Listy od Przyjaciół
 
Listy

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Na wstępie pragnę Was jak najserdeczniej pozdrowić i podziękować za przesłanie mi kolejnego numeru „Przymierza z Maryją". Pragnę również podziękować za piękny różaniec św. Benedykta oraz broszurkę na ten temat. Wrócę do pisma „Przymierze z Maryją". Bardzo mi się to pismo podoba. Jest pisane przystępnym językiem i porusza wiele ważnych tematów z duchowości i historii chrześcijaństwa. To bardzo pouczający i ciekawy dwumiesięcznik. Dobrze, że nie zapomnieliście w nim także o dzieciach. Ilu ciekawych historii mogą się one dowiedzieć z działu „Z dziecięcej biblioteczki". Moja starsza wnuczka ma 11 lat i gdy tylko weźmie to pismo do ręki, od razu szuka właśnie tego działu.
Dziękuję Wam również za wszystkie Wasze przesyłki. Niezmiernie ucieszyły mnie piękne kalendarze, które otrzymałam. Dziękuję Bogu i Wam za odprawiane Msze Święte także i w mojej intencji, bo przecież wszyscy włączani jesteśmy w tą modlitwę, w tę Przenajświętszą Ofiarę. Za wspieranie nas w Waszych modlitwach niech Wam Pan Bóg wynagrodzi i błogosławi w Waszym trudzie każdego dnia. Działalność Wasza jest bardzo potrzebna rodzinom, szczególnie leży nam wszystkim na sercu dobro młodzieży. Młodzi ludzie są już tak zaatakowani przez zło, że trudno ich przekonać, by wzięli coś wartościowego do ręki i nie bali się tego przeczytać. Nam została gorąca modlitwa w ich intencji. Na koniec pragnę przesłać Panu Prezesowi i całemu Instytutowi im. Księdza Piotra Skargi serdeczne pozdrowienia i wyrazy szacunku.

Mieczysława ze Śląskiego

 

***


Szczęść Boże!
Serdecznie dziękuję za przysyłanie mi Waszego dwumiesięcznika „Przymierze z Maryją". Tematy poruszane w tym czasopiśmie są interesujące, a niektóre poruszają serce i zmuszają do głębokiej refleksji nad swoim życiem, choćby w porównaniu z postaciami świętych, których każdy egzemplarz wydania opisuje. Szkoda tylko, że w „Przymierzu z Maryją" jeszcze nie znalazł się opis św. Mikołaja. To jedna z najbardziej zafałszowanych postaci we współczesnym świecie. Przyznacie Państwo, że prawie każdemu dziecku rok w rok wpajane są przez mass media błędne informacje o jego pochodzeniu (mówi się o Laponii, a to przecież nieprawda), jego działalności itp. itd.
Prosiłbym o poświęcenie temu świętemu artykułu, by rodzice mogli wytłumaczyć swoim dzieciom, że mass media przedstawiają kiczowaty i kłamliwy obraz tego wspaniałego świętego.

(List przesłany pocztą elektroniczną)

 

