Nasi Czytelnicy często piszą o przypadkach kontaktów z magią, wróżbami, horoskopami etc. Niektórzy nie widzą w tym nic złego, ale jednocześnie mają wewnętrzny dyskomfort, bo wiedzą, że Kościół tego zakazuje. Pytają więc: dlaczego należy tego unikać?
Mówiąc o magii, wróżbach, horoskopach czy spirytyzmie, musimy od razu zaznaczyć, że są one bardzo poważnymi zagrożeniami duchowymi, gdyż każdy, kto się z nimi w jakikolwiek sposób spotka, dotyka wprost okultyzmu, który zagraża naszej wierze. Już w Starym Testamencie Bóg mówi bowiem: Nie będziesz miał cudzych bogów obok mnie! (Wj 20,3); Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie, czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma (…). Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni (Pwt 18,10).
Przykro to stwierdzić, ale niestety wielu współczesnych ludzi ulega pokusie i szuka szczęścia nie w Bogu, lecz w okultyzmie. Idą po poradę do jasnowidzów, chiromantów, magów. Zajmują się astrologią, wierzą w horoskopy, a przed podjęciem ważnych decyzji „radzą się gwiazd”. Gdy szwankuje zdrowie, udają się do najprzeróżniejszych „uzdrowicieli”, którzy najczęściej są narzędziami w rękach złych duchów.
W poszukiwaniu łatwego „szczęścia”…
Współczesny człowiek szuka łatwego „szczęścia”, panicznie boi się cierpienia i chorób, ucieka przed różnymi problemami. Sam próbuje sobie radzić ze wszystkim, a gdy zaczyna mu brakować sił, szuka przeróżnych „wspomożycieli”, którzy zaradzą jego problemom. Nieosadzony głęboko w wierze chrześcijańskiej zaczyna szukać namiastek duchowego pocieszenia poza nią. Im bardziej bowiem słabnie autentyczna wiara w Chrystusa Pana, tym bardziej ludzie skłonni są korzystać z oferty różnych „uzdrawiaczy”.
Warto wspomnieć, że istnieją wróżbici, którzy w celu zamaskowania swojej przewrotnej działalności posługują się nawet obrazkami świętych lub krzyżami, a w magiczne rytuały wplatają modlitwę Ojcze nasz. Ich okultystyczne praktyki stanowią jednak dokładne zaprzeczenie religii i wiary w Boga.
Praktykujący różne odmiany okultyzmu (wróżenie, czytanie myśli, oddziaływanie na różne osoby, panowanie nad siłami natury, kulty i medytacje Wschodu, joga, kontakt ze zmarłymi) są przekonani, że mogą do własnych celów wykorzystywać siły wyższe. Często ludzie nie są świadomi tego, że to właśnie te tajemnicze siły podporządkowują ich sobie i zniewalają ich.
Każdy człowiek, który się modli i ufa Bogu, pragnie odczytać Jego plany i się im dobrowolnie podporządkować. Natomiast człowiek, który uprawia magię, sam chce decydować o tym, co jest dla niego dobre, a co złe, i posługuje się tajemniczymi, niematerialnymi siłami, aby według własnych planów budować swoją przyszłość. W ten sposób stawia siebie w miejscu Boga, przez co ciężko grzeszy przeciwko pierwszemu przykazaniu.
Różnego rodzaju współcześni czarownicy, wróżbici, astrologowie, bioenergoterapeuci czy też ludzie wywołujący duchy oddają się pod panowanie sił demonicznych, które posługują się nimi do swych celów. Z kolei wielu ludzi słabej wiary albo takich, którzy zerwali swoje więzy z Bogiem, szuka pełni szczęścia w zdrowiu, bogactwie, władzy, uznaniu, przyjemności… Dlatego też ci ludzie szukają rozwiązania swoich problemów u wróżących z kart, bioenergoterapeutów, jasnowidzów, astrologów, wróżbitów czy czarowników.
W ten sposób dobrowolnie – choć często nieświadomie – osoby te poddają się oddziaływaniu i wpływowi sił demonicznych. Za pomocą amuletów, talizmanów, rytuałów, formuł oraz gestów pragną zdobyć władzę, panować nad otaczającą rzeczywistością, osiągnąć szczęście, bronić się przed niepowodzeniami, chorobą i odnieść jak najwięcej korzyści osobistych.
Zagrożenia duchowe
Przyjrzyjmy się poszczególnym zagrożeniom duchowym.
