Blask Kościoła
 
Różaniec – oręż katolika
Adam Kowalik

 Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec – powiedziała Najświętsza Maryja Panna do dziewczynek podczas objawienia w Gietrzwałdzie. Z tym samym zaleceniem zwracała się wielokrotnie do pastuszków w Fatimie, a jedną z wizjonerek – Łucję, zapewniła: W życiu ludzkim nie ma takiego problemu, którego nie dałoby się rozwiązać za pomocą modlitwy różańcowej. Niewątpliwie modlitwa ta jest ogromnym darem Maryi dla ludzkości i skuteczną bronią do walki z szatanem.


Szczególną rolę w historii Różańca przypisywano powszechnie świętemu Dominikowi. Według niektórych przekazów, w pierwszym okresie pracy misyjnej na ogarniętych herezją albigensów ziemiach południowej Francji, założyciel Zakonu Kaznodziejskiego nie odnosił sukcesów. Martwił się tym i powierzał swe troski Maryi. Pewnego dnia Bogarodzica miała mu się ukazać i polecić skuteczny oręż do walki z herezją – Różaniec.


Niestety, żaden dokument z czasów św. Dominika nie wspomina o takim zdarzeniu. Założyciel Zakonu Kaznodziejskiego nie znał Różańca w dzisiejszej formie. Odmawiał, a zapewne także rozpowszechniał modlitwę nieco podobną. Na początku XIII wieku istniała bowiem pobożna praktyka powtarzania 150 razy słów, które padły z ust Gabriela podczas zwiastowania. Liczba 150 to niewątpliwie nawiązanie do ilości psalmów w Starym Testamencie. Skąd jednak ta forma modlitwy?


Nieustająca modlitwa


Wezwanie św. Pawła skierowane do wiernych w Liście do Tesaloniczan: Bez przerwy się módlcie. Za wszystko dzięki czyńcie, bo taka jest wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was wszystkich – stało się natchnieniem dla chrześcijan kolejnych wieków. Szczególnie bliskie było mnichom, którzy porzucali życie w świecie, by oddać się kontemplacji Boga. Zakonnikom niepotrafiącym czytać, zamiast codziennej lektury Pisma Świętego, przełożeni zalecali odmówienie pewnej ilości „Ojcze nasz”. W tej, zdawałoby się prostej formie modlitwy, gustowali także wybitni intelektualiści. Z czasem na Wschodzie wielką popularność zdobyła modlitwa polegająca na wielokrotnym powtarzaniu słów pozdrowienia Archanioła Gabriela wypowiedzianych podczas Zwiastowania (Łk 1,28), uzupełnionych zdaniem wypowiedzianym przez św. Elżbietę na powitanie Maryi (Łk 1,42). Na Zachodzie jej krzewicielami byli cystersi.


Rzecz bardzo charakterystyczną dla modlitwy różańcowej, rozmyślanie nad tajemnicami biblijnymi, zawdzięczamy pochodzącemu z okolic Gdańska kartuzowi bł. Dominikowi z Prus (1384–1460). Osiadły w trewirskim klasztorze mnich nie mógł się skupić podczas odmawiania 50 Ave Maria. Skłoniło go to do urozmaicenia modlitwy przez przyporządkowanie każdemu Zdrowaś Maryjo jednego wydarzenia z życia Jezusa i Maryi, nad którymi na koniec krótko rozmyślał. Wyglądało to tak: po słowie Jezus dodawał wezwanie, np.: którego za Anielskim Zwiastowaniem poczęłaś z Ducha Świętego czy którego św. Jan ochrzcił w Jordanie i nazwał Barankiem Bożym.


Różaniec w formie ułożonej przez bł. Dominika z Prus szybko zyskał dużą popularność w innych klasztorach oraz wśród świeckich. Jednak trudność, jaką wielu sprawiało zapamiętanie aż 50 tajemnic, spowodowała, że ich ilość zredukowano do 15.


Różaniec jaki znamy


Innym wielkim miłośnikiem i propagatorem Różańca był francuski dominikanin bł. Alan de La Roche. To jemu przypisuje się podział tej modlitwy na trzy części, po pięć tajemnic, nazwanych później: radosnymi, bolesnymi i chwalebnymi, oraz wplecenie weń Modlitwy Pańskiej. Odtąd modlący się na różańcu, rozważając każdą tajemnicę, odmawiali jedno Ojcze nasz i 10 Zdrowaś Maryjo.


Bł. Alan założył pierwsze bractwo różańcowe. W 1464 roku miał widzenie Matki Najświętszej, która w uznaniu wierności swego czciciela wręczyła mu pierścień, symbol duchowych zaślubin. Zakon dominikanów w sposób szczególny zajął się propagowaniem Różańca i tworzeniem bractw.


