzkiego, konieczne było odkupienie. W jaki sposób? Poprzez Wcielenie Syna Bożego Jednorodzonego, drugiej Osoby Trójcy Świętej, który zstąpił na Ziemię, aby odkupić grzech, cierpieć na krzyżu za ludzi i zbawić ich swoim poświęceniem. Przez dzieło Ducha Świętego wypełniła się tajemnica Wcielenia Słowa Bożego, naszego Pana Jezusa Chrystusa.

 

Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami (Mt 1, 22-23) - obwieścił tę tajemnicę prorok Izajasz, siedem wieków przed jej wypełnieniem.
Kim jest ta, która wstaje jak wyłaniająca się jutrzenka, piękna jak księżyc, lśniąca jak słońce, straszna jak wojsko ustawione w szeregu do bitwy? (Cant. 6, 9).

 

Egzegeci interpretują ten tekst jako narodzenie Najświętszej Maryi Panny, która jak jutrzenka zwiastuje narodziny słońca - słońca Sprawiedliwości, Zbawcy rodzaju ludzkiego, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia.

 

Matka Boża, arcydzieło stworzenia jest antytezą Ewy. Kościół uczy, że zły czyn Ewy, związanej z Adamem - przyczyna upadku ludzkości - został odkupiony przez Matkę Bożą, nową Ewę, związaną z naszym Panem Jezusem Chrystusem, nowym Adamem.

Wolna od jakiejkolwiek skazy

Czyż nie było przejawem najwyższej mądrości to, że Ona jako Matka Boga została poczęta bez skazy? Czyż nie było właściwym, aby - w przeciwieństwie do wszystkich ludzi, którzy bez wyjątku przychodzą na świat w grzechu pierworodnym - Ona była jedynym wyjątkiem?

 

- Tak, oczywiście, dla Boga nie ma nic niemożliwego. Byłoby czymś niewłaściwym, gdyby Matka Słowa Bożego była, chociażby zaledwie przez chwilę, skalana grzechem pierworodnym, a co za tym idzie ujarzmiona przez szatana. Gdyby była dotknięta grzechem pierworodnym, bez własnej winy stałaby się poddana szatańskim wpływom.
- Ale jeśli nasz Pan Jezus Chrystus zstąpił na ziemię, aby zbawić wszystkich ludzi, jak wskazuje dogmat o Powszechnym Zbawieniu, w jakiej sytuacji znajduje się Matka Boża? Czy Jej to nie dotyczy? Czy nie potrzebuje Zbawienia?
- Potuit, decuit, ergo fecit (Bóg mógł to zrobić, należało to zrobić, a więc to uczynił). Tym słynnym aksjomatem, błogosławiony franciszkanin Jan Duns Szkot (1265-1308), zakończył swoje wystąpienie w obronie Niepokalanego Poczęcia na Uniwersytecie w Paryżu. Streszczenie powodów przywileju Najświętszej Maryi Panny w powyższej sentencji zostało uznane za wspaniałe osiągnięcie. Wszechmogący Bóg mógł stworzyć Najświętszą Dziewicę wolną od grzechu. Z pewnością chciał tego, ponieważ najwyższa godność Tej, która miała być Matką Boskiego Zbawiciela, wymagała, aby była Ona bez skazy; dlatego On przyznał Jej ten przywilej - i oto mamy niepowtarzalny przywilej Niepokalanego Poczęcia.

Niepokalana zapowiedzią zasług Boskiego Zbawiciela

Jeśli chodzi o Powszechne Zbawienie wszystkich ludzi, Kościół święty naucza, że Najświętsza Maryja Panna została uchroniona od grzechu pierworodnego jako zapowiedź przyszłych zasług Życia, Męki i Śmierci naszego Pana Jezusa Chrystusa. On Ją przedzbawił od pierwszego momentu Jej istnienia i, dzięki owocom Zbawienia, została Ona stworzona w stanie pierwotnej niewinności.

