Rodzina
 
Pułapka sekt i satanizmu
Carlo Climati

„Mój syn jest zbyt inteligentny, by wpaść w pułapkę jakiejś sekty”. Wielu rodziców rozumuje w ten sposób, nie dopuszczając do siebie myśli o takim niebezpieczeństwie. Ale grubo się mylą. Niestety, wielu młodych daje się omamić sektom. Trzeba dodać, że oprócz sekt satanistycznych groźne są także inne grupy (spirytyści, ezoteryści, okultyści, samobójcy) odwołujące się do tradycji wschodnich, New Age, wiedzy tajemnej czy wszelkiego rodzaju magii.

(...) Chęć przynależenia do jakiejś sekty na pewno jest nietypowa, ponieważ zostaje podjęta w nienaturalnych warunkach. Jest to pierwszy krok na drodze ku stopniowej izolacji od reszty świata. To doprowadza do utworzenia wokół siebie skorupy, która, wcześniej czy później, zadusi człowieka i wywoła u niego stany lękowe.

 

Aby bronić się przed takimi sytuacjami, warto się zastanowić nad motywami, które skłaniają do podjęcia decyzji o przystąpieniu do sekty. Trzeba też poznać sposoby werbowania do takich grup.

 

Zastanówmy się przede wszystkim nad tym, jakie osoby są szczególnie narażone na działanie sekt? Czy jest to młodzież nadwrażliwa, która jest łatwym kąskiem dla sekty? Po pierwsze, nikogo nie można uznać za wolnego od tego typu niebezpieczeństw. Każdy może wpaść w pułapkę jakiejś sekty, grupy satanistycznej czy też New Age.

Koniecznie trzeba skończyć z fałszywym przeświadczeniem, że do sekt trafiają osoby naiwne i bezmyślne. Nic bardziej mylnego. Często to właśnie młodzież szczególnie inteligentna, wrażliwa, o głębokich ideałach zostaje przyciągnięta przez którąś z tych grup. (...)

SAMOTNOŚĆ I CIERPIENIE

 

Nie ma osób, które byłyby zawsze bezmyślne czy naiwne, ale są takie momenty w życiu, kiedy jesteśmy bardziej podatni na wpływy. Na przykład kiedy wygasa miłość, gdy cierpimy z powodu utraty bliskiej osoby, kiedy tracimy pracę, kiedy zostajemy oszukani, zdradzeni, kiedy dopada nas choroba, gdy przeprowadzamy się, gdy zaczynamy nowy etap życia itd. Są takie chwile, kiedy czujemy się słabi i samotni, zwłaszcza gdy nie ma nikogo, z kim można by porozmawiać, komu można by się zwierzyć.

 

Przywódcy sekt wiedzą doskonale, że cierpienie człowieka i spadek odporności psychicznej są doskonałymi momentami, by przyciągnąć go w swe szeregi. Łapią w swą sieć tych, którzy przeżywają trudny czas. (...)

STOPNIOWA IZOLACJA

 

Jakie wrażenie robią na nas kusiciele z sekt? Mają uśmiech przyklejony do twarzy. Są sympatyczni, łagodni, wyrozumiali i starają się dodać nam otuchy.
Osoba samotna czuje się doceniona, wysłuchana, zauważona. Szybko nawiązuje się nić porozumienia z wysłannikiem sekty, stopniowo rodzi się przyjaźń.
Zagubionej osobie skutecznie się wmawia, że sekta jest bezpiecznym miejscem, azylem, w odróżnieniu od reszty świata. Werbowany czuje, że wchodzi do „kręgu wybranych”, którzy posiedli prawdę. Dodatkowo wpaja mu się rozmaite zasady, nakłania się go, by ślepo i bezdyskusyjnie się nimi kierował.

 

Ponadto przyciągany do sekty zostaje stopniowo odizolowany od poprzedniego środowiska. Nakłania się go do zerwania więzów z rodziną. (...)

 

Inny poważny problem polega na zmuszaniu ludzi do oddawania sekcie majątków. W ten sposób ubezwłasnowolnienie osiąga pełnię. Człowiek zostaje całkowicie pozbawiony tego, co posiadał: osobowości i dóbr materialnych. (...)