Spirytyzm to wszelkie kontakty z duchami, wywoływanie ich przez różdżki i wahadełka, przez sen innej osoby, czyli przez medium, czy też przez tzw. pismo automatyczne, plansze z alfabetem czy przy pomocy wirującego stolika. Uwaga: pod osobę zmarłą zazwyczaj podszywa się zły duch.
Magia – jest próbą kontaktu z duchowymi mocami Wszechświata; jest aspiracją człowieka do panowania nad innymi ludźmi, miejscami, zwierzętami lub wydarzeniami. Z grubsza magię możemy podzielić na dwie grupy:
• Czarna magia – osoba znajduje się w bezpośrednim kontakcie z szatanem lub z jego demonami, aby doprowadzić do zaistnienia ponadnaturalnych zdarzeń, generalnie – wymierzonych w kogoś.
• Biała magia – różni się od czarnej tym, że osoba zaangażowana usiłuje wywołać w innych zmiany pozytywne. Może też przejawiać się wykorzystywaniem amuletów w celu uzdrowienia chorego ciała.
Amulety, talizmany…
Coraz częściej są dostępne w sprzedaży przeróżne amulety, talizmany, posążki obcych bóstw lub znaki antychrześcijańskie. Dużą popularnością cieszy się choćby pierścień atlantów, który rzekomo ma „przynosić szczęście”. Księża egzorcyści przedstawiają wiele dramatycznych świadectw o nieszczęsnych skutkach działania tego amuletu.
Symbole antychrześcijańskie: Pentagram z rogami w górę – symbol kozła, co jest pogardą dla Ofiary Chrystusa, pentagram z rogami w dół – człowiek jest bogiem; pacyfka lub odwrócony w dół krzyż – upadek chrześcijaństwa; krzyżyk z kokardką lub jednorożec – symbol wolności seksualnej. Niewielu ludzi wie, że często takie gadżety, zanim trafią do sprzedaży, oddawane są szatanowi w specjalnych rytuałach. Jeden z egzorcystów opowiadał, że spotkał się z rytuałem odmawianym nad narkotykami, by uzależniły od pierwszej dawki. Takie symbole czy amulety – bez względu na intencję noszącego – są zaproszeniem dla demona i łączą człowieka z rzeczywistością demoniczną.
Wróżbiarstwo – jest to sztuka przepowiadania przyszłych wydarzeń lub też określania charakterystyki danej osoby przy zastosowaniu pięciu ludzkich zmysłów. Wróżbita‑jasnowidz może ujrzeć przyszłość albo zobaczyć w człowieku coś, co jest jego głęboko skrywaną tajemnicą. W tym celu może posługiwać się kartami, wahadełkiem, znakami lub lustrem. Do przepowiadania przyszłości używa się też astrologii – układane są horoskopy i prowadzone obserwacje, w jaki sposób układy gwiazd i planet wpływają na wydarzenia na ziemi. Karty tarota mają służyć do „przepowiadania przyszłości”. Chiromancja to z kolei sztuka odczytywania i interpretowania linii na dłoni. Psychometria stosowana jest do wyjaśnienia charakteru danej osoby poprzez obserwację jakiejś części jej ubrania. Numerologia natomiast jest rodzajem wróżbiarstwa, przypisującym liczbowe wartości imieniu i dacie urodzenia w celu określenia przeznaczenia i charakteru danej osoby.
Horoskopy – według nich naszym losem kierują układy gwiazd, a nie Boża Opatrzność i my sami! Ci, którzy czytają horoskopy, niech przeczytają fragment z Księgi Izajasza: Niechaj się stawią, by cię ocalić, owi opisywacze nieba, którzy badają gwiazdy, przepowiadają na każdy miesiąc, co ma się z tobą wydarzyć. Oto będą jak źdźbła słomiane, ogień ich spali. Nie uratują własnego życia z mocy płomieni (Iz 47,13n).
Zabobony i przesądy
Rozpowszechniła się dziś wiara w zabobony i przesądy. Podkowa na szczęście, słonik z podniesioną trąbką, nie wolno podawać ręki w drzwiach, „pechowa” liczba 13… Jak to wszystko ma się do zaufania Bogu, do wiary w Jego Opatrzność? Wiara w zabobony i przesądy jest wystąpieniem przeciwko pierwszemu przykazaniu, osłabia naszą relację ze Zbawicielem i jest odrzuceniem przewodnictwa Anioła Stróża.
