Temat numeru
 
Bogactwo Kościołów Wschodu
Marcin Więckowski

Credo wyznajemy, że Kościół jest Jeden, Święty, Powszechny i Apostolski. Dziś skupmy się na powszechności Mistycznego Ciała Chrystusa. To, że Kościół jest powszechny, oznacza, że ogarnia cały świat i został posłany, aby głosić Ewangelię wszystkim ludom i narodom. Powszechność działa jednak z wzajemnością – dlatego ludzie, którzy tworzą Kościół, wzbogacają Go swoją różnorodnością.

 

Chrześcijaństwo wyrosło na gruncie kultury hebrajskiej, ale już w pierwszych dziesięcioleciach swojej historii wyszło daleko poza obręb tradycji żydowskiej, rozszerzając wpływy na terytoria zamieszkane przez ludy pogańskie. Przyjmując wiarę w Chrystusa, wnosiły one do wspólnoty wierzących własne zwyczaje, unikalną pobożność i kulturę materialną swoich narodów, powiększając bezcenny skarbiec Kościoła.

 

Między cywilizacjami

Św. Piotr Apostoł, wyznaczony przez Zbawiciela na nowego Pasterza, poniósł męczeńską śmierć w Rzymie na Wzgórzu Watykańskim. Dlatego to tam zabiło wkrótce serce Kościoła. Rzym, jako siedziba następców św. Piotra, czyli papiestwa, od dwóch tysięcy lat pozostaje centralnym ośrodkiem władzy duchownej w katolicyzmie. Gdy ustały prześladowania, a chrześcijaństwo zaczęło opanowywać olbrzymie obszary zarówno w granicach Cesarstwa Rzymskiego, jak i poza nimi, sposób sprawowania liturgii, którego nauczali misjonarze z Rzymu, zaczęto określać jako obrządek rzymski lub łaciński. W ten sposób w obręb cywilizacji łacińskiej została włączona Francja i Hiszpania, później Anglia, Irlandia, Niemcy, Czechy, a w 966 r. także Polska…

 

W jedności z Rzymem

Chrześcijaństwo obrządku rzymskiego zdominowało całą zachodnią Europę, ale na Wschodzie przewagę miała kultura grecka. Bogata tradycja antyku, a zwłaszcza filozofia i odmienny język oraz alfabet starożytnej Grecji ukształtowały tamtejszą liturgię. Zdyscyplinowani Rzymianie modlili się w sposób prosty, uporządkowany i przejrzysty. „Uduchowieni” Grecy stworzyli ryt bardziej skomplikowany, nasycony gestami, skłonami, wielokrotnym okrążaniem ołtarza przez kapłana, paleniem świec i kadzidła. Różnice w liturgii z czasem zaczęły wyznaczać granicę pomiędzy dwiema cywilizacjami, łacińską i grecką (bizantyjską), która biegła przez Bałkany, a później także pomiędzy Polską i Rusią.

 

Kościół, budując swoje struktury na obszarach Bliskiego Wschodu, Kaukazu czy Afryki zanosił tam tradycję głównie grecką, która po zetknięciu się z lokalnymi kulturami ulegała kolejnym przekształceniom. Tak powstawały z czasem lokalne wspólnoty kościelne, cieszące się dużą autonomią w zakresie sposobu sprawowania liturgii oraz władzy biskupiej. Część z nich z powodu różnych wydarzeń historycznych i herezji utraciła na jakiś czas łączność z Rzymem, ale w późniejszych wiekach powróciła na łono Kościoła powszechnego.

 

W roku 1990 papież św. Jan Paweł II opublikował Kodeks kanonów Kościołów wschodnich. Wymienił w nim 24 wspólnoty będące częścią Kościoła powszechnego, ale nienależące do kręgu cywilizacji łacińskiej. Odróżnia je od Kościoła rzymskiego odmienny sposób sprawowania Mszy św., język liturgii, stroje duchowieństwa, modlitwy, zwyczaje, często też kalendarz liturgiczny. Także poszczególne Kościoły wschodnie niekiedy znacznie różnią się pomiędzy sobą. Natomiast wszystkie je łączy to, że uznają katolickie dogmaty oraz prymat papieża jako głowy Kościoła.