MUZYKA RODZI CIEKAWOŚĆ

 

Obok zagrożenia sektami istnieje jeszcze inne niebezpieczne zjawisko, również dotyczące młodych: satanizm „domowej roboty”.
Coraz więcej nastolatków przyznaje się do prywatnego kultu diabła, fascynacji mrocznym i posępnym światem. (...)

 

Jak do tego dochodzi, że dorastający człowiek zbliża się do tak ponurych środowisk? Najczęściej wszystko zaczyna się od satanistycznego rocka, czyli przerażającej i agresywnej muzyki, którą oferują liczne wytwórnie. Nietrudno zidentyfikować ten nurt, typowe są dla niego antychrześcijańskie teksty oraz bluźniercze motywy graficzne na okładkach płyt. (...)

 

Taka muzyka w połączeniu z problemami młodzieży może prowadzić do kultu demonów. Żądni zysku producenci płyt nie wahają się lansować zgubnych i antywychowawczych haseł, dla których krucha psychika młodzieży jest wyjątkowo podatnym gruntem. Młodzi nierzadko nie potrafią porozumieć się z otoczeniem, są samotni, przeżywają trudne sytuacje rodzinne.

 

Problem w tym, że muzyka umie przyciągać, wzbudza zainteresowanie. Młody człowiek zaczyna słuchać płyty, potem chce dowiedzieć się o tej muzyce czegoś więcej. (...)

 

Wystarczy włączyć komputer, w jakąkolwiek wyszukiwarkę wpisać słowo „szatan” albo „satanizm”, a natychmiast pojawia się morze stron, na których to zagadnienie jest szczegółowo omówione.

 

W ten sposób zaczyna się „formowanie” młodych satanistów. Przez internet można też nabywać publikacje niedostępne w księgarniach, a także nawiązywać kontakty z innymi pasjonatami tego tematu.

 

I tak gra została rozpoczęta. Mamy do czynienia z prywatnym satanizmem, który jest wyjątkowo niebezpieczny. (...)

NIEKONTROLOWANE ZJAWISKO

 

Prywatny satanizm może się okazać bardziej szkodliwy od sekt. Bo sekta jest czymś konkretnym, można mieć nad nią jakiś nadzór. Natomiast inicjatywy trójki czy czwórki młodych ludzi nie sposób kontrolować. W wielu przypadkach policja interweniuje dopiero wtedy, gdy dojdzie już do tragedii.
Przytoczę kilka przykładów młodzieżowego satanizmu, które uwidaczniają, jak łatwo sytuacja może się wymknąć spod kontroli. (...)


W 1996 r. w prowincji La Spezia prowadzono duże policyjne śledztwo, które objęło dziewięcioro młodych ludzi w wieku od 18 do 27 lat, sprawców aktów wandalizmu w kościołach i na cmentarzach. Elementem łączącym te wszystkie osoby była właśnie muzyka. Młodzi utrzymywali ze sobą kontakt listowny, spotykali się także podczas koncertów rocka satanistycznego.

 

Spośród wielu historii z życia tej młodzieży ciekawe jest świadectwo chłopca, który demolował groby i kradł ludzkie kości i czaszki: Muzyka black metal – powiedział w wywiadzie dla dziennika „Avvenire” – stała się moją obsesją. Słuchałem jej od sześciu do dziesięciu godzin dziennie. W końcu zacząłem utożsamiać się z moimi idolami, ze skandynawską grupą Black Metal Mafia. Muzyka porywała mnie, nie zdawałem sobie sprawy ze znaczenia gestów, które wykonywałem oraz ze sposobu mojego ubierania, chodziłem z pomalowaną na biało twarzą i z toporem w ręku, chciałem się upodobnić do skandynawskich muzyków, którzy mieli zwyczaj fotografowania się na cmentarzach. (...)

 

Tego samego roku w niewielkiej miejscowości w pobliżu Los Angeles trzej chłopcy (w wieku 15–17 lat) zgwałcili i zamordowali swoją 15-letnią koleżankę ze szkoły. Chłopcy ci tworzyli rockową grupę czczącą szatana.

 

Do tragedii doszło w lasku po wielu godzinach tortur i przyzywania diabła. Chłopcy ścisnęli szyję dziewczyny paskiem i zadali jej wiele ciosów sztyletem. Jej krew wlano do czary i złożono w ofierze szatanowi jako ostateczny grzech przeciwko Bogu.