W kolejnych dziesięcioleciach Różaniec wzbogacił się o odmawiane na samym wstępie Credo i trzy Zdrowaś Maryjo. W XVI wieku ta ostatnia modlitwa została uzupełniona o prośbę do Bogarodzicielki zaczynającą się od słów: Święta Maryjo, Matko Boża, której autorstwo przypisuje się św. Bernardynowi ze Sieny. Powyższe zmiany oficjalnie zaakceptował papież św. Pius V, który dodał także na końcu każdej dziesiątki słowa uwielbienia Trójcy Przenajświętszej: Chwała Ojcu…. Papież ten, podobnie jak wielu jego poprzedników i następców, udzielił modlącym się na różańcu wielu przywilejów duchowych.


Triumf pod Lepanto


Z Różańcem kojarzy się nieodmiennie wielkie zwycięstwo wojsk katolickich w bitwie morskiej stoczonej pod Lepanto z zagrażającymi Europie muzułmanami (1571). Na pamiątkę wymodlonego przez chrześcijan triumfu, papież święty Pius V wprowadził w dniu stoczenia bitwy, tj. 7 października, święto Matki Bożej Różańcowej. Jeden z późniejszych Namiestników Chrystusa, Leon XIII, zalecił odprawianie nabożeństw różańcowych przez wszystkie dni października.


Na początku XIX w. we Francji pojawiła się nowa wspólnota łącząca ludzi modlących się na różańcu – Stowarzyszenie Żywego Różańca. Założycielka, Służebnica Boża Paulina Maria Jaricot, doszedłszy do wniosku, że osobom świeckim trudno jest odmawiać codziennie całą cząstkę, postanowiła tworzyć piętnastoosobowe grupy modlitewne nazwane różami, których członkowie zobowiązywali się do odmawiania i rozważania każdego dnia jednej konkretnej dziesiątki. W ten sposób wszystkich dotyczyła taka sama zasługa jakby odmówili cały Różaniec. Pomysł się sprawdził, czego dowodem stał się gwałtowny rozwój Żywego Różańca na całym świecie.


Różańcowa Matka Fatimska


Objawiając się Łucji oraz bł. Hiacyncie i bł. Franciszkowi w Fatimie jako Matka Boża Różańcowa, Maryja osobiście wzbogaciła modlitwę, zwracając się do dzieci podczas trzeciego objawienia, które miało miejsce 13 lipca 1917 roku: Kiedy odmawiacie Różaniec, mówcie po każdej tajemnicy: O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do Nieba, i dopomóż  szczególnie  tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego Miłosierdzia.


Z kolei Ojciec Święty Jan Paweł II w 2002 roku zaproponował wiernym z całego świata, by do tajemnic rozważanych tradycyjnie, dodawali jeszcze jedną – tajemnicę światła, poświęconą kontemplacji życia publicznego Chrystusa między chrztem w Jordanie a Męką.


Omawiając historię Różańca, nie sposób nie wspomnieć o koronce, czyli sznurze z paciorkami, pomagającymi odmierzać kolejne „zdrowaśki” i dziesiątki. Pierwsze powstały jeszcze w starożytności. Przybierały różną formę i kształt. Składały się z paciorków lub węzłów zawiązywanych na sznurze. Najpierw w ten sposób liczono modlitwy Ojcze nasz, dziś koronka nieodłącznie kojarzy się z Różańcem. Jej obecny kształt przywodzi na myśl wieniec róż złożony z paciorków-pąków. A przecież właśnie od słowa róża wywodzi się nazwa różaniec.



"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
Cud Wniebowzięcia
Miesiące wakacyjne pomagają nam rozwijać naszą katolicką pobożność, wszak lipiec to w Kościele miesiąc poświęcony Krwi naszego Zbawiciela, zaś punktem kulminacyjnym sierpnia jest uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Spotkanie Apostołów Fatimy w Zawoi
Janusz Komenda

W dniach 9-12 maja w Centrum Szkoleniowo-Konferencyjnym w Zawoi odbyło się spotkanie Apostołów Fatimy. Program obejmował pielgrzymki do Zakopanego, Wadowic i Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej. W spotkaniu wzięło udział sześciu Apostołów Fatimy z osobami towarzyszącymi.

Pierwszego dnia po zakwaterowaniu i kolacji uczestnicy spotkania wspólnie odmówili w kaplicy Różaniec, a następnie w sali konferencyjnej mieli okazję przedstawić się i powiedzieć parę słów o sobie.

