Apostolat Fatimy
 
Z Bożą pomocą przetrwam wszystko.

Dwie kobiety. Dzieli je wiele – wiek, miejsce zamieszkania, bagaż doświadczeń. Łączy – głęboka wiara w Boga, udział w Apostolacie Fatimy i przekonanie, że nic w życiu nie dzieje się przypadkiem.

Gdy przychodzą trudne chwile…

 

Panią Michalinę Jawor z Brzeszcz (71 l.) poznałam podczas pielgrzymki do Fatimy w maju 2007 roku. Pamiętam jak bardzo przeżywała ten wyjazd. Do końca nie mogła uwierzyć, że leci do miejsca objawień Matki Bożej.

Rok wcześniej w skrzynce pocztowej znalazła ulotkę z wizerunkiem Maryi i propozycją przystąpienia do Apostolatu Fatimy. – Postanowiłam odpowiedzieć na Wasz apel. Szybko przekonałam się, że jesteście organizacją, która bardzo wiele dobrego robi. Wasza aktywność, przesyłane upominki, wydawnictwa, a nade wszystko moje ukochane „Przymierze z Maryją” wyrwały mnie ze swoistego letargu, w którym trwałam po śmierci bliskich, i pozwoliły uwierzyć, że jeszcze coś dobrego mogę zrobić, że jestem komuś potrzebna – tak pani Michalina wspomina pierwsze kontakty z Apostolatem Fatimy. I dodaje, że po tylu latach zaangażowania w to dzieło, najważniejsze jest dla niej poczucie wspólnoty i więzi modlitewnej. – Gdy przychodzą trudne chwile, mam świadomość, że nie jestem sama, że w mojej intencji modlą się inni Apostołowie czy siostry klauzurowe. Lżej jest wtedy znieść chorobę, cierpienie. Wiem, co mówię, gdyż przez dwa lata zmagałam się z poważnymi dolegliwościami zdrowotnymi i poczucie, że jestem pod opieką Matki Bożej Fatimskiej oraz że ktoś mnie modlitewnie wspiera, pozwoliły mi odzyskać formę i wrócić do pełni sił. Jestem szczęśliwa, że należę do Apostolatu i że swą modlitwą mogę również wspomóc kogoś, kto jej w danej chwili szczególnie potrzebuje – zapewnia.
 

Odzyskałam prawdziwą wolność

 

Niespełna rok temu 24-letnia Agnieszka Dąbrowska z Mikołowa natknęła się na broszurkę dotyczącą Instytutu Ks. Piotra Skargi. Szczególną uwagę zwróciła na zawarty w niej opis książki Fatima. Orędzie tragedii czy nadziei?, którą postanowiła zamówić. – Byłam pod ogromnym wrażeniem tej lektury, zaczęłam bliżej interesować się Orędziem Fatimskim i to skłoniło mnie do zaangażowania się w Apostolat Fatimy. Dziś jestem szczęśliwa, że mogę być w tej wspólnocie. Traktuję to jako dar od Boga, który został mi dany w dobrym momencie mojego życia. To mnie mobilizuje do codziennej, wytrwałej modlitwy za siebie i bliźnich. Świadomość, że spoczywa na mnie choćby mała odpowiedzialność za drugiego człowieka, nadaje sens mojemu życiu.

Pani Agnieszka, zanim trafiła do Apostolatu Fatimy, przeszła niełatwą drogę. – Od najmłodszych lat byłam bardzo blisko związana z Kościołem. Obok niedzielnej Mszy Świętej z radością uczestniczyłam w nabożeństwach majowych, różańcowych, Drodze Krzyżowej. Jako nastolatka przeżyłam jednak kryzys wiary. Przestałam się modlić, chodzić na Msze. Nie znalazłam wówczas nikogo w swoim otoczeniu, kto wyciągnąłby do mnie pomocną dłoń i upomniał: „dziewczyno, robisz źle”. Mnie zaś wydawało się, że ta „wolność”, którą zyskałam – brak obowiązków, brak zakazów – będzie drogą do osiągnięcia szczęścia. Nic bardziej błędnego. Wprawdzie mogłam robić, co chciałam, ale z dnia na dzień odczuwałam coraz większą pustkę, z którą nie mogłam sobie poradzić. Imprezy, używki zabijały sumienie na chwilę, gdy zaś zostawałam sama, nie mogłam z sobą wytrzymać. To było piekło. Trwało kilka lat. Były momenty, gdy bardzo pragnęłam pójść do kościoła, pomodlić się, jednak jakaś siła odciągała mnie od tego zamiaru – opowiada z przejęciem.

