Apostolat Fatimy
 
Służyć Bogu i Ojczyźnie
Michał Wikieł

Są katolikami, czcicielami Matki Bożej, Apostołami Fatimy… Światła swej wiary nie chowają „pod korcem”. Żyją nią na co dzień, nie wstydzą się jej, są animatorami życia religijnego w swych parafiach czy środowiskach. Dają świadectwo Prawdzie. W tym dziale naszego pisma będziemy przybliżać ich sylwetki. Dziś prezentujemy jedną z tych wyjątkowych osób.

Aleksander Kajak został Apostołem Fatimy dwa lata temu. Od 2000 roku jest emerytem, ale podczas „jesieni życia” bynajmniej nie próżnuje: organizuje dla parafian pielgrzymki po sanktuariach w Polsce, które – jak mówi – są zawsze maryjne, jako wolontariusz pełni funkcję prezesa Biura Radia Maryja w Szamotułach, swojej rodzinnej miejscowości. Szczególne miejsce w jego działalności zajmuje jednak propagowanie Orędzia Matki Bożej przekazanego w Fatimie.

TRZYNASTEGO…


– W mojej rodzinnej parafii szamotulskiej pw. Matki Bożej Pocieszenia i św. Stanisława Biskupa Męczennika prowadzę męską Różę żywego różańca, organizuję Jerycho Różańcowe i Różaniec św. z rozważaniem tajemnic fatimskich w pierwsze soboty miesiąca, a od dwóch lat prowadzimy nabożeństwa fatimskie – mówi z przejęciem pan Aleksander. – Przez cały rok każdego trzynastego dnia miesiąca o godz. 16 odbywa się dwugodzinne spotkanie formacyjne z agapą w salce parafialnej, gdzie rozważamy tajemnice fatimskie na podstawie opracowań książkowych, wydawanych na każdy rok przez Sekretariat Fatimski na Krzeptówkach w Zakopanem. W rozważaniach i spotkaniach formacyjnych bardzo pomocne nam jest „Przymierze z Maryją”.
To jednak dopiero preludium do najważniejszej części spotkania, która odbywa się już na kolanach…

 

– Później w Kolegiacie odmawiamy Różaniec Fatimski z rozważaniem tajemnic fatimskich, opracowanych we wspomnianej książce. O godz. 18.30 następuje Msza św. z kazaniem fatimskim i modlitwą powszechną w intencji Ojca Świętego, Kościoła, biskupów, kapłanów, osób konsekrowanych, Radia Maryja i dzieł ewangelizacyjnych, Rodziny Radia Maryja, całej wspólnoty parafialnej i naszej Ojczyzny. W okresie od maja do października po Mszy św. bierzemy udział w uroczystej procesji z figurą Matki Bożej i światłami dookoła naszego kościoła, śpiewając pieśni fatimskie. Gdy 13-go przypada w piątek i w niedzielę, to uroczystości rozpoczynamy o godz. 15.00 Koronką do Bożego Miłosierdzia.

JAK BYĆ DOBRYM APOSTOŁEM?


Pan Aleksander dokładnie wie, jaki powinien być Apostoł Fatimy, dogłębnie pojął znaczenie tych słów:
– By być dobrym Apostołem, trzeba być i gorliwym, i świętym. Jeśli nie świętym, to pracować nad sobą, uświęcać się wśród ludzi, którzy tworzą atmosferę dobra, pokoju, miłości i wiary.

 

Tego doświadczenia wspólnoty, jedności w myśli i modlitwie dostarcza mu świadomość uczestnictwa we wspólnocie Apostolatu Fatimy. Wymiar duchowej rodziny szczególnie uzewnętrznił się podczas wspólnej peregrynacji w październiku w Fatimie: – Bardzo pięknie przeżyłem to podczas pielgrzymki Apostołów, dokładnie czuło się tą jedność. Także wtedy, kiedy zapaliliśmy świece przy Kaplicy Objawień, zanieśliśmy intencje do stóp Matki Bożej napisane przez rodaków z całej Polski. Maryja zapewne cieszy się, że naród polski u Niej znajduje pocieszenie, nadzieję na lepsze życie i życie wieczne w przyszłości. A Ona – jako pośredniczka wszelkich łask Swego Syna – daje nam to, co najlepsze. Każdy może czuć się tym maleńkim dzieckiem u najbardziej kochającej Matki.

