Temat numeru
 
Potrzeba narodowej pokuty

Sławomir Olejniczak, prezes Instytutu Ks. Piotra Skargi:

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Niezmiernie się cieszę, że mogę Państwa gościć na tym pierwszym Kongresie Apostołów Fatimy. Gdyby to było możliwe, chciałbym uścisnąć dłoń każdego z Państwa, którzy jesteście niejako delegatami całej 50-tysięcznej rzeszy wszystkich Apostołów Fatimy.

Pozwólcie Państwo, że powiem dziś kilka słów, by wyjaśnić dlaczego potrzebna jest nam pokuta w wymiarze narodowym.

 

Otóż pokuty narodowej potrzebujemy przede wszystkim dlatego, że grzechy mają nie tylko charakter osobisty, ale również społeczny.

Można tu przypomnieć biblijną historię proroka Jonasza i miasta Niniwy. Ta historia jest interesująca między innymi dlatego, że to jeden z niewielu przypadków, gdzie proroka posłuchano i uniknięto zagłady. W Biblii można znaleźć wiele przykładów przepędzania proroków, prześladowania ich i braku pokuty, co ostatecznie kończyło się katastrofą.

 

Warto zwrócić uwagę na to, co wizjonerka z Fatimy, Siostra Łucja pisze w trzeciej części Orędzia Fatimskiego dotyczącej całego świata:

– Zobaczyliśmy po lewej stronie Matki Bożej, nieco wyżej, Anioła trzymającego w lewej ręce miecz. Iskrząc się, wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat, ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Matki Bożej w jego kierunku. Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta!

 

Czy jako naród pójdziemy w ślady Niniwy, czy będziemy lekceważyć przestrogi płynące z Nieba?

Oczywiście, współczesny człowiek jest najczęściej oburzony takim „straszeniem” karą Bożą. Tak jakby zapomniał podstawową prawdę wiary, że Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze. Współczesny człowiek często myli miłosierdzie z pobłażliwością. Zwracam uwagę, że pobłażliwość to po prostu lekceważenie grzechów – jakby ich nie było. A miłosierdzie to gotowość do ich przebaczenia, ale pod warunkiem żalu za te grzechy i postanowienia poprawy.

 

Dlatego do uzyskania Bożego miłosierdzia jest potrzebna skrucha i pokuta, bo w przeciwnym razie, wcześniej czy później, dosięgnie nas Boża sprawiedliwość, symbolizowana przez Anioła z ognistym mieczem.

 

Z kolei miłosierdzie Boże reprezentuje Matka Najświętsza, wysyłająca promienie powstrzymujące ogień miecza. Maryja jednak wskazała warunki uzyskania Bożego miłosierdzia, prosząc nas o codzienne odmawianie Różańca, ustanowienie Nabożeństwa Pięciu Pierwszych Sobót w ramach wynagrodzenia za grzechy przeciw Jej Niepokalanemu Sercu oraz poświęcenie Rosji Jej Sercu.

 

Czy te warunki zostały spełnione? Niestety, nie.

Rosja nie nawróciła się i choć nie rozsiewa już swoich błędów, to są one obecne w świecie. Zabiegi aborcji, czyli zabijanie nienarodzonych zostało po raz pierwszy zalegalizowane właśnie przez bolszewików i trwa w wielu krajach do dziś!

 

Konflikty nie ustały, prześladowania Kościoła się nasilają – krwawe w krajach afrykańskich czy muzułmańskich i bezkrwawe w postaci prawnej dyskryminacji katolików. W Europie Zachodniej jest to coraz bardziej widoczne.

 

Ścigani jesteśmy za to, że mówimy Chrystusową prawdę, a oskarża się nas o tak zwaną „mowę nienawiści” czy dyskryminację. Potwierdził to 13 maja na Jasnej Górze abp Stanisław Gądecki, mówiąc: Ponieważ nie przyjęliśmy wezwania zawartego w Orędziu, dlatego jesteśmy świadkami jego spełnienia.

Niektóre grzechy stały się już plagami społecznymi i z powodu ich powszechności zaczynają być niestety uważane za normę. Wynika to z głębokiego przekonania, że piekła nie ma albo, jak twierdzą niektórzy, jest puste. Tymczasem pierwsza wizja, jaką Matka Boża ukazała dzieciom w Fatimie, była to właśnie wizja piekła. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, widzimy, że to jest właśnie prawda, o której zapomniano.