 

W październiku 2001 r. w prowincji Lecce dwaj czternastoletni chłopcy pobili swoją rówieśniczkę niemal na śmierć. Początkowo chcieli poderżnąć jej gardło, ale broniła się, dlatego kopali ją i bili. Gdy już wyładowali agresję, porzucili ją na ziemi, w kurzu i brudzie. Dziewczyna miała zmasakrowaną twarz.
Chłopcy tak tłumaczyli swój czyn: Chcieliśmy ją zabić, zainspirował nas do tego nasz idol, piosenkarz Marilyn Manson. (...)

 

Ale najbardziej wymowną zbrodnią jest zabójstwo siostry zakonnej w Lombardii, której trzy dziewczyny zadały śmiertelne ciosy nożem, chcąc złożyć ofiarę diabłu.

RADY DLA RODZICÓW

 

Można by przytaczać wiele przykładów takich satanistycznych praktyk. Nie mamy w tym przypadku do czynienia z jakąś sektą, ale z młodzieżą, która normalny sposób spędzania wolnego czasu zamieniła na zbrodnicze i okrutne praktyki. (...)

 

Moje doświadczenie wypływające z wielogodzinnych rozmów z młodymi, wśród których mam przyjaciół, uprawnia mnie do sformułowania paru porad, które mogą ostrzec rodziców i w porę zapobiec tragedii:

 

1) Najważniejszy jest dialog. Niestety, w wielu rodzinach brakuje woli i umiejętności porozumiewania się. Patrzmy sobie w oczy i rozmawiajmy, wykorzystując do tego każdą nadarzającą się okazję.
2) Nie oglądajmy przy posiłkach telewizji. Nauczmy się prowadzić rozmowy przy stole.
3) Trzeba obserwować dzieci i zwracać uwagę, czy nie zaczynają się dziwnie zachowywać. Czy np. nie kładą się w milczeniu na łóżku i godzinami nie patrzą w sufit. Albo czy nie są zbyt często agresywne.
4) Ciało dzieci także może nam wiele powiedzieć o ich zainteresowaniach. Młodzież, której imponuje satanizm, ma zwyczaj zadawać sobie niewielkie rany za pomocą szpilek albo żyletek. Czasami młodzi robią sobie tatuaże z satanistycznymi symbolami (odwrócone krzyże, pięcioramienne gwiazdy wpisane w okrąg, numer 666, maski demonów).
5) Bardzo ważny jest sposób ubierania. Na ogół sympatycy satanizmu preferują czarny kolor, zakładają też wisiorki i medaliki z motywami satanistycznymi. Bardzo modne są koszulki z wulgarnymi obrazami, na których widnieją zespoły grające satanistyczny rock.
6) Trzeba zwrócić uwagę na lektury, po jakie sięgają dzieci. Jeśli na nocnej szafce pojawią się książki z dziedziny okultyzmu i magii, powinno to być dla nas alarmującym sygnałem.
7) Dobrze wiedzieć, jakiego rodzaju muzyki słuchają dzieci. Jeśli nastawiają ją bardzo głośno, gdy są to ryczący piosenkarze, gdy wśród dźwięku przebija się gitara elektryczna i perkusja, to bardzo możliwe, że to właśnie satanistyczny rock. Łatwo go rozpoznać, gdyż jest wyjątkowo agresywny.
8) Wiele mogą wyjaśnić okładki płyt kompaktowych. Trzeba się im przyjrzeć, czy nie widnieją na nich bluźniercze, krwawe obrazy albo satanistyczne symbole.
9) Plakaty, które pojawiają się na ścianach pokoju, również mogą przedstawiać krwawe, mroczne sceny (...). Mogą również prezentować gwiazdy satanistycznego rocka.
10) W końcu może się zdarzyć, że młody człowiek zaczyna bluźnić albo budzi się w nim wstręt do wszystkiego, co odnosi się do świata chrześcijańskiego (modlitwa, Msza św., dewocjonalia).

 

Powyższe rady mogą pomóc w interpretowaniu pewnych zachowań naszych dzieci. (...)

 

Do znudzenia będę powtarzał, że najważniejsza jest komunikacja. Jeśli rodzina ze sobą nie rozmawia, to dzieci mogą poczuć się samotne, opuszczone, a wtedy nie będą miały siły do rozwiązywania swych problemów.

