
Drodzy Czciciele Matki Bożej Fatimskiej!
20 maja świętowaliśmy uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Z tej okazji zastanówmy się, jaką rolę pełni w naszym życiu Trzecia Osoba Boska.
Często modlimy się do Boga Ojca, pewnie jeszcze częściej do Pana Jezusa, nie zapominamy w chwilach niedoli o Matce Bożej, ale trochę za mało pamiętamy o Duchu Świętym. Nie mam na myśli modlitwy liturgicznej Kościoła, ale codzienne, prywatne modlitwy nasze oraz naszych braci i sióstr na całym świecie. Tylko osoby o głębszym życiu duchowym pamiętają, jak wiele w naszym życiu zależy od Ducha Świętego i nie zapominają o Nim nigdy w modlitwie.
Duch Święty jest tak ważny w naszym życiu, że Pan Jezus uzasadnia Swoje odejście z tego świata potrzebą posłania ludziom „Pocieszyciela”, który będzie na zawsze z Kościołem. To On ma doprowadzić nas do dnia ponownego przyjścia Chrystusa i świadczyć o Chrystusie wobec uczniów, a przez nich wobec całego świata. Tylko posłuszeństwo Jego natchnieniom i Jego nauczaniu umożliwia zbawienie, gdyż według słów Pana Jezusa, wszystkie grzechy mogą być ludziom odpuszczone, oprócz grzechu przeciw Duchowi Świętemu.
W mowie pożegnalnej przed Męką, Pan Jezus wyjaśnia rolę Ducha Świętego i nazywa Go „Pocieszycielem” i tym, który nas wszystkiego nauczy, a także przypomni wszystkie słowa Chrystusa. Stanowi zatem Duch Święty gwarancję prawdziwego odczytywania nauki Zbawiciela. Już za życia Pana Jezusa tę naukę rozumiano czasem opacznie, jak chociażby słowa o potrzebie spożywania Jego Ciała i picia Jego Krwi. Osobiste, według własnego upodobania tłumaczenie Słów Natchnionych, prowadzi do ich niewłaściwego rozumienia, a w konsekwencji do rozbicia i schizm, a później herezji w Kościele, co wcale nie było intencją Chrystusa.
Przed pójściem na Mękę, Pan Jezus modlił się „aby stanowili jedno”. Dlatego ustanawia hierarchię, czyli Uczniów specjalnie powołanych do interpretowania Słowa Bożego i na ich czele stawia Piotra. Po ich odejściu, funkcję właściwego interpretowania nauki Pana pełnią Papież i biskupi, bo tylko do Apostołów powiedział Pan Jezus: Weźmijcie Ducha Świętego.
Nigdzie Chrystus Pan nie powiedział, że aby się zbawić, mamy sztywno trzymać się litery Pisma Świętego. Owszem, jest ono bardzo ważne, gdyż w Nim jest obecny Bóg, ale sam Pan Jezus nie napisał ani jednej Ewangelii i ani jednego listu. Nie nakazał tego także Apostołom. Kazał iść i głosić. Pismo Święte Nowego Testamentu pojawiło się z czasem, jako odpowiedź na potrzebę wyjaśnienia i przypomnienia nauki Chrystusowej bądź też napomnienia w sytuacji, gdy nowi chrześcijanie zaczęli zbaczać z prawidłowej drogi, wyznaczanej przez Apostołów.
To właśnie Duch Święty w ten sposób dba o czystość nauki, przez natchnione słowa pouczał, pocieszał, szczególnie, kiedy młody Kościół zapragnęli rozszarpać od początku zgodnie Żydzi i poganie.
Dziś jakby zapominano, że Słowo Boże, Objawienie, płynie do nas dwoma nurtami: jeden to Pismo Święte, a drugi, nie mniej ważny, to Tradycja, przekazywana przez Apostołów i ich następców – biskupów. Te dwa nurty Objawienia nigdy sobie nie przeczą, ale się wzajemnie uzupełniają. Zresztą w Dziejach Apostolskich św. Paweł w mowie do Żydów mówi o Piśmie Świętym Starego Testamentu jako o mowie Ducha Świętego: Dobrze o was mówi Duch Święty przez Proroka Izajasza. Tak więc Trzecia Osoba Boska uczy nas z jednej strony przez zapisane w Biblii Słowo Boże. Z drugiej zaś strony, jak już powiedziałem, nie wszystko, co jest potrzebne do zbawienia, zostało spisane w Piśmie. Te prawdy, które nie zostały spisane, są strzeżone przez Ducha Świętego w Kościele. Zazwyczaj są uroczyście potwierdzane przez Urząd Nauczycielski Kościoła wtedy, gdy ktoś próbuje zaprzeczyć prawdom, w które zawsze wierzono, nawet jeżeli nie znajdują się w Piśmie Świętym.
