Listy od Przyjaciół
 
Listy

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Serdecznie dziękuję za wszystkie przesyłki z Waszego Instytutu, w tym za „Przymierze z Maryją". Artykuły w tym piśmie są aktualne w obecnych czasach. Pragnę Was zapewnić o swym wsparciu. Życzę Instytutowi im. Ks. Piotra Skargi, aby Matka Najświętsza i Jej Syn Jezus Chrystus czuwali nad dalszym rozwojem Waszego apostolatu, który ma tak ogromne znaczenie w tych trudnych czasach. Czyńcie nadal posługę wielkiej wagi dla naszego kraju. „Przymierze z Maryją" po przeczytaniu zawsze zostawiam w kościele, aby też inni czytali. Spotykam się zawsze z pozytywną oceną tego pisma. Bóg Wam zapłać za Waszą pracę. To, co robicie, jest szlachetne i bardzo potrzebne naszym rodzinom i Ojczyźnie. Bardzo Was proszę o dalszą modlitwę za mnie i moją rodzinę. Wobec tego życzę jeszcze większych sukcesów w Waszej potrzebnej pracy. Dziękuję bardzo za przysłanie mi Karty Korespondenta Instytutu im. Ks. Piotra Skargi na rok 2005. Jestem z niej bardzo dumna. Pozdrawiam Was i życzę, by spłynęło na Was wiele łask Bożych.

Stanisława ze Śląskiego



***

Szczęść Boże!
Właśnie otrzymałam od Was „Przymierze z Maryją". Nawet sobie nie wyobrażacie, ile radości sprawia mi lektura tego pisma. To jest dla mnie wsparcie, to jest cała moja pociecha i za to Wam bardzo dziękuję. Dziękuję Matce Bożej Fatimskiej za Jej nieustającą pomoc i za to, że mogę Was wspierać. Ciągle czuję pomoc i opiekę Maryi i Jej Syna nade mną. Oni dają mi jeszcze na tyle siły, że sama pójdę do Kościoła, w obie strony ponad półtora kilometra. Sama jeszcze mogę o siebie zadbać. No i jesteście Wy, którzy przysyłając mi swoje materiały, dajecie mi dużo radości. Za Waszą modlitwę i za wszystko dziękuję Wam - Bóg zapłać!
 

Z poważaniem

Czesława z Warmińsko-Mazurskiego

 

***

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Jestem niezmiernie wdzięczna, że zostałam włączona do Apostolatu Fatimy. Jestem inwalidką, często choruję, jestem po operacji raka piersi, na ulicę prawie nie wychodzę, tylko do lekarza. Jednak męka Jezusa Chrystusa nauczyła mnie przyjmować cierpienie z pokorą i spokojem. Ogromnie cenię Waszą pracę w dziele krzewienia wiary, włączam się do Waszych modlitw i całą duszą wołam do Pana Boga, aby błogosławił Wam w pracy, by ona zaowocowała wielkim plonem, aby cały nasz kraj ogarnięty został Apostolatem Fatimy, a Kościół katolicki dzielnie prowadził Lud Boży ku wiecznemu Zbawieniu. Serdecznie dziękuję Wam za wszystkie materiały, które do mnie przysłaliście i modlę się o błogosławieństwo Boże dla wszystkich pracowników Waszego Instytutu.

Wasza korespondencja podnosi mnie na duchu w tych trudnych czasach. Znoszę choroby i cierpienie, a bezrobocie moich dzieci - córki i syna - mnie przygniata. Jestem emerytką, a utrzymanie mieszkania, drogie lekarstwa i wszystkie inne trudności dnia codziennego są bardzo dokuczliwe. Nie upadam jednak na duchu, bo wiem, że zawsze może nadejść pomoc z góry. Pan Bóg ma wiele łask dla nas.
Dziękuję serdecznie za modlitwy za mnie i moich najbliższych, sama również pokornie błagam Boga o miłosierdzie dla nas i całego świata. Czasy są bardzo trudne nie tylko pod względem materialnym, ale przede wszystkim moralnym. Wielu gardzi wartościami chrześcijańskimi, dlatego bardzo potrzebne jest światu Miłosierdzie Boże. Z ufnością przystępuję do konfesjonału i otrzymuję Moc w Komunii Świętej. Modlę się za kapłanów i zakony. Jestem osobą nieśmiałą, dlatego wcześniej nie miałam odwagi pisać. Teraz się odważyłam, kiedy tak bardzo jest atakowany Kościół, kiedy wielu chciałoby wykreślić z życia wartości chrześcijańskie, a nas chrześcijan upokorzyć, to należy się jednoczyć w modlitwie i czerpać z niej moc Bożą. Pamiętajmy, że jesteśmy solą tej ziemi. W pełni popieram Apostolat Fatimy i modlę się za Wasze dzieło. Szczęść Boże!

Bonifacyna z Lubelskiego

 

***

Imieniem Bożym serdecznie Was pozdrawiam!

