Temat numeru
 
Naród pielgrzymów wierny Maryi
Bogusław Bajor
Sierpień to miesiąc, w którym wielu naszych rodaków wyrusza na pątniczy szlak prowadzący do sanktuariów maryjnych – na Jasnej Górze, w Kalwarii Zebrzydowskiej, Licheniu, Gietrzwałdzie, Świętej Lipce, Bardzie Śląskim… Niektórzy wybierają się jeszcze dalej – do Rzymu albo do miejsc objawień Matki Bożej: Fatimy, Lourdes, La Salette. 

Ta chwalebna forma pobożności, jaką jest pielgrzymka, sięga swymi korzeniami czasów starożytnych. Bogobojni żydzi przynajmniej raz w roku udawali się do Jerozolimy, by w tamtejszej świątyni modlić się i złożyć Bogu ofiarę. Sam nasz Zbawiciel stosował się do tego zwyczaju. W Ewangelii możemy przeczytać o Jego wędrówkach do Świętego Miasta, najpierw z rodzicami, a potem w towarzystwie uczniów. 
 
Szczególną popularnością cieszyło się pielgrzymowanie w epoce Średniowiecza. Cenili i propagowali je ówcześni duszpasterze. Pobożne wędrówki do miejsc kultu rozbudzały bowiem w pątnikach ducha pobożności. Trudy i wyrzeczenia z nimi związane stanowiły godną zalecenia formę pokuty. Wśród ówczesnych pielgrzymów byli przedstawiciele wszystkich stanów, od papieży i cesarzy, przez kardynałów, książąt, szlachtę, po mieszczan i chłopów.
 
Niezwykle popularnym celem pielgrzymek była (i jest) Ziemia Święta. Wzmocniło to wśród Europejczyków kult Męki Pańskiej. W różnych miejscach, na wzór jerozolimskiego oryginału, wznoszono Groby Pańskie. Często nabożne nawiedzenie takiego miejsca pozwalało pątnikowi uzyskać podobne odpusty i przywileje duchowe, jak w przypadku wizyty w Jerozolimie. Również w Polsce istniało kilka takich sanktuariów. Do najsłynniejszego, w Miechowie, także dziś przybywają wierni nawet spoza granic naszego kraju. 
 
Owocem pielgrzymek do Palestyny są także kalwarie odwzorowujące drogę Pana Jezusa na Golgotę. W Polsce najsławniejsze powstały w Kalwarii Zebrzydowskiej, Pacławskiej, Wejherowie, Górze Kalwarii i Piekarach Śląskich.
 
W drodze do sanktuarium
Ze słowem „pielgrzymka” kojarzy się termin „sanktuarium”, tam bowiem zmierzają pątnicy. Prawo kanoniczne z 1983 roku definiuje sanktuarium jako kościół lub inne miejsce sakralne, do których za zgodą Ordynariusza miejsca, z tytułu pobożności religijnej, pielgrzymują liczni wierni dla szczególnej przyczyny pobożności. Innymi słowy jest to miejsce uświęcone wyjątkową obecnością Boga, który w sposób szczególny udziela Swych łask wiernym, którzy przybyli tam, aby spełniać określone akty religijne. 
 
Kościół święty uczy, że pośredniczką wszelkich łask jest Maryja. Zatem zrozumiały jest fakt, iż najwięcej sanktuariów poświęconych jest Matce Bożej. 
 
Długa tradycja
 
Tradycja pielgrzymowania jest w polskiej kulturze religijnej mocno zakorzeniona. Jej początki sięgają XII i XIII wieku. Na przestrzeni stuleci, mimo wielu utrudnień czy zakazów, zwłaszcza w okresie rozbiorów czy w komunistycznej Polsce Ludowej, praktyka pieszych pielgrzymek nie wygasła. 
 
Polacy doskonale wiedzą, że Maryja jest przewodniczką pewną do Nieba. Dlatego niezrażeni trudnościami, pielgrzymują dziesiątki, setki kilometrów – w upale, w deszczu, nieraz w chłodzie, by w końcu stanąć przed Jej cudownym wizerunkiem, ofiarować swoje cierpienia i trudy, prosić o łaski i błogosławieństwa… 
 
Oprócz miejsc kultu poświęconych Najświętszej Maryi Pannie, pielgrzymi licznie nawiedzają też sanktuaria: na Świętym Krzyżu czy Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach. Wielu wiernych pielgrzymuje także do miejsc poświęconych świętym, np. Janowi z Dukli, Andrzejowi Boboli, Janowi Pawłowi II czy bł. Karolinie Kózce.