 

Będąc poczętą bez grzechu pierworodnego, Matka Boża została również uchroniona przed jakąkolwiek żądzą (przed jakąkolwiek tendencją do czynienia zła), która jest konsekwencją skazy pozostawionej przez grzech pierworodny.


Niemożliwe do uwierzenia jest, aby Bóg Ojciec Wszechmogący, mogąc stworzyć istotę doskonale świętą i w pełni niewinną, nie zrobił użytku ze swojej władzy na korzyść Matki swojego Boskiego Syna.
Słynny kaznodzieja, święty Bernardyn ze Sieny (1380-1444), podaje nam wymowny przykład:
Żaden inny syn nie może wybrać swojej Matki. Ale gdyby któryś z nich miał taki wybór, który z nich, mogąc mieć za Matkę królową, chciałby niewolnicę? Lub, mogąc mieć Matkę szlachetną, chciałby nikczemną? Lub, mogąc mieć Matkę przyjaciółkę Boga, chciałby nieprzyjaciółkę? A więc Syn Boży, i tylko On jeden, może wybrać dla siebie matkę, która mu się spodoba. Oczywiście należy przyjąć za pewnik, że wybrał Matkę odpowiednią dla Boga. Najczystszemu Bogu należy się Matka wolna od jakiejkolwiek winy. Dlatego uczynił Ją Niepokalaną.

Oscar Vidal


Bł. Pius IX
Papież Niepokalanego Poczęcia


Wydarzenia poprzedzające ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu, które będą po kres wieków wspominane jako najbardziej chlubny dzień w historii: fragmenty dzieła Pius IX autorstwa prof. Roberto De Mattei.

Ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu

 

Piątek, 8 grudnia 1854 roku. Od godziny szóstej rano drzwi bazyliki Świętego Piotra były otwarte, a o ósmej bazylika była już wypełniona ludźmi. W Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie było zgromadzonych 53 kardynałów, 43 arcybiskupów i 99 biskupów przybyłych z całego świata, miała swój początek wielka procesja liturgiczna, która skierowała się w stronę Konfesji w Bazylice Watykańskiej, gdzie Pius IX celebrował uroczystą Mszę.
Po wygłoszeniu Ewangelii po łacinie i greką, kardynał Macchi, dziekan Kolegium Kardynalskiego, w asyście najstarszego członka episkopatu łacińskiego, arcybiskupa greckiego i arcybiskupa ormiańskiego, padł na kolana u stóp papieża i błagał go po łacinie głosem zadziwiająco silnym, jak na osobę 85-letnią, o ogłoszenie dogmatu które wywoła radość w Niebie i najwyższy entuzjazm na całej Ziemi.

Po zaintonowaniu Veni Creator, papież zasiadł na tronie, z tiarą na głowie i zaczął czytać tonem poważnym, głosem silnym i uroczystym definicję dogmatu.


***


Od chwili, kiedy kardynał dziekan wygłosił prośbę o ogłoszenie dogmatu do momentu odśpiewania Te Deum po Mszy Świętej, na sygnał dany przez wystrzał armatni w Zamku Sant´Angelo - przez całą godzinę, od 11 do południa - wszystkie dzwony kościołów rzymskich biły świątecznie, aby uczcić ten dzień, który, jak pisze Mons. Campana, będzie po kres wieków wspominany jako jeden z najbardziej chwalebnych w historii. [...] Znaczenie tego wydarzenia nie może umknąć niczyjej uwadze. Było to uroczyste potwierdzenie żywotności Kościoła w chwili, kiedy rozpasani niewierni chełpili się, że już prawie zniszczyli Kościół 1.
Wszyscy obecni potwierdzili, że w chwili ogłoszenia dogmatu oblicze Piusa IX skąpane we łzach, rozświetlił snop światła, który zstępował z wysokości 2. Mons. Piolanti, który zbadał świadectwa składane przez obecnych tam wiernych, potwierdza, w świetle swojego długiego pobytu w Bazylice Watykańskiej, że w żadnym okresie roku, a tym bardziej w grudniu, nie jest możliwe, aby promień słońca wchodził przez któreś z okien i oświetlał jakąkolwiek część absydy, w której znajdował się Pius IX 3, i zgadza się z opisem Matki Giulii Filippani od Sióstr Najświętszego Serca Jezusa, obecnej w chwili ogłoszenia dogmatu, według której niemożliwe jest opisać w sposób naturalny wyjątkowy blask, który oświetlił oblicze Piusa IX i całą absydę: Przyczyny tego światła - stwierdza ona - wszyscy upatrywali nadprzyrodzoności 4.