 

Ważne, by w porę zauważyć, że przeżywają trudny moment, że doznały jakiegoś zawodu, może ktoś ich rozczarował. Chciałbym przypomnieć, że sataniści przedstawiają niezwykle pesymistyczną wizję życia. Odbierają młodym radość, zasiewają w nich smutek i beznadzieję (...), pochwalają zemstę i uczą nienawiści. A łatwo przekonają do tego młodzież, którą ktoś zdradził lub oszukał. Takie osoby mogą odczuwać potrzebę rewanżu.

 

Na ten niszczący przekaz trzeba odpowiedzieć przeciwstawnymi ideałami, uzmysłowić bezcenną wartość przebaczenia, które nie jest oznaką słabości, a właśnie ogromnej siły.


* Carlo Climati, Ekstremalne zabawy młodych, Wydawnictwo Jedność, Kielce 2007, s. 83–96.


"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
Bogactwo Tradycji Kościoła
Czy mamy świadomość, jak bogate są tradycje Kościoła? Czy zastanawiamy się, jaka jest symbolika szat liturgicznych, ich koloru? Jakie znaczenie mają gesty podczas Mszy Świętej? Czy mamy świadomość, że na chrześcijańskim Wschodzie w inny sposób odprawiana jest Msza, ale jest to Msza ważna, a tamtejsze wspólnoty – choć mniej liczne od schizmatyckich – są w pełnej łączności ze Stolicą Świętą?

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Dołącz do Apostolatu Fatimy!

Apostolat Fatimy jest formą zaangażowania Przyjaciół i Dobrodziejów Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi w aktywne propagowanie Orędzia Matki Bożej Fatimskiej. Apostolat Fatimy istnieje od 2003 roku, a liczba Apostołów przekroczyła już liczbę 63 ­tysięcy.

 

 

Ponieważ rozszerzanie działalności Apostolatu jest sprawą niezwykle istotną, stąd tak ważna jest regularna pomoc i współpraca ze strony wszystkich członków tej wielkiej duchowej Rodziny. Ufamy, że Niepokalana Dziewica Maryja szczodrze obdarzy łaskami tych wszystkich, którzy pomagają w rozpowszechnianiu Jej Fatimskiego Orędzia.

 

Kim są Apostołowie Fatimy?

 

Do Apostolatu Fatimy należą ludzie głębokiej wiary i dobrej woli, których intencją jest naprawa świata w zgodzie z Ewangelią i nauką Kościoła. Ponadto Apostołowie pragną nawracania błądzących w ramach Orędzia przekazanego przez Matkę Bożą w Fatimie.

Apostołowie Fatimy są regularnymi Dobrodziejami Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi, wspierając je swymi modlitwami i ofiarami. Uczestnictwo w Apostolacie Fatimy wiąże się z udzielaniem Stowarzyszeniu regularnego comiesięcznego wsparcia finansowego.

 

Czym wyróżnia się Apostolat Fatimy?

 

Widzialnymi symbolami udziału w Apostolacie Fatimy są liczne przywileje. Najważniejszym z nich jest możliwość obrony wartości chrześcijańskich i patriotycznych. Ponadto, jeśli zdecydujesz się zostać Apostołem Fatimy:

 

t   W Twoich intencjach odprawiana będzie 13. dnia każdego miesiąca MSZA ŚWIĘTA.

t   Otrzymasz codzienne WSPARCIE MODLITEWNE SIÓSTR ZAKONNYCH.

t   Otrzymasz DYPLOM APOSTOŁA FATIMY – świadectwo Twojego zaangażowania w Apostolat.

t   Otrzymasz także specjalne NAKLEJKI Z WIZERUNKIEM MATKI BOŻEJ FATIMSKIEJ.

t   Już po trzech miesiącach członkostwa otrzymasz duży wizerunek Matki Bożej Fatimskiej.

t   Co dwa miesiące będziesz otrzymywać bezpłatnie pismo „PRZYMIERZE Z MARYJĄ”.

t   Po sześciu miesiącach otrzymasz poświęconą FIGURKĘ MATKI BOŻEJ FATIMSKIEJ.

t   Jeśli będziesz wspierać Apostolat Fatimy datkiem 30 zł miesięcznie, otrzymasz co dwa miesiące aktualny numer pisma „POLONIA CHRISTIANA”.