Pątnicy wyruszają w grupach zorganizowanych albo indywidualnie. Pieszo albo różnymi środkami lokomocji. Rozmaite są motywy, jakimi się kierują. Ze względu na intencje mówimy o pielgrzymkach: dziękczynnych, pokutnych, błagalnych a także wotywnych (jako wypełnienie złożonych ślubów czy przyrzeczeń). 
 
Pani porywająca serca
 
Dziwny to naród, nie można go przekonywać najpewniejszymi dowodami – trzeba go porwać – pisał o Polakach nuncjusz apostolski w XVIII wieku. A któż go od stuleci porywa do Chrystusa, jeśli nie Maryja, która, zgodnie ze słowami św. Bonawentury, jest Panią porywającą serca? 
 
Z kolei ks. kard. Stefan Wyszyński mówił o Polakach jako narodzie pielgrzymów, który można poznać, gdy się patrzy, jak się modli przed Maryją. 
 
Zaiste, dopóki będziemy narodem pielgrzymów, wiernym tej Pani porywającej serca, tak długo możemy uważać się za dziedziców tysiącletnich dziejów naszej katolickiej Ojczyzny. Pamiętajmy przy tym o słowach prymasa Polski ks. kard. Augusta Hlonda wypowiedzianych na łożu śmierci: Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny. Pod Jej opieką pracujcie. 
 
Pani Wniebowzięta, Matko Pielgrzymów, przyczyń się za nami!

Ten artykuł przeczytałeś dzięki ofiarności Darczyńczów. Wesprzyj nas i zostań współtwórcą "Przymierza z Maryją".

NAJNOWSZE WYDANIE:
Droga Chrystusa drogą Kościoła
Nie ma chyba dnia, by różnego rodzaju media nie nagłaśniały prawdziwych, półprawdziwych i całkiem wydumanych grzechów Kościoła. Nie wpadajmy wtedy w panikę, tylko w spokoju rozważmy dość znaną opinię: Kościół jest święty, bywa też grzeszny… Jak rozumieć tę sprzeczność?

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Dołącz Do Apostolatu Fatimy – Odwiedź Stronę Internetową!

Od początku lutego br. Apostolat Fatimy posiada swą stronę internetową, na której szeroko opisujemy i ilustrujemy aktywność Apostołów oraz ich świadectwa i osobiste historie, a także zdjęcia z pielgrzymek do Fatimy. Podsumowujemy tam również wszystkie korzyści, jakie wiążą się z uczestnictwem w tej wielkiej duchowej rodzinie.

 

 

Przypomnijmy, że Apostolat Fatimy to szczególna forma zaangażowania Przyjaciół i Dobrodziejów Stowarzyszenia im. Ks. Piotra Skargi w aktywne propagowanie Orędzia Matki Bożej Fatimskiej poprzez wsparcie modlitewne i finansowe.

 

Apostolat istnieje od 2003 roku, a liczba członków przekroczyła już 60 tysięcy osób! Uczestnictwo w Apostolacie to odpowiedź na wezwanie Maryi, która zachęciła nas do ofiarowania się za grzeszników, zapewniając przy tym: W końcu Moje Niepokalane Serce zatryumfuje! Apostołowie Fatimy poprzez swą działalność wypełniają przykazanie Pana Jezusa obowiązujące wszystkich katolików: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię (Mk 16,15).

 

Pielęgnujemy tradycyjną pobożność

 

Dzięki Apostołom Fatimy przeprowadziliśmy wiele wspaniałych akcji. Na przestrzeni lat udało nam się rozprowadzić wśród polskich rodzin m.in.:

  • 8 871 000 kalendarzy 365 dni z Maryją
  • 2 926 400 różańców
  • 1 051 000 Cudownych Medalików
  • Ponad MILION breloków z napisem Nie wstydzę się Jezusa!
  • 974 200 obrazków z wizerunkiem Matki Bożej Fatimskiej
  • 966 000 książek Fatima. Orędzie tragedii czy nadziei?
  • 753 000 tarcz Najświętszego Serca Pana Jezusa

 

Kongres Apostołów Fatimy

 

W 2017 roku Apostołowie Fatimy z różnych stron Polski przybyli do krakowskiego Centrum Kongresowego ICE, by uczestniczyć w pierwszym Kongresie Apostołów Fatimy. Przedstawiciele Stowarzyszenia oraz Instytutu Ks. Piotra Skargi zaproponowali Apostołom bogatą refleksję nad sensem Orędzia Fatimskiego oraz nad sposobami jego propagowania. Apostołowie zapewniali, że Kongres był dla nich wielkim duchowym przeżyciem, które pozwoliło im lepiej zrozumieć Orędzie Fatimskie, a co za tym idzie, wzbogaciło ich życie religijne.