 

Pewna zakonnica zapytała kiedyś papieża, co czuł w chwili ogłoszenia dogmatu, a sam Pius IX wyraził to, co działo się w jego duszy przy tamtej okazji: To, czego doświadczyłem i co poznałem, ogłaszając ten dogmat, jest tak wielkie, że żadne ludzkie słowa tego nie wyrażą. Kiedy zacząłem obwieszczać dekret dotyczący dogmatu, obawiałem się, że mój głos będzie zbyt słaby, aby usłyszał go niezmierzony tłum (50 tysięcy osób), który tłoczył się w Bazylice Watykańskiej. Ale kiedy doszedłem do formuły zdefiniowania dogmatu, Bóg nadał głosowi swojego Zastępcy taką moc i siłę nadprzyrodzoną tak wielką, że rozbrzmiewał w całej Bazylice. Byłem tak wzruszony tą pomocą Bożą, że musiałem wstrzymać na chwilę przemówienie, aby dać upust łzom. Poza tym, kiedy Bóg obwieszczał dogmat ustami swojego Zastępcy, objawił mojej duszy poznanie tak przejrzyste i tak ogromne niezrównanej czystości Najświętszej Maryi Panny, że jak w przepaści zatraciłem się w głębi tego poznania, którego żadne słowa nie są w stanie opisać, a moją duszę wypełniła niewypowiedziana rozkosz, rozkosz, która nie jest z tego świata i można jej doświadczyć jedynie w niebie. Żadne szczęście, żadna radość ziemska nie jest w stanie dać nawet namiastki tej rozkoszy; i nie obawiam się stwierdzić, że Zastępca Jezusa Chrystusa potrzebował specjalnej łaski, aby nie umrzeć ze szczęścia pod wrażeniem tego poznania i tego uczucia nieporównywalnego piękna Niepokalanej Maryi 5. Ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu wzbudziło nadzwyczajny entuzjazm w świecie katolickim i dało świadectwo żywotności wiary katolickiej w wieku ataku racjonalizmu i naturalizmu. Po ogłoszeniu przez Sobór w Efezie boskiego macierzyństwa Maryi - pisze dalej teolog Campana - historia nie zarejestrowała innego wydarzenia, które wzbudziłoby tak żywy entuzjazm dla Królowej Niebios, jak ogłoszenie Jej całkowitego braku skazy 6. Między licznymi pamiątkami z uroczystego ogłoszenia dogmatu, które przetrwały aż do dzisiejszych czasów, jest również kolumna Niepokalanej na Placu Hiszpańskim w Rzymie, odsłonięta 18 grudnia 1856 roku i pobłogosławiona przez Piusa IX 8 września 1857 roku. [...]

Walka pomiędzy potomstwem Maryi a potomstwem węża

Pierwsze wielkie dzieło pontyfikatu Piusa IX - ogłoszenie dogmatu o Niepokalanej - jest czymś o wiele większym niż tylko publicznym wyrażeniem tej głębokiej pobożności w stosunku do Matki Bożej, która od dziecka cechowała duchowość Giovanniego Marii Mastai Ferretti. Przedstawia on swoje głębokie przeświadczenie o istnieniu związku pomiędzy Matką Boga, a wydarzeniami historycznymi, a w szczególności znaczenia przywileju Jej Niepokalanego Poczęcia jako antidotum na współczesne błędy, których podstawą jest właśnie negowanie faktu grzechu pierworodnego.

