Temat numeru
 
Niepokalanie Poczęta

150 lat od ogłoszenia dogmatu

150 lat temu wspaniała wiadomość przepełniła radością rzesze katolików na całym świecie: wiadomość o ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny.

Błogosławiony papież Pius IX, opierając się na Piśmie Świętym i na ciągłym świadectwie Tradycji (podania ustne przekazywane z pokolenia na pokolenie) oraz na mocy nieomylnego Magisterium Kościoła, ogłosił jako objawienie Boże, że Najświętsza Maryja Panna była całkowicie wolna od grzechu pierworodnego, od pierwszej chwili Jej poczęcia, jak jest to zapisane w Bulli Ineffabilis Deus, z 8 grudnia 1854 roku.

 

Deklaracja ta nabrała specjalnego splendoru, ponieważ była nie tylko na chwałę Matki Bożej i Kościoła świętego, była również triumfem nad liberalizmem i sceptycyzmem, które niszczyły Cywilizację Chrześcijańską, znieważając Zastępcę Chrystusa na Ziemi i prawa Stolicy Apostolskiej w połowie XIX wieku. Był to okres, kiedy różnymi częściami świata wstrząsały rewolucje antykatolickie rozpętywane przede wszystkim przez zwolenników racjonalizmu, naturalizmu i anarchizmu - wrogów Kościoła potępionych przez papieża w różnych dokumentach.

 

Entuzjazm związany z wydarzeniem był ogromny i miał szeroki oddźwięk wśród katolików na całej Ziemi, ponieważ niepowtarzalny przywilej Niepokalanego Poczęcia - w który niezliczeni święci, teologowie i wierni wierzyli zawsze od początków chrześcijaństwa przez wszystkie wieki - wreszcie został ogłoszony jako prawda Wiary.

 

Do tego błogosławionego dnia świat katolicki był już przygotowany. Najświętsza Maryja Panna, Ona sama, poczyniła takie przygotowanie: w roku 1830 poleciła świętej Katarzynie Labouré, aby rozpowszechniła Cudowny Medalik, zawierający wezwanie znane na całym świecie: O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy!.

Niezwykłe potwierdzenie dogmatu o Niepokalanej

Cztery lata po ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu, dnia 25 marca 1858 roku w Lourdes, Matka Boża potwierdza tę prawdę Wiary. Kiedy mała wizjonerka, święta Bernadetta Soubirous, zapytała Ją, kim jest, Matka Boża, rozłożyła ramiona - tak, jak na Cudownym Medaliku - a następnie złączyła ręce na wysokości serca i odpowiedziała: Ja jestem Niepokalane Poczęcie!

 

A już w nieszczęsnym XX wieku, w Fatimie, Najświętsza Maryja Panna dla ocalenia i nawrócenia ludzkości poleciła nabożeństwo do swojego Niepokalanego Serca. Jest oczywiste, że takie nawrócenie nie miało miejsca, dlatego na ludzkość spadają kary zapowiedziane przez Nią w 1917 roku. Ale Matka Boża obiecała również wówczas: W końcu moje Niepokalane Serce zatriumfuje!. Było to jeszcze jedno wielkie potwierdzenie dogmatu ogłoszonego przez błogosławionego papieża Piusa IX w XIX wieku.

Aby lepiej zrozumieć dogmat

On z jednego [człowieka] wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi (Dz. Apost. 17, 26).
Nasi pierwsi rodzice, Adam i Ewa zostali stworzeni na obraz i podobieństwo [Boga] (Rdz 1, 26), w stanie łaski i niewinności, sprawiedliwości i świętości; otrzymali dar nieśmiertelności; żyli doskonale szczęśliwi w ziemskim raju i w pełni łaski uczestniczyli w naturze Boskiej. Ale przez nieposłuszeństwo okazane Stworzycielowi, słuchając piekielnego węża, stali się niewolnikami szatana. W wyniku swojego grzechu buntownicy zostali wygnani z raju i stracili dary nadprzyrodzone, które posiadali; z istot bliskich aniołom zmienili się w istoty poddane upadłemu ciału; stali się podatni na wszystkie choroby, nędzę i śmierć. W konsekwencji wszyscy ich potomkowie zostali splamieni, odziedziczyli wszystkie skutki grzechu pierworodnego, z którymi my wszyscy się rodzimy.