 

Liczne przywileje

 

Przynależność do Apostolatu Fatimy wiąże się z licznymi przywilejami. Najważniejszym z nich są Msze Święte, odprawiane 13. dnia każdego miesiąca w intencji wszystkich Apostołów.

 

Dodatkowo zaprzyjaźnione z nami siostry klauzurowe wspierają Apostołów Fatimy swoją codzienną modlitwą. Modlitwa wznoszona przez zakonnice klauzurowe ma w oczach Boga szczególną wartość. To wielki dar!

 

Co dwa miesiące członkowie Apostolatu otrzymują bezpłatnie pismo „Przymierze z Maryją”, które ukazuje się od 2001 roku i dociera do ponad 350 000 rodzin. Nasz dwumiesięcznik jest adresowany do wszystkich, którzy oczekują jasnej, tradycyjnej nauki i czystej katolickiej duchowości. Warto podkreślić, że Apostolat Fatimy jest stale obecny na łamach pisma.

 

Już po roku uczestnictwa w Apostolacie Fatimy każdy może wziąć udział w losowaniach kilkudniowej pielgrzymki do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Dwa razy w roku – w maju i październiku – grupa Apostołów Fatimy wyjeżdża razem z kapłanem do Portugalii, by poznać miejsce objawień Najświętszej Maryi Panny i uczestniczyć w pięknych nabożeństwach. Dotychczas pielgrzymowało z nami już ponad 800 osób.

 

* * *

Każdy może zostać Apostołem Fatimy. Jeśli jeszcze nie dołączyłeś do naszej duchowej rodziny, zrób to teraz!

Nie wahaj się. Powierz Maryi swoje troski i dołącz do Apostolatu Fatimy
dzwoniąc pod numer 12 4234423, wysyłając list na adres Stowarzyszenia
bądź też za pośrednictwem strony internetowej www.ApostolatFatimy.pl.


Listy od Przyjaciół
 
Listy od Przyjaciół

Szanowni Państwo!

Serdecznie dziękuję za tegoroczny, naprawdę piękny, kalendarz ścienny „365 dni z Maryją”! Dziękuję również za kartki świąteczne, które otrzymałam w grudniu wraz z „Przymierzem z Maryją”. Cudowne, jak zawsze! Jestem również wdzięczna za wszystkie inne przesyłki, w tym oczywiście Wasz dwumiesięcznik. Zmartwiłam się jednak, gdy napisali Państwo, że z powodów finansowych nie będzie możliwe zwiększenie nakładu „Przymierza…” i że kalendarzy w ubiegłym roku też było dużo mniej niż poprzednio. To smutne i niepokojące! Mam jednak nadzieję, że znajdą się dobrzy ludzie i fundusze, aby to wszystko wróciło do normy, a nawet było znacznie lepiej. Szczerze tego życzę Państwu oraz wszystkim Czytelnikom. Jeszcze raz serdecznie za wszystko dziękuję i życzę wszystkiego, co najlepsze! Pomyślności, dobrych pomysłów, których, nota bene, nigdy Państwu nie brakowało, Opatrzności Bożej oraz jak największej liczby odbiorców i Czytelników. Pozdrawiam serdecznie! Z Panem Bogiem!

Wasza wierna Czytelniczka

 

 

Szanowna Redakcjo!

Z całego serca pragnę podziękować za przesłanie nowego numeru „Przymierza z Maryją”. Bardzo mnie to cieszy, bo jest tu wiele artykułów bardzo ciekawych i – co najważniejsze – poruszających problemy naszego codziennego życia. Po przeczytaniu przekazuję do czytania swojej rodzinie, która też bardzo chętnie czyta „Przymierze”. Ze swej strony zapewniam o modlitwie. Dziękując serdecznie za pamięć o mnie, całą Redakcję i Pana Prezesa polecam opiece Matki Bożej.

Z Panem Bogiem!

Barbara z Poznania

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!