Ale Apostolat to nie tylko modlitwa, formacja i uświęcanie samego siebie. To także niesienie światła innym.
– Przez członków Apostolatu powinni być pozyskiwani kolejni – tak, jak w Kościele przez chrzest stajemy się chrześcijanami, tworzymy silną rodzinę i choćbyś upadł tysiąc razy, Kościół przez Ducha Świętego i odkupienie Pana Jezusa podnosi każdego, tak i w Apostolacie: w liczbie jego członków jest siła, jedni drugim dajemy świadectwo. Ta wielość powoduje, że np. sąsiad widzi Apostoła i on się też uświęca, widząc w bracie swoim dobro, solidarność, a nie wroga czy prześmiewcę. Ludzie dostrzegą człowieka, który postępuje jak chrześcijanin w życiu rodzinnym, społecznym, sąsiedzkim, zawodowym… Takimi powinni być, i są – ludzie Apostolatu Fatimy – przekonuje Aleksander Kajak.

JESTEŚMY PRZEDMURZEM CHRZEŚCIJAŃSTWA

Świadectwo dawane pośród najbliższych i spotykanych na co dzień sąsiadów i nieznajomych jest najtrudniejsze. Ale taka chrześcijańska postawa idealnie koresponduje z treściami religijnymi rozprowadzanymi przez Instytut i akcjami podejmowanymi dzięki wsparciu Apostolatu Fatimy.

 

– To mnie najbardziej pociąga w Apostolacie – mówi pan Aleksander – te wszystkie idee, akcje, które co miesiąc inicjujecie na całą Polskę i poza nasz kraj: wydawanie broszur, książek, czasopism, breloków, medalików, akcje informacyjne w obronie wiary chrześcijańskiej i Kościoła… To tak znamienne w dzisiejszym świecie, że gdyby nie Instytut i inne ruchy katolickie, które promują tylko czystość małżeńską, wiarę chrześcijańską, prawo własności, to Polacy już by zapomnieli o Panu Bogu, swojej Ojczyźnie i wszyscy wyjechaliby za granicę. To jest nasza główna obrona przed liberalizmem i ateizmem. Podnoszenie świadomości tożsamości narodowej, wiary chrześcijańskiej i konieczności obrony dziedzictwa narodowego jest wielką zasługą Kościoła i naszego Instytutu. Apostolat uczy nas uczciwości, miłości do Matki Bożej, Pana Boga, Kościoła Świętego i do ludzi – to jest zadanie nowej ewangelizacji. Instytut przyczynia się do szerzenia wiary katolickiej i pogłębiania świadomości chrześcijańskiej w naszym narodzie – zapewnia.

 

Zdaniem Aleksandra Kajaka, treściom religijnym nieodłącznie powinny towarzyszyć rozważania patriotyczne w myśl polskiej tradycji, która obok słowa „Bóg” zawsze stawia słowo „Ojczyzna”.

 

– Apostolat oprócz przeżyć czysto religijnych zaszczepia również miłość do ojczyzny, którą współtworzymy – tej naszej ziemskiej matki. Jeżeli ludzie wyrzekają się Pana Boga, to umniejszają dobro w naszej Ojczyźnie. Apostolat Fatimy wręcz odwrotnie: przeciwdziała złu, propagując szlachetność, uczciwość, miłość do Boga, bliźniego i ojczyzny. Nie ma drugiego państwa w Europie, które się bardziej przysłużyło chrześcijaństwu. Co się stało z Francją, najstarszą córą Kościoła? Polska teraz ponownie jest przedmurzem chrześcijaństwa. Błogosławiony Jan Paweł II mówił, że to my mamy wnieść odnowienie wiary na zniszczony dobrobytem i liberalizmem Zachód – przekonuje pan Aleksander.


Ten artykuł przeczytałeś dzięki ofiarności Darczyńczów. Wesprzyj nas i zostań współtwórcą "Przymierza z Maryją".