 

Pewnie niejeden katolik dziś podniósłby zarzut – czy jest za co pokutować? Aby wiedzieć, czy taka pokuta jest potrzebna, trzeba zacząć od rachunku sumienia.  Warto więc zrobić rachunek sumienia w oparciu o Dziesięć Przykazań:

 

1. Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną.

Jesteśmy narodem w ponad 90 procentach katolickim, a – jak się okazuje – zainteresowanie gusłami, magią, wróżbiarstwem rośnie. Według statystyk, w Polsce mamy 100 tysięcy wróżbitów, a to oznacza, że wielu Polaków płaci za ich usługi. Także wielu ludzi żyje, jakby Boga nie było, stawiając na pierwszym miejscu majątek, karierę, używanie życia w myśl zasady: hulaj, dusza, piekła nie ma.

 

2. Nie wymawiaj imienia Pana Boga swego nadaremno.

Media i publiczne placówki kultury często promują bluźnierstwa, jak to było z niedawnym spektaklem Klątwa albo pokazywanym parę lat temu przedstawieniem Golgota picnic. Za pieniądze katolickich podatników państwo sponsoruje znieważanie Boga, podżeganie do nienawiści wobec Kościoła i obrażanie ludzi wierzących.

 

3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.

Plagą stały się handlowe niedziele. Pracownicy sklepów nadal nie mają prawa do świętowania niedziel zgodnie ze swoją wiarą i nie mogą spędzać tego dnia z rodziną. Podobnie jest z klientami, którzy wybierają niedzielę na zrobienie zakupów, jakby nie można tego było zrobić przez pozostałe sześć dni tygodnia.

 

4. Czcij ojca swego i matkę swoją.

Często obserwujemy brak szacunku dzieci do swoich rodziców, dziadków czy nauczycieli. To też jest promowane w mediach, które lansują bunt dzieci przez propagowanie tzw. praw dziecka. Co to znaczy „prawa dziecka”? Czy rodzina jest czymś opresyjnym wobec dzieci, a władza rodzicielska dyktaturą, przed którą dzieci trzeba chronić? Normalny rodzic nie bierze pod uwagę czegoś takiego, jak „prawa dziecka” – łączy go bowiem z dzieckiem relacja miłości!

 

5. Nie zabijaj.

Pomimo zapisu konstytucyjnego, że Rzeczpospolita Polska chroni życie człowieka, nadal obowiązuje ustawa pozwalająca na zabijanie dzieci nienarodzonych w określonych przypadkach. Ojciec Święty Jan Paweł II mówił: Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości.

 

6. i 9. Nie cudzołóż i Nie pożądaj żony bliźniego swego.

Związki pozamałżeńskie i życie w konkubinacie stają się w naszym kraju plagą. Są to skutki pełzającej rewolucji seksualnej z początku lat 90., niosącej deprawację i upowszechnienie pornografii. Skutki są widoczne: coraz więcej rozwodów i rozpadających się rodzin, coraz więcej porzuconych małżonków i dzieci. Nieszczęścia dopełniają przedstawiciele ideologii gender czy promotorzy dewiacji seksualnych, wchodzący do szkół i deprawujący najmłodszych.

 

7 i 10. Nie kradnij i Nie pożądaj rzeczy bliźniego swego.

Oszustwa i nieuczciwość to poważny problem społeczny. ­Pracownicy często narzekają, że pracodawcy ich oszukują. Pracownicy też oszukują, uzyskując korzyści finansowe ze szkodą dla przedsiębiorstwa. Prawo podatkowe jest skonstruowane w sposób niejasny i daje pole do nadużyć. Często świadomie konstruuje się przepisy, które takim nadużyciom mają służyć.

Z przykazaniem „Nie kradnij” związane jest ostatnie, 10. przykazanie: „Nie pożądaj rzeczy bliźniego swego”. Chodzi w nim o coś, co być może jest tak charakterystyczne dla krajów dawnego bloku socjalistycznego – chodzi o zazdrość i zawiść. Boli nas to, że komuś się udało, że mu się dobrze powodzi, że ma samochód, że dom wybudował, że rodzina żyje w dostatku. I zaczyna się doszukiwanie nieuczciwości oraz radość, gdy ten, komu się udało, wpada w kłopoty, zamiast refleksji, jak można temu bliźniemu pomóc.