Bóg mógł opuścić ludzkość w tym grzesznym stanie, ale w swoim nieskończonym miłosierdziu chciał ocalić ludzi. Zapowiedział szatanowi pod postacią przeklętego węża: Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie [szatanem] i niewiastę [Najświętszą Maryją Panną], pomiędzy potomstwo twoje [ludzie źli] a potomstwo jej [Jezus Chrystus i ludzie dobrzy]: Ona zmiażdży ci głowę (Rdz 3, 15).

Arcydzieło Boga, najczystsza Matka Zbawiciela

Aby dokonało się zbawienie rodzaju ludzkiego, konieczne było odkupienie. W jaki sposób? Poprzez Wcielenie Syna Bożego Jednorodzonego, drugiej Osoby Trójcy Świętej, który zstąpił na Ziemię, aby odkupić grzech, cierpieć na krzyżu za ludzi i zbawić ich swoim poświęceniem. Przez dzieło Ducha Świętego wypełniła się tajemnica Wcielenia Słowa Bożego, naszego Pana Jezusa Chrystusa.

 

Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami (Mt 1, 22-23) - obwieścił tę tajemnicę prorok Izajasz, siedem wieków przed jej wypełnieniem.
Kim jest ta, która wstaje jak wyłaniająca się jutrzenka, piękna jak księżyc, lśniąca jak słońce, straszna jak wojsko ustawione w szeregu do bitwy? (Cant. 6, 9).

 

Egzegeci interpretują ten tekst jako narodzenie Najświętszej Maryi Panny, która jak jutrzenka zwiastuje narodziny słońca - słońca Sprawiedliwości, Zbawcy rodzaju ludzkiego, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia.

 

Matka Boża, arcydzieło stworzenia jest antytezą Ewy. Kościół uczy, że zły czyn Ewy, związanej z Adamem - przyczyna upadku ludzkości - został odkupiony przez Matkę Bożą, nową Ewę, związaną z naszym Panem Jezusem Chrystusem, nowym Adamem.

Wolna od jakiejkolwiek skazy

Czyż nie było przejawem najwyższej mądrości to, że Ona jako Matka Boga została poczęta bez skazy? Czyż nie było właściwym, aby - w przeciwieństwie do wszystkich ludzi, którzy bez wyjątku przychodzą na świat w grzechu pierworodnym - Ona była jedynym wyjątkiem?

 

- Tak, oczywiście, dla Boga nie ma nic niemożliwego. Byłoby czymś niewłaściwym, gdyby Matka Słowa Bożego była, chociażby zaledwie przez chwilę, skalana grzechem pierworodnym, a co za tym idzie ujarzmiona przez szatana. Gdyby była dotknięta grzechem pierworodnym, bez własnej winy stałaby się poddana szatańskim wpływom.
- Ale jeśli nasz Pan Jezus Chrystus zstąpił na ziemię, aby zbawić wszystkich ludzi, jak wskazuje dogmat o Powszechnym Zbawieniu, w jakiej sytuacji znajduje się Matka Boża? Czy Jej to nie dotyczy? Czy nie potrzebuje Zbawienia?
- Potuit, decuit, ergo fecit (Bóg mógł to zrobić, należało to zrobić, a więc to uczynił). Tym słynnym aksjomatem, błogosławiony franciszkanin Jan Duns Szkot (1265-1308), zakończył swoje wystąpienie w obronie Niepokalanego Poczęcia na Uniwersytecie w Paryżu. Streszczenie powodów przywileju Najświętszej Maryi Panny w powyższej sentencji zostało uznane za wspaniałe osiągnięcie. Wszechmogący Bóg mógł stworzyć Najświętszą Dziewicę wolną od grzechu. Z pewnością chciał tego, ponieważ najwyższa godność Tej, która miała być Matką Boskiego Zbawiciela, wymagała, aby była Ona bez skazy; dlatego On przyznał Jej ten przywilej - i oto mamy niepowtarzalny przywilej Niepokalanego Poczęcia.

Niepokalana zapowiedzią zasług Boskiego Zbawiciela

Jeśli chodzi o Powszechne Zbawienie wszystkich ludzi, Kościół święty naucza, że Najświętsza Maryja Panna została uchroniona od grzechu pierworodnego jako zapowiedź przyszłych zasług Życia, Męki i Śmierci naszego Pana Jezusa Chrystusa. On Ją przedzbawił od pierwszego momentu Jej istnienia i, dzięki owocom Zbawienia, została Ona stworzona w stanie pierwotnej niewinności.