 

Tym sposobem wierni różnych kultur, języków i tradycji tworzą jedno Ciało Eucharystyczne. Są zjednoczeni w Chrystusie, pomimo odmienności w sposobach Jego wyznawania. To wielkie bogactwo Kościoła, tworzonego przez różnych ludzi, ale mających przed sobą ten sam cel – Zbawienie swoich dusz.

 

Różne tradycje

Wspólnoty wschodnie można podzielić zarówno według formy pełnienia władzy duchownej (patriarchalne, biskupie itd.), według sposobu powstania (te, które odnowiły unię z Rzymem, oraz te, które nigdy jej nie utraciły), jak i tradycji liturgicznej, do której się odwołują (w większości przypadków jest to oczywiście tradycja bizantyjska, czyli grecka, ale zdarzają się też inne, lokalne ryty ­liturgii).

 

  • Najstarszym z tzw. Kościołów wschodnich jest Cerkiew włoska, nazywana też Kościołem italo-albańskim. Powstała już w VI wieku na południu Włoch, w Kalabrii i na Sycylii. Choć Italia to oczywiście najstarsza rzymska prowincja, obszary nadmorskie były gęsto zaludnione przez greckich osadników, dlatego samorzutnie powstał tam lokalny Kościół wierny Rzymowi, ale z liturgią grecką. Dziś liczy ok. 60 tysięcy wiernych, z których większość jest potomkami Albańczyków uciekających przed tureckimi prześladowaniami.
  • Jednym z najważniejszych w krajobrazie chrześcijańskiego Wschodu jest Kościół maronicki. Powstał w 1182 roku na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego, „po sąsiedzku” z Ziemią Świętą, jako rezultat zwycięskiej I wyprawy krzyżowej. Liturgię sprawuje się tu w rycie antiocheńskim, podobnym do greckiego. Jego charakterystycznymi cechami są błogosławieństwo pateną i kielichem oraz niezwykle dostojne, bogato zdobione stroje liturgiczne. Kościół ten liczy dziś prawie 3,5 miliona ­wiernych (co czyni go trzecim co do wielkości Kościołem wschodnim) i gromadzi większość chrześcijan w Libanie oraz zachodniej Syrii. Przez Libańczyków Kościół maronicki jest uważany za Kościół narodowy.
  • Kościół chaldejski (lub asyryjski) to kolejna bardzo ważna wspólnota na Bliskim Wschodzie. Po schizmie wywołanej herezją nestorianizmu przez kilka wieków Chaldejczycy żyli w odłączeniu od Kościoła powszechnego, ale powrócili do unii z Rzymem w roku 1237. Dziś Kościół chaldejski liczy ponad 600 tys. wiernych i skupia większość chrześcijan w Iraku oraz wschodniej Syrii. Liturgię chaldejską kapłan sprawuje „tyłem do wiernych”, a jej najbardziej nietypową cechą jest to, że tekst modlitwy eucharystycznej nie zawiera dosłownego opowiadania o ustanowieniu Eucharystii. Językiem liturgii pozostaje aramejski – język, którym na co dzień posługiwał się Jezus Chrystus.
  • Choć Francja nazywana jest „pierwszą córą Kościoła”, to w rzeczywistości pierwszym chrześcijańskim krajem na świecie była Armenia. To skryte pomiędzy Pustynią Syryjską a górami Kaukazu starożytne państwo, istniejące do dziś, przyjęło chrzest już w 301 roku, czyli dwanaście lat przed edyktem mediolańskim, który zniósł prześladowania chrześcijan w Cesarstwie Rzymskim! Później jednak Kościół ormiański zerwał jedność z Rzymem z powodu przyjęcia herezji monofizytyzmu. W 1195 roku część ormiańskich chrześcijan zdecydowała się odnowić unię ze Stolicą Apostolską i tak powstał Kościół ormiańskokatolicki. Obrządek ormiański jest jednym z najstarszych na świecie; jego powstanie na przełomie III i IV wieku przypisuje się św. Grzegorzowi. Kapłan przez większą część nabożeństwa pozostaje niewidoczny dla wiernych, bo sprawuje liturgię za zasłoną. Do Kościoła ormiańskokatolickiego należy ponad 700 tysięcy Ormian w Armenii i na całym świecie.
  • Innym narodowym Kościołem powstałym w Średniowieczu jest Kościół koptyjski. Prawie wszyscy jego wierni to Koptowie, czyli chrześcijanie z Egiptu, którzy etnicznie wywodzą się bezpośrednio od starożytnych Egipcjan. Kościół koptyjski wykorzystuje ryt aleksandryjski, charakteryzujący się tym, że kapłani sprawują liturgię, otaczając ołtarz ze wszystkich czterech stron. Wspólnota liczy ok. 170 tys. wiernych.