Obiecałam kiedyś dać świadectwo o wielkiej łasce dla mojej siostry, więc dotrzymuję słowa. Moja siostra od kilku lat cierpiała na depresję, stan jej zdrowia ciągle się pogarszał. Parę razy znalazła się w szpitalu, gdzie ją trochę podleczyli, ale po wyjściu nie zgadzała się już na żadne leczenie. Nie pomagały prośby ze strony najbliższych. Jej rodzina zaczęła się sypać…

Nie pamiętam już, od kogo dostałam Nowennę Pompejańską. Z wielką nadzieją zaczęłam ją odmawiać w intencji mojej siostry. Przez pierwszą część błagalną nic się nie zmieniło, a nawet było gorzej. Jednak w pierwszy dzień części dziękczynnej siostra zgodziła się na leczenie. Teraz minął już drugi rok i – dzięki łasce Bożej – powoli zapominamy o chorobie. Siostra z wielkim oddaniem zajmuje się wnukami, razem z mężem jeżdżą na pielgrzymki. Rodzina widząc tak wielką pomoc Matki Najświętszej, sama zaczęła się modlić nowenną w swoich sprawach.

Kocham Cię Mateńko całym sercem i oddaję całą moją rodzinę pod Twoją opiekę.

Helena ze Świnoujścia

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowna Redakcjo, Bóg zapłać za wszystkie przesłane „Przymierza z Maryją”, za kartki świąteczne i wszelkie inne przesyłki. To Wasza wielka praca i wielkie zadanie. Życzę Wam, by Chrystus Pan darzył Was pokojem Bożym i radością. Niech Wasze pismo pociąga do Boga jak najwięcej ludzi.

Z Panem Bogiem!

Ks. Stanisław z Podkarpacia

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Na wstępie chciałabym bardzo gorąco podziękować całej redakcji „Przymierza z Maryją” za przesyłanie mi kolejnych wydań tego ciekawego pisma oraz za inne materiały.

Pragnę podzielić się doświadczeniem ostatnich dni, które umocniły moją wiarę w Pana Boga, opiekę Najświętszej Maryi Dziewicy i wszystkich Świętych.

Od września 2018 roku jestem na emeryturze. I przyznam szczerze, wcześniej bardzo się bałam tego czasu, bo kochałam swoją pracę wychowawczyni i nauczycielki w przedszkolu. Byłam w nią bardzo zaangażowana.

Co pozwoliło mi przetrwać ten trudny pierwszy okres? Piękna pogoda, praca na działce, spacery, czytanie książek, spotkania z mamusią i siostrą, a nade wszystko codzienna modlitwa do św. Rity, św. Jana Pawła II, św. Ojca Pio i Koronka do Bożego Miłosierdzia.

Wreszcie nadszedł dzień 22 listopada, wizyta u lekarza‑ginekologa, zły wynik badań, skierowanie na operację…

Bardzo przeżyłam tę sytuację, ale ani na chwilę jednak nie wątpiłam w Boską opiekę. Nie żaliłam się, nie mówiłam w duszy: „Boże, dlaczego ja?”.

Zawierzyłam Panu Bogu, mówiłam sobie: „Taka jest Jego wola, co ma być to będzie, jeżeli jeszcze mam żyć, to będę żyła”.

Postanowiłam jednak skonsultować się z jeszcze jednym lekarzem‑specjalistą. Cztery dni wątpliwości i oczekiwania, codzienna modlitwa moja, mamusi, siostry i koleżanki.

Co się okazało? Po wizycie u lekarza miałam dobre wyniki, operacja nie jest konieczna, za pół roku muszę pójść do kontroli. Nie mogłam wprost uwierzyć. Uznałam to za cud!

Dzisiaj dziękuję Bogu za okazaną łaskę, a Maryi Dziewicy, św. Ricie, św. Siostrze Faustynie, św. Ojcu Pio, św. Janowi Pawłowi II za wstawiennictwo i za to, że mnie nie opuścili. Chcę powiedzieć wszystkim, że wiara i modlitwa czynią cuda!

Pozdrawiam wszystkich Czytelników „Przymierza z Maryją”, a Redakcji życzę jeszcze większego nakładu i sukcesów w pozyskiwaniu nowych Czytelników i Darczyńców.

Szczęść Boże!

Bożena z Puław

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo sobie cenię Wasz periodyk „Przymierze z Maryją”. Z wielką chęcią przeczytałbym artykuł o moim Sanktuarium Maryjnym w Przyłękowie, na ostatniej stronie pisma.

Pozdrawiam Pana Prezesa bardzo serdecznie i gratuluję wciąż nowych, pożytecznych pomysłów, mających na celu jedynie dobro naszego Kościoła, którego żadne bramy tego świata nie przemogą, bo korzeniem jego jest Nasz Pan Jezus Chrystus.

Z serdecznymi pozdrowieniami

Stanisław