 

Będąc poczętą bez grzechu pierworodnego, Matka Boża została również uchroniona przed jakąkolwiek żądzą (przed jakąkolwiek tendencją do czynienia zła), która jest konsekwencją skazy pozostawionej przez grzech pierworodny.


Niemożliwe do uwierzenia jest, aby Bóg Ojciec Wszechmogący, mogąc stworzyć istotę doskonale świętą i w pełni niewinną, nie zrobił użytku ze swojej władzy na korzyść Matki swojego Boskiego Syna.
Słynny kaznodzieja, święty Bernardyn ze Sieny (1380-1444), podaje nam wymowny przykład:
Żaden inny syn nie może wybrać swojej Matki. Ale gdyby któryś z nich miał taki wybór, który z nich, mogąc mieć za Matkę królową, chciałby niewolnicę? Lub, mogąc mieć Matkę szlachetną, chciałby nikczemną? Lub, mogąc mieć Matkę przyjaciółkę Boga, chciałby nieprzyjaciółkę? A więc Syn Boży, i tylko On jeden, może wybrać dla siebie matkę, która mu się spodoba. Oczywiście należy przyjąć za pewnik, że wybrał Matkę odpowiednią dla Boga. Najczystszemu Bogu należy się Matka wolna od jakiejkolwiek winy. Dlatego uczynił Ją Niepokalaną.

Oscar Vidal


Bł. Pius IX
Papież Niepokalanego Poczęcia


Wydarzenia poprzedzające ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu, które będą po kres wieków wspominane jako najbardziej chlubny dzień w historii: fragmenty dzieła Pius IX autorstwa prof. Roberto De Mattei.

Ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu

 

Piątek, 8 grudnia 1854 roku. Od godziny szóstej rano drzwi bazyliki Świętego Piotra były otwarte, a o ósmej bazylika była już wypełniona ludźmi. W Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie było zgromadzonych 53 kardynałów, 43 arcybiskupów i 99 biskupów przybyłych z całego świata, miała swój początek wielka procesja liturgiczna, która skierowała się w stronę Konfesji w Bazylice Watykańskiej, gdzie Pius IX celebrował uroczystą Mszę.
Po wygłoszeniu Ewangelii po łacinie i greką, kardynał Macchi, dziekan Kolegium Kardynalskiego, w asyście najstarszego członka episkopatu łacińskiego, arcybiskupa greckiego i arcybiskupa ormiańskiego, padł na kolana u stóp papieża i błagał go po łacinie głosem zadziwiająco silnym, jak na osobę 85-letnią, o ogłoszenie dogmatu które wywoła radość w Niebie i najwyższy entuzjazm na całej Ziemi.

Po zaintonowaniu Veni Creator, papież zasiadł na tronie, z tiarą na głowie i zaczął czytać tonem poważnym, głosem silnym i uroczystym definicję dogmatu.


***


Od chwili, kiedy kardynał dziekan wygłosił prośbę o ogłoszenie dogmatu do momentu odśpiewania Te Deum po Mszy Świętej, na sygnał dany przez wystrzał armatni w Zamku Sant´Angelo - przez całą godzinę, od 11 do południa - wszystkie dzwony kościołów rzymskich biły świątecznie, aby uczcić ten dzień, który, jak pisze Mons. Campana, będzie po kres wieków wspominany jako jeden z najbardziej chwalebnych w historii. [...] Znaczenie tego wydarzenia nie może umknąć niczyjej uwadze. Było to uroczyste potwierdzenie żywotności Kościoła w chwili, kiedy rozpasani niewierni chełpili się, że już prawie zniszczyli Kościół 1.
Wszyscy obecni potwierdzili, że w chwili ogłoszenia dogmatu oblicze Piusa IX skąpane we łzach, rozświetlił snop światła, który zstępował z wysokości 2. Mons. Piolanti, który zbadał świadectwa składane przez obecnych tam wiernych, potwierdza, w świetle swojego długiego pobytu w Bazylice Watykańskiej, że w żadnym okresie roku, a tym bardziej w grudniu, nie jest możliwe, aby promień słońca wchodził przez któreś z okien i oświetlał jakąkolwiek część absydy, w której znajdował się Pius IX 3, i zgadza się z opisem Matki Giulii Filippani od Sióstr Najświętszego Serca Jezusa, obecnej w chwili ogłoszenia dogmatu, według której niemożliwe jest opisać w sposób naturalny wyjątkowy blask, który oświetlił oblicze Piusa IX i całą absydę: Przyczyny tego światła - stwierdza ona - wszyscy upatrywali nadprzyrodzoności 4.