Fundamentem tego przywileju maryjnego jest absolutna opozycja istniejąca pomiędzy Bogiem a grzechem. Człowiekowi poczętemu w grzechu przeciwstawia się Maryja, poczęta bez grzechu. To właśnie Maryi ze względu na Jej Niepokalane Poczęcie dane jest zwyciężyć zło, błędy i herezje, które rodzą się i rozwijają na świecie, jako konsekwencja grzechu. O Maryi Kościół śpiewa pieśń pochwalną: Cunctas haereses sola interemisti in universo mundo 7. Przywilej Niepokalanej należy rozważać nie w sposób abstrakcyjny czy statyczny, ale w ujęciu historycznym i społecznym. Niepokalana nie jest tak naprawdę postacią odizolowaną od innych istot ludzkich, które były, są i będą: Cała historia ludzkości jest oświetlona i uszlachetniona przez tę znamienitą istotę, jedyną, która w swojej doskonałości ustępuje jedynie Bogu.8 [...]

prof. Roberto de Mattei


(*) Fragmenty książki Roberto De Mattei, Pio IX, Livraria Editora Civilizaçăo, Porto, ss. 191 do 213. 1. E. Campana, Maria nel dogma cattolico, ss. 598-599.
2. Op. cit., ss. 24, 129, 503, 1004, etc.
3. A. Piolanti, L´Immacolata Stella del Pontificato di Pio IX, w: Pio IX, 1 (styczeń-kwiecień, 1988), s. 42.
4. Op. cit., s. 129.
5. Cfr. V. Sardi, op. cit., II, ss. 428-430; Op. cit., ss. 24-25.
6. E. Campana, op. cit., s. 600.
7. Wspomnienie na Święto NMP, poranne, ant. 7.
8. Luigi Bogliolo, Pio IX e l´Immacolata, w piśmie "Pio IX" 3, (Wrzesień-Grudzień, 1982), s. 326.


"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
Cud Wniebowzięcia
Miesiące wakacyjne pomagają nam rozwijać naszą katolicką pobożność, wszak lipiec to w Kościele miesiąc poświęcony Krwi naszego Zbawiciela, zaś punktem kulminacyjnym sierpnia jest uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Spotkanie Apostołów Fatimy w Zawoi
Janusz Komenda

W dniach 9-12 maja w Centrum Szkoleniowo-Konferencyjnym w Zawoi odbyło się spotkanie Apostołów Fatimy. Program obejmował pielgrzymki do Zakopanego, Wadowic i Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej. W spotkaniu wzięło udział sześciu Apostołów Fatimy z osobami towarzyszącymi.

Pierwszego dnia po zakwaterowaniu i kolacji uczestnicy spotkania wspólnie odmówili w kaplicy Różaniec, a następnie w sali konferencyjnej mieli okazję przedstawić się i powiedzieć parę słów o sobie.

Nazajutrz przed południem odbyła się projekcja filmu o objawieniach w Fatimie. Po seansie Apostołowie udali się do Zakopanego na Mszę Świętą do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach.

Po południu zwiedzili kościół Matki Bożej Częstochowskiej, Cmentarz Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku, kaplicę pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa na Jaszczurówce oraz mogli zobaczyć najstarszy w Zakopanem kościół pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty. Ostatnią atrakcją tego dnia był wyjazd kolejką linową na Gubałówkę. Wracając do Zawoi, Apostołowie odśpiewali litanię loretańską, a po kolacji odmówili wspólnie Różaniec.

W środę tuż po śniadaniu członkowie Apostolatu udali się do Wadowic. Pobyt w rodzinnym mieście Karola Wojtyły rozpoczął się od zwiedzania bliskich mu miejsc: bazyliki, gimnazjum oraz sanktuarium św. Józefa. O godz. 12.00 Apostołowie wzięli udział we Mszy Świętej w bazylice wadowickiej.

