Blask Kościoła
 
Kościół Nauczycielem
Adam Kowalik

Na co dzień nie uzmysławiamy sobie, jak wielką rolę w życiu społeczeństw odgrywa kultura osobista. Dopiero rażąco złe zachowanie, którego jesteśmy świadkami, skłania nas do refleksji na ten temat. Rzadko jednak łączymy naukę dobrych obyczajów, łagodzących konflikty, chroniących słabszych itp. z Kościołem, a przecież i w tej dziedzinie cywilizacja europejska jest wielkim dłużnikiem Mistycznego Ciała Chrystusa.

 

Wiele osób uważa, że skoro każdy lud ma swoją obyczajowość i zasady zachowania się w grupie, nie ma większej różnicy między kulturami i religiami. Szokujące przejawy barbarzyństwa tłumaczy się niedojrzałością konkretnej społeczności. Prawda jest jednak inna. Postęp moralny świat zawdzięcza chrześcijaństwu. To przykazanie miłości Boga i bliźniego było fundamentem, na którym Europejczycy wznieśli swoją cywilizację. Była ona na tyle atrakcyjna, że przedstawiciele innych kultur czerpali i czerpią z niej pełnymi garściami. Podkreślmy, że największym dziedzictwem Europy nie są wyprane z religii „prawa człowieka”, ale miłość bliźniego, która ponad wszystkimi różnicami społecznymi, narodowymi czy rasowymi przerzuca mosty szacunku.

EWANGELIA WCIELANA W ŻYCIE


Współczesna propaganda antyreligijna z diabelskim zapałem wyciąga z historii Kościoła wszystkie czarne owce i ich niechlubne czyny, wołając z triumfem: Oto, jakie morderstwa popełnił ten władca, budowniczy katedr… lub: Spójrzcie na biskupa, który wyzyskiwał poddanych i trwonił pieniądze na kochanki… W cieniu grzesznych jednostek pozostaje natomiast życie całej rzeszy autentycznie pobożnych władców i świątobliwych biskupów, którzy dzięki swojej pracy i dawanemu przykładowi, podnieśli moralność społeczeństw na wyższy poziom, a przez to uczynili życie znośniejszym.

Jako przykład może służyć ciemny okres w historii Europy, czas po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego, gdy terytorium Europy opanowały barbarzyńskie plemiona. Ziemie dawnego Imperium Romanum zamieszkiwały klany, wręcz bandy, które nieustannie znajdowały jakiś pretekst do wojny. Wśród nich stawali święci misjonarze, wołając: Nawróćcie się! Kochajcie nieprzyjaciół swoich! Przypominali mordercom, dla których przemoc była sposobem na życie, że są na prostej drodze do piekła. I to przyniosło skutki. Nie pierwsze, to następne pokolenia nasiąkały ideami ewangelicznymi, cywilizując się.

 

Wielkie idee przekładają się na życie codzienne. Okazało się, że spory można rozstrzygać w sposób cywilizowany. Rywale, miast co krok walczyć ze sobą, uprzedzali się w demonstrowaniu grzeczności. Bez ewangelicznej zasady skromności (Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich) niemożliwa byłaby taka kurtuazja.

CHRZEŚCIJAŃSTWO ŁAGODZI OBYCZAJE

W chwili rozkwitu chrześcijańskiej kultury średniowiecznej skromność i uprzejmość należały do dobrego tonu, a ktoś, kto np. spierałby się o pierwszeństwo przejścia przez próg, powołując się na swój status społeczny, uważany byłby za prostaka. Wręcz przeciwnie, do dobrego tonu należało wieść spór o przejście w drugiej kolejności. Ktoś powie, że to trywialny przykład, jednak dobrze pokazuje, jak chrześcijaństwo łagodziło surowe, pogańskie obyczaje, tępiąc pychę.

Można zaryzykować twierdzenie, że cała kultura dworska zawdzięcza swe powstanie oddziaływaniu chrześcijaństwa. Nie do przecenienia był zwłaszcza wpływ na ten proces zakonów. W ich rękach przez długi czas pozostawały szkoły. Młodzi ludzie oprócz wiedzy, wynosili z nich znajomość zasad grzeczności.

WZMOCNIENIE POZYCJI KOBIET

Wielkim beneficjentem rozwoju chrześcijaństwa były kobiety. Wbrew twierdzeniom współczesnych feministek, Kościół dowartościował je i wzmocnił ich pozycję w społeczeństwie. W zafascynowanym Bogiem i wiarą Średniowieczu miały one zdecydowanie lepszą pozycję niż np. w XVI wieku, w epoce reklamowanej obecnie w szkołach jako „lepsza”, bo skoncentrowana na człowieku. Widać renesansowy antropocentryzm niósł ze sobą bardziej zamiłowanie do cielesności i grzechu niż szacunek dla osoby ludzkiej i jej godności dziecka Bożego. Niestety, w późniejszych epokach było jeszcze gorzej.