Dziękuję za przesłanie mi książeczki „Krucjata przeciwko demoralizacji". To bardzo ciekawa i pouczająca lektura. Niewątpliwie będzie bardzo pomocna w pracy wychowawczej. Tylko czy wychowawcy będą chcieli ją przeczytać? Choć jest mi ciężko, bardzo chcę wziąć udział w akcji rozpowszechniania tej książki w naszym kraju. Mam teraz wielkie zmartwienie. Mój mąż w piątek przed Palmową Niedzielą dostał udaru mózgu. Był nieprzytomny. Dwa tygodnie spędził w szpitalu i nie mógł dojść do siebie. Lekarz powiedział, żeby się przygotować na najgorsze. Powiedział też, że jeżeli mąż przeżyje, to będzie cud. A jednak cud się zdarzył - bo on nosi na szyi Cudowny Medalik. Po dwóch tygodniach lekarz przepisał mężowi lekarstwo na nadciśnienie i odesłał do domu. Mąż ciągle był niesprawny (sparaliżowana cała lewa strona). W domu zaczął powoli do siebie dochodzić. Po dwóch tygodniach odzyskał pełną przytomność i zaczął rozmawiać. Lekarz skierował go na rehabilitację. Mam nadzieję, że niedługo odzyska pełną sprawność. To jest prawdziwa łaska.
Mimo wielu trudności zarówno ze zdrowiem, jak i w sprawach materialnych, dziękuję Bogu i Maryi za pomoc i łaski. Wam dziękuję za pamięć o mnie i modlitwę. Ze swej strony proszę Maryję o łaski dla mojej rodziny i dla Was.
Szczęść Boże!

Teresa z Warmińsko-Mazurskiego

 

***

Ten artykuł przeczytałeś dzięki ofiarności Darczyńczów. Wesprzyj nas i zostań współtwórcą "Przymierza z Maryją".

NAJNOWSZE WYDANIE:
Św. Hiacynta Marto 1910-1920
Sto lat temu, 20 lutego 1920 roku odeszła do wieczności Hiacynta Marto. Święte dziecko. Jedno z trojga, którym w Fatimie dane było ujrzeć Matkę Bożą. Hiacynta była tą, która widziała i słyszała Maryję.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Apostolat zmienia życie na lepsze
Marcin Austyn

– Ludzie łatwo popadają w zwątpienie, poddają się, rezygnują. Nie tędy droga! Trzeba być konsekwentnym w tym, czego się podejmuje w swoim życiu – mówi Teresa Majerowska, Apostoł Fatimy. Właśnie taka postawa przynosi efekty, a najcenniejszym owocem jest wzrost duchowy. Pozostawanie w Apostolacie z pewnością w tym pomaga.

 

Pani Danuta Janas jest w Apostolacie Fatimy niemal od samego początku. – Jestem bardzo zadowolona z rzeczy, które otrzymuję ze Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. To różne broszury, zawsze bardzo ciekawe „Przymierze z Maryją”, różaniec, figurka Matki Bożej. Chętnie sięgam po te materiały, są one dla mnie bardzo pomocne – mówi.

 

Nowe, lepsze życie

 

Jak wspomina, kiedy dwa lata temu zmarł jej mąż, w przeżyciu tego trudnego czasu pomogły jej lektura duchowa oraz modlitwa. Pani Danuta wcześniej nie miała okazji spotkać się z innymi Apostołami. Udało się to jednak podczas pielgrzymki do Fatimy, którą do dziś wspomina bardzo dobrze. – Czułam się tam bardzo dobrze i do tej pory czuję tę obecność Matki Bożej. Ta pielgrzymka jakby tchnęła we mnie nowe, lepsze życie. Samo spotkanie z Maryją było dla mnie bardzo wyjątkowe. Wracam do tych chwil, oglądam zdjęcia i wspominam ten czas modlitwy – dodaje.

Apostolat Fatimy to także zadanie rozpowszechniania Orędzia Fatimskiego. Pani Danuta jest osobą niepełnosprawną, zatem jak sama przyznaje, nie jest to łatwy obowiązek, ale – jak się okazuje – wykonalny! Każda bowiem „okazja towarzyska” – jak choćby wizyta u znajomych, daje możliwość podzielenia się np. obrazkiem z wizerunkiem Matki Bożej Salus Infirmorum, czyli Uzdrowienia Chorych. Taki podarek dla osoby borykającej się z problemami zdrowotnymi może okazać się bardzo cenny.

 

To coś wzniosłego!

 

Pani Elżbieta Piórkowska także wciąż jest pod wrażeniem pielgrzymki Apostołów do Fatimy. – Samo to miejsce ma już swój niepowtarzalny urok. Ono daje poczucie czegoś innego, wyjątkowego. Natomiast Droga Krzyżowa, w której uczestniczyliśmy, była dla mnie budującym duchowo przeżyciem – wspomina.

 

Pani Elżbieta jest w Apostolacie od około 10 lat. Jak mówi, dzięki temu otrzymuje bardzo dużo wiadomości dotyczących Kościoła czy wskazówek odnoszących się do życia duchowego. – To bardzo ciekawe publikacje dotyczące np. modlitwy, to informacje o świętych, opisy objawień Matki Bożej. Wcześniej nie sięgałam po tego typu lektury, teraz je otrzymuję dzięki temu, że jestem Apostołem. I są one bardzo pouczające – mówi. Jak dodaje, odnosi wrażenie, że będąc w Apostolacie, modląc się, zyskuje lepsze życie.