 

8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

Kłamstwo stało się wszędobylskie w przestrzeni publicznej, przede wszystkim za pośrednictwem mediów – obrzucanie błotem czy szarganie dobrego imienia jest zagwarantowane pod pozorem wolności słowa. To samo dotyczy polityków czy dziennikarzy. Przykładów można znaleźć aż nadto…

Wszystkie te grzechy publiczne sprzyjają grzechom indywidualnym i powiększają liczbę potępionych dusz. Przyczyniają się także, wcześniej czy później, do upadku całego narodu, jeśli nie zostaną powstrzymane przez pokutę i nawrócenie.

 

To jest diagnoza. A jakie jest leczenie?

 

Hasło Instytutu Ks. Piotra Skargi brzmi: Przebudźmy sumienia Polaków!, bo dopiero od obudzonych sumień można zaczynać pokutę i moralną odnowę życia osobistego oraz społecznego. Nasuwa się pytanie – jak to robić w praktyce?

 

Wspólnie budzimy sumienia Polaków w ramach Apostolatu Fatimy i wysiłku wszystkich Darczyńców Instytutu Ks. Piotra Skargi. Razem wzywamy do opamiętania i poprawy życia. Dzięki naszym wydawnictwom dotarliśmy już do ponad miliona rodzin w Polsce!

 

Co dwa miesiące docieramy do ponad 320 000 domostw z naszym pismem „Przymierze z Maryją”. Rozprowadziliśmy milion Cudownych Medalików, a teraz rozprowadzimy 1 200 000 Jubileuszowych Różańców.

 

Te dzieła nie byłyby możliwe bez wsparcia naszych Przyjaciół. 16 lat pracy Instytutu przyczyniło się do nawrócenia wielu osób. Na łamach „Przymierza z Maryją” publikujemy zaledwie część licznych świadectw, które do nas docierają.

 

Przez te wspólne działania razem wypełniamy miłosierne uczynki względem dusz naszych rodaków: napominamy grzeszników, pouczamy nieumiejętnych, doradzamy wątpiącym, pocieszamy strapionych i w ten sposób budzimy ich katolickie ­sumienia.

 

Oprócz tych czterech uczynków miłosierdzia, świadczonych słowem mówionym i pisanym, mamy jeszcze dwa, które przyczyniają się do nawrócenia przez osobiste świadectwo chrześcijańskiego życia: cierpliwe znoszenie przykrości i chętne ich wybaczanie.

 

Często taka postawa cierpliwego znoszenia naszych bliźnich, którzy błądzą, może spowodować, że przyczynimy się do ich nawrócenia. A jeśli to zawiedzie, pozostaje nam ostatni środek – modlitwa, a w szczególności modlitwa różańcowa.

 

Matka Boża zachęcała nas do codziennego odmawiania Różańca za grzeszników, aby się nawrócili i uniknęli wiecznego potępienia. Módlmy się w szczególności w intencji wyraźnego poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu, tak jak prosiła nas o to Matka Najświętsza.

 

Jak Państwo widzicie, mamy jeszcze wiele do zrobienia, aby dotrzeć z Orędziem Matki Bożej do jak największej liczby rodaków i zachęcić ich do pokuty, nawrócenia i ufności, aby nie tracili nadziei, że kiedy przyjdzie czas kary i katastrof, przetrwamy go razem i doczekamy triumfu Niepokalanego Serca Maryi i Kościoła Świętego nad ich nieprzyjaciółmi, czego Państwu i sobie gorąco życzę.

Bóg zapłać za uwagę!

 

 


Ten artykuł przeczytałeś dzięki ofiarności Darczyńczów. Wesprzyj nas i zostań współtwórcą "Przymierza z Maryją".

NAJNOWSZE WYDANIE:
Piękno życia zakonnego
Historia Kościoła katolickiego pokazuje, że publiczne wyznawanie Wiary oraz przenikanie nią wszystkich sfer życia przyniosło owoc w postaci wspaniałej cywilizacji chrześcijańskiej. Wiara była i jest uznawana przez wielu za tak wielki skarb, że poświęcają dla niej i dla Pana Boga całe swe życie, wstępując do przeróżnych wspólnot zakonnych. Historia Kościoła pokazuje też, że to właśnie zakonnicy byli tą siłą, dzięki której dokonywał się w świecie prawdziwy postęp zarówno duchowy, jak i materialny.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Z wizytą u naszej Matki
Michał Wałach

Istnieją na świecie miejsca, gdzie Bożą obecność czuje się wyjątkowo mocno, których niezwykły charakter można wyjaśnić niedowiarkom bez słów. Jednym z nich jest Fatima, do której w drugiej połowie października udała się prawie 40-osobowa pielgrzymka Apostolatu Fatimy.

