
Pan Bóg przygotowując Maryję do urodzenia Syna Bożego, ustrzegł ją od zmazy grzechu pierworodnego. Od momentu poczęcia, córka Joachima i Anny pozostawała w stanie łaski. Nie od razu jednak Kościół posiadł pełną świadomość przywileju Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Przesłanki na ten temat zawarte w Piśmie Świętym stały się czytelne dopiero z perspektywy czasu.
W Księdze Rodzaju znajduje się informacja, że Maryja jest nieprzejednaną nieprzyjaciółką węża-szatana, a więc nic ją z nim nie łączy ani nie łączyło. W swojej Ewangelii św. Łukasz przytoczył słowa wypowiedziane przez Archanioła Gabriela podczas Zwiastowania. Nazwał on Maryję „pełną łaski”, co dowodzi, że została ustrzeżona przed brzemieniem grzechu pierworodnego.
Ostrożność Ojców Kościoła
Początkowo Ojcowie Kościoła zajmowali się głównie zagadnieniem boskiego macierzyństwa, czystości (dziewictwa) i świętości Bogarodzicy. Sprawa Niepokalanego Poczęcia nie budziła żywszego zainteresowania.
Jednocześnie opiewano Maryję jako Osobę wyjątkową, szczególnej świętości. Czynił tak w swej poezji św. Efrem Syryjczyk (†373), który pisał o Niej, jako o „pełnej łaski”, „najczystszej” i „nienaruszonej”. Znane jest jego wezwanie: Tylko Ty, Panie, i Twa Matka jesteście ponad wszystko piękni, bo nie ma na Tobie żadnej skazy i żadnej zmazy na Twej Matce.
Przedmiotem poważnego namysłu Niepokalane Poczęcie stało się paradoksalnie z inicjatywy herezjarchy Pelagiusza. Usiłując zwalczyć pesymizm manichejski, popadł on w drugą skrajność, optymistycznie zakładając, że człowiek przychodzi na świat bez balastu w postaci natury skażonej grzechem. Wezwał zatem do uznania Maryi za bezgrzeszną (Niepokalaną). Główny polemista Pelagiusza – św. Augustyn z Hippony (†430) uznał tę tezę, podkreślając przy tym, że to osobisty przywilej Bogarodzicy otrzymany od Boga, a nie reguła dotycząca wszystkich ludzi. Z kolei inny wyznawca herezji pelagianizmu, Julian z Eklany, włączył się w polemikę, wysuwając tezę, że Maryja była Niepokalanie Poczętą. W odpowiedzi św. Augustyn bronił dalej poprawnej nauki o grzechu pierworodnym, w sprawie Niepokalanego Poczęcia Matki Najświętszej wypowiadał się jednak niejasno.
Doktor Łaski nie był wyjątkiem w swej rezerwie do jednoznacznych rozstrzygnięć tego zagadnienia. Teologów nurtowały bowiem dwa pytania: jak Maryja, potomkini śmiertelników i grzeszników – Adama i Ewy, może być wolna od grzechu pierworodnego i czy jest to do pogodzenia z nauką o powszechnym odkupieniu przez Syna Bożego.
Na przyjęcie nauki o Niepokalanym Poczęciu nie zgadzał się nawet tak wielki czciciel Maryi, jak św. Bernard z Clairvaux (†1153), zwany Doktorem Maryjnym, który potrafił zganić kanoników z Lyonu, gdy postanowili w swym klasztorze obchodzić święto poczęcia Matki Najświętszej. Uznał, że byłaby to nowość nieoparta na Tradycji. Jego zdaniem można było mówić o świętym narodzeniu, a nie o świętym (tj. niepokalanym) poczęciu. Zakładał bowiem, że Maryja została uświęcona, czyli oczyszczona z grzechu dopiero w łonie matki (św. Anny). Zbliżone stanowisko zajmował św. Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej.
Przełom
Rozwiązanie znalazł szkocki teolog, franciszkanin, bł. Duns Szkot (†1308). Głosił on, że Bóg ustrzegł w chwili poczęcia Maryję przed zaciągnięciem grzechu pierworodnego. Była to więc łaska uprzedzająca. W ten sposób odpowiedział na pytanie, w jaki sposób dokonało się odkupienie Maryi.
Nauka bł. Dunsa stanowiła przełom w kształtowaniu się nauczania Kościoła o Maryi i szybko znalazła wielu zwolenników. Opowiedziały się za nią także wpływowe uniwersytety, m.in.: Sorbona, Oksford, Cambridge…
W 1439 roku sobór w Bazylei ogłosił nawet dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi. Niestety, dwa lata wcześniej, w 1437 roku, ze względu na tendencje koncyliarystyczne panujące na tym zgromadzeniu, papież Eugeniusz IV rozwiązał sobór, wobec czego decyzje podjęte po tym terminie nie weszły w życie.
Ważne świadectwa wiary Kościoła danej epoki można znaleźć w liturgii. Wiadomo, że na Wschodzie już w VII wieku obchodzono wspomnienie Poczęcia NMP, bez określania go „niepokalanym”. Potem praktyka ta rozszerzyła się na lokalne ośrodki (głównie klasztory) Europy Zachodniej. Pierwszym papieżem, który obchodził to święto, był Sykstus IV (†1484). Zakazał on również atakowania nauki o Niepokalanym Poczęciu. Także późniejsi papieże przyczyniali się do rozwoju kultu Niepokalanego Poczęcia.
O ostateczne uregulowanie tej nauki postarał się Ojciec Święty Pius IX. Przeprowadził konsultacje w sprawie sformułowania nowego dogmatu. Poparcie dla tej idei wzmocniły paryskie objawienia Matki Bożej św. Katarzynie Labouré, podczas których młoda zakonnica otrzymała Cudowny Medalik z modlitwą: O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy!
Dogmat
8 grudnia 1854 roku Pius IX wydał bullę Ineffabilis Deus, w której ogłosił, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana jako nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć.
Swoiste potwierdzenie z Nieba dla nowego dogmatu stanowiły objawienia w Lourdes z 1858 roku, podczas których Matka Najświętsza przedstawiła się św. Bernadecie Soubirous jako Niepokalane Poczęcie.
Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.
– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.
– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.
– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.
20 lat w Apostolacie Fatimy
– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.
– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.
– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.
Pielgrzymka do Fatimy
– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.
– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.
oprac. Janusz Komenda
Szanowni Państwo!
Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!
Anna ze Zgierza
Szczęść Boże!
Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.
Zbigniew z Katowic
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.
Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.
Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.
Wdzięczna Czytelniczka
Krystyna z Pruszkowa
Szczęść Boże!
Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!
Barbara
Szanowny Panie Prezesie!
Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!
Danuta z Krakowa
Szanowni Państwo!
Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,
Maria
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.
Janina z Włocławka
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.
A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.
Z Panem Bogiem!
Genowefa