 

Pewna zakonnica zapytała kiedyś papieża, co czuł w chwili ogłoszenia dogmatu, a sam Pius IX wyraził to, co działo się w jego duszy przy tamtej okazji: To, czego doświadczyłem i co poznałem, ogłaszając ten dogmat, jest tak wielkie, że żadne ludzkie słowa tego nie wyrażą. Kiedy zacząłem obwieszczać dekret dotyczący dogmatu, obawiałem się, że mój głos będzie zbyt słaby, aby usłyszał go niezmierzony tłum (50 tysięcy osób), który tłoczył się w Bazylice Watykańskiej. Ale kiedy doszedłem do formuły zdefiniowania dogmatu, Bóg nadał głosowi swojego Zastępcy taką moc i siłę nadprzyrodzoną tak wielką, że rozbrzmiewał w całej Bazylice. Byłem tak wzruszony tą pomocą Bożą, że musiałem wstrzymać na chwilę przemówienie, aby dać upust łzom. Poza tym, kiedy Bóg obwieszczał dogmat ustami swojego Zastępcy, objawił mojej duszy poznanie tak przejrzyste i tak ogromne niezrównanej czystości Najświętszej Maryi Panny, że jak w przepaści zatraciłem się w głębi tego poznania, którego żadne słowa nie są w stanie opisać, a moją duszę wypełniła niewypowiedziana rozkosz, rozkosz, która nie jest z tego świata i można jej doświadczyć jedynie w niebie. Żadne szczęście, żadna radość ziemska nie jest w stanie dać nawet namiastki tej rozkoszy; i nie obawiam się stwierdzić, że Zastępca Jezusa Chrystusa potrzebował specjalnej łaski, aby nie umrzeć ze szczęścia pod wrażeniem tego poznania i tego uczucia nieporównywalnego piękna Niepokalanej Maryi 5. Ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu wzbudziło nadzwyczajny entuzjazm w świecie katolickim i dało świadectwo żywotności wiary katolickiej w wieku ataku racjonalizmu i naturalizmu. Po ogłoszeniu przez Sobór w Efezie boskiego macierzyństwa Maryi - pisze dalej teolog Campana - historia nie zarejestrowała innego wydarzenia, które wzbudziłoby tak żywy entuzjazm dla Królowej Niebios, jak ogłoszenie Jej całkowitego braku skazy 6. Między licznymi pamiątkami z uroczystego ogłoszenia dogmatu, które przetrwały aż do dzisiejszych czasów, jest również kolumna Niepokalanej na Placu Hiszpańskim w Rzymie, odsłonięta 18 grudnia 1856 roku i pobłogosławiona przez Piusa IX 8 września 1857 roku. [...]

Walka pomiędzy potomstwem Maryi a potomstwem węża

Pierwsze wielkie dzieło pontyfikatu Piusa IX - ogłoszenie dogmatu o Niepokalanej - jest czymś o wiele większym niż tylko publicznym wyrażeniem tej głębokiej pobożności w stosunku do Matki Bożej, która od dziecka cechowała duchowość Giovanniego Marii Mastai Ferretti. Przedstawia on swoje głębokie przeświadczenie o istnieniu związku pomiędzy Matką Boga, a wydarzeniami historycznymi, a w szczególności znaczenia przywileju Jej Niepokalanego Poczęcia jako antidotum na współczesne błędy, których podstawą jest właśnie negowanie faktu grzechu pierworodnego.

Fundamentem tego przywileju maryjnego jest absolutna opozycja istniejąca pomiędzy Bogiem a grzechem. Człowiekowi poczętemu w grzechu przeciwstawia się Maryja, poczęta bez grzechu. To właśnie Maryi ze względu na Jej Niepokalane Poczęcie dane jest zwyciężyć zło, błędy i herezje, które rodzą się i rozwijają na świecie, jako konsekwencja grzechu. O Maryi Kościół śpiewa pieśń pochwalną: Cunctas haereses sola interemisti in universo mundo 7. Przywilej Niepokalanej należy rozważać nie w sposób abstrakcyjny czy statyczny, ale w ujęciu historycznym i społecznym. Niepokalana nie jest tak naprawdę postacią odizolowaną od innych istot ludzkich, które były, są i będą: Cała historia ludzkości jest oświetlona i uszlachetniona przez tę znamienitą istotę, jedyną, która w swojej doskonałości ustępuje jedynie Bogu.8 [...]