 

 

Zmęczenie długą podróżą nie stanowiło dla naszej pielgrzymującej grupy przeszkody nie do pokonania, skoro niemal na wyciągnięcie ręki mieliśmy miejsce uświęcone objawieniami Najświętszej Maryi Panny oraz modlitwą milionów katolików z całego świata. Jeszcze przed świtem pierwszego dnia po przyjeździe, pielgrzymujący z nami ksiądz Józef Aszkiełowicz z Wileńszczyzny odprawił Mszę Świętą tuż przy Kaplicy Objawień – a więc tam, gdzie trójce portugalskich dzieci objawiła się Królowa Nieba i Ziemi.

 

Następnie ów niezwykły kapłan poprowadził dla nas trafiające do serca i duszy Nabożeństwo Drogi Krzyżowej na tzw. Drodze Węgierskiej. W trakcie modlitwy odwiedziliśmy Valinhos – miejsce, gdzie Matka Boża ukazała się w sierpniu roku 1917, gdy pastuszkowie 13 dnia miesiąca przebywali w portugalskim więzieniu, oraz miejsce nieopodal Cabeço – tam dzieci ujrzały Anioła Portugalii. Innym miejscem spotkania z Bożym Posłańcem były okolice studni w ogrodzie rodziny Santos – trójka dzieci często bawiła się w tym miejscu i to również tam Anioł przygotowywał je na przyjęcie Maryjnego Orędzia.

 

Odwiedzając Aljustrel – rodzinną miejscowość Łucji dos Santos oraz świętych Franciszka i Hiacynty Marto – zobaczyliśmy świat, w jakim wychowywały się dzieci, które do przekazania ludzkości Orędzia wybrała Maryja. Zobaczyliśmy te same drzewa, w których cieniu spędzały czas, domy, w których żyły, uliczki i ogrody, po których spacerowały. Po powrocie do Fatimy odwiedziliśmy Bazylikę Matki Bożej Różańcowej – miejsce, gdzie spoczywają Służebnica Boża siostra Łucja oraz święci Franciszek i Hiacynta.

 

Niezwykłym duchowym przeżyciem dla naszej grupy był udział w wieczornym nabożeństwie różańcowym ze świecami, które zakończyła procesja za figurą Fatimskiej Pani oraz – kolejnego dnia – za Najświętszym Sakramentem. Mogliśmy wręcz poczuć, jak dzięki modlitwie różańcowej Niebo łączy się z ziemią.

 

W trakcie pielgrzymki zobaczyliśmy również materialne dowody niegdysiejszej świetności cywilizacji łacińskiej – piękno, które razem z prawdą i dobrem stanowiły fundament dawnej Europy. Zarówno dawny dominikański klasztor Matki Bożej Zwycięskiej w Batalha, jak i cysterskie niegdyś opactwo w Alcobaça stanowią również świadectwo trudnej historii Portugalii – zostały odebrane zgromadzeniom w pierwszej połowie XIX wieku, w ramach kasaty zakonów. Odwiedziliśmy również Nazaré, gdzie nad Atlantykiem kult odbiera Matka Boża czczona pod postacią figury przyniesionej z palestyńskiego Nazaretu – zgodnie z tradycją – już w IV wieku. Obserwując wzburzony, ale zarazem powalająco piękny ocean, mogliśmy oddać się kontemplacji piękna świata stworzonego przez Pana Boga.

 

Pielgrzymka do miejsca objawień Maryi – co potwierdzali uczestniczący w niej Apostołowie Fatimy – była głębokim przeżyciem duchowym. W jej trakcie część osób skorzystała z możliwości przejścia kilkuset metrów na kolanach do Kaplicy Objawień, ofiarując swój trud i cierpienie Najświętszej Maryi Pannie oraz prosząc Ją o wstawiennictwo w intencjach, z jakimi przyjechali do portugalskiego Sanktuarium. Uczestnicy pielgrzymki nie zapomnieli również o innych Apostołach i przyjaciołach Instytutu – tuż przy miejscu objawień wspólnie zapaliliśmy, w ramach akcji „Twoje Światło w Fatimie”, świece, zaś przy Kaplicy złożyliśmy intencje nadesłane w związku z tą kampanią.