Po Mszy grupa udała się do Kalwarii Zebrzydowskiej, aby pomodlić się przed cudownym obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem. Pątnicy zobaczyli także miejsca, w których przebywał Jan Paweł II podczas pobytu w tamtejszym sanktuarium pasyjno-maryjnym oraz makietę przedstawiającą kalwaryjskie dróżki Pana Jezusa i Matki Bożej.

Po powrocie do Zawoi odbyło się spotkanie z prezesem Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej Ks. Piotra Skargi, Sławomirem Olejniczakiem. Dziękując za przybycie, wsparcie i zaangażowanie oraz przypominając inicjatywy podjęte przez Stowarzyszenie na przestrzeni już ponad 20 lat, prezes Olejniczak powiedział m.in.: Udało nam się zgromadzić w Apostolacie Fatimy niemal 60 tysięcy ludzi, a regularnie z nami koresponduje ok. 250 tysięcy osób. To duża rzesza wiernych, którzy mogą oddziaływać w swoich środowiskach i przypominać naszym rodakom o tym, co jest najważniejsze. Chciałem Państwu życzyć przede wszystkim opieki Bożej, światła Ducha Świętego, wsparcia od Matki Najświętszej, która jest naszą opiekunką i która zapowiedziała w Fatimie, że w końcu Jej Niepokalane Serce zatriumfuje!


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szanowna Redakcjo!
Chciałabym bardzo gorąco podziękować Państwu za wszystkie publikacje i dewocjonalia, które od Was otrzymuję. Serdeczne Bóg zapłać!
Jestem bardzo zadowolona z lektury „Przymierza z Maryją” ze względu na ciekawe i wzruszające artykuły w dziale „Rodzina”, jak również piękne opisy sanktuariów Matki Bożej. Z wielkim zainteresowaniem czytam teksty w dziale „Historia”, ponadto „Środowiska-Zwyczaje-Cywilizacje”. Właściwie mogłabym wymienić każdy z działów, gdyż lektura tego pisma daje mi wsparcie duchowe, wzbogacając moją wiarę. Dzięki tej lekturze odczuwam też wiele radości.
Jestem bardzo szczęśliwa, otrzymując od Was wsparcie modlitewne. Także przynależność do Apostolatu Fatimy jest dla mnie bardzo ważna i jako członkini tej wielkiej duchowej rodziny Apostołów Fatimy nadal będę wspierać Waszą działalność.
Dziękuję za wszystkie modlitwy za mnie i za moją rodzinę. A wszystkim osobom związanym ze Stowarzyszeniem Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi, serdecznie dziękuję, życząc sukcesów w dalszej pracy i dalszej Misji.
Niech Matka Boża Fatimska ma Was w Swojej opiece!
Krystyna


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowny Panie Prezesie! Dziękuję za słowa uznania, za to, że docenia Pan moje wsparcie i zaangażowanie na rzecz Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Wiem, że Stowarzyszenie robi co może, by budzić sumienia Polaków, aby nasi rodacy wrócili do Boga. Doceniam ciężką pracę w tej materii. Nadmieniam, że od wielu lat propaguję Pięć Pierwszych Sobót, jak również Pierwsze Piątki – wynagradzające Najświętszym Sercom Pana Jezusa i Maryi za grzechy Je obrażające.
Od lat prowadzę w naszej parafii apostolat Legionu Maryi. Dziękuję za wszystkie materiały ewangelizacyjne, dyplomy itp., które przez te lata od Was otrzymałam. Jeżeli moje skromne fundusze pomagają w krzewieniu świadomości Polaków, to chwała Bogu i Maryi.
Aby Maryja była bardziej znana i miłowana, a Jej wezwanie z Fatimy przyjął i wypełnił świat – to dla mnie wystarczający powód, by Was wspierać. Szczęść Boże!
Z poważaniem
Anna z Krakowa