***

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Zwracam się z gorącą prośbą o przysłanie mi 7 medalików. Pragnę podzielić się z Wami pewną historią związaną z cudownym działaniem Maryi od Cudownego Medalika. Pochodzę z Wołynia. W 1939 r. byłam u Pierwszej Komunii św. Chodząc na nauki, zawsze brałam ze sobą swoją siostrę cioteczną, o dwa lata młodszą. Jak miałyśmy egzaminy, Halinka również zdała i ksiądz dopuścił ją do spowiedzi. Jej mama a moja ciocia nie była wtedy z tego powodu zadowolona. Nasz ksiądz zamówił nam właśnie takie medaliki. Nosiłyśmy je na niebieskich wstążkach. W czasie zawieruchy wojennej mój medalik zaginął. Gdy w 1947 roku spotkałam się po kilku latach rozłąki z ciocią i siostrą cioteczną w Kwidzyniu, ciocia powiedziała mi te słowa: "Nie masz pojęcia, jaka byłam zła na Ciebie, że Halinkę brałaś na nauki do Komunii, ale wyobraź sobie że medalik Matki Bożej Niepokalanej, który wtedy otrzymałyście, uratował nas od złego podczas wojny. W czasie bombardowania w schronie zginęło dużo ludzi, a nikt z całej naszej rodziny nawet nie został ranny. Jak Polaków mordowali, myśmy ocaleli, ale zawsze miałam na sobie medalik i mówiłam że to naszą rodzinę chroni. Nie gniewaj się, że wtedy byłam na ciebie zła, pragnęłam tylko spotkać się z tobą i podziękować za to, co uczyniłaś". Tak wielka jest moc Matki Bożej od Cudownego Medalika. Dlatego dziękuję Wam, że go propagujecie w naszym kraju.
Pozdrawiam Was serdecznie.

Aleksandra z Lubelskiego

 

***


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Wczoraj otrzymałam Wasz piękny kalendarz na 2006 rok. Bardzo się ucieszyłam i serdecznie Wam dziękuję. W tym roku, a także wcześniej Wasz kalendarz miał honorowe miejsce w moim mieszkaniu. Ukończyłam już 77 lat i dziękuję Bogu, że jestem na tyle sprawna, że jeszcze bez pomocy innych funkcjonuję, a nawet w wielu sytuacjach jeszcze innym mogę pomóc. Od trzynastu lat jestem wdową, żyję z emerytury. Mam dzieci, wnuki, a nawet prawnuki. Nikt z nich nie ogląda się na pomoc finansową z mojej strony. Mają pracę i finansowo sobie radzą, a mnie we wszystkich innych sytuacjach pomagają, zwłaszcza teraz, kiedy zaczęło mi zdrowie szwankować. Dlatego bardzo Was proszę o modlitwę, by Pan Bóg błogosławił całej mojej rodzinie. Ze swej strony pamiętam o Was w moich modlitwach.
Szczęść Wam Boże.

Anna z Opolskiego

 

***


Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus!

Ogromnie dziękuję za wszystkie przesyłki, jakie otrzymałam. Szczególnie dziękuję za bardzo ładny dyplom Apostoła Fatimy. Mam 80 lat i jestem nieuleczalnie chora. Wasze przesyłki przynoszą mi zawsze wiele radości. To przyjemnie wiedzieć, że ktoś o mnie pamięta, a ja mogę przyczynić się do czegoś dobrego. Szczególnie cenię sobie „Przymierze z Maryją". W ostatnim czasie moją szczególną uwagę zwrócił artykuł ks. Adama Martyny pt. „Ubiór godny". Ten temat poruszył także niedawno „Przewodnik katolicki". Uważam, że o tym się mówi stanowczo za mało. Bardzo ważne jest, by każdy człowiek pamiętał, że kościół jest świątynią Boga, a nie salą balową, natomiast ulica to nie plaża i wszędzie obowiązuje kulturalne zachowanie i właściwy strój. Pozdrawiam Was serdecznie.
Z Bogiem.

Gertruda z Wielkopolskiego

 

***

"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
Męka Chrystusa według Całunu
Kończy się Wielki Post. Przed nami Wielki Tydzień, którego apogeum stanowi Triduum Paschalne. W Wielki Czwartek, Piątek i Sobotę w sposób szczególny nasza myśl biegnie w kierunku Golgoty i Najświętszej Męki naszego Pana Jezusa Chrystusa.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Zostań Apostołem Fatimy!

Jedyna taka wspólnota ... jest właśnie dla Ciebie!

