Blask Kościoła
 
Uroczystość ku czci Najświętszego Sakramentu
Adam Kowalik
Boże Ciało to jedna z ważniejszych uroczystości w kalendarzu liturgicznym Kościoła. W tym dniu czcimy Najświętszy Sakrament, czyli Ciało Pana Jezusa, który pozostał z ludźmi pod postacią chleba. 

Z Bożej inspiracji

Święto to narodziło się w średniowieczu. Jest owocem rozwijającego się w XI w. i XII w. kultu Eucharystii, ale też odpowiedzią Kościoła na wolę Boga objawioną za pośrednictwem św. Julianny z Cornillon. Przeorysza klasztoru Augustianek w Cornillon (Belgia), począwszy od 1209 roku, miała wizje jasnej tarczy księżyca. Jej blask zakłócała ciemna plama. Zakonnica modliła się gorąco, prosząc o wyjaśnienie znaczenia tej wizji. Bóg objawił jej, że świetny blask Kościoła zaćmiony jest brakiem w kalendarzu liturgicznym święta dla uczczenia Najświętszego Sakramentu.


Jako pierwsi Boże Ciało obchodzili mieszkańcy diecezji Liége. W 1246 roku tamtejszy biskup Robert ustanowił święto ku czci Najświętszego Sakramentu, które szybko rozszerzało się na sąsiednie kraje. W 1264 roku papież Urban IV, który osobiście znał Juliannę, wprowadził je do kalendarza liturgicznego całego Kościoła.

 

W wydanej wówczas bulli podkreślił, iż ustanowienie nowego święta Ciała Chrystusa (festum Corporis Christu) stanowi zadośćuczynienie za znieważanie Najświętszego Sakramentu oraz błędy heretyków. Dniem wyznaczonym do obchodzenia Bożego Ciała był czwartek po oktawie Zielonych Świątek. Stanowiło to nawiązanie do Wielkiego Czwartku, w którym Pan Jezus ustanowił Najświętszy Sakrament. Niestety, szybka śmierć Urbana IV sprawiła, że bulla nie była respektowana. Właściwe więc rozszerzenie święta na cały Kościół nastąpiło na początku XIV stulecia za Ojca Świętego Jana XXII, który dodatkowo wzbogacił liturgię o uroczystą procesję z Najświętszym Sakramentem. Uroczyście obchodzono także siedem kolejnych dni, tzw. oktawę.

 
Sól w oku heretyków

 

Boże Ciało, będące wielką gloryfikacją Najświętszego Sakramentu oraz nauki Kościoła o realnej obecności w nim Pana Jezusa, zostało odrzucone przez błędnowierców podczas wielkiego buntu, zwanego reformacją. Dla nich dzielenie chleba stanowiło zaledwie pamiątkę Ostatniej Wieczerzy i było przeżyciem natury duchowej, a nie obcowaniem z Chrystusem obecnym substancjalnie w Hostii, jak to pojmują katolicy.

 

Luter nazwał nawet Boże Ciało najbardziej szkodliwym świętem całego roku. Procesje z Najświętszym Sakramentem budziły w odszczepieńcach niechęć, a nawet nienawiść, co czasem skutkowało napaściami na czczących w ten sposób Zbawiciela katolików. W tej sytuacji procesja eucharystyczna ulicami miast i wsi była formą wyznania wiary.

 
W Polsce…

W Polsce po raz pierwszy Boże Ciało świętowano w 1320 roku w diecezji krakowskiej z inicjatywy miejscowego biskupa ordynariusza Nankera. Potem dołączyły inne diecezje. Tak jak w całym Kościele, także w Polsce, obok Mszy św. organizowano uroczyste procesje z Panem Jezusem niesionym w monstrancji. Zwyczaj ten ostatecznie przyjął się w całym kraju w XV wieku. Początkowo podczas marszu nie zatrzymywano się. Później wprowadzono cztery przystanki przy budowanych specjalnie w tym celu ołtarzach polowych, połączone z odczytywaniem fragmentów Ewangelii.

 

Boże Ciało jest świętem radosnym, obchodzonym przez całe społeczeństwo, wszystkie stany. W wielkich miastach Polski procesje odbywały się przez całą oktawę. Codziennie wychodziły z innej świątyni. Widok był wspaniały! Oprócz duchowieństwa brały w nich udział bractwa kościelne w kapach, ubrane w barwne stroje kobiety, ale także mężczyźni noszący na swych ramionach ozdobione zielenią feretrony, dzieci sypiące kwiaty, oddziały wojskowe w barwnych mundurach, przedstawiciele cechów rzemieślniczych ze swoimi chorągwiami.

 

Śpiewom pieśni liturgicznych akompaniowały salwy z broni palnej oddawane przez żołnierzy. Nad kapłanem niosącym Najświętszy Sakrament kołysał się pięknie wyszywany baldachim.

 

Współcześnie obchody Bożego Ciała mają podobny charakter. Przetrwały nawet trudne czasy PRL-u, kiedy władze komunistyczne jak tylko mogły, utrudniały organizację publicznych procesji ulicami polskich miast i wsi. Represje te szczególne natężenie osiągnęły w latach 60. ubiegłego stulecia.

 

Obecnie Boże Ciało jest też manifestacją przywiązania Polaków do katolicyzmu oraz tradycji narodowych.

 

 


NAJNOWSZE WYDANIE:
Pod opieką Matki
Dotarliśmy do 150. numeru „Przymierza z Maryją” – pisma tak wyczekiwanego w tysiącach polskich domów. W przeważającej mierze poświęciliśmy go Tej, którą obraliśmy za Patronkę – Matce Najświętszej. To Ona jest naszą Przewodniczką pewną do Nieba.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Świadectwo Pana Pawła

Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.

 

– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.

– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.

– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.

 

20 lat w Apostolacie Fatimy


– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.

– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.

– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.

 

Pielgrzymka do Fatimy


– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.

– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.


oprac. Janusz Komenda


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szanowni Państwo!

Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!

Anna ze Zgierza

 

 

Szczęść Boże!

Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.

Zbigniew z Katowic

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.

Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.

Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.

Wdzięczna Czytelniczka

Krystyna z Pruszkowa

 

 

Szczęść Boże!

Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!

Barbara

 

 

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!

Danuta z Krakowa

 

 

Szanowni Państwo!

Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,

Maria

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.

Janina z Włocławka

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.

A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.

Z Panem Bogiem!

Genowefa