
Miesiąc maj jest pełen obecności Naszej Matki, nie tylko przez święto Królowej Polski, ale przede wszystkim przez święto Matki Bożej Fatimskiej, które obchodzimy w Kościele 13 maja. Myślę, że działanie Ducha Świętego sprawiło, że ten piękny miesiąc jest – z jednej strony – okresem poświęconym szczególnie Matce Bożej, a z drugiej – jest to czas Zesłania Ducha Świętego, umocnienia uczniów do głoszenia Dobrej Nowiny.
Wiemy, że wzrost Kościoła, początki jego powstania, to dzień Zesłania Ducha Świętego. To właśnie On, Duch‑Pocieszyciel, którego Pan Jezus obiecał, jako Tego, który wszystkiego ich nauczy i doda siły do głoszenia Dobrej Nowiny, dalej kontynuuje dzieło Pana Jezusa po Wniebowstąpieniu.
Dzieje Apostolskie mówią nam, że oprócz Apostołów, w Wieczerniku znaleźli się jeszcze krewni Pana Jezusa, którzy w Niego uwierzyli, kobiety, które widziały Go zapewne po Zmartwychwstaniu, ale tylko jedną Kobietę św. Łukasz wymienia z imienia: Maryję, Matkę Jezusa. To jest Jej najpiękniejszy tytuł: Matka Jezusa, a więc osoba najbliższa Mu na ziemi. Tak jak trwała przy Synu na Krzyżu, tak w Dniu Pięćdziesiątnicy trwała razem z modlącym się Kościołem.
Kościół to mistyczne, duchowe Ciało Zbawiciela. Maryja opiekowała się kiedyś ludzkim Ciałem Jezusa, a teraz, od momentu Pięćdziesiątnicy, stała się Matką i Opiekunką Jego Ciała Mistycznego – Kościoła. Jeżeli szukalibyśmy kogoś najgodniejszego pośród zgromadzonych w Wieczerniku osób, to wydawać by się mogło, że to właśnie Matka Pana powinna zarządzać Kościołem, występować w imieniu Jezusa Chrystusa, bo przecież to Jej, po Bogu, zawdzięczamy Wcielenie, narodzenie Zbawiciela. Jej Opiece był On powierzony aż do rozpoczęcia publicznej działalności.
Jednak Pismo Święte mówi, że po Zesłaniu Ducha Świętego to Apostołowie zaczęli kierować Kościołem, głosić Ewangelię, nauczać. Maryja jakby została odsunięta w cień. Ale przecież to Jej ulubione miejsce – być w cieniu. Tyle że będąc cicha i skromna, to Ona właśnie Swoimi gorącymi i skutecznymi modlitwami będzie odtąd wspierać pracę misyjną Apostołów, potem ich uczniów, a następnie cały Chrystusowy Kościół.
Matka Boża ani na moment nie pomyślała, że mogłaby wtrącać się w sprawy organizacyjne powstającego Kościoła. Ona kieruje i wspomaga Kościół przez modlitwę. Tak jak w chwili Zwiastowania wskazała na siebie jako na Służebnicę Pańską, tak też w tej roli wytrwała do końca pobytu na tej ziemi, a dziś, kiedy znajduje się tak blisko Syna (jedyna z ludzi ze swoim Ciałem i Duszą), dalej służy Braciom i Siostrom Zbawiciela, opiekując się nimi i nie przestając się modlić za Kościół. Dowodem Jej gorącej modlitwy za nas są liczne sanktuaria, rozsiane po całym świecie, gdzie Matka Boża przychodzi z pomocą Swoim dzieciom we wszelkich potrzebach ciał i dusz. W sanktuariach, np. w Fatimie, Maryja jednoczy wierzących w Chrystusa, przez modlitwę zapala ich miłością do Niego i w ten sposób opiekuje się Kościołem.
Drogie Siostry, Drodzy Bracia. Nikt chyba nie wątpi, że Pan Jezus bardzo kochał Swoją Matkę. Jednak nie uczynił Jej kapłanem, to nie Ją uczynił Swoim Zastępcą tu, na ziemi… Nasuwa się zatem pytanie: dlaczego? Czy tylko dlatego, jak usiłują nam wmawiać niektórzy, że wtedy były takie czasy? Wiemy z Ewangelii, że Chrystus nieraz wybiegał poza Swoje czasy, a utartymi opiniami zbytnio się nie martwił. Tu chodzi o coś więcej.
W normalnej rodzinie dzieci potrzebują Matki. Jeżeli Jej nie ma, to kogoś ważnego zawsze brakuje. Pan Jezus założył Kościół jak wielką rodzinę. Mamy hierarchię, papieża – następcę św. Piotra, ale mamy też w Kościele mnóstwo oddanych Bogu kobiet. One nie chcą być kapłanami, bo wiedzą, doskonale, że to niemożliwe. Inną rolę wyznaczył im Pan Jezus.
Te kobiety to przede wszystkim siostry zakonne, które podążają za Mistrzem tak jak mężczyźni, tyle że ich rola jest inna. Jednak równie niezbędna. To kobiety – Służebnice Pańskie, na wzór Maryi, pełnią dziś funkcję sióstr tylu zagubionych chrześcijan, którym służą nieraz radą, a zawsze modlitwą wstawienniczą. W szpitalach opiekują się chorymi z czułością Matki piastującej ciało Swojego Ukrzyżowanego Syna. To jest właśnie Tajemnica Ducha Świętego, najdoskonalszego znawcy ludzkiej natury. Maryja i inne niewiasty, aż po dziś, nie mogą przyjmować Sakramentu Kapłaństwa, ale nie dlatego, że Pan Bóg uznaje je za niegodne czy niezdatne do tej funkcji. Po prostu Bóg wie, że ze swoim darem kobiecości przenikniętej wiarą, świetnie sprawdzą się w innych zadaniach, jakie On im wyznaczy. Jeden Pan Bóg wie, ile trudnych spraw w Kościele i w życiu chrześcijan wyprostowało się dzięki modlitwom kobiet i ich czynnej, mądrej pomocy.
Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.
– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.
– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.
– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.
20 lat w Apostolacie Fatimy
– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.
– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.
– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.
Pielgrzymka do Fatimy
– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.
– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.
oprac. Janusz Komenda
Szanowni Państwo!
Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!
Anna ze Zgierza
Szczęść Boże!
Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.
Zbigniew z Katowic
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.
Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.
Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.
Wdzięczna Czytelniczka
Krystyna z Pruszkowa
Szczęść Boże!
Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!
Barbara
Szanowny Panie Prezesie!
Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!
Danuta z Krakowa
Szanowni Państwo!
Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,
Maria
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.
Janina z Włocławka
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.
A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.
Z Panem Bogiem!
Genowefa