Listy od Przyjaciół
 
Listy

Z całego serca gorąco dziękujemy za dar, jakim jest wysłanie nam książki „Fatima - orędzie tragedii czy nadziei?", „Historia Hiacynty" (w jęz. rosyjskim) i czasopismo „Przymierze z Maryją". To była dla nas wielka radość. To wnosi w życie tutejszych Polaków wiele nadziei i radości, pomaga trwać w wierze i po bożemu przeżywać różne trudne sytuacje.

Będziemy się modlić za wszystkich pracowników Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej u stóp Pana Jezusa Konającego w cudownym milatyńskim obrazie. Niech dobry Pan Bóg Wam wszystkim błogosławi.

Wdzięczny parafianin z parafii rzymsko-katolickiej w Kamionce-Brzeskiej na Ukrainie

 

***


Serdecznie dziękuję za przesłaną mi książkę pt. „Fatima - orędzie tragedii czy nadziei?". Jestem pełen uznania dla założeń Stowarzyszenia. Oby przez Waszą działalność Fatima przemówiła do naszego Narodu. Z wyrazami szacunku i oddania w Panu. Serdecznie dziękuję za tak piękny Obrazek Matki Boskiej Fatimskiej.

Wierna służebnica Matki Bożej
Pani Anna

 

***


 Szanowni Państwo,
Bardzo dziękuję za ten Cudowny Medalik. Jednocześnie przepraszam, że w tej chwili nie posiadam oszczędności, zrealizuję to dopiero 1-go czerwca jak otrzymam emeryturę. Jestem emerytem PKP, liczę lat 80. Mamy z żoną tę jedną emeryturę, żona otrzymuje tylko dodatek pielęgnacyjny, a liczy dobre 87 lat(...)
Ten medalik ma dla mnie osobiście bardzo duże znaczenie, ponieważ w latach 1936-44 mieszkaliśmy w Warszawie. Podczas okupacji byłem aresztowany i osadzony w więzieniu mokotowskim, tam mnie zastało powstanie warszawskie 3 sierpnia 1944 r. Gestapo likwidowało więzienie, rozstrzeliwano ludzi... Ja właśnie miałem ten Cudowny Medalik zaszyty w szynelu więziennym i Matka Najświętsza wyprowadziła nas - kilka osób po strychu na mury, gdzie trzeba było skakać prawie z dwóch pięter. Dla mnie to był cud. Dlatego też bardzo się ucieszyłem, kiedy otrzymałem od Was ten medalik.

Bóg Wam Wielki zapłać.
Pan Józef

 

