Apostolat Fatimy
 
Duchowo połączeni z Maryją
Michał Wikieł

W tym roku minie 10 lat od powstania Apostolatu Fatimy. Ta duchowa rodzina stale się rozrasta, jej potencjał modlitewny wciąż rośnie: w obronie wiary, ojczyzny i w prywatnych intencjach – za rodzinę, bliskich i samych siebie. Postanowiliśmy porozmawiać z kilkoma losowo wybranymi Apostołami, którzy są w niej od samego początku.

- Czytam wszystko, co od Was otrzymuję – zapewnia Jadwiga Ambroszczyk z Mińska Mazowieckiego – Mam już 80 lat. Ostatnio słabo się czuję, miałam chore nogi, biodro… Dwa razy byłam w szpitalu. We wszystkie akcje modlitewne jestem zaangażowana, codziennie odmawiam Różaniec. Mój mąż Jerzy odmawia go z córką Małgosią, niepełnosprawną od urodzenia, dziś już 50-letnią. Te wszystkie trudne rodzinne sprawy zawsze powierzam Matce Najświętszej. Stale powtarzam, że Boga trzeba zawsze kochać i modlić się. Wy też się za mnie módlcie, żebym wytrwała. Pozdrawiam Was wszystkich! Życzę Wam wszystkiego dobrego!

 

To charakterystyczne, że kiedy rozmawia się z Apostołami Fatimy, czuć to pragnienie podtrzymywania więzi – nie tylko z przedstawicielami Instytutu, którzy są spoiwem łączącym wszystkich członków Apostolatu, ale również z innymi braćmi i siostrami zaangażowanymi w to dzieło. Zawsze pada zapewnienie o modlitwie i przekonanie, że wspólnymi siłami, poprzez małe datki, jesteśmy w stanie współtworzyć akcje w obronie naszej wiary, polskości, tradycji.

- Ostatnio coraz większa jest nagonka przez media i przez państwo na nasz Kościół – mówi Marianna Nowak z Płocka. – Ale mam nadzieję, że to się wszystko zmieni. Instytut, rozprowadzając „Przymierze z Maryją” i inne materiały oraz organizując przeróżne akcje jest w stanie temu przeciwdziałać. Dobro zwycięży! Trzeba się modlić, bo są w życiu człowieka takie chwile, że się nie spodziewa, że przyjdzie coś na niego czy najbliższych… Mój syn był uzależniony od alkoholu, ale otrzymałam łaskę od Matki Bożej Fatimskiej i już od czterech lat nie pije. Codziennie rano spędzam godzinę, modląc się m.in. na różańcu, proszę o miłość w rodzinie, zdrowie, wzajemne zrozumienie i dzięki Bogu doświadczam tego.

Leszek Patycki z Piły ma 46 lat, jest muzykiem, przez wiele lat uczył w szkole muzycznej, a teraz jest na rencie. – Moje życie bardzo się zmieniło, kiedy Maryja zaprosiła mnie do działania w ramach Apostolatu Fatimy. Bardziej otwarłem się na Pana Jezusa i Jego Matkę, na wartości, które Instytut szerzy. Staram się swoim życiem świadczyć o Jezusie i Maryi w środowisku, w którym przebywam.
Pan Leszek słusznie uważa, że własnym życiem można zdziałać więcej – idąc za przykładem pierwszych chrześcijan. Wówczas ich sąsiedzi, obserwując na co dzień wyznawców Chrystusa, powtarzali z podziwem: Spójrzcie, jak oni się miłują!

Aleksandra Ponikowska z Warszawy kiedyś pracowała w „Kurierze Polskim”. – Na każdym kroku odczuwam opiekę Matki Bożej. Mam już 94 lata, chodzę, opierając się o balkonik i zawsze proszę Maryję o szczęśliwy powrót ze spaceru. Dużo już wymodliłam dla mojej rodziny.
Panią Aleksandrą opiekuje się pani Henryka, która wszystko potwierdza: – Dzień i noc się modlimy, wciąż „męczymy” Matkę Bożą – wyznaje żartobliwie.

Wszyscy Apostołowie żyją modlitwą. Nieustanna duchowa łączność z Maryją gwarantuje lepsze życie w zdrowiu i w chorobie, w dobrej i złej doli. – Stale odczuwam opiekę Matki Bożej. Mam tyle różnych chorób, córka też jest chora, ale dzięki Bogu i Matce Bożej jakoś to przezwyciężam, dzięki temu wsparciu jakoś lżej jest przejść przez te trudności. Codziennie modlę się na różańcu – mówi 65-letnia Eugenia Wiśniewska z Sobolewa.
Ufność w Maryi pokłada także Marianna Jackowska z Barczewa. – Staram się żyć zawsze z Matką Najświętszą, we wszystkich trudnych sprawach zwracam się do Niej. To jest dla mnie ratunek w złych chwilach, a za dobre – dziękuję. Dzielę się w rodzinie artykułami i książkami, które otrzymuję od Instytutu, zachęcam do sięgnięcia po nie. Modlę się oczywiście za Apostolat Fatimy, ale dziękuję również bardzo za Msze Święte w naszych intencjach, bo mnie też modlitwa jest potrzebna. Codziennie odmawiam Różaniec, należę zresztą do Koła Żywego Różańca przy kościele pw. św. Andrzeja w Barczewie.

Podobne świadectwo dała nam Zofia Szczepanik z Warszawy. – Wszystkimi czasopismami i dewocjonaliami, jakie otrzymuję od Instytutu, dzielę się w rodzinie – dałam moim dzieciom, wnukom; zanoszę też do kościoła pw. św. Feliksa z Kantalicjo w Marysinie Wawerskim, gdzie należę do kółka różańcowego. Opiekę Maryi czuję zawsze. Od 22 już lat jestem wdową, ale mam dwoje dzieci, czworo prawnuków i dwoje w drodze. Jest się za kogo modlić!



NAJNOWSZE WYDANIE:
Pod opieką Matki
Dotarliśmy do 150. numeru „Przymierza z Maryją” – pisma tak wyczekiwanego w tysiącach polskich domów. W przeważającej mierze poświęciliśmy go Tej, którą obraliśmy za Patronkę – Matce Najświętszej. To Ona jest naszą Przewodniczką pewną do Nieba.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Świadectwo Pana Pawła

Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.

 

– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.

– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.

– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.

 

20 lat w Apostolacie Fatimy


– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.

– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.

– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.

 

Pielgrzymka do Fatimy


– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.

– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.


oprac. Janusz Komenda


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szanowni Państwo!

Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!

Anna ze Zgierza

 

 

Szczęść Boże!

Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.

Zbigniew z Katowic

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.

Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.

Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.

Wdzięczna Czytelniczka

Krystyna z Pruszkowa

 

 

Szczęść Boże!

Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!

Barbara

 

 

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!

Danuta z Krakowa

 

 

Szanowni Państwo!

Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,

Maria

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.

Janina z Włocławka

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.

A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.

Z Panem Bogiem!

Genowefa