Co to za wspólnota, licząca ponad 60 tys. członków, którzy wszyscy modlą się za siebie nawzajem? Duchowa rodzina pod patronatem Maryi, za którą codziennie wznoszą swoje modły siostry zakonne, a kapłan raz w miesiącu odprawia za nią Mszę Świętą? Formacja duchowa w tradycji katolickiej, której uczestnicy co roku mają szansę wziąć udział w pielgrzymce do Fatimy?
To Apostolat Fatimy. Jedyna taka wspólnota katolików w Polsce, gdzie za drobny, comiesięczny datek i codzienną modlitwę Apostołowie dostają moc duchowych korzyści, z których najważniejsza jest świadomość, że przyczyniają się do wielkiego dzieła – budzenia sumień Polaków!
Zadzwoń pod numer 12 423 44 23 i zostań Apostołem Fatimy!


Listy od Przyjaciół
 

Szczęść Boże!
Szanowni Państwo, należę do osób, które nie chcą „rozdrabniać” i „rozpraszać” swoich nabożeństw. Dla mnie fundamentem jest Jezus Chrystus. A poza tym całe moje jestestwo zwrócone jest ku Maryi Niepokalanej, otaczającej mnie Swoją Opieką i Nieustającą Pomocą.
Przez codzienną modlitwę różańcową otrzymałem zdumiewająco dużo łask: zostały rozwiązane, i to z nawiązką, moje nieprawdopodobne wręcz problemy życiowe. Toteż Wasza propozycja, by poświęcić swój dom Maryi trafiła w pełni do mojego serca. Natychmiast po otrzymaniu przesyłki odmówiłem „Akt poświęcenia domu Niepokalanemu Sercu Maryi”, a tabliczkę z Aktem umieściłem na ścianie mojego pokoju.
Jestem dogłębnie poruszony faktem, że w ciągu kilku dni jeszcze jeden wielki problem, z którym miałem borykać się przez kolejne miesiące, znalazł się na właściwej ścieżce ku pomyślnemu rozwiązaniu. Z całego serca dziękuję za to Maryi, a Wam jestem niezmiernie wdzięczny za stworzenie możliwości, by poświęcić dom Niepokalanemu Sercu Matki Bożej. Pozdrawiam!
Władysław z Gliwic


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowna Redakcjo, pragnę złożyć moje świadectwo o otrzymaniu łaski uzdrowienia i rozwiązania poważnych problemów poprzez Nowennę Pompejańską. Problem był ogromny i pogłębiający się – dotyczył mojego syna. Był w wieku gimnazjalnym. Zaczęły się problemy z wychodzeniem z domu, z wychodzeniem do szkoły, ze wstawaniem z łóżka. Był to bardzo trudny i długotrwały czas. Ze szkoły otrzymywałam zapowiedź kary finansowej za niedoprowadzanie syna do szkoły. Robiłam co mogłam, bardzo chciałam pomóc synowi – nic nie skutkowało. Sytuacja stawała się coraz gorsza.
Pewnego dnia znajoma powiedziała mi, że opowiedziała o mojej sytuacji swojej cioci – siostrze zakonnej. Dostałam od niej bardzo cenną wskazówkę, jak z tego możemy wyjść – poprzez Nowennę Pompejańską.
Od razu tego samego dnia podjęłam tę modlitwę. Już na drugi dzień problemy zaczęły się rozwiązywać. Najpierw zdecydowaliśmy się na wizytę u lekarza, który poprowadził sprawę dalej, potem kolejne osoby, następnie nauczanie indywidualne i w końcu syn ukończył szkołę.
Dzięki wstawiennictwu Matki Bożej rozwiązała się sprawa, która po ludzku dla mnie była porównywalna z biciem głową w mur.
Dziękuję Ci Maryjo za wszelkie łaski, które otrzymaliśmy i które otrzymujemy. Dziś syn jest już ojcem i ma swoją rodzinę.
A Wam, Szanowni Państwo, gratuluję decyzji o propagowaniu Nowenny Pompejańskiej. Polecam wszystkim tę modlitwę, dzięki której możemy rozwiązywać problemy, które po ludzku wydają się nie do rozwiązania. Pozdrawiam Was serdecznie.
Ewa z Jarosławia


