
Drodzy Czciciele Niepokalanego Serca Matki Bożej!
Myślę, że zauważyliście, że współczesne czasy wyróżniają się od dawna niespotykaną nienawiścią wobec naszej wiary. Od paru lat dość często słyszanym iście szatańskim hasłem jest: Wierzę w Boga, ale nie uznaję Kościoła, księży, sakramentów itd. Tak jakby można było oddzielić Boga od Jego Kościoła.
Oczywiście, to jest możliwe, ale wtedy już przestaje się być katolikiem, a konsekwencje tego poniesie sam człowiek. W każdym razie stało się modne obarczanie Kościoła winą za niemal wszystko: za choroby, nieszczęścia, głód w Afryce, choroby, depresje…
My, którzy trwamy w Kościele, czujemy jakie to niesprawiedliwe. Oczywiście, w miarę możliwości powinniśmy bronić Kościoła i tym kalumniom się przeciwstawiać. Dziś chciałem podzielić się z Wami bólem, jaki mnie ogarnia, kiedy słyszę lub czytam, jak Boży nakaz: Rośnijcie i mnóżcie się i czyńcie sobie ziemię poddaną obarcza się winą za wszelkie klęski, jakie spotykają ziemię. Mówi się, że słowa Boga skierowane do ludzi po klęsce potopu są podstawą do wszelkich działań na niekorzyść ziemi, że przyczyniają się do jej niszczenia, bo skoro człowiek jest panem ziemi, a ona ma być mu poddaną, to może robić z przyrodą, stworzeniem, co mu się tylko podoba. Jest to przekręcenie Bożego zamysłu.
W Księdze Rodzaju czytamy, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz. Zatem człowiek ze swej natury jest jakby przedłużeniem Bożego działania na Ziemi. Oczywiście, wiemy, że przez grzech pierworodny człowiek oddalił się od Boga i nierzadko dochodziło i – niestety – w dalszym ciągu dochodzi do nadużywania praw człowieka wobec stworzenia. Jednak ci, którzy najbardziej niszczą i dewastują przyrodę, najczęściej nigdy nie słyszeli o Bożych słowach skierowanych do Noego. Ludzie niszczą ziemię, tępią zwierzęta, dewastują środowisko głównie z jednego powodu: dla zysku, a Boże nakazy i zakazy przeważnie ich nie interesują. Pomyślmy z jakiego powodu zatruto środowisko? Bo człowiek chciał mieć coraz więcej upraw, zysku, pieniędzy… Posunął się nawet do tego, że zniewolił innego człowieka i zmusił do pracy dla siebie, niszcząc w ten sposób swoją rolę Bożego współpracownika w czynieniu ziemi miejscem coraz lepszym i coraz bezpieczniejszym.
Jako przeciwwagę mamy prawidłowe zrozumienie słów o czynieniu ziemi poddaną. To przede wszystkim dzieło mnichów, którzy od początku chrześcijaństwa uprawiali ziemię, karczowali puszczę, aby człowiek miał gdzie żyć. Z woli bowiem i postanowienia Bożego człowiek jest ciągle najważniejszym ze stworzeń i ziemia oraz inne stworzenia mają służyć zaspokojeniu jego słusznych i sprawiedliwych potrzeb. Przede wszystkim chodzi tu o przetrwanie człowieka. Pan Bóg pozwolił zatem ludziom żywić się mięsem zwierząt, pozwolił chronić się przed zimnem pod ich futrem i w związku z tym zabijać je, o ile jest to niezbędne. Wróćmy dalej do właściwej działalności człowieka: to także wykorzystanie różnego rodzaju roślin jako ochrona przed chłodem, na przykład ścinanie drzew.
Tutaj trudno nie wspomnieć o benedyktynach i cystersach, którzy uczyli rolników nowej, lepszej uprawy roli, budowy domów, kościołów, opieki lekarskiej… I to jest właściwe pojmowanie „czynienia sobie ziemi poddaną”, bo Bóg stworzył ten świat i dał go człowiekowi w zarządzanie, tak żeby świat służył człowiekowi, a nie odwrotnie. Ale nie znaczy to wcale, że Bóg dał ludziom nieograniczoną władzę nad stworzeniem. Tak myśleć to straszna pomyłka.
Człowiek będzie musiał zdać sprawę przed Bogiem z każdego działania na ziemi, właściwego i grzesznego. Nie wolno zabijać zwierząt bez potrzeby, nie wolno robić im krzywdy np. dla rozrywki. Kościół uczy, że człowiek może zadawać ból zwierzętom w celach uzasadnionych dobrem ludzkości, na przykład oprócz żywienia się mięsem zwierząt, wolno zadawać im ból, aby znaleźć lekarstwa na różne choroby. Chyba wszystkie nowe leki, zanim poda się je ludziom, bywają sprawdzane na zwierzętach. Jest to jednak dopuszczalne, gdyż nie można stawiać człowieka z jego powołaniem do wieczności, nieśmiertelną duszą, szczególnym powołaniem do zarządzania światem na równi ze zwierzętami, choćby nie wiem jak były piękne czy pożyteczne.
Człowiek niewątpliwie jest w imieniu Boga panem stworzenia. Dlatego grzechem jest stawianie zwierząt w miejsce człowieka. Dzieje się tak wtedy, kiedy wydaje się pieniądze na zwierzęta, podczas gdy te pieniądze mogłyby ulżyć ludzkiej biedzie. Jest to niedopuszczalne. Bywa, że w bogatych domach psy lub koty albo jeszcze inne zwierzęta są traktowane jak dzieci, których w takich domach nie ma, bo ludzie, którzy mogliby być rodzicami, obawiają się trudów bycia ojcem i matką, a swoje uczucia przelewają na zwierzęta. Jest to pomylenie pojęć i ról, jakie Bóg każdemu wyznaczył w akcie stworzenia.
Fakt, że człowiekowi została powierzona władza nad przyrodą, stworzeniem, nie jest przyczyną upadku naszej cywilizacji. Jest nią albo zupełne nieliczenie się z Bożym nakazem szanowania przyrody, lekkomyślność, albo chęć ciągnięcia zysków za wszelką cenę. Nie dajmy się zwieść antykatolickim „obrońcom przyrody”. Człowiek, który na serio traktuje Boży nakaz: czyńcie sobie ziemię poddaną, nigdy nie będzie tej ziemi niszczył, gdyż niszcząc ją, nie tylko nie szanuje woli Stwórcy, ale szkodzi sobie, jako że na tej ziemi żyjemy i w dużym stopniu jesteśmy od niej uzależnieni.
Podziwiając w czasie wakacji przyrodę, korzystając z jej dóbr, pamiętajmy że za to wszystko jesteśmy odpowiedzialni przed Stwórcą. Wszystkim życzę nieustannej Opieki Boga Stwórcy i naszej Wniebowziętej Matki. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Ks. Adam Martyna
Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.
– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.
– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.
– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.
20 lat w Apostolacie Fatimy
– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.
– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.
– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.
Pielgrzymka do Fatimy
– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.
– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.
oprac. Janusz Komenda
Szanowni Państwo!
Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!
Anna ze Zgierza
Szczęść Boże!
Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.
Zbigniew z Katowic
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.
Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.
Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.
Wdzięczna Czytelniczka
Krystyna z Pruszkowa
Szczęść Boże!
Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!
Barbara
Szanowny Panie Prezesie!
Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!
Danuta z Krakowa
Szanowni Państwo!
Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,
Maria
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.
Janina z Włocławka
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.
A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.
Z Panem Bogiem!
Genowefa