prof. Roberto de Mattei


(*) Fragmenty książki Roberto De Mattei, Pio IX, Livraria Editora Civilizaçăo, Porto, ss. 191 do 213. 1. E. Campana, Maria nel dogma cattolico, ss. 598-599.
2. Op. cit., ss. 24, 129, 503, 1004, etc.
3. A. Piolanti, L´Immacolata Stella del Pontificato di Pio IX, w: Pio IX, 1 (styczeń-kwiecień, 1988), s. 42.
4. Op. cit., s. 129.
5. Cfr. V. Sardi, op. cit., II, ss. 428-430; Op. cit., ss. 24-25.
6. E. Campana, op. cit., s. 600.
7. Wspomnienie na Święto NMP, poranne, ant. 7.
8. Luigi Bogliolo, Pio IX e l´Immacolata, w piśmie "Pio IX" 3, (Wrzesień-Grudzień, 1982), s. 326.


"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
Droga Chrystusa drogą Kościoła
Nie ma chyba dnia, by różnego rodzaju media nie nagłaśniały prawdziwych, półprawdziwych i całkiem wydumanych grzechów Kościoła. Nie wpadajmy wtedy w panikę, tylko w spokoju rozważmy dość znaną opinię: Kościół jest święty, bywa też grzeszny… Jak rozumieć tę sprzeczność?

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Dołącz Do Apostolatu Fatimy – Odwiedź Stronę Internetową!

Od początku lutego br. Apostolat Fatimy posiada swą stronę internetową, na której szeroko opisujemy i ilustrujemy aktywność Apostołów oraz ich świadectwa i osobiste historie, a także zdjęcia z pielgrzymek do Fatimy. Podsumowujemy tam również wszystkie korzyści, jakie wiążą się z uczestnictwem w tej wielkiej duchowej rodzinie.

 

 

Przypomnijmy, że Apostolat Fatimy to szczególna forma zaangażowania Przyjaciół i Dobrodziejów Stowarzyszenia im. Ks. Piotra Skargi w aktywne propagowanie Orędzia Matki Bożej Fatimskiej poprzez wsparcie modlitewne i finansowe.

 

Apostolat istnieje od 2003 roku, a liczba członków przekroczyła już 60 tysięcy osób! Uczestnictwo w Apostolacie to odpowiedź na wezwanie Maryi, która zachęciła nas do ofiarowania się za grzeszników, zapewniając przy tym: W końcu Moje Niepokalane Serce zatryumfuje! Apostołowie Fatimy poprzez swą działalność wypełniają przykazanie Pana Jezusa obowiązujące wszystkich katolików: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię (Mk 16,15).

 

Pielęgnujemy tradycyjną pobożność

 

Dzięki Apostołom Fatimy przeprowadziliśmy wiele wspaniałych akcji. Na przestrzeni lat udało nam się rozprowadzić wśród polskich rodzin m.in.:

  • 8 871 000 kalendarzy 365 dni z Maryją
  • 2 926 400 różańców
  • 1 051 000 Cudownych Medalików
  • Ponad MILION breloków z napisem Nie wstydzę się Jezusa!
  • 974 200 obrazków z wizerunkiem Matki Bożej Fatimskiej
  • 966 000 książek Fatima. Orędzie tragedii czy nadziei?
  • 753 000 tarcz Najświętszego Serca Pana Jezusa

 

Kongres Apostołów Fatimy

 

W 2017 roku Apostołowie Fatimy z różnych stron Polski przybyli do krakowskiego Centrum Kongresowego ICE, by uczestniczyć w pierwszym Kongresie Apostołów Fatimy. Przedstawiciele Stowarzyszenia oraz Instytutu Ks. Piotra Skargi zaproponowali Apostołom bogatą refleksję nad sensem Orędzia Fatimskiego oraz nad sposobami jego propagowania. Apostołowie zapewniali, że Kongres był dla nich wielkim duchowym przeżyciem, które pozwoliło im lepiej zrozumieć Orędzie Fatimskie, a co za tym idzie, wzbogaciło ich życie religijne.