Przełom nastąpił w styczniu ubiegłego roku, gdy po wielu latach przystąpiła do sakramentu pokuty.- Od tego czasu w moim życiu wszystko zaczęło się układać. Jestem szczęśliwa, że ponownie zostałam dotknięta łaską wiary i odzyskałam prawdziwą wolność, choć bycie świadkiem Chrystusa w dzisiejszym świecie nie jest proste. Sama doświadczam wielu przykrości ze strony dawnych znajomych, którzy drwią z mojej wiary. Modlę się za nich i konsekwentnie robię swoje, nie rezygnując ze swych przekonań. Wiem, że z Bożą pomocą przetrwam wszystko – mówi z przekonaniem pani Agnieszka.

 
DMB

"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
Cud nad Wisłą
Rok 2020 jest szczególny. Ogólnoświatowa panika wywołana epidemią koronawirusa; „antyrasistowska”, skrajnie równościowa i antychrześcijańska w swej istocie rewolta w USA i innych krajach świata; wszechobecny grzech, przedstawiany jako „prawo człowieka”; susza, powódź… Wszystko to ma miejsce 100 lat po śmierci fatimskiej wizjonerki, św. Hiacynty Marto; w setną rocznicę urodzin Karola Wojtyły – „papieża Fatimy”, jak również wiek po Cudzie nad Wisłą, czyli (chwilowym) wypędzeniu z naszego kraju bolszewików, roznosicieli komunizmu – a więc błędów Rosji, przed którymi ostrzegała Matka Boża w Fatimie.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Walczmy o Bożą Sprawę!

Irena Maria Pregler to młoda kobieta, dla której religia katolicka jest podstawą w życiu codziennym. Z wykształcenia jest grafikiem. Spełnia się̨ w projektowaniu, edycji książek i ilustracji. Dąży do tego, aby połączyć́ dwie najważniejsze dla siebie rzeczy: wiarę w Trójjedynego Boga i miłość́ do Ojczyzny ze swoją pracą zawodową. Od kilku lat wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi. Apostołem Fatimy jest od 2018 roku. Specjalnie dla „Przymierza z Maryją” opowiada, czym jest dla niej nasza duchowa rodzina.

 

Jezus chce posłużyć się tobą, aby ludzie mnie lepiej poznali i pokochali. Chce On ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Tym, którzy je przyjmą, obiecuję zbawienie. Dusze te będą tak drogie Bogu, jak kwiaty, którymi ozdabiam Jego tron – te słowa Najświętszej Maryi Panny skierowane do Łucji 13 czerwca 1917 roku w Fatimie, zrobiły na mnie wielkie wrażenie. Choć Matka Boża przemawiała do fatimskiej wizjonerki, to jednak w tych słowach zwraca się także do każdego z nas! Jest to prośba samego Boga, Jezusa Chrystusa. Zdobyć cały świat dla Chrystusa przez Niepokalaną, jak mawiał św. Maksymilian Kolbe. Naszym obowiązkiem, jako dzieci Bożych, jest spełnić Bożą Wolę i walczyć o jak największą chwałę dla Maryi, miłość do naszej Matki i Królowej, a tym samym o nawrócenie grzeszników. A przez nabożeństwo Pierwszych Sobót miesiąca przyczynić się do zapowiadanego przez Nią triumfu Jej Niepokalanego Serca: Na koniec Moje Niepokalane Serce zatriumfuje!

 

Chciejmy ukryć się w Jej Matczynym Sercu w tych trudnych czasach. Jak pisał św. Ludwik Maria Grignion de Montfort: Kto znalazł Maryję, a przez Maryję Jezusa i przez Jezusa Boga Ojca, to znalazł już wszelkie dobro. (…) Wszelką łaskę i wszystką przyjaźń z Bogiem, całą nieskazitelność w obliczu nieprzyjaciół Boga; wszelką prawdę przeciw kłamstwu; wszelkie zwycięstwo w obliczu trudów zbawienia; wszelką pogodę i radość w goryczach życia.

Przez Apostolat Fatimy głoszenie Orędzia Fatimskiego, kultu Niepokalanego Serca Maryi i miłości do naszej Matki Niebieskiej jest możliwe i szczególnie skuteczne. W tej walce dobra ze złem o dusze tych, co odwrócili się od Boga, stańmy po stronie naszej Królowej, o której św. Maksymilian Kolbe powiedział: Wszystkie herezje Samaś zniszczyła na całym świecie! Włączmy się jak najliczniej w to szlachetne dzieło, jakim jest Apostolat Fatimy, i walczmy o Bożą sprawę! Dozwól mi chwalić Cię Panno Przenajświętsza; daj mi moc przeciwko nieprzyjaciołom Twoim!

 

Opracował: Marcin Więckowski


Listy od Przyjaciół