Nazajutrz przed południem odbyła się projekcja filmu o objawieniach w Fatimie. Po seansie Apostołowie udali się do Zakopanego na Mszę Świętą do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach.

Po południu zwiedzili kościół Matki Bożej Częstochowskiej, Cmentarz Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku, kaplicę pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa na Jaszczurówce oraz mogli zobaczyć najstarszy w Zakopanem kościół pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty. Ostatnią atrakcją tego dnia był wyjazd kolejką linową na Gubałówkę. Wracając do Zawoi, Apostołowie odśpiewali litanię loretańską, a po kolacji odmówili wspólnie Różaniec.

W środę tuż po śniadaniu członkowie Apostolatu udali się do Wadowic. Pobyt w rodzinnym mieście Karola Wojtyły rozpoczął się od zwiedzania bliskich mu miejsc: bazyliki, gimnazjum oraz sanktuarium św. Józefa. O godz. 12.00 Apostołowie wzięli udział we Mszy Świętej w bazylice wadowickiej.

Po Mszy grupa udała się do Kalwarii Zebrzydowskiej, aby pomodlić się przed cudownym obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem. Pątnicy zobaczyli także miejsca, w których przebywał Jan Paweł II podczas pobytu w tamtejszym sanktuarium pasyjno-maryjnym oraz makietę przedstawiającą kalwaryjskie dróżki Pana Jezusa i Matki Bożej.

Po powrocie do Zawoi odbyło się spotkanie z prezesem Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej Ks. Piotra Skargi, Sławomirem Olejniczakiem. Dziękując za przybycie, wsparcie i zaangażowanie oraz przypominając inicjatywy podjęte przez Stowarzyszenie na przestrzeni już ponad 20 lat, prezes Olejniczak powiedział m.in.: Udało nam się zgromadzić w Apostolacie Fatimy niemal 60 tysięcy ludzi, a regularnie z nami koresponduje ok. 250 tysięcy osób. To duża rzesza wiernych, którzy mogą oddziaływać w swoich środowiskach i przypominać naszym rodakom o tym, co jest najważniejsze. Chciałem Państwu życzyć przede wszystkim opieki Bożej, światła Ducha Świętego, wsparcia od Matki Najświętszej, która jest naszą opiekunką i która zapowiedziała w Fatimie, że w końcu Jej Niepokalane Serce zatriumfuje!


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szanowna Redakcjo!
Chciałabym bardzo gorąco podziękować Państwu za wszystkie publikacje i dewocjonalia, które od Was otrzymuję. Serdeczne Bóg zapłać!
Jestem bardzo zadowolona z lektury „Przymierza z Maryją” ze względu na ciekawe i wzruszające artykuły w dziale „Rodzina”, jak również piękne opisy sanktuariów Matki Bożej. Z wielkim zainteresowaniem czytam teksty w dziale „Historia”, ponadto „Środowiska-Zwyczaje-Cywilizacje”. Właściwie mogłabym wymienić każdy z działów, gdyż lektura tego pisma daje mi wsparcie duchowe, wzbogacając moją wiarę. Dzięki tej lekturze odczuwam też wiele radości.
Jestem bardzo szczęśliwa, otrzymując od Was wsparcie modlitewne. Także przynależność do Apostolatu Fatimy jest dla mnie bardzo ważna i jako członkini tej wielkiej duchowej rodziny Apostołów Fatimy nadal będę wspierać Waszą działalność.
Dziękuję za wszystkie modlitwy za mnie i za moją rodzinę. A wszystkim osobom związanym ze Stowarzyszeniem Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi, serdecznie dziękuję, życząc sukcesów w dalszej pracy i dalszej Misji.
Niech Matka Boża Fatimska ma Was w Swojej opiece!
Krystyna


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowny Panie Prezesie! Dziękuję za słowa uznania, za to, że docenia Pan moje wsparcie i zaangażowanie na rzecz Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Wiem, że Stowarzyszenie robi co może, by budzić sumienia Polaków, aby nasi rodacy wrócili do Boga. Doceniam ciężką pracę w tej materii. Nadmieniam, że od wielu lat propaguję Pięć Pierwszych Sobót, jak również Pierwsze Piątki – wynagradzające Najświętszym Sercom Pana Jezusa i Maryi za grzechy Je obrażające.
Od lat prowadzę w naszej parafii apostolat Legionu Maryi. Dziękuję za wszystkie materiały ewangelizacyjne, dyplomy itp., które przez te lata od Was otrzymałam. Jeżeli moje skromne fundusze pomagają w krzewieniu świadomości Polaków, to chwała Bogu i Maryi.
Aby Maryja była bardziej znana i miłowana, a Jej wezwanie z Fatimy przyjął i wypełnił świat – to dla mnie wystarczający powód, by Was wspierać. Szczęść Boże!
Z poważaniem
Anna z Krakowa


