Środowiska – Zwyczaje – Cywilizacje
 
Wznieśmy się ku Bogu!
Leonard Przybysz

Patrząc na twarz tej dziewczynki, trudno nie czuć radosnego poruszenia… Oczy są zwierciadłem duszy, spójrzmy więc, jaka niewinność odbija się w jej oczach, jakaż pogoda ducha! A teraz zwróćmy wzrok na te kwiaty. Czy jest ktoś, komu nie podoba się ta lilia albo róża? Bez znudzenia możemy je długo podziwiać. No a teraz kolejne pytania. Kto by czasem nie chciał odpocząć, wychodząc na spacer w górach czy na łące? Kto by nie chciał podziwiać piękna przyrody, zanurzony w ciszy słuchać śpiewu ptaków, ryku krów, dalekiego szczekania psów, piania koguta, beczenia owiec? Jak przyjemna jest morska bryza i jak dobrze byłoby ją poczuć! Tak, takie są marzenia wielu osób mieszkających w miastach. Marzenia, które nie zawsze można zrealizować…

 

No dobrze, ale kim jest ta dziewczynka na zdjęciu? To jedenastoletnia św. Tereska od Dzieciątka Jezus. Na specjalne pozwolenie papieża Leona XIII w wieku 15 lat wstąpiła do zakonu karmelitanek bosych we francuskim Lisieux i tam zmarła 9 lat później. Dzięki jej pięknym i głębokim rozważaniom duchowym zna ją cały świat. Św. Tereska jest Doktorem Kościoła. W jej pismach dostrzegamy naukę Kościoła o symbolice rzeczy, którą wcześniej tak pięknie podawali wielcy święci jak np. Tomasz z Akwinu czy Bonawentura.

 

Według tej nauki, wszechświat materialny stanowi niezmierny, symboliczny gmach, w którym częścią najwznioślejszą jest człowiek. Wszystko we wszechświecie, w taki czy inny sposób, jest symbolem Boga. W każdej rzeczy powinniśmy dostrzegać symbol czegoś wznioślejszego.


Są dwie drogi do pełnego poznania rzeczywistości. Droga abstrakcyjna i droga symboliczna. Droga abstrakcyjna to ta, która dochodzi do prawdy poprzez rozumowanie. Droga symboliczna zaś uczy, że poprzez formy, kolory i dźwięki możemy dostrzec tajemniczą, skrytą esencję znajdującą się w tych rzeczach o charakterze symbolicznym. Np. te słowa św. Tereski: Chciałabym biegać po niebieskich łąkach …gdzie byłyby piękne kwiaty, które by nie więdły, i ładne małe dzieci, które byłyby aniołkami… Albo też inne jej słowa: Przydrożne kwiaty to radość życia czysta; ciesząc się nimi, nie czynimy nic złego; lecz Jezus jest o nas zazdrosny. Pragnie, by radość mieszała się zawsze z goryczą. A przecież przydrożne kwiaty prowadzą nas do Ukochanego, tyle że okrężną ścieżką, gdyż niczym kałuża lub zwierciadło odbijają Słońce, lecz same nie są Słońcem… (podkreślić należy, że Słońce jest tutaj symbolem Boga – przyp. LP).


Nie patrzmy więc na niewinną twarz św. Tereski i na te kwiaty pobudzani wyłącznie uczuciami. Uczucia są oczywiście ważne, ale drugorzędne wobec ich symboliki. Zrozumienie symbolizmu stworzonych rzeczy przygotuje nas do kontemplowania Boga po naszej śmierci.

 

Jeśli, Drogi Czytelniku, marzysz o zasłużonym odpoczynku podczas tych wakacji, sugeruję, żebyś spróbował wyciszyć się i popatrzeć na ten świat głębiej, odnajdując w stworzonych rzeczach symbolikę Boga – Jego piękno i dobro. Zapewniam, że wtedy wrócisz z wakacji pełen pogody ducha, wypoczęty fizycznie, intelektualnie i duchowo.