 

Także spotkanie z Apostołami daje poczucie wspólnoty. – Widać w tych ludziach coś wyjątkowego, czuć, że ważne jest dla nich życie duchowe, że ich oczy skierowane są ku świętości. Jest w tym coś wzniosłego. I to się czuje nie tylko na modlitwie, ale i w czasie wspólnych rozmów – dodaje.

Pani Elżbieta chętnie obdarowuje bliskich i znajomych Cudownymi Medalikami. Ten z pozoru drobny gest, jest pięknym świadectwem wiary. I co ważne, obdarowani potrafią go docenić: zachowują medalik, broszurę, a to daje nadzieję na wzbogacanie ich życia duchowego. – Gazety, broszury, jakie otrzymuję od Stowarzyszenia, czytam i przekazuję dalej – nie przetrzymuję ich, ale też ich nie wyrzucam. Kiedyś zostawiałam je w kościele i szybko się rozchodziły. Cieszę się, że mogły komuś jeszcze pomóc – podkreśla.

 

Konsekwencja i wytrwałość

 

Historię uczestnictwa w Apostolacie Fatimy Pani Teresy Majerowskiej można streścić w słowach „od książeczki do pielgrzymki”. Wszystko zaczęło się nieco ponad rok temu od zainteresowania się publikacją przygotowaną przez SKCh na temat Fatimy. Tak została Apostołem. – Bardzo cieszyłam się z przesłanej mi figurki Matki Bożej Fatimskiej. Mam ją w sypialni. Maryja jest ze mną w czasie modlitwy. Muszę powiedzieć, że moim marzeniem była pielgrzymka do Fatimy, nie spodziewałam się, że tak szybko uda mi się tam pojechać. Byłam tym bardzo zaskoczona i szczęśliwa. Szczególnie, że mąż mógł wybrać się ze mną. Dziś oboje wspominamy ten niezwykły czas wizyty u Fatimskiej Pani – dodaje.

 

Pani Teresa zauważa, że w Apostolacie istotna jest konsekwencja i wytrwałość. Jak dodaje, nie należy się zniechęcać, trzeba ufać Matce Bożej i wspomagać – choćby właśnie zadeklarowanym datkiem – dzieło rozpowszechniania Orędzia Fatimskiego, które prowadzi Stowarzyszenie. – Ludzie łatwo popadają w zwątpienie, poddają się, rezygnują. Nie tędy droga. Trzeba być konsekwentnym w tym, czego się podejmuje w swoim życiu – mówi. Bowiem jedynie taka postawa może przynieść dobre owoce.

 

Jak dodaje, trzeba też pamiętać, że z Apostolatem wiąże się mocne wsparcie duchowe. To comiesięczna Msza Święta sprawowana w intencji Apostołów oraz modlitwa sióstr zakonnych. – To wsparcie jest bardzo pomocne w naszym życiu. Otrzymujemy też wiele cennych publikacji pomagających w kształtowaniu naszego ducha, w pogłębianiu modlitwy, swojej wiary – mówi. Jak dodaje, Apostolat daje tę gwarancję dostawy nowych i cennych materiałów, publikacji. To bardzo ważne, bo nakłania do lektury, przypomina w krzątaninie życia, że trzeba też zadbać o swój duchowy rozwój. Z pewnością bez przynależności do Apostolatu Fatimy byłoby to o wiele trudniejsze.

 

Marcin Austyn

 

 

Przywileje Apostołów Fatimy

 

1.
Codzienna modlitwa sióstr zakonnych w intencjach Apostołów Fatimy.

2.
13. dnia każdego miesiąca odprawiana jest w intencjach Apostołów Msza Święta.

3.
Każdy członek Apostolatu otrzymuje specjalny dyplom oraz naklejki z Matką Bożą Fatimską.

4.
W trzecim miesiącu członkostwa Apostoł otrzymuje kolorowy wizerunek Fatimskiej Pani.

5.
Każdy członek Apostolatu Fatimy dostaje dwumiesięcznik „Przymierze z Maryją”.

6.
Po sześciu miesiącach aktywności przesyłamy Apostołom figurkę Matki Bożej Fatimskiej.

7.
Każda osoba, która wspiera Apostolat Fatimy comiesięcznym datkiem w wysokości 30 zł, otrzymuje dwumiesięcznik „Polonia Christiana”.

8.
Po jedenastu miesiącach członkostwa – odznakę Apostoła Fatimy.

9.
Po roku uczestnictwa każdy Apostoł Fatimy bierze udział w losowaniach kilkudniowej pielgrzymki do Fatimy – dwa razy w roku, w maju i październiku. Apostołowie z osobami towarzyszącymi (ok. 30 osób) wyjeżdżają z kapłanem do miejsc Objawień w Portugalii. Dotychczas pielgrzymowało z nami już ponad 800 osób.


Listy od Przyjaciół