Szczęść Boże!
Z całego serca dziękuję za modlitwę, życzenia i wszelkie upominki. Niech Dobry Bóg ma wszystkich pracowników Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi w Swojej opiece, a Matka Najświętsza niech Was otacza opieką. Niech Pan Bóg obdarzy Was zdrowiem i wszelkimi łaskami. Modlę się za Stowarzyszenie i proszę o modlitwę. Bóg zapłać za wszystko!
Józefa z Mazowsza


Szczęść Boże!
Pragnę podziękować za kalendarz „365 dni z Maryją” na 2021 rok. Dzięki niemu tak bardzo czuję codzienną obecność, opiekę i wsparcie Matki Bożej. Byłoby świetnie, gdyby ten kalendarz mógł trafić do wszystkich naszych Rodaków. Chętnie w tym pomogę. Zapewniam o modlitwie za Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy!
Agnieszka – Apostoł Fatimy


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Dziękuję za Wasze przesyłki. Dziękuję za kalendarz „365 dni z Maryją”. Jestem bardzo wzruszona, kiedy czytam „Przymierze z Maryją”. Nie zawsze ma kto czytać mi to pismo. Jestem osobą słabo widzącą od czasu tragicznego wypadku. Miałam wtedy 24 lata i plany na przyszłość. Po wypadku przez dwa miesiące byłam nieprzytomna. Lekarze dawali mi jeden procent szans na przeżycie. Moja mama modliła się gorąco za wstawiennictwem Matki Bożej i św. Judy Tadeusza. Miłosierny Jezus wysłuchał modlitw. Przeżyłam, a później – w roku 1992 – urodziłam zdrowego, pięknego synka. Chłopiec pięknie grał na pianinie, lubił matematykę, poza tym uczył się języków obcych. Obecnie mieszka w Anglii – pomaga mnie i mojej mamie, która ma 82 lata.
Byłam na pielgrzymce w Fatimie, aby podziękować Panu Bogu i Matce Bożej za życie, zdrowie i za syna. Odwiedziłam też inne święte miejsca.
Mąż, który spowodował ten wypadek, po pewnym czasie mnie opuścił… Ale i tak za wszystko dziękuję Bogu.
Pomagam chorym i ułomnym dzieciom. Najlepszą dla mnie nagrodą jest ich uśmiech i wdzięczność.
Nie tracę nadziei. Modlę się o zdrowie i pomoc w moim inwalidztwie, abym mogła przetrwać i jak najdłużej cieszyć się rodziną.
Serdecznie dziękuję Wam za miłe i pełne pocieszenia słowa. Za serdeczne pozdrowienia. Bóg zapłać za wsparcie duchowe w życiu codziennym, często tak trudnym. Dziękuję za to, że przypominacie to piękne hasło: O Maryi nigdy dość!
Grażyna z Lublina


Szczęść Boże!
Pragnę podzielić się dobrą wiadomością – w końcu odnalazłam Matkę Bożą i Pana Boga. A zaczęło się od bardzo ciężkiego wypadku samochodowego. Cudem uniknęłam śmierci. Wydarzył się on 27 listopada. Przez przypadek dowiedziałam się później, że w ten dzień jest wspomnienie Maryi od Cudownego Medalika. Poczytałam trochę informacji o tym medaliku i doszłam do wniosku, że to ma sens! Musiałam więc trochę oberwać, aby jaśniej myśleć. Najpierw zapoznałam się z całą historią Cudownego Medalika, a później zamówiłam go wraz z książkami. Co ciekawe, tydzień przed wypadkiem modliłam się o światło wiary…
Wypadek był ciężki, a jego skutki odczuwalne do dziś, ale dzięki niemu odnalazłam wreszcie Boga! I za to dziękuję!
Z Panem Bogiem
Dorota