***


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Na początku serdecznie i gorąco pozdrawiam, i życzę powodzenia w całym Waszym przedsięwzięciu(...) Jestem człowiekiem pozbawionym wolności(...) Zostałem wychowany w wierze katolickiej i takim pozostaję, przyjąłem trzy sakramenty święte, ale później to wszystko zmarnowałem, poszedłem złą drogą i czyniłem zło. Gdy stała się tragedia, nie wiedziałem, co robić i czy warto żyć? Przestałem chodzić do kościoła i oddalałem się od Boga coraz bardziej. Moim zdaniem to, iż znalazłem się w więzieniu, stało się za sprawą Boga. Ponieważ Bóg nie chciał, abym skończył swoje życie marnie, jest to szansa od Boga, abym mógł na nowo przemyśleć jakie błędy w życiu popełniłem. Może to zabrzmi trochę dziwnie, ale jestem wdzięczny Bogu za to, że dał mi szansę i znalazłem się tu w zakładzie karnym. Chcę się zmienić, bo do tej pory jakoś żadnej okazji nie wykorzystałem, pragnę to zrobić dla siebie samego i Boga, który na pewno nie chciałby żebym dalej kroczył złą drogą.
Dopiero po szczerej spowiedzi poczułem się lepiej. To właśnie tu, w kaplicy więziennej po latach upadłem na kolana i zrzuciłem pancerz zakłamania przystępując do spowiedzi i komunii świętej(...). Bóg zauważył moje zmagania i motanie się z samym sobą, postanowił wyciągnąć do mnie rękę, z czego jestem bardzo zadowolony. Podjąłem próbę nawrócenia, aby nikt przeze mnie już nie płakał(...) Jestem tylko człowiekiem i zdarzają mi się chwile słabości i pokus. Nieraz upadam i jest mi z tego powodu bardzo przykro. Proszę wtedy Jezusa, aby dał mi siłę i zamieszkał w moim sercu. Jestem grzesznikiem, ale codziennie proszę, aby to się zmieniło. Staram się choć wiem, że daleka jeszcze droga przede mną, mam nadzieję, że wytrwam. Nie jest łatwo zmienić swoje przyzwyczajenia i nawyki, najczęściej te złe. Zawsze proszę Jezusa, aby dał mi siłę. Przychodzą chwile zwątpienia, ale staram się je przezwyciężyć. Nie myślałem, że może to być aż takie trudne. Życie w więzieniu jest bardzo ciężkie i gdy człowiek się naprawdę nawraca i przychodzi do Boga, inni się podśmiewają i mówią: "Głupek". Nie wiem, czy ludzie robią to z zawiści, że komuś może się udać?(...) Zrozumiałem, że tylko poddanie się woli Boga oraz pomoc Matki Bożej pozwoli mi być wartościowym człowiekiem. Parę razy zauważyłem, że gdy się o coś mocno modli, to Bóg to daje. Tylko nie zawsze człowiek umie to docenić. Ja teraz codziennie z nim rozmawiam i modlę się na tyle na ile umiem. Bardzo chciałbym nauczyć się więcej modlitw, oraz pogłębić wiedzę o Bogu, której mam tak niewiele. Tylko w niedzielę, gdy jestem na Mszy Św., czuję się jakbym był zupełnie gdzie indziej(...). Tak bardzo chciałbym, aby Jezus zamieszkał w moim sercu i pozostał tam już na zawsze. Modlę się i zawierzam mu swoje życie. Myślę, że gdy będę wytrwały, to doznam tej łaski. Wiem, że Jezus nie zostawi mnie samego i będzie cały czas ze mną(...). Niosę swój krzyż i choć jest on ciężki, to dzięki Bożej dobroci wiem, że będzie on radościv(...). Niech Maryja otacza najtroskliwszą opieką i najczulszą matczyną miłością. Szczęść Boże na dalsze dni i lata życia. Z góry bardzo serdecznie dziękuję i Bóg zapłać za udzielenie mi pomocy. Szczęść Boże!

Z poważaniem i pokorą
podpis do wiadomości redakcji

 

***


  Szanowna Redakcjo!
Z głębi serca od wszystkich Polskich Serc, Bóg zapłać za Kalendarze z Matką Bożą Fatimską, a także za książeczki w języku rosyjskim o Matce Bożej Fatimskiej. Niech sam Pan będzie Waszą nagrodą. Ja jestem zobowiązana modlitewnie i niezmiernie wdzięczna. Mało kto tutaj zna polski język, są Polakami tylko z nazwiska i przyznają się do polskości, ale języka nie znają. Wszystko jedno, my cieszymy się, że jeszcze są tutaj Polacy, że możemy im przybliżyć Oblicze Jezusa.

Z modlitwą wdzięczna
s. Adela

 

***


 Szanowni Państwo!
Na wstępie pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję za tę wspaniałą książkę. Jestem państwu bardzo wdzięczna, że Instytut im. Ks. Piotra Skargi podjął się tak wspaniałej akcji. Książka „Fatima - orędzie tragedii czy nadziei?" jest napisana w bardzo przystępnym języku i mam taką nadzieję, że sięgnie po nią niejeden młody człowiek, ja przeczytałam ją z przyjemnością. Moja ofiara na ten cel wynosi 30 zł, gdyż jestem osobą niepracujvcą (jeszcze się uczę). Mogę jednak obiecać, że obejmę Waszą akcję modlitwą, gdyż codziennie mówię Różaniec i Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Życzę Państwu powodzenia w rozpowszechnianiu tej akcji.

