Rodzina
 
Zanim przyjdzie zgorszenie...
Ks. Zygmunt Skarżyński pod koniec XIX wieku w książeczce Listy do Olesia o wykształceniu wewnętrznym, zwracając się we wstępie do rodziców chłopców, do których adresowany był jego podręcznik, przypomniał o obowiązkach i odpowiedzialności przed Bogiem katolickich wychowawców. Przypomniał jak ważną rolę otrzymali oni od Stwórcy, jaką władzą dysponują i jak wiele zależy od nich w tej walce o dusze. Żaden rodzic nie może przejść obojętnie wobec zgorszeń, na które wcześniej czy później wystawione zostanie jego dziecko. Słowa ks. Skarżyńskiego nie straciły nic ze swej aktualności.

Na każdego literalnie z nas, prędzej czy szczęściem później, przychodzą niemniej straszne, choć zapowiedziane zgorszenia. Nadchodzi dzień, w którym niewinna, czysta dotąd dusza, spotyka się z czynami i słowami ujemnymi, nie mówię już występnymi w otaczającej ją atmosferze. Spotyka się z praktycznym zaprzeczeniem tego, co dotąd czciła i kochała, czego się bardzo lękała i nie przypuszczając nawet, że mogą istnieć podobne sprawy i ludzie, z którymi aż nadto potem w życiu oswoić jej się przychodzi. Pierwsza ta chwila walki, najczęściej przed okiem ludzkim zakryta, ciągnie się przez życie całe, a kończy się chwalebnym zwycięstwem przy śmierci lub straszną piekielną przegraną. 

Od przygotowania umysłu i serca do tych pierwszych zapasów, ściśle zależy ostatni rezultat tak zwanej walki życiowej. 

Ludzie pospolici, nazywają ten period czasu w życiu młodzieńczym dosyć względnie, a nawet grzecznie: „rozglądaniem się w świecie”. Na ile łaskawym jest świat w określeniach tego czasu, na tyle lekkomyślnym w traktowaniu tych spraw ważnych i doniosłych, czego dowodem, że w społeczeństwie, pośród synów Waszych, spotykamy wielką liczbę młodzieńców, co nie doszedłszy pełnoletniości nawet w tym czasie „rozglądania się” stracili wszystko co święte, szlachetne, moralne i Boże. Na dalsze dni życia swego mają już tylko serce zepsute, umysł błędny, wolę słabą, siły żywotne zmarnowane, a przy tym często bardzo i kieszeń pustą, idą przez życie siejąc zgorszenie, zarażając wyziewami swej nędzy moralnej powietrze, w którym żyć muszą ci, co od nich zależą albo z nimi związani na całe życie.

Nie znam boleśniejszej tragedii, dla opisania której potrzeba siły Dantego pióra, nad te mroczne dni, w których niewinna młoda duszyczka spotyka się w życiu po raz pierwszy z zaprzeczeniem świętej niewinności, prawdy i szlachetności.

Nam, spowiednikom wierzcie! My więcej i głębiej czytamy w sercach waszych dzieci, niż to Wam rodzice, przystępnem jest. Z jakim nieopisanym szczęściem i tryumfem witamy dostrzeżoną przewagę dobrego przy łasce Bożej, w duszach Waszych dzieci. A zarazem z jaką boleścią i śmiertelną trwogą smutną przewagę złego w duszy zaznaczamy.

Niestety bardzo mało rodziców zastanawia się nad tym najważniejszym okresem życia ich dzieci, który notabene, sami przechodzić w życiu musieli. Dla wielu czas ów przechodzi niepostrzeżenie, aż dopiero smutne objawy zepsucia i złych skłonności dzieci niepokoić zaczynają. Są jeszcze błogosławione matki, które macierzyńskim instynktem przeczuwają, co się dzieje w uczuciach i sercach ich dzieci, dwojąc modlitwę o łaski siłę i pomoc duchową dla nich od Boga, usilnie proszą Niepokalaną Dziewicę. Niech każdy dobrej woli czytający te słowa, przypomni sobie wspomniany okres swego młodzieńczego życia (…) Kto dokładną analizę w sercu przedsięwziął, jako sumienny człowiek przyzna, że tylko z pośrodka koła lekkomyślnej młodzieży i kolegów, zwykłych poświęcać z brawurą wszystko dla jednej chwili szału lub namiętności, wyrywał go zupełnie lub powstrzymywał od nadużycia, zmniejszył wreszcie wpływ i siłę takowych jedynie Bóg, o ile przez wiarę w sercu jeszcze panował.

