Blask Kościoła
 
Wielkość papiestwa
Adam Kowalik
 
 A ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, 
i na tej opoce zbuduję Kościół mój,
a bramy piekielne nie przemogą go. (Mt 16, 18–19)
 

Papiestwo jest jedyną instytucją na świecie, która istnieje nieprzerwanie dwadzieścia wieków. Nie tylko istnieje, ale w poważnym stopniu wpływa na losy ludzkości. Bez posiadania licznych dywizji, o które, podczas znanej rozmowy z Churchillem, drwiąco pytał Stalin, Namiestnicy Chrystusa na ziemi zmieniali świat. Siła papieży nie wynika bowiem z wielkości należącego do nich państwa, posiadanych zasobów naturalnych ani siły armii, lecz z pełnionej funkcji przedstawicieli Boga na ziemi i wynikającego stąd autorytetu.

 

Przerastające ludzkie siły zadanie kierowania Kościołem, możliwe jest do udźwignięcia przez człowieka wyłącznie dzięki pomocy Ducha Świętego. On strzeże Kościół przed wypaczeniem nauki Chrystusa. Znamy z historii wybitnych, pobożnych papieży, możemy wskazać i takich, na szczęście nielicznych, którzy swoim postępowaniem gorszyli wiernych. Duch Święty nie pozwolił jednak, by słabość jednej osoby zniszczyła autorytet urzędu.

 

Bóg kryjąc się przed oczami ludzi żyjących, pozostawił swym uczniom na ziemi stabilny punkt odniesienia, skałę, na której mogą budować swoje życie, a jest nią papiestwo. Kolejni następcy świętego Piotra ponoszą odpowiedzialność za zachowanie całego depozytu wiary katolickiej oraz ostrzeganie ludzkości przed zagrożeniami, które niosą poszczególne epoki.

 
Obrońcy Europy

 

Wbrew popularnym w ostatnich stuleciach tendencjom do zamykania Kościoła w zakrystii, sfery religijnej nie da się oddzielić od innych obszarów życia ludzkiego. W końcu człowiek stanowi jedność ciała i nieśmiertelnej duszy. Obie sfery wzajemnie się przenikają. Obecnej rezerwy Kościoła wobec wikłania się bezpośrednio w politykę nie należy mylić z niestosownością takiego zaangażowania. To nie kto inny, a właśnie papieże zmuszeni zostali przed wiekami, by wziąć w swoje ręce opiekę nad ludnością Rzymu, opuszczoną przez osłabione cesarstwo, cierpiącą od najazdów barbarzyńców. Owocem tego było powstanie Państwa Kościelnego. Przetrwało ono ponad 1000 lat z korzyścią zarówno dla mieszkańców, którzy pod opieką dobrotliwych ojców, jakimi byli dla nich władcy-papieże, mogli spokojnie żyć, jak i dla Stolicy Apostolskiej, która dysponując własnym państwem, nie musiała się bać nacisków możnych tego świata.

 

Warto przypomnieć ogromną rolę papiestwa w zatrzymaniu agresji muzułmańskiej na Europę. To Ojciec Święty Urban II pchnął rycerstwo Europy na wyprawy krzyżowe, by broniło chrześcijańskiego Wschodu przed naporem muzułmanów. W wiekach późniejszych aktywność Stolicy Apostolskiej niejednokrotnie przyczyniała się do powstrzymywania hord tureckich u granic świata chrześcijańskiego. Przypomnijmy tu współorganizowaną przez dyplomację papieską odsiecz Wiednia w 1683 roku.

 
Fundament cywilizacji

 

Dziś, gdy zewsząd do naszych uszu dochodzą peany na cześć zjednoczonej Europy, należy podkreślić, że prawdziwa, stabilna jedność zasadza się nie na wspólnych instytucjach, lecz na więzi duchowej, którą Europie zapewniło chrześcijaństwo. Wspólny dla człowieka Zachodu moralny fundament zawdzięczamy w ogromnej mierze papieżom, którzy śląc do dzikich ludów germańskich i słowiańskich misjonarzy, łączyli kontynent najtrwalszym spoiwem, jakim jest wspólnota ducha, polegająca na służbie Jezusowi Chrystusowi.

 

Następcy św. Piotra położyli także ogromne zasługi na polu kultury. Olbrzymie sumy wydawane przez nich na budowę bazyliki watykańskiej i innych świątyń rzymskich oraz siedzib urzędów papieskich, przyczyniały się do rozwoju architektury i sztuki. Papieże dawali zatrudnienie tysiącom fachowców i robotników, a przede wszystkim największym artystom, których sława sięga do dzisiaj. Ich talent przyczyniał się do wzrostu duchowego ludzi, bowiem stworzone przez nich dzieła o tematyce religijnej pociągały ludzi do służby Bogu. Jakże inaczej wyglądałby współczesny świat, gdyby także dziś papieże mieli odpowiednie środki i mogli na podobną skalę co niegdyś zamawiać dzieła sztuki oddziałujące szeroko na ludzkość…

 

I jeszcze na koniec jedna refleksja. Niedawna uroczystość kanonizacji dwóch papieży przywodzi na myśl grono ich poprzedników na tym urzędzie wyniesionych na ołtarze. Aż 90 spośród 266 Wikariuszów Chrystusa dostąpiło bowiem chwały ołtarzy. Czy istnieje jakaś inna instytucja, która może pochwalić się, że co trzeci jej szef w sposób wybitny realizował ideał doskonałości chrześcijańskiej?

 


NAJNOWSZE WYDANIE:
Pod opieką Matki
Dotarliśmy do 150. numeru „Przymierza z Maryją” – pisma tak wyczekiwanego w tysiącach polskich domów. W przeważającej mierze poświęciliśmy go Tej, którą obraliśmy za Patronkę – Matce Najświętszej. To Ona jest naszą Przewodniczką pewną do Nieba.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Świadectwo Pana Pawła

Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.

 

– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.

– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.

– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.

 

20 lat w Apostolacie Fatimy


– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.

– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.

– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.

 

Pielgrzymka do Fatimy


– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.

– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.


oprac. Janusz Komenda


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szanowni Państwo!

Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!

Anna ze Zgierza

 

 

Szczęść Boże!

Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.

Zbigniew z Katowic

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.

Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.

Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.

Wdzięczna Czytelniczka

Krystyna z Pruszkowa

 

 

Szczęść Boże!

Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!

Barbara

 

 

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!

Danuta z Krakowa

 

 

Szanowni Państwo!

Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,

Maria

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.

Janina z Włocławka

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.

A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.

Z Panem Bogiem!

Genowefa