 

Róg Afryki i Indie

W epoce wielkich odkryć geograficznych, kiedy Europejczycy poznawali nowe lądy z całym bogactwem żyjących tam ludów i ich kultur, chrześcijaństwo stało się naprawdę religią globalną. O ile jednak na przykład w Ameryce Południowej stosunkowo łatwo przyjął się obrządek rzymski, wprowadzając jej kraje w krąg cywilizacji łacińskiej, o tyle niektóre regiony świata wymuszały rozwiązania kompromisowe. Tak w roku 1445 w Rogu Afryki powstał Kościół etiopski. Przejął on tradycję aleksandryjską, ale w liturgii zakorzenił się język gyyz, ojczysty dla większości Etiopczyków.

 

Z kolei od 1599 roku w Indiach działa Kościół syromalabarski, który wywodzi się z grupy Chrześcijan św. Tomasza, których Portugalczycy spotkali na wybrzeżu Malabaru w roku 1498. Nawiązuje on do tradycji chaldejskiej, lecz liturgię sprawuje się w miejscowym języku malajalam. Do tego Kościoła należy 4 mln katolików w Indiach z ogólnej liczby 14 mln; pozostałe 10 mln to głównie wierni Kościoła rzymskokatolickiego.

 

Ukraińscy Unici

Teraz można wreszcie powiedzieć o tym, jaką rolę w historii Kościołów Wschodu odegrała Polska. Wskutek starań m.in. ks. Piotra Skargi w 1596 roku, biskupi dziewięciu diecezji prawosławnych na terenie dzisiejszej Ukrainy, Białorusi i Rosji podpisali Unię Brzeską. Zachowując liturgię bizantyjską, kalendarz juliański, własne święta oraz tradycje (np. brak obowiązkowego celibatu dla duchowieństwa) zdecydowali się oni uznać zwierzchnictwo papieża i katolickie dogmaty. Tak powstała Cerkiew unicka, która po rozbiorach Rzeczypospolitej zachowała się ­tylko w ­Galicji ­rządzonej przez Austriaków, natomiast w zaborze rosyjskim została niemal zupełnie wykorzeniona. Dziś istnieje pod nazwą Ukraińska Cerkiew Greckokatolicka i liczy 4 mln 400 tys. wiernych, głównie na zachodniej Ukrainie, co czyni ją obecnie największym Kościołem wschodnim na świecie!

 

Inne wspólnoty unickie

Z istotniejszych Kościołów wschodnich w bliskim nam obszarze geograficznym, trzeba wymienić także katolicką Cerkiew rumuńską i rusińską, liczące po ok. pół miliona wiernych, a także Cerkiew węgierską i słowacką (ok. 200 tys. wiernych).

 

Wyjątkowy jest przypadek Rosyjskiego Kościoła Katolickiego, który powstał po rewolucji lutowej w 1917 roku, ale wkrótce potem niemal wszyscy jego wierni znaleźli się w łagrach, w wyniku czego wspólnota praktycznie zanikła. Warto też przypomnieć Cerkiew neounicką, będącą próbą przywrócenia Unii Brzeskiej na terenach, gdzie zanikła ona w wyniku carskich represji; dziś jest to najmniejszy z Kościołów wschodnich, liczący zaledwie 124 wiernych i posiadający jedną cerkiew oraz jednego kapłana w Polsce.

 

Najmłodszym Kościołem wschodnim jest obecnie Kościół erytrejski założony w roku 2015.