Fragmenty książki ks. Zygmunta Skarżyńskiego, Listy do Olesia o wykształceniu wewnętrznym, Warszawa 1891, s. 20-22.

"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
Św. Hiacynta Marto 1910-1920
Sto lat temu, 20 lutego 1920 roku odeszła do wieczności Hiacynta Marto. Święte dziecko. Jedno z trojga, którym w Fatimie dane było ujrzeć Matkę Bożą. Hiacynta była tą, która widziała i słyszała Maryję.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Apostolat zmienia życie na lepsze
Marcin Austyn

– Ludzie łatwo popadają w zwątpienie, poddają się, rezygnują. Nie tędy droga! Trzeba być konsekwentnym w tym, czego się podejmuje w swoim życiu – mówi Teresa Majerowska, Apostoł Fatimy. Właśnie taka postawa przynosi efekty, a najcenniejszym owocem jest wzrost duchowy. Pozostawanie w Apostolacie z pewnością w tym pomaga.

 

Pani Danuta Janas jest w Apostolacie Fatimy niemal od samego początku. – Jestem bardzo zadowolona z rzeczy, które otrzymuję ze Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. To różne broszury, zawsze bardzo ciekawe „Przymierze z Maryją”, różaniec, figurka Matki Bożej. Chętnie sięgam po te materiały, są one dla mnie bardzo pomocne – mówi.

 

Nowe, lepsze życie

 

Jak wspomina, kiedy dwa lata temu zmarł jej mąż, w przeżyciu tego trudnego czasu pomogły jej lektura duchowa oraz modlitwa. Pani Danuta wcześniej nie miała okazji spotkać się z innymi Apostołami. Udało się to jednak podczas pielgrzymki do Fatimy, którą do dziś wspomina bardzo dobrze. – Czułam się tam bardzo dobrze i do tej pory czuję tę obecność Matki Bożej. Ta pielgrzymka jakby tchnęła we mnie nowe, lepsze życie. Samo spotkanie z Maryją było dla mnie bardzo wyjątkowe. Wracam do tych chwil, oglądam zdjęcia i wspominam ten czas modlitwy – dodaje.

Apostolat Fatimy to także zadanie rozpowszechniania Orędzia Fatimskiego. Pani Danuta jest osobą niepełnosprawną, zatem jak sama przyznaje, nie jest to łatwy obowiązek, ale – jak się okazuje – wykonalny! Każda bowiem „okazja towarzyska” – jak choćby wizyta u znajomych, daje możliwość podzielenia się np. obrazkiem z wizerunkiem Matki Bożej Salus Infirmorum, czyli Uzdrowienia Chorych. Taki podarek dla osoby borykającej się z problemami zdrowotnymi może okazać się bardzo cenny.

 

To coś wzniosłego!

 

Pani Elżbieta Piórkowska także wciąż jest pod wrażeniem pielgrzymki Apostołów do Fatimy. – Samo to miejsce ma już swój niepowtarzalny urok. Ono daje poczucie czegoś innego, wyjątkowego. Natomiast Droga Krzyżowa, w której uczestniczyliśmy, była dla mnie budującym duchowo przeżyciem – wspomina.

 

Pani Elżbieta jest w Apostolacie od około 10 lat. Jak mówi, dzięki temu otrzymuje bardzo dużo wiadomości dotyczących Kościoła czy wskazówek odnoszących się do życia duchowego. – To bardzo ciekawe publikacje dotyczące np. modlitwy, to informacje o świętych, opisy objawień Matki Bożej. Wcześniej nie sięgałam po tego typu lektury, teraz je otrzymuję dzięki temu, że jestem Apostołem. I są one bardzo pouczające – mówi. Jak dodaje, odnosi wrażenie, że będąc w Apostolacie, modląc się, zyskuje lepsze życie.

 

Także spotkanie z Apostołami daje poczucie wspólnoty. – Widać w tych ludziach coś wyjątkowego, czuć, że ważne jest dla nich życie duchowe, że ich oczy skierowane są ku świętości. Jest w tym coś wzniosłego. I to się czuje nie tylko na modlitwie, ale i w czasie wspólnych rozmów – dodaje.