 

Podczas całego pobytu na ziemi portugalskiej można było wyczuć modlitewne uniesienie, o które doskonale dbał prowadzący modlitwy różańcowe, litanie oraz intonujący maryjne pieśni ksiądz Józef. Niezwykle pobożny kapłan z Wileńszczyzny zachęcał do odpowiedzi na wezwania Matki Bożej i codziennego odmawiania Różańca, na przykład w ramach nowenny pompejańskiej. Niezwykła duchowa atmosfera panująca w grupie sprawiła, że pielgrzymka Apostołów Fatimy do miejsca Objawień naszej Matki i Królowej na zawsze zostanie w pamięci uczestników. Wielu z nich nie ma wątpliwości – o udziale w wyjeździe nie zdecydował „ślepy los”. Wyjazd nastąpił w chwili, gdy w życiu potrzebowali wizyty u Niebiańskiej Matki. Niezbadane są wyroki Bożej Opatrzności…

 

Michał Wałach


Listy od Przyjaciół
 
Listy od Przyjaciół

Szczęść Boże!

Jestem stałą czytelniczką „Przymierza z Maryją”, cieszę się również z każdej przesyłki kierowanej do mnie w ramach różnych, prowadzonych przez Was, akcji. Dziękuję bardzo za kalendarz „365 dni z Maryją” na rok 2019. Jakiś czas temu otrzymałam od Instytutu drewnianą koronkę zakończoną medalikiem z wizerunkiem świętej Siostry Faustyny Kowalskiej. Modliłam się na tej koronce szczególnie podczas codziennych spacerów. Wiele tych moich modlitw zostało wysłuchanych. Dziękuję Wam za wszystko i zapewniam o swej dalszej modlitwie w Waszych intencjach.

Danuta z Rybnika

 

 

Szczęść Boże!

Umiłowani! Cieszę się, że zaufaliście mi, przysyłając „Przymierze z Maryją”, które chętnie czytam. W tym piśmie jest wiele interesujących wiadomości. Chwała Wam za to. Uważam, że „Przymierze” powinno być propagowane szczególnie wśród młodych ludzi.

Zmagam się z bardzo poważną chorobą. Pozostaje mi tylko modlitwa życzliwych ludzi. Często siadając przy komputerze, patrzę na Naszą Panią – Matkę Bożą Fatimską, której Wizerunek spogląda na mnie z przesłanego przez Was kalendarza. Jej Oblicze – pełne łaski i dobroci, dłonie – złożone do modlitwy. To jest cudowne! Otrzymałem od Was także obrazki Najświętszej Panienki, różaniec i wiele innych drogocennych prezentów. Dziękuję Wam za to wszystko. Gdy jeszcze byłem zdrowy, z żoną podjęliśmy postanowienie, aby – będąc na emeryturze – odwiedzać miejsca święte dla naszej religii. Udało nam się odwiedzić Ziemię Świętą. To była najcudowniejsza pielgrzymka i wspaniała przygoda. Niestety, później życie potoczyło się inaczej. Zaczęła się moja choroba…

Pragnę życzyć całemu Instytutowi dalszych owocnych działań na niwie szerzenia religii katolickiej. Wierzę, że – mimo różnych przeszkód – Święty Kościół dzięki Naszej Najukochańszej Matce – Pannie Maryi stanie silniej na nogi w szerzeniu wiary.

Zbigniew z Katowic

 

 

Niech Będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję bardzo za otrzymany egzemplarz „Przymierza z Maryją” oraz życzenia świąteczne. Pragnę stale otrzymywać Wasze pismo, które uważam za bardzo dobre i które pomaga poszerzać nam naszą wiedzę religijną oraz pomaga umocnić naszą wiarę. Chciałbym także obdarowywać nim moich bliskich. Bóg zapłać za wszystko. Szczęść Wam Boże.

