Możemy nieraz usłyszeć w Kościele opinie zachwalające „powrót do pierwotnego chrześcijaństwa”. Trudno odmówić im słuszności, choć niestety nie zawsze są wypowiadane z myślą o przywróceniu gorliwości w wyznawaniu i praktykowaniu wiary, tak charakterystycznej dla pierwszych chrześcijan. Możemy za to dostrzec w tych głosach pragnienie redukcji całego piękna, które na przestrzeni dwóch tysiącleci z asystencją Ducha Świętego zbudował Kościół – także w liturgii. Przed takim „archeologizmem” przestrzegał już papież Pius XII w encyklice Mediator Dei.
Ale wracając do chrześcijan pierwszych wieków… W tamtych czasach wyznawcy Chrystusa świadczyli o swej wierze najczęściej własną krwią. I zaiste, ten rodzaj męczeństwa, który nazywamy „czerwonym” jest obecny do dziś. We współczesnym świecie nie ma drugiej tak bardzo prześladowanej społeczności religijnej jak właśnie chrześcijanie, doświadczający za swą wierność Zbawicielowi najróżniejszych tortur, udręk i nękań. Te ostatnie dotykają także naszego Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi, które od ponad dwóch dekad stoi niewzruszenie na gruncie obrony wartości i zasad chrześcijańskich w życiu publicznym. Taka postawa nie podoba się wielu i nie kryją nawet, że chcą nas zniszczyć. Dlatego, Drodzy Przyjaciele, bardzo Was proszę o modlitwę, byśmy wytrwali w pełnieniu naszej misji!
Wczesnochrześcijański teolog i apologeta Tertulian pisał, że mocą cudownej Bożej ekonomii prześladowania wzmacniają społeczność chrześcijańską: Nic jednak nie pomoże wszelka wasza więcej niż wyszukana srogość. Jest raczej propagandą dla naszej wspólnoty. Jest nas coraz więcej, ilekroć kosicie nas. Nasieniem jest krew chrześcijan.
Pamiętajmy jednak, że cierpieć dla Chrystusa, to nie tylko przelać za niego krew, ale również zaprzeć się siebie i poświęcić swoje życie dla służby Bogu i bliźniemu. To dokładne i z miłością wykonywanie obowiązków, zwłaszcza tych przykrych; to pokorne przyjmowanie wszelkich osobistych dramatów, trudów i przeciwności – tak jak nas tego nauczył nasz Pan: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!
Maryjo, Królowo Męczenników, módl się za nami!
W Jezusie i Maryi
Bogusław Bajor
redaktor naczelny