 

Liczne przywileje

 

Przynależność do Apostolatu Fatimy wiąże się z licznymi przywilejami. Najważniejszym z nich są Msze Święte, odprawiane 13. dnia każdego miesiąca w intencji wszystkich Apostołów.

 

Dodatkowo zaprzyjaźnione z nami siostry klauzurowe wspierają Apostołów Fatimy swoją codzienną modlitwą. Modlitwa wznoszona przez zakonnice klauzurowe ma w oczach Boga szczególną wartość. To wielki dar!

 

Co dwa miesiące członkowie Apostolatu otrzymują bezpłatnie pismo „Przymierze z Maryją”, które ukazuje się od 2001 roku i dociera do ponad 350 000 rodzin. Nasz dwumiesięcznik jest adresowany do wszystkich, którzy oczekują jasnej, tradycyjnej nauki i czystej katolickiej duchowości. Warto podkreślić, że Apostolat Fatimy jest stale obecny na łamach pisma.

 

Już po roku uczestnictwa w Apostolacie Fatimy każdy może wziąć udział w losowaniach kilkudniowej pielgrzymki do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Dwa razy w roku – w maju i październiku – grupa Apostołów Fatimy wyjeżdża razem z kapłanem do Portugalii, by poznać miejsce objawień Najświętszej Maryi Panny i uczestniczyć w pięknych nabożeństwach. Dotychczas pielgrzymowało z nami już ponad 800 osób.

 

* * *

Każdy może zostać Apostołem Fatimy. Jeśli jeszcze nie dołączyłeś do naszej duchowej rodziny, zrób to teraz!

Nie wahaj się. Powierz Maryi swoje troski i dołącz do Apostolatu Fatimy
dzwoniąc pod numer 12 4234423, wysyłając list na adres Stowarzyszenia
bądź też za pośrednictwem strony internetowej www.ApostolatFatimy.pl.


Listy od Przyjaciół
 
Listy od Przyjaciół

Szanowni Państwo!

Serdecznie dziękuję za tegoroczny, naprawdę piękny, kalendarz ścienny „365 dni z Maryją”! Dziękuję również za kartki świąteczne, które otrzymałam w grudniu wraz z „Przymierzem z Maryją”. Cudowne, jak zawsze! Jestem również wdzięczna za wszystkie inne przesyłki, w tym oczywiście Wasz dwumiesięcznik. Zmartwiłam się jednak, gdy napisali Państwo, że z powodów finansowych nie będzie możliwe zwiększenie nakładu „Przymierza…” i że kalendarzy w ubiegłym roku też było dużo mniej niż poprzednio. To smutne i niepokojące! Mam jednak nadzieję, że znajdą się dobrzy ludzie i fundusze, aby to wszystko wróciło do normy, a nawet było znacznie lepiej. Szczerze tego życzę Państwu oraz wszystkim Czytelnikom. Jeszcze raz serdecznie za wszystko dziękuję i życzę wszystkiego, co najlepsze! Pomyślności, dobrych pomysłów, których, nota bene, nigdy Państwu nie brakowało, Opatrzności Bożej oraz jak największej liczby odbiorców i Czytelników. Pozdrawiam serdecznie! Z Panem Bogiem!

Wasza wierna Czytelniczka

 

 

Szanowna Redakcjo!

Z całego serca pragnę podziękować za przesłanie nowego numeru „Przymierza z Maryją”. Bardzo mnie to cieszy, bo jest tu wiele artykułów bardzo ciekawych i – co najważniejsze – poruszających problemy naszego codziennego życia. Po przeczytaniu przekazuję do czytania swojej rodzinie, która też bardzo chętnie czyta „Przymierze”. Ze swej strony zapewniam o modlitwie. Dziękując serdecznie za pamięć o mnie, całą Redakcję i Pana Prezesa polecam opiece Matki Bożej.

Z Panem Bogiem!

Barbara z Poznania

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!