Nasza broń
Podsumowując, pragnę podkreślić, że każdy, kto ma kontakt z okultyzmem, wyraża w ten sposób swój brak wiary w miłość Boga i otwiera się na działanie złych duchów. Dlatego powinien jak najszybciej zaprzestać takich praktyk, szczerze się wyspowiadać i zadośćuczynić za popełnione zło. Powinien także modlić się, by Bóg dodał mu sił do pokonania zła.
W walce duchowej dla chrześcijanina tarczą jest żywa wiara, mieczem Słowo Boże; siłą modlitwa, post i łaska sakramentów św. – szczególnie Pokuty i Eucharystii. W zmaganiu z kusicielem niezastąpioną bronią jest odmawianie Różańca. Często módlmy się także do św. Michała Archanioła modlitwą ułożoną przez papieża Leona XIII. Chrześcijanin w duchu wiary powinien nosić poświęcony Cudowny Medalik, szkaplerz lub krzyżyk czy też Medalik św. Benedykta. Powinien umieścić w swoim otoczeniu krucyfiks, święte obrazy i figury; korzystać z poświęconej wody, soli i oleju.
Konsekwencją wyrzeczenia się szatana i wszelkich związków okultystycznych jest zerwanie kontaktów z osobami, które współpracują z mocami ciemności, pozbycie się talizmanów, książek, czasopism, skażonych magią przedmiotów czy lekarstw. W szczególnych przypadkach diabelskiego dręczenia można otrzymać pomoc od księdza egzorcysty.
Pamiętajmy jednak, że cierpieć dla Chrystusa, to nie tylko przelać za niego krew, ale również zaprzeć się siebie i poświęcić swoje życie dla służby Bogu i bliźniemu. To dokładne i z miłością wykonywanie obowiązków, zwłaszcza tych przykrych; to pokorne przyjmowanie wszelkich osobistych dramatów, trudów i przeciwności – tak jak nas tego nauczył nasz Pan: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!
Pani Renata należy do parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Suchej Beskidzkiej. Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi wspiera już od 2005 roku, a w 2013 roku przystąpiła do Apostolatu Fatimy.
Pani Renata urodziła się w Poznaniu, skąd po kilku latach wraz z rodzicami wyjechała do Opola, gdzie jej tata pracował jako zawiadowca stacji kolejowej. W Opolu spędziła lata szkoły podstawowej i średniej. Po ukończeniu edukacji wyszła za mąż i zamieszkała w Sosnowcu. – Tam było wówczas ciężkie powietrze przy kopalniach i nasz syn zachorował na astmę. Wtedy mąż dostał przeniesienie służbowe z pracy właśnie do Suchej Beskidzkiej i tu przywędrowaliśmy, gdy syn miał dwa latka. Tak że mieszkamy tutaj już od 50 lat – opowiada.
Stowarzyszenie i Apostolat
– O istnieniu Stowarzyszenia dowiedziałam się chyba, jeśli się nie mylę, w 2005 roku. Właśnie gdzieś wyczytałam, być może, że to była ulotka albo coś takiego, i się zapisałam, a po pewnym czasie przystąpiłam do Apostolatu Fatimy.
– Lubię te wszystkie wizerunki Matki Bożej, jakie mam w kalendarzu „365 dni z Maryją”, który otrzymuję ze Stowarzyszenia. Zresztą kalendarz zamawiam też dla rodziny i dla koleżanki. Z kolei „Przymierze z Maryją” zbieram, a jak jest jakiś artykuł, który może zainteresować moją przyjaciółkę, to jej zanoszę. Mnie najbardziej ciekawią świadectwa Apostołów Fatimy.
Jest ktoś, kto nad nami czuwa
– Myślę, że warto wierzyć, warto modlić się na różańcu, bo zawsze Ktoś jednak nad nami czuwa, tam gdzieś z góry i te modlitwy prędzej czy później zawsze zostają wysłuchane. Staram się odmawiać Różaniec codziennie, a poza tym bardzo lubię śpiewać pieśni Maryjne.
– W swojej parafii chodzę od niedawna na nabożeństwo do św. Charbela, a 22 dnia każdego miesiąca jeżdżę z koleżanką do Sanktuarium Matki Bożej Opiekunki i Królowej Rodzin w Makowie Podhalańskim na nabożeństwo do św. Rity. Święta Rita pomogła mi w pewnej sprawie. Jeździłam co miesiąc przez rok i po prostu ta moja prośba została wysłuchana.
