Słowo kapłana
 
Czy wystarczy być „dobrym człowiekiem”?
Ks. Adam Martyna

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

 

 Drodzy w Chrystusie Panu! Pozwólcie, że dziś zastanowimy się nad pojęciami „dobroć”, „dobry”. Słyszymy je w różnych okolicznościach. Oczywiście, trudno jest znaleźć określenie dla słowa „dobroć”, z którym zgodziliby się wszyscy: wierzący i niewierzący, chrześcijanie i muzułmanie, młodzież i dorośli…

 

W zależności od wyznawanych wartości życiowych pojęcie dobra może się zmieniać. Niech za przykład posłuży nam święty Paweł. Apostoł Pogan po swym nawróceniu uznał bowiem za dobro to, co dotychczas uważał za największe zło, czyli chrześcijaństwo.

 

Dlatego, by określić, co naprawdę jest dobre, musimy to robić z pozycji praktykującego katolika, czującego związek z Tradycją, tak jak Kościół uczył od wieków.

 

Zatem… Przede wszystkim dobry jest Bóg. On jest źródłem i punktem odniesienia wszelkiej ludzkiej dobroci. Człowiek, nawet jeżeli o tym nie wie lub wiedzieć nie chce, czerpie dobroć od Boga, bo On każdemu daje pojęcie tego, co jest dobre, tak jak każdemu daje głos sumienia.

 

Chrystus stawia Swoim uczniom bardzo konkretne i surowe warunki, jeśli chodzi o wejście do Królestwa Niebieskiego. Nigdzie nie znajdziemy Jego wypowiedzi, w której byłaby mowa o tym, że wystarczy jedynie „być dobrym”, by zostać zbawionym. Pan Jezus powiedział natomiast: Bądźcie doskonali, jak doskonały jest Ojciec Wasz, ten który jest w Niebie. A zatem, by się zbawić, trzeba koniecznie uznawać za Ojca Boga, którego głosił Jezus Chrystus. To jest pierwszy warunek.

 

Gdyby wystarczyło po prostu „być dobrym”, Zbawiciel nie kazałby Swoim uczniom iść na cały świat i głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. A skoro kazał i do tego zagroził, że kto nie uwierzy, będzie potępiony, to znaczy, że do zbawienia potrzebny jest chrzest, czyli przynależność do Chrystusowego Kościoła.

 

To Chrystus Pan założył jeden Kościół Powszechny, czyli Katolicki, który opiera się na Piotrze-Opoce. A zatem, żeby się zbawić, koniecznie należy być katolikiem. O! Już słyszę pełne oburzenia słowa: Jak to? To obecnie, kiedy żyjemy ekumenizmem, ksiądz mówi, że niekatolicy pójdą do piekła? Otóż, nie. Wcale tak nie twierdzę. Mówię tylko, że każdy, kto chce się zbawić, powinien przestrzegać przykazań Bożych i zarządzeń Kościoła katolickiego.

 

Jednakże istnieją przecież także ludzie, którzy starają się żyć „dobrze”, zgodnie z głosem sumienia, ale nie mieli okazji być na tyle blisko Chrystusowego Kościoła, by się ochrzcić i wyznawać wiarę katolicką. Kościół uczy, że takie osoby również mogą się zbawić, bo Bóg jest dobry i pragnie zbawienia wszystkich ludzi. Jeżeli jednak dostąpią zbawienia, to nie dzięki swojej błędnej religii czy filozofii, ale dzięki temu, że – starając się żyć zgodnie z sumieniem – byli członkami Kościoła, nie wiedząc o tym. Należeli do Kościoła w sposób duchowy, z pragnienia. Każdy, kto pragnie dobra, pragnie Chrystusa, nawet jeżeli o tym nie wie. Prawda ukaże mu się w całej pełni dopiero po śmierci.

 

Natomiast możemy być pewni, że do każdego, kto świadomie odrzuca Kościół i wypiera się Chrystusa, skierowane są słowa samego Pana: Kto się mnie zaprze przed ludźmi, tego i ja się zaprę przed Ojcem Moim.

 

Jednak dzisiaj nawet niektórzy kapłani próbują przedstawić Pana Jezusa jako pobłażliwego „kolegę”, który wszystkim wszystko wybacza, no bo przecież – jak mówią – Bóg jest miłosierny. I to jest chyba największe oszustwo diabelskie w tych czasach.

 

Bóg jest oczywiście nieskończenie miłosierny, ale i nieskończenie sprawiedliwy. Wystarczy wziąć do ręki Ewangelię i wnikliwie czytać, by zauważyć, ile razy Zbawiciel ostrzega przed piekłem, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów.

 

Trzeba naprawdę być człowiekiem złej woli, by uważać, że wszystko jedno jak się żyje, byle po ludzku „być dobrym” a na pewno się będzie zbawionym. Gdyby tak było, to św. Paweł zapewne uczestniczyłby w kulcie Ateny i Zeusa w Grecji, pod warunkiem, że ich wyznawcy są po ludzku szlachetni i dobrzy. Tymczasem Apostoł Pogan w każdej chwili gotów był oddać życie za Prawdę o Chrystusie – Zbawicielu. Ostatecznie On, podobnie jak pozostali Apostołowie, oprócz św. Jana, to życie oddał, bo wolał je stracić, niż znaleźć się poza Chrystusem i Jego Mistycznym Ciałem. Umiłowani w Panu Jezusie, pomyślmy, jak dobry jest Pan Bóg, że posłał Swojego Syna, by nas pouczył o drogach zbawienia, a także by umarł za nas na Krzyżu. Bóg uczynił wszystko, co tylko mógł, aż do uniżenia Siebie. Do nas należy przyjęcie Bożego zbawienia i nauki, którą zawsze przekazywał Kościół. Tylko w ten sposób będziemy „dobrzy”. W innym wypadku dobro, które czynimy, nie będzie nam policzone, bo jeżeli ktoś żyje w grzechu, to – jak mówi św. Paweł: choćby ciało wydał na spalenie, nic mu to nie pomoże.

 

Niech Pan Jezus obdarzy Was wszystkich Swoim zbawieniem, byście mogli szerzyć dobro, coraz bardziej wzrastając w miłości do Boga i Kościoła. Amen.

 

 

 



NAJNOWSZE WYDANIE:
Pod opieką Matki
Dotarliśmy do 150. numeru „Przymierza z Maryją” – pisma tak wyczekiwanego w tysiącach polskich domów. W przeważającej mierze poświęciliśmy go Tej, którą obraliśmy za Patronkę – Matce Najświętszej. To Ona jest naszą Przewodniczką pewną do Nieba.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Świadectwo Pana Pawła

Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.

 

– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.

– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.

– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.

 

20 lat w Apostolacie Fatimy


– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.

– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.

– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.

 

Pielgrzymka do Fatimy


– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.

– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.


oprac. Janusz Komenda


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szanowni Państwo!

Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!

Anna ze Zgierza

 

 

Szczęść Boże!

Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.

Zbigniew z Katowic

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.

Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.

Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.

Wdzięczna Czytelniczka

Krystyna z Pruszkowa

 

 

Szczęść Boże!

Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!

Barbara

 

 

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!

Danuta z Krakowa

 

 

Szanowni Państwo!

Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,

Maria

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.

Janina z Włocławka

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.

A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.

Z Panem Bogiem!

Genowefa