 

Leonard Przybysz


"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
Św. Hiacynta Marto 1910-1920
Sto lat temu, 20 lutego 1920 roku odeszła do wieczności Hiacynta Marto. Święte dziecko. Jedno z trojga, którym w Fatimie dane było ujrzeć Matkę Bożą. Hiacynta była tą, która widziała i słyszała Maryję.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Apostolat zmienia życie na lepsze
Marcin Austyn

– Ludzie łatwo popadają w zwątpienie, poddają się, rezygnują. Nie tędy droga! Trzeba być konsekwentnym w tym, czego się podejmuje w swoim życiu – mówi Teresa Majerowska, Apostoł Fatimy. Właśnie taka postawa przynosi efekty, a najcenniejszym owocem jest wzrost duchowy. Pozostawanie w Apostolacie z pewnością w tym pomaga.

 

Pani Danuta Janas jest w Apostolacie Fatimy niemal od samego początku. – Jestem bardzo zadowolona z rzeczy, które otrzymuję ze Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. To różne broszury, zawsze bardzo ciekawe „Przymierze z Maryją”, różaniec, figurka Matki Bożej. Chętnie sięgam po te materiały, są one dla mnie bardzo pomocne – mówi.

 

Nowe, lepsze życie

 

Jak wspomina, kiedy dwa lata temu zmarł jej mąż, w przeżyciu tego trudnego czasu pomogły jej lektura duchowa oraz modlitwa. Pani Danuta wcześniej nie miała okazji spotkać się z innymi Apostołami. Udało się to jednak podczas pielgrzymki do Fatimy, którą do dziś wspomina bardzo dobrze. – Czułam się tam bardzo dobrze i do tej pory czuję tę obecność Matki Bożej. Ta pielgrzymka jakby tchnęła we mnie nowe, lepsze życie. Samo spotkanie z Maryją było dla mnie bardzo wyjątkowe. Wracam do tych chwil, oglądam zdjęcia i wspominam ten czas modlitwy – dodaje.

Apostolat Fatimy to także zadanie rozpowszechniania Orędzia Fatimskiego. Pani Danuta jest osobą niepełnosprawną, zatem jak sama przyznaje, nie jest to łatwy obowiązek, ale – jak się okazuje – wykonalny! Każda bowiem „okazja towarzyska” – jak choćby wizyta u znajomych, daje możliwość podzielenia się np. obrazkiem z wizerunkiem Matki Bożej Salus Infirmorum, czyli Uzdrowienia Chorych. Taki podarek dla osoby borykającej się z problemami zdrowotnymi może okazać się bardzo cenny.

 

To coś wzniosłego!

 

Pani Elżbieta Piórkowska także wciąż jest pod wrażeniem pielgrzymki Apostołów do Fatimy. – Samo to miejsce ma już swój niepowtarzalny urok. Ono daje poczucie czegoś innego, wyjątkowego. Natomiast Droga Krzyżowa, w której uczestniczyliśmy, była dla mnie budującym duchowo przeżyciem – wspomina.

 

Pani Elżbieta jest w Apostolacie od około 10 lat. Jak mówi, dzięki temu otrzymuje bardzo dużo wiadomości dotyczących Kościoła czy wskazówek odnoszących się do życia duchowego. – To bardzo ciekawe publikacje dotyczące np. modlitwy, to informacje o świętych, opisy objawień Matki Bożej. Wcześniej nie sięgałam po tego typu lektury, teraz je otrzymuję dzięki temu, że jestem Apostołem. I są one bardzo pouczające – mówi. Jak dodaje, odnosi wrażenie, że będąc w Apostolacie, modląc się, zyskuje lepsze życie.

 

Także spotkanie z Apostołami daje poczucie wspólnoty. – Widać w tych ludziach coś wyjątkowego, czuć, że ważne jest dla nich życie duchowe, że ich oczy skierowane są ku świętości. Jest w tym coś wzniosłego. I to się czuje nie tylko na modlitwie, ale i w czasie wspólnych rozmów – dodaje.

Pani Elżbieta chętnie obdarowuje bliskich i znajomych Cudownymi Medalikami. Ten z pozoru drobny gest, jest pięknym świadectwem wiary. I co ważne, obdarowani potrafią go docenić: zachowują medalik, broszurę, a to daje nadzieję na wzbogacanie ich życia duchowego. – Gazety, broszury, jakie otrzymuję od Stowarzyszenia, czytam i przekazuję dalej – nie przetrzymuję ich, ale też ich nie wyrzucam. Kiedyś zostawiałam je w kościele i szybko się rozchodziły. Cieszę się, że mogły komuś jeszcze pomóc – podkreśla.