NAJNOWSZE WYDANIE:
Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą!
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia… Kolejny rok, 2020, powoli odchodzi do przeszłości. Radość związana z wyczekiwaniem na przyjście Bożej Dzieciny zakłóca świadomość, że spora grupa Polaków odrzuca Boga, nienawidzi instytucji zbawczej, jaką jest Kościół Święty, a także odmawia prawa do życia dzieciom poczętym.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Jedyna taka wspólnota ... jest właśnie dla Ciebie!

Co to za wspólnota, licząca ponad 60 tys. członków, którzy wszyscy modlą się za siebie nawzajem? Duchowa rodzina pod patronatem Maryi, za którą codziennie wznoszą swoje modły siostry zakonne, a kapłan raz w miesiącu odprawia za nią Mszę Świętą? Formacja duchowa w tradycji katolickiej, której uczestnicy co roku mają szansę wziąć udział w pielgrzymce do Fatimy?
To Apostolat Fatimy. Jedyna taka wspólnota katolików w Polsce, gdzie za drobny, comiesięczny datek i codzienną modlitwę Apostołowie dostają moc duchowych korzyści, z których najważniejsza jest świadomość, że przyczyniają się do wielkiego dzieła – budzenia sumień Polaków!
Zadzwoń pod numer 12 423 44 23 i zostań Apostołem Fatimy!


Listy od Przyjaciół
 
Listy od Przyjaciół

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Pragnę podzielić się moją radością. Odmawiałam Nowenny Pompejańskie w trzech intencjach: za dwie córki oraz o rozwiązanie problemów spadkowych po zmarłym krewnym (m.in. długi zostawione przez zmarłego). Starsza córka zdała maturę (po trzech latach opóźnienia); młodsza, która dwa lata się nie uczyła, wznowiła naukę w szkole wieczorowej dla dorosłych; a długi udało nam się spłacić i rozwiązał się problem z mieszkaniem zostawionym w spadku przez zmarłego.
Modliłam się też do Świętej Rany Ramienia Jezusowego, prosiłam także o pomoc Maryję i św. Józefa. Zostałam wysłuchana! Zachęcam wszystkich do wytrwałej i ufnej modlitwy różańcowej. Najświętsza Maryja Panna nigdy nie opuści nas w potrzebie! Pozdrawiam Was serdecznie.
Renata – wierna czcicielka Maryi

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Ośmielam się na te kilka słów, płynących z pewnego mojego zaniepokojenia wywołanego komunikatem ks. bp. Marka Szkudły, który został odczytany podczas ogłoszeń duszpasterskich w dniu 11 października 2020 roku. Niepokoi mnie szczególne zwrócenie uwagi przez ks. biskupa na to, jakoby osoby przyjmujące Komunię Świętą „na rękę” były krzywdzone stwierdzeniem, że nie odnoszą się z szacunkiem do Najświętszego Sakramentu. Tymczasem z moich obserwacji wynika, że sytuacja jest wręcz odwrotna. To wierni przyjmujący Komunię Świętą do ust stają się osobami, które są marginalizowane. Muszą przyjmować Pana Jezusa w nawie bocznej, gdyż centralnie przed ołtarzem już nie ma dla nich miejsca. Teraz obawiam się, że wielu wiernych może już nie powrócić do praktyki przyjmowania Komunii Świętej do ust, tak jak mogą nie wrócić już do pozycji klęczącej podczas przyjmowania Eucharystii (tak jak nas uczono podczas Pierwszej Komunii Świętej).
Obawiam się też, że przyjmowanie Ciała Pańskiego na rękę stanie się powszechne. Mam ponadto obawy, że Ci wierni, którzy jeszcze dotąd przyjmują Komunię Świętą do ust, również poprzez niewłaściwe i krzywdzące ograniczenia (tj. rozdawanie Komunii w bocznych nawach, z tyłu kościoła, na końcu procesji itp.) mogą zacząć przyjmować Komunię na rękę. Mam jednak nadzieję i modlę się o to, żeby nigdy do tego nie doszło.
Dziękuję za wszystkie Wasze akcje. Niech łaska Boża będzie z nami wszystkimi.
Z Panem Bogiem
Marek ze Śląska