Obiecałam kiedyś dać świadectwo o wielkiej łasce dla mojej siostry, więc dotrzymuję słowa. Moja siostra od kilku lat cierpiała na depresję, stan jej zdrowia ciągle się pogarszał. Parę razy znalazła się w szpitalu, gdzie ją trochę podleczyli, ale po wyjściu nie zgadzała się już na żadne leczenie. Nie pomagały prośby ze strony najbliższych. Jej rodzina zaczęła się sypać…

Nie pamiętam już, od kogo dostałam Nowennę Pompejańską. Z wielką nadzieją zaczęłam ją odmawiać w intencji mojej siostry. Przez pierwszą część błagalną nic się nie zmieniło, a nawet było gorzej. Jednak w pierwszy dzień części dziękczynnej siostra zgodziła się na leczenie. Teraz minął już drugi rok i – dzięki łasce Bożej – powoli zapominamy o chorobie. Siostra z wielkim oddaniem zajmuje się wnukami, razem z mężem jeżdżą na pielgrzymki. Rodzina widząc tak wielką pomoc Matki Najświętszej, sama zaczęła się modlić nowenną w swoich sprawach.

Kocham Cię Mateńko całym sercem i oddaję całą moją rodzinę pod Twoją opiekę.

Helena ze Świnoujścia

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowna Redakcjo, Bóg zapłać za wszystkie przesłane „Przymierza z Maryją”, za kartki świąteczne i wszelkie inne przesyłki. To Wasza wielka praca i wielkie zadanie. Życzę Wam, by Chrystus Pan darzył Was pokojem Bożym i radością. Niech Wasze pismo pociąga do Boga jak najwięcej ludzi.

Z Panem Bogiem!

Ks. Stanisław z Podkarpacia

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Na wstępie chciałabym bardzo gorąco podziękować całej redakcji „Przymierza z Maryją” za przesyłanie mi kolejnych wydań tego ciekawego pisma oraz za inne materiały.

Pragnę podzielić się doświadczeniem ostatnich dni, które umocniły moją wiarę w Pana Boga, opiekę Najświętszej Maryi Dziewicy i wszystkich Świętych.

Od września 2018 roku jestem na emeryturze. I przyznam szczerze, wcześniej bardzo się bałam tego czasu, bo kochałam swoją pracę wychowawczyni i nauczycielki w przedszkolu. Byłam w nią bardzo zaangażowana.

Co pozwoliło mi przetrwać ten trudny pierwszy okres? Piękna pogoda, praca na działce, spacery, czytanie książek, spotkania z mamusią i siostrą, a nade wszystko codzienna modlitwa do św. Rity, św. Jana Pawła II, św. Ojca Pio i Koronka do Bożego Miłosierdzia.

Wreszcie nadszedł dzień 22 listopada, wizyta u lekarza‑ginekologa, zły wynik badań, skierowanie na operację…

Bardzo przeżyłam tę sytuację, ale ani na chwilę jednak nie wątpiłam w Boską opiekę. Nie żaliłam się, nie mówiłam w duszy: „Boże, dlaczego ja?”.

Zawierzyłam Panu Bogu, mówiłam sobie: „Taka jest Jego wola, co ma być to będzie, jeżeli jeszcze mam żyć, to będę żyła”.

Postanowiłam jednak skonsultować się z jeszcze jednym lekarzem‑specjalistą. Cztery dni wątpliwości i oczekiwania, codzienna modlitwa moja, mamusi, siostry i koleżanki.

Co się okazało? Po wizycie u lekarza miałam dobre wyniki, operacja nie jest konieczna, za pół roku muszę pójść do kontroli. Nie mogłam wprost uwierzyć. Uznałam to za cud!

Dzisiaj dziękuję Bogu za okazaną łaskę, a Maryi Dziewicy, św. Ricie, św. Siostrze Faustynie, św. Ojcu Pio, św. Janowi Pawłowi II za wstawiennictwo i za to, że mnie nie opuścili. Chcę powiedzieć wszystkim, że wiara i modlitwa czynią cuda!

Pozdrawiam wszystkich Czytelników „Przymierza z Maryją”, a Redakcji życzę jeszcze większego nakładu i sukcesów w pozyskiwaniu nowych Czytelników i Darczyńców.

Szczęść Boże!

Bożena z Puław

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo sobie cenię Wasz periodyk „Przymierze z Maryją”. Z wielką chęcią przeczytałbym artykuł o moim Sanktuarium Maryjnym w Przyłękowie, na ostatniej stronie pisma.

Pozdrawiam Pana Prezesa bardzo serdecznie i gratuluję wciąż nowych, pożytecznych pomysłów, mających na celu jedynie dobro naszego Kościoła, którego żadne bramy tego świata nie przemogą, bo korzeniem jego jest Nasz Pan Jezus Chrystus.

Z serdecznymi pozdrowieniami

Stanisław