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
„Myśl to droga/Myśl to błoga/
Że Matką moją/jest Matka Boga”
Szanowna Redakcjo! Bardzo dziękuję za Wasze przesyłki, w szczególności za „Przymierze z Maryją”. Z lektury tego pisma ciągle dowiaduję się czegoś nowego o świętych i o naszej świętej wierze.
Proszę pozwolić, że podzielę się z Wami i z Czytelnikami „Przymierza z Maryją” świadectwem…
Pod koniec stycznia zachorowałam, a zaczęło się od „zwykłych” nudności. Po trzech dniach straciłam świadomość. Znalazłam się w szpitalu w stanie krytycznym. Podłączono mnie do różnych kroplówek. Trzy dni walczono o moje życie, myśląc, że to Covid. Lekarz powiedział córce, że tylko modlitwa może w tej sytuacji pomóc, bo jeśli z tego wyjdę, to będzie cud. Cała moja rodzina mieszkająca w różnych miastach Polski została powiadomiona i modliła się za mnie na różańcu oraz Koronką do Bożego Miłosierdzia. Po czterech dniach wróciłam do świadomości i dowiedziałam się, że straciłam sód, a przy tak dużym jego spadku nie można żyć lub na stałe uszkadza się mózg.
Jakież było ogólne zdziwienie, gdy po kilku dniach zrobiono mi badania i wszystkie wyszły… dobrze! Matka Najświętsza wysłuchała modlitw i dzięki Jej wstawiennictwu wyzdrowiałam. W szpitalu leżałam na sali, gdzie przebywali sami „covidowcy”. I nie zaraziłam się!
Matka Boża jest moją największą Opiekunką i Pocieszycielką. Mam 76 lat i codziennie odmawiam Różaniec. W moim kościele proboszcz wprowadził czwartkowe godzinne czuwania wieczorne przed Najświętszym Sakramentem. Jest cudowna atmosfera. Można się wyciszyć i – wpatrując się w Hostię – porozmawiać z Panem Jezusem.
Jagoda z Łódzkiego


Szczęść Boże!
Szanowny Panie Prezesie! Ze smutkiem przyjąłem Pański list, w którym przeczytałem symulację wstrzymania druku „Przymierza z Maryją”. To dla mnie bardzo ważne pismo i byłoby źle, gdyby przestało się ukazywać. Kłopot w tym, że w tym momencie z powodu problemów finansowo – zdrowotnych nie stać mnie na regularne wspieranie pisma. Mam nadzieję, że Pańska wizja zaprzestania wydawania „Przymierza” nigdy się nie spełni. Modlę się o to gorąco. Życzę powodzenia. Pozdrawiam.
Witold


Szczęść Boże!
Bardzo dziękuję za przesłanie mi „Przymierza z Maryją” oraz inne cenne pamiątki i różne modlitwy.
Bardzo ucieszyło mnie to pismo, w którym znalazłem wizerunek Matki Bożej Klewańskiej. Przed wojną na tych terenach mieszkali moi rodzice z całą rodziną. Ja jako młody chłopiec chodziłem do tej ukochanej Matki Bożej na modlitwy i nabożeństwa. Zapewniam o swej modlitwie w Waszej intencji.
Z poważaniem
Zdzisław z Gdyni


Szczęść Boże!
Serdecznie witam i pozdrawiam całą Redakcję „Przymierza z Maryją”. Dziękuję za przesyłanie mi pisma i książeczek, których treść jest bardzo pouczająca i budująca. Zwiedziłam dość dużo sanktuariów maryjnych, ale dzięki Waszemu pismu poznaję ich więcej.
Ponadto wszelkie Wasze przesyłki zawsze wnoszą coś nowego i ożywczego do mojego życia religijnego. Jeszcze raz serdecznie dziękuję i życzę owocnej pracy. Ze swej strony pragnę zapewnić o moim wsparciu. Pamiętam o Was w modlitwie!
Zofia z Podlasia


Szanowna Redakcjo!
Z „Przymierzem…” zetknąłem się po raz pierwszy niedawno. Muszę przyznać, że zrobiło na mnie wrażenie. Już sam fakt, że jest ono poświęcone Matce Bożej jest godny pochwały. Liczę na to, że Wasze pismo nadal będzie pogłębiało pobożność maryjną. Życzę powodzenia!
Bartosz