t   Po roku uczestnictwa w Apostolacie wyślemy Ci oficjalną przypinkę Apostoła Fatimy z wizerunkiem Matki Bożej. Będzie to dowód Twojej przynależności do Apostolatu.

t   Także po dwunastu miesiącach uczestnictwa Apostołowie Fatimy otrzymują co roku dwa prezenty – są to książki, albumy lub poświęcone obrazki koronkowe, figurki, różańce, ikony, filmy DVD, świece, medaliki, ryngrafy, medale okolicznościowe… To unikalne podarunki, w specjalnej limitowanej edycji, co roku inne, dlatego później niedostępne.

t   Ponadto po roku uczestnictwa każdy Apostoł Fatimy bierze udział w losowaniach kilkudniowej pielgrzymki do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w portugalskiej Fatimie. Dwa razy do roku – w maju i październiku – kilkudziesięciu członków Apostolatu Fatimy wyjeżdża razem z kapłanem do Portugalii, by udać się na miejsce objawień Najświętszej Maryi Panny. Dotychczas pielgrzymowało z nami ponad 800 osób.

Strona internetowa

 

Od początku lutego br. Apostolat Fatimy posiada swą stronę internetową www.ApostolatFatimy.pl, na której szeroko opisujemy i ilustrujemy aktywność Apostołów oraz ich świadectwa i osobiste historie, a także zdjęcia z pielgrzymek do Fatimy. Podsumowujemy tam również wszystkie korzyści, jakie wiążą się z uczestnictwem w tej wielkiej duchowej rodzinie.

 


Listy od Przyjaciół
 
Listy od Przyjaciół

Szczęść Boże!

Na początku mojego listu przesyłam Wam bardzo serdeczne pozdrowienia. Pragnę też z całego serca podziękować za przesłanie mi modlitewnika. Z pewnością ubogaci on moją modlitwę. Jestem Wam ogromnie wdzięczny za to, że nigdy nie odmawiacie mi żadnych materiałów, a stały kontakt z Waszym Stowarzyszeniem jest dla mnie niezwykle pocieszający, tym bardziej, że jeszcze przebywam w zakładzie karnym. W przyszłości z pewnością zaangażuję się finansowo w Wasze dzieło. Pozdrawiam Was serdecznie.

Piotr

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Pragnę Państwu podziękować za wszystkie przesyłki, które do mnie wysyłacie. Dziękuję za wszystkie upominki i obrazki, które od Was otrzymuję.

Pragnę się podzielić świadectwem. Na Mszę Świętą o uzdrowienie i uwolnienie chodzę do naszego kościoła od roku 2016. Prosiłam Matkę Bożą Fatimską, aby wstawiła się do swojego Syna Jezusa o dar łaski zdrowia i błogosławieństwa dla mnie. Zachorowałam bowiem na uchyłkowatość jelita. Męczyły mnie wymioty, biegunki i bóle brzucha. Leki, które przyjmowałam, pomagały na krótko, potem moje dolegliwości wracały.

18 kwietnia ubiegłego roku poszłam na Mszę Świętą o uzdrowienie, którą odprawiał ksiądz egzorcysta. W czasie tej Mszy, kapłan wspomniał między innymi o osobach, które cierpią na choroby żołądka i jelit. W pewnej chwili poczułam ból brzucha i… ciepło w całym ciele. Po Mszy ksiądz długo się modlił nade mną. Później przez kilka dni odczuwałam bóle brzucha, które w końcu ustąpiły.

Dziękuję Panu Jezusowi Miłosiernemu za moje uzdrowienie oraz za wszelkie łaski. Dziękuję także Matce Bożej Fatimskiej za Jej wstawiennictwo. Jestem pewna, że moje uzdrowienie nastąpiło za Jej przyczyną. Obecnie czuję się dużo lepiej, chociaż muszę stosować dietę. Chciałam jeszcze wspomnieć, że moja córka Agnieszka leczy w krakowskim Prokocimiu swojego synka, który ma chore nerki i kręgosłup. Proszę o modlitwę za niego.

Pozdrawiam serdecznie całą Redakcję i Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi.

Danuta z Kielc

 

 

Droga Redakcjo!