I tak w 325 roku Ariusz próbował zaprzeczyć Boskiemu pochodzeniu Pana Jezusa. W efekcie zebrał się sobór, czyli zgromadzenie biskupów w Nicei, który uznał naukę Ariusza za heretycką, a raz na zawsze potwierdził prawdę wiary, że Jezus Chrystus jest Bogiem z Boga i Światłością ze Światłości, Bogiem prawdziwym…
61 lat później Nestoriusz w swoich kazaniach odmawiał Najświętszej Maryi Pannie tytułu Matki Bożej. Znowu został zwołany sobór powszechny w Efezie, który uroczyście potwierdził dawną naukę, że Matka Zbawiciela jest słusznie nazywana Matką Boga, gdyż Pan Jezus jest w jednej Osobie Bogiem i Człowiekiem. W taki właśnie sposób Duch Święty czuwa nad czystością chrześcijańskiej nauki. Oczywiście, nie zawsze jest potrzeba zbierania się soboru, czyli wszystkich biskupów. Najczęściej wątpliwości rozwiązuje następca św. Piotra, czyli każdorazowy Papież. Kościół katolicki głęboko wierzy, że ilekroć Papież przemawia jako widzialna głowa Kościoła i następca św. Piotra, nie może się mylić, a jego decyzja ma wartość obowiązującą dla wiary, gdyż działa i mówi przez niego Duch Święty. Stąd właśnie katolicy wierzą w cudowne wzięcie do Nieba Matki Bożej z ciałem i duszą, bo ta prawda została uroczyście potwierdzona przez Papieża Piusa XII w roku 1950, co wcale nie znaczy, ze Ojciec Święty ją wymyślił. Jeżeli weźmiemy najstarsze księgi liturgiczne i brewiarze, to zobaczymy, że od najdawniejszych czasów są dowody na wiarę we Wniebowzięcie Matki Bożej. Tyle, że prawda ta dotąd nie obowiązywała jako nieomylny dogmat. Natomiast od ogłoszenia, że Matka Boża z ciałem i duszą znajduje się w Niebie, każdy katolik ma obowiązek tak właśnie wierzyć. I to jest właśnie działanie Ducha Świętego w dzisiejszym Kościele. Posłany przez Pana Jezusa w dniu Pięćdziesiątnicy Duch Święty rządzi dziś Kościołem i nim kieruje przy pomocy Papieża i zjednoczonych z Nim na świecie biskupów. To nic, że protestanci zarzucają nam, że wyznajemy prawdy, których nie ma w Biblii. Pismo Święte to część Objawienia. Druga część to Święta Tradycja strzeżona w Kościele przez Ducha Świętego. Gdybyśmy opuścili Kościół prawdziwy i każdy z nas zaczął tłumaczyć Biblię po swojemu, jak to jest u protestantów, to każdy mógłby założyć własny Kościół, zgodnie z własnym rozumieniem Pisma św., ale czy to byłby nadal Kościół Jezusa Chrystusa?
Duch Święty został dany Kościołowi dla dobra tegoż Kościoła i wszystkich wiernych, którzy w Kościele wiernie trwają. Każdy poszczególny wierny otrzymuje specjalne dary Ducha św. zwane charyzmatami. Ponadto otrzymujemy pomoc Ducha Pocieszyciela, przyjmując sakramenty święte. Szczególnym sakramentem spotkania z Duchem Świętym jest bierzmowanie, ale przecież już od chrztu stajemy się Jego Świątynią. Cała nasza pobożność, dążenie do świętości, to wszystko jest w nas działaniem Ducha Świętego, skoro św. Paweł pisze w Liście do Koryntian, że bez Jego pomocy nie moglibyśmy nawet powiedzieć „Panem jest Jezus”.
Pamiętajmy zatem, że cała nasza droga do Boga zależy od Ducha Świętego, od tego jak będziemy słuchać Trzeciej Osoby Trójcy Przenajświętszej mówiącej w Kościele i do nas osobiście podczas modlitwy.
Pozwólcie, że znowu powołam się na św. Pawła, który mówi, że kiedy nie wiemy, o co mamy się modlić, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Pamiętajmy, że naszą Mistrzynią i Przewodniczką w posłuszeństwie Pocieszycielowi jest nasza Matka – Najświętsza Panna Maryja, która słusznie od wieków nazywana jest przez Kościół Oblubienicą Ducha Świętego.
Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.
– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.
– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.
– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.
20 lat w Apostolacie Fatimy
– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.
– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.
– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.
Pielgrzymka do Fatimy
– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.
– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.
oprac. Janusz Komenda
Szanowni Państwo!
Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!
Anna ze Zgierza
Szczęść Boże!
Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.
Zbigniew z Katowic
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.
Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.
Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.
Wdzięczna Czytelniczka
Krystyna z Pruszkowa
Szczęść Boże!
Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!
Barbara
Szanowny Panie Prezesie!
Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!
Danuta z Krakowa
Szanowni Państwo!
Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,
Maria
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.
Janina z Włocławka
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.
A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.
Z Panem Bogiem!
Genowefa