W Średniowieczu spotykamy takie kobiety, jak św. Jadwiga Królowa, św. Joanna d’Arc, które wywarły znaczący wpływ na politykę; św. Katarzyna ze Sieny – udzielała rad papieżowi i co więcej, Ojciec Święty jej posłuchał. Później, zwłaszcza w świecie zachodnim, trudniej o przykłady takich kobiet. Podobnie było w sferze prawnej. W wiekach średnich kobieta mogła wywierać większy wpływ w życiu społecznym, niż potem, kiedy nastąpił odwrót od tego potwierdzony Kodeksem Napoleona, który prawo reprezentowania kobiety dawał jej mężowi.

 

Dziś, gdy Kościół wypychany jest z życia społecznego, obserwujemy proces odwrotny do tego sprzed wieków. Spychanie Boga i Jego nauki na margines powoduje rozpad dobrych obyczajów. Gdy w bliźnim nie widzi się odbicia Boga, traktuje się go przedmiotowo i lekceważąco. I to najlepszy dowód, że bez Boga nie uda się stworzyć sprawiedliwego ładu i wielkiej cywilizacji.


Ten artykuł przeczytałeś dzięki ofiarności Darczyńczów. Wesprzyj nas i zostań współtwórcą "Przymierza z Maryją".

NAJNOWSZE WYDANIE:
Cud Wniebowzięcia
Miesiące wakacyjne pomagają nam rozwijać naszą katolicką pobożność, wszak lipiec to w Kościele miesiąc poświęcony Krwi naszego Zbawiciela, zaś punktem kulminacyjnym sierpnia jest uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Maryja czuwa nade mną

Pani Anna Caban jest Apostołem Fatimy od grudnia 2003 roku. O istnieniu Apostolatu dowiedziała się z materiałów otrzymanych ze Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi, które wspiera już od 21 lat. Były one na tyle interesujące, że postanowiła przystąpić do tej wyjątkowej duchowej rodziny czcicieli Matki Bożej.

Jak przyznaje pani Anna, wiarę katolicką wyniosła z domu rodzinnego: – Dużo zawdzięczam swoim rodzicom, zwłaszcza moja mama jest dla mnie wzorem, podziwiam ją, bo pomimo zaawansowanego wieku i problemów z chodzeniem w każdą niedzielę uczestniczy we Mszy Świętej. Uważam, że to przede wszystkim dzięki niej ja też idę drogą wiary.

W swojej parafii pw. św. Mateusza Apostoła w Świerczynie Pani Anna należy do kółka różańcowego. – Różaniec jest naszą bronią, naszym ratunkiem, dzięki któremu możemy wszystko wygrać i mówiąc z przymrużeniem oka, „wynegocjować” od Maryi coś na czym nam szczególnie zależy. Codziennie odmawiam Różaniec, a ostatnio zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską o pokój na Ukrainie – mówi.

Mam odczucie, że Matka Boża czuwa nade mną, otacza mnie swoim płaszczem, że mi towarzyszy i jest ze mną w złych i dobrych chwilach, czuję Jej opiekę, czuję spokój, jaki mi daje. Bez Maryi nic byśmy nie zrobili, tylko w łączności z Bogiem możemy wygrać – wyznaje pani Anna. – W moim życiu zdarzały się trudne chwile, ale właśnie zwłaszcza wtedy czułam, że Maryja jest przy mnie – przyznaje.


[Pełny tekst w wersji drukowanej]


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szczęść Boże!
Szanowna Redakcjo! Proszę pozwolić, że na Waszych łamach podziękuję Matce Bożej za opiekę i wielokrotne uratowanie życia mojego schorowanego 91-letniego Ojca, Powstańca Warszawskiego, który po udarze tracił przytomność wiele razy. Był w bardzo ciężkim stanie, ale Pan Bóg nadal trzyma go przy życiu. To wielka łaska! W tym miejscu proszę także o zdrowie dla mojej 87-letniej Matki.
Proszę Cię, Matko Najświętsza, o dalszą opiekę nad Rodzicami, którzy mnie i mojego Brata adoptowali jak byliśmy niemowlakami. Proszę też, abyś wybaczyła tym, którzy Cię obrażają, znieważają. Wyproś im u Swojego Syna nawrócenie.
A Wam, Szanowni Redaktorzy dziękuję za „Przymierze z Maryją”, które utwierdza mnie w wierze i dostarcza bardzo wartościowej duchowej lektury.
Wojciech