Pani Renata darzy zaufaniem i szacunkiem osoby duchowne, co wynika między innymi z jej osobistego doświadczenia: – Gdy miałam trudny okres w życiu, udałam się do jednego z naszych księży i on bardzo mi pomógł – wspomina.
– Kiedyś byłam nad morzem, w Kołobrzegu. Tam jest zupełnie inaczej. Nie ma takich pełnych kościołów jak w Suchej – zauważa różnice w pobożności różnych regionów Polski. – To rodzice wychowali mnie w takiej, a nie innej wierze. Pamiętam, jak mama nas budziła rano i na szóstą chodziliśmy na Roraty. Wspólnie udawaliśmy się też na majówki.
Miłośniczka pielgrzymek autokarowych
– Teraz ze względów zdrowotnych nie mogę dużo chodzić, ale za to chętnie jeżdżę na pielgrzymki autokarowe. Zawsze raz w roku jadę ze swojej parafii na całonocne czuwanie do Matki Bożej, do Częstochowy. Z parafii towarzyszą nam dwaj, czasem trzej księża; jadą trzy, a nawet cztery autobusy. Wszystko zaczyna się o dziewiątej wieczorem i trwa do piątej rano. Specjalnie dla nas jest przygotowane miejsce blisko ołtarza, gdzie śpiewamy pieśni, modlimy się i odprawiana jest Msza. Towarzyszy nam nasza parafialna schola. Czasami do naszej modlitwy dołączają się również inne grupy – opowiada pani Renata.
Dużo bliżej miejsca zamieszkania pani Renaty znajduje się Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej. – Do Kalwarii jeżdżę z rodziną. Zwłaszcza w okresie bożonarodzeniowym, jak jest tam taka piękna, żywa szopka ze zwierzętami. Ostatnio zabrałam ze sobą prawnuczkę, żeby jej to pokazać.
– Jak tylko mam okazję, to jeżdżę z przyjaciółką do Lichenia, do sanktuarium Matki Bożej. W Licheniu jest przepięknie. Wyjazd trwa dwa dni i organizuje go prywatna osoba z sąsiedniej Białki.
– W 2000 roku, który był Rokiem Jubileuszowym, byłam w Rzymie, żeby przejść przez wszystkie Drzwi Święte – wspomina pani Renata. I dodaje: – Byłam też w Ziemi Świętej, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Jednak być tam na miejscu i widzieć jak ludzie są chrzczeni w Jordanie, czy być pod ścianą płaczu, to jest coś niesamowitego.
Oprac. Janusz Komenda
Szczęść Boże!
Cieszę się z każdej kampanii przeprowadzanej przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Myślę, że spotkania z wykładami dotyczącymi historii Polski pomogłyby wielu osobom, szczególnie młodym, zapoznać się z naszymi historycznymi dziejami. Życzę powodzenia w realizacji Waszej misji!
Ewa z Warszawy
Szanowni Państwo!
Uczestniczyć w Waszych kampaniach to tak, jakby komuś spadającemu podać rękę i zatrzymać go. Wasza działalność jest potrzebna wszystkim. Dlatego z radością pragnę udzielać Wam wsparcia!
Janina
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Ogromnie się cieszę, że Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi podjęło się opublikowania książki pt. „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski”. Ta książka jest mi ogromnie bliska, ponieważ w niej zawarte są bardzo ważne chwytające za serce przekazy dotyczące przyszłości Polski – naszej Ojczyzny. Narodowi jest to bardzo potrzebne. To święta prawda, że jest to głośne wołanie o przebudzenie Polaków oraz refleksję nad przyszłością naszego kraju i całego świata. Skoro w taki sposób wyrażają Państwo swoje przywiązanie do naszej Ojczyzny, to jakże ja bym miała nie poprzeć tej inicjatywy? Przepięknie wybrzmiały te słowa Pana Prezesa prosto z serca. Serdecznie dziękuję za te budujące szczere słowa oraz za pakiet zawierający broszurę, a także piękny poświęcony przez kapłana obrazek z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej – naszej Hetmanki! Przesyłam pozdrowienia całemu Zespołowi Redaktorskiemu, który włożył tyle trudu w przygotowanie tej książki. Kieruję również pozdrowienia dla obecnych i przyszłych czytelników. Książka ta jest dla mnie bardzo pouczająca. I jestem przekonana, że dla katolików będzie jak balsam na zranione serce. Wierzę, że rozejdzie się, jak przysłowiowe „świeże bułeczki”. Pod warunkiem jednak, że trafi na prawdziwych katolików, a nie takich, którzy tylko takich udają – czyli „farbowańców”. Prawdziwy katolik jest gotowy poświęcić nawet życie dla swojej katolickiej Ojczyzny. Kończąc ten list życzę Panu Prezesowi i całemu Stowarzyszeniu powodzenia w tej jakże potrzebnej i wartościowej kampanii. Szczęść Wam Boże!