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
„Myśl to droga/Myśl to błoga/
Że Matką moją/jest Matka Boga”
Szanowna Redakcjo! Bardzo dziękuję za Wasze przesyłki, w szczególności za „Przymierze z Maryją”. Z lektury tego pisma ciągle dowiaduję się czegoś nowego o świętych i o naszej świętej wierze.
Proszę pozwolić, że podzielę się z Wami i z Czytelnikami „Przymierza z Maryją” świadectwem…
Pod koniec stycznia zachorowałam, a zaczęło się od „zwykłych” nudności. Po trzech dniach straciłam świadomość. Znalazłam się w szpitalu w stanie krytycznym. Podłączono mnie do różnych kroplówek. Trzy dni walczono o moje życie, myśląc, że to Covid. Lekarz powiedział córce, że tylko modlitwa może w tej sytuacji pomóc, bo jeśli z tego wyjdę, to będzie cud. Cała moja rodzina mieszkająca w różnych miastach Polski została powiadomiona i modliła się za mnie na różańcu oraz Koronką do Bożego Miłosierdzia. Po czterech dniach wróciłam do świadomości i dowiedziałam się, że straciłam sód, a przy tak dużym jego spadku nie można żyć lub na stałe uszkadza się mózg.
Jakież było ogólne zdziwienie, gdy po kilku dniach zrobiono mi badania i wszystkie wyszły… dobrze! Matka Najświętsza wysłuchała modlitw i dzięki Jej wstawiennictwu wyzdrowiałam. W szpitalu leżałam na sali, gdzie przebywali sami „covidowcy”. I nie zaraziłam się!
Matka Boża jest moją największą Opiekunką i Pocieszycielką. Mam 76 lat i codziennie odmawiam Różaniec. W moim kościele proboszcz wprowadził czwartkowe godzinne czuwania wieczorne przed Najświętszym Sakramentem. Jest cudowna atmosfera. Można się wyciszyć i – wpatrując się w Hostię – porozmawiać z Panem Jezusem.
Jagoda z Łódzkiego


Szczęść Boże!
Szanowny Panie Prezesie! Ze smutkiem przyjąłem Pański list, w którym przeczytałem symulację wstrzymania druku „Przymierza z Maryją”. To dla mnie bardzo ważne pismo i byłoby źle, gdyby przestało się ukazywać. Kłopot w tym, że w tym momencie z powodu problemów finansowo – zdrowotnych nie stać mnie na regularne wspieranie pisma. Mam nadzieję, że Pańska wizja zaprzestania wydawania „Przymierza” nigdy się nie spełni. Modlę się o to gorąco. Życzę powodzenia. Pozdrawiam.
Witold


Szczęść Boże!
Bardzo dziękuję za przesłanie mi „Przymierza z Maryją” oraz inne cenne pamiątki i różne modlitwy.
Bardzo ucieszyło mnie to pismo, w którym znalazłem wizerunek Matki Bożej Klewańskiej. Przed wojną na tych terenach mieszkali moi rodzice z całą rodziną. Ja jako młody chłopiec chodziłem do tej ukochanej Matki Bożej na modlitwy i nabożeństwa. Zapewniam o swej modlitwie w Waszej intencji.
Z poważaniem
Zdzisław z Gdyni


Szczęść Boże!
Serdecznie witam i pozdrawiam całą Redakcję „Przymierza z Maryją”. Dziękuję za przesyłanie mi pisma i książeczek, których treść jest bardzo pouczająca i budująca. Zwiedziłam dość dużo sanktuariów maryjnych, ale dzięki Waszemu pismu poznaję ich więcej.
Ponadto wszelkie Wasze przesyłki zawsze wnoszą coś nowego i ożywczego do mojego życia religijnego. Jeszcze raz serdecznie dziękuję i życzę owocnej pracy. Ze swej strony pragnę zapewnić o moim wsparciu. Pamiętam o Was w modlitwie!
Zofia z Podlasia


Szanowna Redakcjo!
Z „Przymierzem…” zetknąłem się po raz pierwszy niedawno. Muszę przyznać, że zrobiło na mnie wrażenie. Już sam fakt, że jest ono poświęcone Matce Bożej jest godny pochwały. Liczę na to, że Wasze pismo nadal będzie pogłębiało pobożność maryjną. Życzę powodzenia!
Bartosz