Stanisław z Ustronia

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Droga Redakcjo! Piszę do Was ten list, ponieważ pragnę wraz z Wami dziękować Bogu za to, że jestem członkiem Apostolatu Fatimy, a stało się to za pośrednictwem Najświętszej Maryi Panny.

20 grudnia 2017 roku zmarł mój mąż. Kiedy odchodził, oddałam mu mój ulubiony różaniec. Przez moment ciężko było mi się z nim rozstać, lecz szybko pomyślałam, że na ostatnią drogę nie pożałuję przecież mężowi tego świętego przedmiotu. Po dwóch albo trzech tygodniach wpadła mi w ręce ulotka informująca o możliwości zamówienia Waszej książki o Fatimie. Wypełniłam ją i po niedługim czasie otrzymałam książkę wraz z dołączonym do niej różańcem. To ostatecznie sprawiło, że jestem w Apostolacie Fatimy.

Odkąd czytam „Przymierze z Maryją”, zauważyłam, że moja modlitwa staje się bardziej rozważna i głębsza.

W marcu 2018 roku robiłam badanie piersi. Okazało się, że na jednej z nich mam guza. Po dwóch tygodniach otrzymałam skierowanie na dalsze badania. Odmówiłam lekarzom. Powiedziałam im, że najpierw muszę jechać odwiedzić moje dzieci, mieszkające za granicą – córki w Norwegii i Niemczech, a syn – w Holandii. Musiałam też pojechać do Rzymu. W tym czasie piłam napój z imbirem i każdego dnia prosiłam Matkę Bożą o zdrowie. Obecnie – proszę sobie wyobrazić – jestem po ponownych badaniach i po guzie nie ma śladu! Dziękując Bogu i Matce Najświętszej za odzyskane zdrowie, proszę Was o wspólną modlitwę.

Zofia

 

 

Szczęść Boże!

Szanowni Państwo! Dziękuję za przesłanie mi Waszego pisma i poświęconego obrazka z modlitwą do św. Ojca Pio. Zapewniam, że będę się codziennie modlić tą modlitwą. Zresztą muszę przyznać, że ten Święty nie jest mi osobą obcą – od dłuższego czasu regularnie modlę się za wstawiennictwem tego wspaniałego świętego Stygmatyka i dziękuję Mu za pomoc uzyskaną w ubiegłym roku. Mam na myśli szczególnie jedną taką sytuację. Byłam na pewnym wyjeździe i nie miałam przy sobie specjalnego aparatu, który mi pomagał w moich zdrowotnych dolegliwościach. Byłam zdenerwowana. Pomyślałam: „co ja teraz zrobię?”. Ale wtedy natychmiast przyszedł mi na myśl właśnie Stygmatyk z Pietrelciny. Przecież on jest doskonałym orędownikiem u Pana Boga. Wyprasza nam tyle łask! I rzeczywiście, po krótkim westchnieniu i słowach do Ojca Pio: „bez Ciebie sama sobie nie poradzę” nagle – potocznie mówiąc – zadziałało! Od tego czasu nie jest mi potrzebne urządzenie (bez którego wcześniej nie mogłam się obejść) i go już nie używam. Moje dolegliwości – jak dotąd – się nie powtórzyły.

Życzę Wam wszystkiego najlepszego w roku 2019 i modlę się gorąco o błogosławieństwo dla Waszej wielkiej pracy.

Niech Was błogosławi Pan Jezus, a Swoją opieką niech Was otacza Maryja z Józefem i Ojcem Pio.

Maria z Krakowa

 

 

Szczęść Boże!

Serdecznie dziękuję Wam za wszelkie materiały, jakie mi przysyłacie. Dzięki nim mogę między innymi praktykować nabożeństwo do św. Ojca Pio oraz Koronkę do Bożego Miłosierdzia. I właśnie w związku z tym pragnę w tym miejscu wspomnieć o moim wyzdrowieniu z udaru mózgu. Uzdrowił mnie Miłosierny Chrystus. Wymodliłem to, odmawiając wytrwale Koronkę do Bożego Miłosierdzia. A było ze mną już bardzo źle. Lekarze dawali mi nikłe szanse nie tylko na wyzdrowienie, ale w ogóle na to, że przeżyję. Lecz ja – dzięki Panu Jezusowi – nie tylko żyję, ale też nadal pracuję. Neurolodzy aż nie dowierzają. To prawdziwy cud! Pozdrawiam Was serdecznie.

Sylwester