 

Wspaniałe dziedzictwo Kościoła

W tym bardzo ogólnym i pobieżnym rysie przedstawiliśmy podstawową genezę oraz najważniejsze i najciekawsze z Kościołów wschodnich na współczesnej mapie świata. Poznanie tego wielkiego bogactwa Kościoła powszechnego może nam uświadomić, jak miłosierny jest Chrystus, skoro przychodzi do ludzi, by odkupić ich dusze, szanując i zachowując indywidualność każdego z nas. Są różne sposoby uwielbiania Boga, a istnienie wielu obrządków liturgicznych świadczy o tym niezbicie. Może warto kiedyś wybrać się na nabożeństwo do jednej z cerkwi unickich, żeby poznać to wspaniałe dziedzictwo Kościoła?

 

 

Marcin Więckowski


"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
Bogactwo Tradycji Kościoła
Czy mamy świadomość, jak bogate są tradycje Kościoła? Czy zastanawiamy się, jaka jest symbolika szat liturgicznych, ich koloru? Jakie znaczenie mają gesty podczas Mszy Świętej? Czy mamy świadomość, że na chrześcijańskim Wschodzie w inny sposób odprawiana jest Msza, ale jest to Msza ważna, a tamtejsze wspólnoty – choć mniej liczne od schizmatyckich – są w pełnej łączności ze Stolicą Świętą?

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Dołącz do Apostolatu Fatimy!

Apostolat Fatimy jest formą zaangażowania Przyjaciół i Dobrodziejów Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi w aktywne propagowanie Orędzia Matki Bożej Fatimskiej. Apostolat Fatimy istnieje od 2003 roku, a liczba Apostołów przekroczyła już liczbę 63 ­tysięcy.

 

 

Ponieważ rozszerzanie działalności Apostolatu jest sprawą niezwykle istotną, stąd tak ważna jest regularna pomoc i współpraca ze strony wszystkich członków tej wielkiej duchowej Rodziny. Ufamy, że Niepokalana Dziewica Maryja szczodrze obdarzy łaskami tych wszystkich, którzy pomagają w rozpowszechnianiu Jej Fatimskiego Orędzia.

 

Kim są Apostołowie Fatimy?

 

Do Apostolatu Fatimy należą ludzie głębokiej wiary i dobrej woli, których intencją jest naprawa świata w zgodzie z Ewangelią i nauką Kościoła. Ponadto Apostołowie pragną nawracania błądzących w ramach Orędzia przekazanego przez Matkę Bożą w Fatimie.

Apostołowie Fatimy są regularnymi Dobrodziejami Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi, wspierając je swymi modlitwami i ofiarami. Uczestnictwo w Apostolacie Fatimy wiąże się z udzielaniem Stowarzyszeniu regularnego comiesięcznego wsparcia finansowego.

 

Czym wyróżnia się Apostolat Fatimy?

 

Widzialnymi symbolami udziału w Apostolacie Fatimy są liczne przywileje. Najważniejszym z nich jest możliwość obrony wartości chrześcijańskich i patriotycznych. Ponadto, jeśli zdecydujesz się zostać Apostołem Fatimy:

 

t   W Twoich intencjach odprawiana będzie 13. dnia każdego miesiąca MSZA ŚWIĘTA.

t   Otrzymasz codzienne WSPARCIE MODLITEWNE SIÓSTR ZAKONNYCH.

t   Otrzymasz DYPLOM APOSTOŁA FATIMY – świadectwo Twojego zaangażowania w Apostolat.

t   Otrzymasz także specjalne NAKLEJKI Z WIZERUNKIEM MATKI BOŻEJ FATIMSKIEJ.

t   Już po trzech miesiącach członkostwa otrzymasz duży wizerunek Matki Bożej Fatimskiej.

t   Co dwa miesiące będziesz otrzymywać bezpłatnie pismo „PRZYMIERZE Z MARYJĄ”.

t   Po sześciu miesiącach otrzymasz poświęconą FIGURKĘ MATKI BOŻEJ FATIMSKIEJ.

t   Jeśli będziesz wspierać Apostolat Fatimy datkiem 30 zł miesięcznie, otrzymasz co dwa miesiące aktualny numer pisma „POLONIA CHRISTIANA”.

t   Po roku uczestnictwa w Apostolacie wyślemy Ci oficjalną przypinkę Apostoła Fatimy z wizerunkiem Matki Bożej. Będzie to dowód Twojej przynależności do Apostolatu.