 

Konsekwencja i wytrwałość

 

Historię uczestnictwa w Apostolacie Fatimy Pani Teresy Majerowskiej można streścić w słowach „od książeczki do pielgrzymki”. Wszystko zaczęło się nieco ponad rok temu od zainteresowania się publikacją przygotowaną przez SKCh na temat Fatimy. Tak została Apostołem. – Bardzo cieszyłam się z przesłanej mi figurki Matki Bożej Fatimskiej. Mam ją w sypialni. Maryja jest ze mną w czasie modlitwy. Muszę powiedzieć, że moim marzeniem była pielgrzymka do Fatimy, nie spodziewałam się, że tak szybko uda mi się tam pojechać. Byłam tym bardzo zaskoczona i szczęśliwa. Szczególnie, że mąż mógł wybrać się ze mną. Dziś oboje wspominamy ten niezwykły czas wizyty u Fatimskiej Pani – dodaje.

 

Pani Teresa zauważa, że w Apostolacie istotna jest konsekwencja i wytrwałość. Jak dodaje, nie należy się zniechęcać, trzeba ufać Matce Bożej i wspomagać – choćby właśnie zadeklarowanym datkiem – dzieło rozpowszechniania Orędzia Fatimskiego, które prowadzi Stowarzyszenie. – Ludzie łatwo popadają w zwątpienie, poddają się, rezygnują. Nie tędy droga. Trzeba być konsekwentnym w tym, czego się podejmuje w swoim życiu – mówi. Bowiem jedynie taka postawa może przynieść dobre owoce.

 

Jak dodaje, trzeba też pamiętać, że z Apostolatem wiąże się mocne wsparcie duchowe. To comiesięczna Msza Święta sprawowana w intencji Apostołów oraz modlitwa sióstr zakonnych. – To wsparcie jest bardzo pomocne w naszym życiu. Otrzymujemy też wiele cennych publikacji pomagających w kształtowaniu naszego ducha, w pogłębianiu modlitwy, swojej wiary – mówi. Jak dodaje, Apostolat daje tę gwarancję dostawy nowych i cennych materiałów, publikacji. To bardzo ważne, bo nakłania do lektury, przypomina w krzątaninie życia, że trzeba też zadbać o swój duchowy rozwój. Z pewnością bez przynależności do Apostolatu Fatimy byłoby to o wiele trudniejsze.

 

Marcin Austyn

 

 

Przywileje Apostołów Fatimy

 

1.
Codzienna modlitwa sióstr zakonnych w intencjach Apostołów Fatimy.

2.
13. dnia każdego miesiąca odprawiana jest w intencjach Apostołów Msza Święta.

3.
Każdy członek Apostolatu otrzymuje specjalny dyplom oraz naklejki z Matką Bożą Fatimską.

4.
W trzecim miesiącu członkostwa Apostoł otrzymuje kolorowy wizerunek Fatimskiej Pani.

5.
Każdy członek Apostolatu Fatimy dostaje dwumiesięcznik „Przymierze z Maryją”.

6.
Po sześciu miesiącach aktywności przesyłamy Apostołom figurkę Matki Bożej Fatimskiej.

7.
Każda osoba, która wspiera Apostolat Fatimy comiesięcznym datkiem w wysokości 30 zł, otrzymuje dwumiesięcznik „Polonia Christiana”.

8.
Po jedenastu miesiącach członkostwa – odznakę Apostoła Fatimy.

9.
Po roku uczestnictwa każdy Apostoł Fatimy bierze udział w losowaniach kilkudniowej pielgrzymki do Fatimy – dwa razy w roku, w maju i październiku. Apostołowie z osobami towarzyszącymi (ok. 30 osób) wyjeżdżają z kapłanem do miejsc Objawień w Portugalii. Dotychczas pielgrzymowało z nami już ponad 800 osób.


Listy od Przyjaciół