Pani Elżbieta chętnie obdarowuje bliskich i znajomych Cudownymi Medalikami. Ten z pozoru drobny gest, jest pięknym świadectwem wiary. I co ważne, obdarowani potrafią go docenić: zachowują medalik, broszurę, a to daje nadzieję na wzbogacanie ich życia duchowego. – Gazety, broszury, jakie otrzymuję od Stowarzyszenia, czytam i przekazuję dalej – nie przetrzymuję ich, ale też ich nie wyrzucam. Kiedyś zostawiałam je w kościele i szybko się rozchodziły. Cieszę się, że mogły komuś jeszcze pomóc – podkreśla.

 

Konsekwencja i wytrwałość

 

Historię uczestnictwa w Apostolacie Fatimy Pani Teresy Majerowskiej można streścić w słowach „od książeczki do pielgrzymki”. Wszystko zaczęło się nieco ponad rok temu od zainteresowania się publikacją przygotowaną przez SKCh na temat Fatimy. Tak została Apostołem. – Bardzo cieszyłam się z przesłanej mi figurki Matki Bożej Fatimskiej. Mam ją w sypialni. Maryja jest ze mną w czasie modlitwy. Muszę powiedzieć, że moim marzeniem była pielgrzymka do Fatimy, nie spodziewałam się, że tak szybko uda mi się tam pojechać. Byłam tym bardzo zaskoczona i szczęśliwa. Szczególnie, że mąż mógł wybrać się ze mną. Dziś oboje wspominamy ten niezwykły czas wizyty u Fatimskiej Pani – dodaje.

 

Pani Teresa zauważa, że w Apostolacie istotna jest konsekwencja i wytrwałość. Jak dodaje, nie należy się zniechęcać, trzeba ufać Matce Bożej i wspomagać – choćby właśnie zadeklarowanym datkiem – dzieło rozpowszechniania Orędzia Fatimskiego, które prowadzi Stowarzyszenie. – Ludzie łatwo popadają w zwątpienie, poddają się, rezygnują. Nie tędy droga. Trzeba być konsekwentnym w tym, czego się podejmuje w swoim życiu – mówi. Bowiem jedynie taka postawa może przynieść dobre owoce.

 

Jak dodaje, trzeba też pamiętać, że z Apostolatem wiąże się mocne wsparcie duchowe. To comiesięczna Msza Święta sprawowana w intencji Apostołów oraz modlitwa sióstr zakonnych. – To wsparcie jest bardzo pomocne w naszym życiu. Otrzymujemy też wiele cennych publikacji pomagających w kształtowaniu naszego ducha, w pogłębianiu modlitwy, swojej wiary – mówi. Jak dodaje, Apostolat daje tę gwarancję dostawy nowych i cennych materiałów, publikacji. To bardzo ważne, bo nakłania do lektury, przypomina w krzątaninie życia, że trzeba też zadbać o swój duchowy rozwój. Z pewnością bez przynależności do Apostolatu Fatimy byłoby to o wiele trudniejsze.

 

Marcin Austyn

 

 

Przywileje Apostołów Fatimy

 

1.
Codzienna modlitwa sióstr zakonnych w intencjach Apostołów Fatimy.

2.
13. dnia każdego miesiąca odprawiana jest w intencjach Apostołów Msza Święta.

3.
Każdy członek Apostolatu otrzymuje specjalny dyplom oraz naklejki z Matką Bożą Fatimską.

4.
W trzecim miesiącu członkostwa Apostoł otrzymuje kolorowy wizerunek Fatimskiej Pani.

5.
Każdy członek Apostolatu Fatimy dostaje dwumiesięcznik „Przymierze z Maryją”.

6.
Po sześciu miesiącach aktywności przesyłamy Apostołom figurkę Matki Bożej Fatimskiej.

7.
Każda osoba, która wspiera Apostolat Fatimy comiesięcznym datkiem w wysokości 30 zł, otrzymuje dwumiesięcznik „Polonia Christiana”.

8.
Po jedenastu miesiącach członkostwa – odznakę Apostoła Fatimy.

9.
Po roku uczestnictwa każdy Apostoł Fatimy bierze udział w losowaniach kilkudniowej pielgrzymki do Fatimy – dwa razy w roku, w maju i październiku. Apostołowie z osobami towarzyszącymi (ok. 30 osób) wyjeżdżają z kapłanem do miejsc Objawień w Portugalii. Dotychczas pielgrzymowało z nami już ponad 800 osób.


Listy od Przyjaciół