t   Także po dwunastu miesiącach uczestnictwa Apostołowie Fatimy otrzymują co roku dwa prezenty – są to książki, albumy lub poświęcone obrazki koronkowe, figurki, różańce, ikony, filmy DVD, świece, medaliki, ryngrafy, medale okolicznościowe… To unikalne podarunki, w specjalnej limitowanej edycji, co roku inne, dlatego później niedostępne.

t   Ponadto po roku uczestnictwa każdy Apostoł Fatimy bierze udział w losowaniach kilkudniowej pielgrzymki do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w portugalskiej Fatimie. Dwa razy do roku – w maju i październiku – kilkudziesięciu członków Apostolatu Fatimy wyjeżdża razem z kapłanem do Portugalii, by udać się na miejsce objawień Najświętszej Maryi Panny. Dotychczas pielgrzymowało z nami ponad 800 osób.

Strona internetowa

 

Od początku lutego br. Apostolat Fatimy posiada swą stronę internetową www.ApostolatFatimy.pl, na której szeroko opisujemy i ilustrujemy aktywność Apostołów oraz ich świadectwa i osobiste historie, a także zdjęcia z pielgrzymek do Fatimy. Podsumowujemy tam również wszystkie korzyści, jakie wiążą się z uczestnictwem w tej wielkiej duchowej rodzinie.

 


Listy od Przyjaciół
 
Listy od Przyjaciół

Szczęść Boże!

Na początku mojego listu przesyłam Wam bardzo serdeczne pozdrowienia. Pragnę też z całego serca podziękować za przesłanie mi modlitewnika. Z pewnością ubogaci on moją modlitwę. Jestem Wam ogromnie wdzięczny za to, że nigdy nie odmawiacie mi żadnych materiałów, a stały kontakt z Waszym Stowarzyszeniem jest dla mnie niezwykle pocieszający, tym bardziej, że jeszcze przebywam w zakładzie karnym. W przyszłości z pewnością zaangażuję się finansowo w Wasze dzieło. Pozdrawiam Was serdecznie.

Piotr

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Pragnę Państwu podziękować za wszystkie przesyłki, które do mnie wysyłacie. Dziękuję za wszystkie upominki i obrazki, które od Was otrzymuję.

Pragnę się podzielić świadectwem. Na Mszę Świętą o uzdrowienie i uwolnienie chodzę do naszego kościoła od roku 2016. Prosiłam Matkę Bożą Fatimską, aby wstawiła się do swojego Syna Jezusa o dar łaski zdrowia i błogosławieństwa dla mnie. Zachorowałam bowiem na uchyłkowatość jelita. Męczyły mnie wymioty, biegunki i bóle brzucha. Leki, które przyjmowałam, pomagały na krótko, potem moje dolegliwości wracały.

18 kwietnia ubiegłego roku poszłam na Mszę Świętą o uzdrowienie, którą odprawiał ksiądz egzorcysta. W czasie tej Mszy, kapłan wspomniał między innymi o osobach, które cierpią na choroby żołądka i jelit. W pewnej chwili poczułam ból brzucha i… ciepło w całym ciele. Po Mszy ksiądz długo się modlił nade mną. Później przez kilka dni odczuwałam bóle brzucha, które w końcu ustąpiły.

Dziękuję Panu Jezusowi Miłosiernemu za moje uzdrowienie oraz za wszelkie łaski. Dziękuję także Matce Bożej Fatimskiej za Jej wstawiennictwo. Jestem pewna, że moje uzdrowienie nastąpiło za Jej przyczyną. Obecnie czuję się dużo lepiej, chociaż muszę stosować dietę. Chciałam jeszcze wspomnieć, że moja córka Agnieszka leczy w krakowskim Prokocimiu swojego synka, który ma chore nerki i kręgosłup. Proszę o modlitwę za niego.

Pozdrawiam serdecznie całą Redakcję i Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi.

Danuta z Kielc

 

 

Droga Redakcjo!