Szczęść Boże!
Moi Kochani, pragnę Wam serdecznie za wszystko podziękować! Otrzymałam od Was wiele obrazów i wiele modlitw. Zainspirowaliście mnie i dodaliście sił, by tego potencjału nie zmarnować. Dzięki Wam udało mi się w jak najlepszy sposób spożytkować otrzymane od Was materiały. Wiele nauczyłam się od Was i jestem szczęśliwa. Niech Wam Dobry Pan Bóg wynagrodzi.
Maria

Szanowny Panie Prezesie!
Z głębi serca dziękuję Panu za słowa otuchy i serdeczność. Od kilku lat jestem stałą czytelniczką „Przymierza z Maryją”, jakże wspaniałego dwumiesięcznika. Czytam to pismo „od deski do deski”, chętnie czyta je także mój mąż. Po lekturze „Przymierza” razem się modlimy… Dziękuję także za Pańskie listy – szczere i budujące. A co najważniejsze – skierowane do mnie osobiście. W życiu bywają takie chwile, że właśnie takie słowa budują i wzmacniają. Wielkie za to dzięki! Z kolei tematyka „Przymierza z Maryją” wzmacnia naszą wiarę i wiedzę religijną.
Bardzo dziękuję ponadto za wszystkie piękne rzeczy, jakie od Was otrzymuję. Jeszcze raz z głębi serca dziękuję za wszelkie dobro, jakiego zaznałam z Waszej strony. „Bóg zapłać” za to wspaniałe dzieło, podjęte przez Pana oraz za modlitwę w mojej intencji. Proszę o dalszą modlitwę.
Z wyrazami szacunku
Marianna

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowni Państwo!
Jak tylko otrzymałam od Was przesyłkę z „Aktem poświęcenia domu Matce Bożej”, nie wahałam się ani chwili, by swój dom właśnie Jej poświecić. Maryja zawsze zajmowała i nadal zajmuje bardzo ważne miejsce w moim życiu. Już jako mała dziewczynka w każde niedzielne popołudnie chodziłam z mamą i babcią do kapliczki przy szosie, gdzie – wedle przekazu wielu osób – na początku XX wieku Matka Boża ukazała się trzem dziewczynkom. Potem w tym miejscu ludzie postawili małą kapliczkę z figurą Najświętszej Dziewicy i zaczęli tu przychodzić na modlitwę. Teraz kapliczka jest zadbana i ogrodzona. Co roku, 15 sierpnia w uroczystość Matki Bożej Zielnej przybywa tu wielu wiernych, by oddać cześć Matce Wniebowziętej. Kapliczka stoi w Dolistowie na Podlasiu.
Teraz mieszkam w odległej miejscowości, ale ilekroć jadę w tamte strony, staram się odwiedzić Matkę Najświętszą, by powierzyć Jej swoje radości i smutki. Ona jest najlepszą Mamą. A ponieważ moja ziemska mama odeszła, gdy byłam jeszcze bardzo młoda, więc ze wszystkimi sprawami i problemami zwracałam się do Maryi.
Ostatnio jeździłam do Niej, gdy moją córkę i jej rodzinę dotknęła choroba wywołana koronawirusem. Przeżywaliśmy naprawdę trudne chwile, bo przebieg choroby był bardzo ciężki. Tylko nadzieja w opiekę Matki Bożej dawała mi siłę. Córka z rodziną byli uwięzieni w domu przez 6 tygodni! Codziennie modliłam się o ich zdrowie i powrót do normalnego życia. Odmawiałam Różaniec i inne modlitwy. A kiedy odmawiałam Nowennę do Matki Bożej i ufałam głęboko, że Ona nam pomoże – w ostatnim dniu Nowenny otrzymaliśmy wynik, stwierdzający koniec tej choroby!
Z gorącym sercem podpisuję „Akt poświęcenia domu Matce Bożej” i z całą rodziną oddajemy się pod Jej opiekę.
Alina

Szczęść Boże!
Serdecznie dziękuję Trójcy Przenajświętszej i Matce Bożej za to, że mój syn „odnalazł się”. Przeszedł całkowitą przemianę. A Państwu dziękuję za otuchę i wspaniałe materiały, które wzmacniają wiarę. Bóg zapłać!
Maria