Pragnę podzielić się świadectwem. Jestem mężem, ojcem i dziadkiem. Chciałbym opowiedzieć o mojej drodze do wolności w sferze seksualnej…

Wstępując w związek małżeński nie myślałem, że możemy żyć wraz z żoną, rezygnując ze współżycia seksualnego. Korzystanie z rozkoszy seksualnej było jednym z głównych motywów zawarcia małżeństwa. Po kilku latach w związku, nastąpiło w moim życiu duchowe przebudzenie. W tym czasie Pan Bóg zaczął ukazywać moje zniewolenia, które utrudniały mi głębszą relację z Nim. Pierwszym nałogiem, z którego uwolnił mnie Pan Bóg, było palenie papierosów. Wcześniej palenie sprawiało mi ogromną przyjemność, ale w pewnym momencie zrozumiałem, że Bóg chce, abym złożył je dla Niego w ofierze.

Następnym zniewoleniem był alkohol. Wprawdzie nie piłem nałogowo, ale podczas spotkań z rodziną czy znajomymi musiał być obecny alkohol. Wśród moich bliskich były osoby uzależnione od alkoholu, dlatego aby im pomóc wyjść z nałogu, postanowiłem całkowicie zrezygnować z picia napojów alkoholowych w każdej postaci. I znów przyszedł czas, że mogłem cieszyć się większą wolnością, bo alkohol ogranicza człowieka, a na polu duchowym znieczula na natchnienia Ducha Świętego.

W naszej rodzinie żywimy wielką miłość do Matki Bożej. Na każdym kroku czujemy Jej wstawiennictwo i opiekę. Jesteśmy przekonani, że wszelkie dobro, jakie nas spotyka, jest wyproszone przez Matkę Bożą. I pielgrzymując na Jasną Górę, w pewnym momencie zrozumiałem, że Maryja chce od nas czegoś więcej. Chce, aby nasza – tzn. moja i mojej żony – miłość była głębsza, czystsza i bardziej bezinteresowna. Zrozumiałem, że Maryja chce naszej wstrzemięźliwości. Postanowiliśmy więc zrezygnować z życia seksualnego. Najpierw na miesiąc. Potraktowaliśmy to jako pomoc ludziom żyjącym w grzechu nieczystości. Później przedłużyliśmy nasze postanowienie o rok. I tak dalej aż do siedmiu lat. Wreszcie po rekolekcjach i dłuższej rozmowie z kapłanem, w roku 2000, zdecydowaliśmy się na dożywotnią wstrzemięźliwość. Na początku było trudno, teraz jednak postrzegam to jako łaskę. I muszę podkreślić, że wstrzemięźliwość wcale nie przeszkadza nam w okazywaniu sobie miłości i czułości.

Dziękuję Panu Bogu za uleczenie mnie z pożądliwości, z nieczystych spojrzeń na kobiety. Tam gdzie jest pożądliwość, tam nie ma mowy o prawdziwej czystości. Prawda czasami jest trudna do przyjęcia, czasami boli, ale tylko ona może dać człowiekowi wolność i doprowadzić do pełni szczęścia.

Napisałem to świadectwo, by zachęcić małżonków do wejścia na drogę wolności. Szczęści Boże!

Krzysztof

 

 

Szanowni Państwo!

Wszystko zaczęło się od przesyłki pocztowej, którą znalazłam w skrzynce na listy… Jestem przekonana, że to było kierowane odgórną Ręką. I tak od lat jestem z Wami związana. I dziękuję Wam za wszelką korespondencję i ciepłe słowa. Niedawno przesłaliście mi Medalik św. Benedykta. Tak się złożyło, że w tym czasie mojego syna czekała bardzo poważna operacja onkologiczna. Oczywiście od razu „wypożyczyłam” medalik synowi do szpitala. Gdy lekarz w kolejne dni zmieniał choremu opatrunki, zdziwił się, że „tak duże cięcie w tak szybkim tempie tak pięknie się goi”. Przypadek? Nie. To efekt naszego zaufania do św. Benedykta, a nade wszystko naszej modlitwy pełnego zawierzenia Zbawicielowi: „Jezu Ty się tym zajmij!”.

Panu Prezesowi i wszystkim osobom związanym z pracą w Stowarzyszeniu serdecznie za wszystko dziękuję. Gratuluję jubileuszu 20-lecia.

Z wyrazami szacunku – w Chrystusie!

Halina z Wrześni