Pragnę podzielić się świadectwem. Jestem mężem, ojcem i dziadkiem. Chciałbym opowiedzieć o mojej drodze do wolności w sferze seksualnej…

Wstępując w związek małżeński nie myślałem, że możemy żyć wraz z żoną, rezygnując ze współżycia seksualnego. Korzystanie z rozkoszy seksualnej było jednym z głównych motywów zawarcia małżeństwa. Po kilku latach w związku, nastąpiło w moim życiu duchowe przebudzenie. W tym czasie Pan Bóg zaczął ukazywać moje zniewolenia, które utrudniały mi głębszą relację z Nim. Pierwszym nałogiem, z którego uwolnił mnie Pan Bóg, było palenie papierosów. Wcześniej palenie sprawiało mi ogromną przyjemność, ale w pewnym momencie zrozumiałem, że Bóg chce, abym złożył je dla Niego w ofierze.

Następnym zniewoleniem był alkohol. Wprawdzie nie piłem nałogowo, ale podczas spotkań z rodziną czy znajomymi musiał być obecny alkohol. Wśród moich bliskich były osoby uzależnione od alkoholu, dlatego aby im pomóc wyjść z nałogu, postanowiłem całkowicie zrezygnować z picia napojów alkoholowych w każdej postaci. I znów przyszedł czas, że mogłem cieszyć się większą wolnością, bo alkohol ogranicza człowieka, a na polu duchowym znieczula na natchnienia Ducha Świętego.

W naszej rodzinie żywimy wielką miłość do Matki Bożej. Na każdym kroku czujemy Jej wstawiennictwo i opiekę. Jesteśmy przekonani, że wszelkie dobro, jakie nas spotyka, jest wyproszone przez Matkę Bożą. I pielgrzymując na Jasną Górę, w pewnym momencie zrozumiałem, że Maryja chce od nas czegoś więcej. Chce, aby nasza – tzn. moja i mojej żony – miłość była głębsza, czystsza i bardziej bezinteresowna. Zrozumiałem, że Maryja chce naszej wstrzemięźliwości. Postanowiliśmy więc zrezygnować z życia seksualnego. Najpierw na miesiąc. Potraktowaliśmy to jako pomoc ludziom żyjącym w grzechu nieczystości. Później przedłużyliśmy nasze postanowienie o rok. I tak dalej aż do siedmiu lat. Wreszcie po rekolekcjach i dłuższej rozmowie z kapłanem, w roku 2000, zdecydowaliśmy się na dożywotnią wstrzemięźliwość. Na początku było trudno, teraz jednak postrzegam to jako łaskę. I muszę podkreślić, że wstrzemięźliwość wcale nie przeszkadza nam w okazywaniu sobie miłości i czułości.

Dziękuję Panu Bogu za uleczenie mnie z pożądliwości, z nieczystych spojrzeń na kobiety. Tam gdzie jest pożądliwość, tam nie ma mowy o prawdziwej czystości. Prawda czasami jest trudna do przyjęcia, czasami boli, ale tylko ona może dać człowiekowi wolność i doprowadzić do pełni szczęścia.

Napisałem to świadectwo, by zachęcić małżonków do wejścia na drogę wolności. Szczęści Boże!

Krzysztof

 

 

Szanowni Państwo!

Wszystko zaczęło się od przesyłki pocztowej, którą znalazłam w skrzynce na listy… Jestem przekonana, że to było kierowane odgórną Ręką. I tak od lat jestem z Wami związana. I dziękuję Wam za wszelką korespondencję i ciepłe słowa. Niedawno przesłaliście mi Medalik św. Benedykta. Tak się złożyło, że w tym czasie mojego syna czekała bardzo poważna operacja onkologiczna. Oczywiście od razu „wypożyczyłam” medalik synowi do szpitala. Gdy lekarz w kolejne dni zmieniał choremu opatrunki, zdziwił się, że „tak duże cięcie w tak szybkim tempie tak pięknie się goi”. Przypadek? Nie. To efekt naszego zaufania do św. Benedykta, a nade wszystko naszej modlitwy pełnego zawierzenia Zbawicielowi: „Jezu Ty się tym zajmij!”.

Panu Prezesowi i wszystkim osobom związanym z pracą w Stowarzyszeniu serdecznie za wszystko dziękuję. Gratuluję jubileuszu 20-lecia.

Z wyrazami szacunku – w Chrystusie!

Halina z Wrześni