Szczęść Boże!
Bardzo dziękuję za to, że otrzymuję od Was „Przymierze z Maryją”. Dziękuję także za przesłanie „Zegara Męki Pańskiej”. Wcześniej nie spotkałam się z taką publikacją ani z takim nabożeństwem. Cieszę się więc, że otrzymałam tę przesyłkę ze Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi.
Pragnę również w tych kilku zdaniach dać świadectwo pomocy Matki Bożej dla mojej siostry Ireny, chorującej na rozległy nieoperacyjny nowotwór płuc.
Otóż, modliłam się Nowenną Pompejańską do Matki Syna Bożego, aby ta straszna choroba została powstrzymana, jeśli oczywiście taka będzie wola Jezusa Chrystusa. Siostra – rzecz jasna – poddała się intensywnemu leczeniu.
Lekarze, gdy zobaczyli wyniki badań, jakie wykonali po terapii, byli bardzo zdziwieni i zaskoczeni, bo nowotwór nie tylko przestał się rozprzestrzeniać w płucach, ale nawet w pewnym stopniu się cofnął.
Powiedziałam siostrze o mojej modlitwie, o prośbie o jej zdrowie do Maryi. Zaskoczyło ją to bardzo i zastanowiło. Moja siostra jest daleko od Boga, chociaż właściwie powinnam napisać: była daleko od Boga, bo obecnie, chociaż jeszcze nie modli się konkretnymi modlitwami, ale rozmawia z Panem Jezusem swoimi słowami. Cieszę się z tego bardzo i uważam również za wielką łaskę Bożą.
Jeszcze kilka słów o mojej sytuacji. Cóż, życie… Po prostu mam mnóstwo obowiązków przy Mamie, która skończyła 92 lata. Staram się też pomagać siostrze, również pod względem duchowym, bo rzeczywiście załamana była swoją sytuacją. Na pewno wiara i modlitwa daje mi siłę i spokój ducha, umysłu i serca. Pozdrawiam Was serdecznie i zapewniam o modlitwie.
Krystyna z Białegostoku


Szanowni Państwo!
Dziękuję za Waszą pracę i za Waszą modlitwę. Można powiedzieć, że odczuwam ją każdego dnia. A jest mi ona bardzo potrzebna, bo przebywam w zakładzie karnym. Także ważna jest modlitwa za zmarłych, bo oni dla siebie już nic zrobić nie mogą. Dzięki Wam nie tracę nadziei!
Sławomir


Szczęść Boże!
Pragnę Wam podziękować za wszystkie dotychczas otrzymane przesyłki. Będę Was wspierała modlitwą i jeśli tylko będzie taka możliwość także datkami. Czasy są ciężkie, więc taka lektura, jaką Wy proponujecie, jest teraz szczególnie potrzebna. Pozdrawiam całą Redakcję i wszystkich pracowników Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. W szczególności pragnę podziękować za Waszą akcję propagowania modlitwy różańcowej. Mam świadomość, że poprzez tę modlitwę, można wyprosić wszystko. Wspieram Was i wasze dzieło.
Z Panem Bogiem
Danuta z Dolnośląskiego


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowna Redakcjo! Bardzo serdecznie dziękuję całemu Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi za to, że mogłam przystąpić do Apostolatu Fatimy. To niezwykłe doświadczenie. Jestem też niezmiernie wdzięczna za wszystkie przesłane dobra książki, broszury, dewocjonalia. Dziękuję za „Przymierze z Maryją”, które rzeczywiście pokazuje, jak ważne jest zawarcie Przymierza z Matką naszego Zbawiciela w codziennym życiu. Ona jest naszą Przewodniczką pewną do Nieba. Praktykując kult maryjny, na pewno nie zbłądzimy. Bardzo serdecznie Was pozdrawiam i proszę o dalszą modlitwę. Bóg zapłać!
Genowefa z Lubelskiego


Witam serdecznie!
Otrzymuję od Państwa różne publikacje w formie broszur np. „Przymierze z Maryją”, kalendarze oraz inne wydawnictwa, obrazki i przedmioty o treści religijnej. I to jest bardzo dobre! Sprawdziłam niejednokrotnie w swojej parafii, czy treści te są zgodne z kanonami wiary. Tak, są! I bardzo Wam za to dziękuję, bo znajduję u Was często teksty, do jakich trudno byłoby mi samodzielnie dotrzeć. Cieszę się, że dostaję materiały, które oparte są na dobrej znajomości historii chrześcijaństwa i doktryny Kościoła. To Wasza zasługa! Życzę wielu łask.
Diana

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowni Państwo. Nie wiem, jak wyrazić swoją wdzięczność za Waszą działalność. Praktycznie w każdym miesiącu otrzymuję od Was materiały, które pomagają mi zrozumieć prawdy wiary, praktyki pobożne itp., czym jest i dlaczego tak ważny jest kult Najświętszej Maryi Panny. Wiem, że jak od Was otrzymam jakieś pismo czy książkę, to nie będzie w nich żadnych teologicznych błędów. Aż chciałoby się, żeby „Przymierze z Maryją” było jeszcze obszerniejszym wydawnictwem. Nigdy nie rezygnujcie z Waszej misji, bo budujecie wiarę wielu ludzi. I za to Wam serdeczniej dziękuję. Pozostaję w modlitwie.
Grzegorz z Małopolski


Szczęść Boże!
Szanowni Państwo! Bardzo dziękuję za przesyłanie mi „Przymierza z Maryją”, wydawnictw, dewocjonaliów i wszystkich innych jakże wartościowych prezentów. To wszystko pomaga mi dojrzewać w wierze. Każdego dnia dziękuję Panu Bogu za to, że jesteście. Modlę się za Was i życzę Bożego błogosławieństwa na każdy dzień dla Was i Waszych ­rodzin.
Katarzyna