Apostołka Fatimy Janina z Łukowa
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Jestem wdzięczna za to, co robicie dla wszystkich Polaków. Dzięki Waszym kampaniom rośnie świadomość ludzi i ich refleksja nad swoim życiem, pogłębia się też wiara w Pana Boga. Dlatego wspieram Wasze akcje. Szczęść Boże!
Małgorzata z Zielonej Góry
Szczęść Boże!
Bogu dzięki, że jest Stowarzyszenie, które dba o dobro Polaków i Polski. Dziękuję osobiście i cieszę się, że jestem Waszym Przyjacielem.
Jan z Ustronia
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Zdecydowałem się być odbiorcą Waszego czasopisma Maryjnego. Muszę przyznać, że jest w nim wiele tekstów bardzo pożytecznych i mocno złączonych z tradycją Kościoła Katolickiego. Dla kapłana także jest wiele materiałów ubogacających. Piszę ten list, bo w 146. numerze „Przymierza z Maryją” (dział Strony Maryjne) na końcu pisma w ramach Sanktuariów Maryjnych został opublikowany tekst o Matce Bożej Skoszewskiej z mojego dekanatu brzezińskiego. Bardzo się ucieszyłem z publikacji tego artykułu. Serdecznie pozdrawiam całą Redakcję, życząc błogosławieństwa Bożego.
Ks. Krzysztof
Szanowny Panie Prezesie!
Bardzo dziękuję za to, że od roku 2018 miałam możliwość i zaszczyt uczestniczenia w Apostolacie Fatimy. Bardzo dziękuję za życzenia urodzinowe, za kalendarze, za wszelkie przesyłki i za Wasze wartościowe pisma. Dziękuję także za miłe i krzepiące słowa. Za Was wszystkich gorąco się modlę. Życzę błogosławieństwa Bożego i opieki Matuchny Fatimskiej. Bóg Wam zapłać!
Elżbieta
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowna Redakcjo, pragnę podzielić się moim świadectwem dotyczącym łask, jakie nasza kochana Matka Maryja wyjednała dla mojej cioci u swojego Syna. Moja ciocia cierpi na depresję. Lekarze nie potrafili jej pomóc, choroba trzymała ją w swoim uścisku bardzo mocno. Wtem przypomniałem sobie, że jest modlitwa „nie do odparcia”, czyli Nowenna Pompejańska. Chwyciłem się więc tej nowenny jako ostatniej deski ratunku, gdyż bardzo chciałem pomóc cioci. Zacząłem się modlić mając nadzieję na pomoc. Gdy kończyłem część dziękczynną, nie było żadnych rezultatów poprawy u cioci, jednak ostatniego dnia nowenny stał się cud. Odebrałem telefon, że ciocia już o wiele lepiej się czuje, a depresja przeszła jak ręką odjął. Wiem, że to nasza Najświętsza Matka wyjednała u swojego Syna tę łaskę zdrowia dla niej. Dodatkowo podczas nowenny uzyskałem niespodziewane łaski dla siebie, abym mógł bardziej uczciwie spojrzeć na swoje życie. Zapoczątkowałem proces zmian w moim życiu, które pozwoliłyby mi przybliżyć się bardziej do Pana Boga. Mam nadzieję, że nie zawrócę z tej drogi. (…) Dzięki Nowennie Pompejańskiej zobaczyłem, że można żyć inaczej oraz inaczej przeżywać swoją wiarę!
Właśnie zacząłem kolejną, trzecią nowennę w intencji rodziny mojego brata stryjecznego, która jest w rozsypce, a węzeł zła jest tak mocno zaciśnięty, że tylko Boża interwencja może tutaj pomóc. Wierzę jednak, że nasza kochana Matka wyjedna odpowiednie łaski dla tej rodziny. Nawet jeżeli od razu nie doświadczymy namacalnych cudów tej modlitwy, to Jezus Chrystus wie, jakie łaski na daną chwilę nam zsyła i możliwe, że poznamy je dopiero po tamtej stronie. Dlatego warto odmawiać święty Różaniec, o czym sam się przekonałem. Z Panem Bogiem!
Paweł