Z poważaniem
Dorota

 

***


 Niech Będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Bardzo dziękuję i to z całego serca dziękuję za tak piękne Cudowne Medaliki z modlitwami, które mogłem ofiarować rodzinie. Gdy otworzyłem kopertę i zobaczyłem te Cudowne Medaliki to popłynęły mi łzy z oczu, z radości. Bóg Wam wszystkim zapłać. Życzę Wam wszystkim zdrowia, Błogosławieństwa Bożego i opieki Matki Najświętszej. (...) Zostańcie z Bogiem.

Do widzenia.
Pan Adam

 

***


 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Dziewica!

 Szanowny Panie Sławomirze za medalik, który otrzymałem, chcę z całego serca bardzo podziękować. Mam już różne medaliki ale ten, który otrzymałem, ma dla mnie szczególną wartość i jest radością w moim życiu. Jest starannie i estetycznie wykonany, z wielką ufnością będę go nosił i prosił Maryję naszą najlepszą Matkę o łaski, których już wiele otrzymałem w moim życiu!!! Bardzo spodobało mi się pisemko „Przymierze z Maryją". Uważam, że ten biuletyn rozpowszechni się po świecie i przyniesie wielki pożytek wielu ludziom.
Cześć i chwała Maryi teraz i na zawsze.
Pozdrawiam Całą Redakcję
Szczęść Boże!

Pan Stanisław

"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
Cud Wniebowzięcia
Miesiące wakacyjne pomagają nam rozwijać naszą katolicką pobożność, wszak lipiec to w Kościele miesiąc poświęcony Krwi naszego Zbawiciela, zaś punktem kulminacyjnym sierpnia jest uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Maryja czuwa nade mną

Pani Anna Caban jest Apostołem Fatimy od grudnia 2003 roku. O istnieniu Apostolatu dowiedziała się z materiałów otrzymanych ze Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi, które wspiera już od 21 lat. Były one na tyle interesujące, że postanowiła przystąpić do tej wyjątkowej duchowej rodziny czcicieli Matki Bożej.

Jak przyznaje pani Anna, wiarę katolicką wyniosła z domu rodzinnego: – Dużo zawdzięczam swoim rodzicom, zwłaszcza moja mama jest dla mnie wzorem, podziwiam ją, bo pomimo zaawansowanego wieku i problemów z chodzeniem w każdą niedzielę uczestniczy we Mszy Świętej. Uważam, że to przede wszystkim dzięki niej ja też idę drogą wiary.

W swojej parafii pw. św. Mateusza Apostoła w Świerczynie Pani Anna należy do kółka różańcowego. – Różaniec jest naszą bronią, naszym ratunkiem, dzięki któremu możemy wszystko wygrać i mówiąc z przymrużeniem oka, „wynegocjować” od Maryi coś na czym nam szczególnie zależy. Codziennie odmawiam Różaniec, a ostatnio zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską o pokój na Ukrainie – mówi.

Mam odczucie, że Matka Boża czuwa nade mną, otacza mnie swoim płaszczem, że mi towarzyszy i jest ze mną w złych i dobrych chwilach, czuję Jej opiekę, czuję spokój, jaki mi daje. Bez Maryi nic byśmy nie zrobili, tylko w łączności z Bogiem możemy wygrać – wyznaje pani Anna. – W moim życiu zdarzały się trudne chwile, ale właśnie zwłaszcza wtedy czułam, że Maryja jest przy mnie – przyznaje.


[Pełny tekst w wersji drukowanej]


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szczęść Boże!
Szanowna Redakcjo! Proszę pozwolić, że na Waszych łamach podziękuję Matce Bożej za opiekę i wielokrotne uratowanie życia mojego schorowanego 91-letniego Ojca, Powstańca Warszawskiego, który po udarze tracił przytomność wiele razy. Był w bardzo ciężkim stanie, ale Pan Bóg nadal trzyma go przy życiu. To wielka łaska! W tym miejscu proszę także o zdrowie dla mojej 87-letniej Matki.
Proszę Cię, Matko Najświętsza, o dalszą opiekę nad Rodzicami, którzy mnie i mojego Brata adoptowali jak byliśmy niemowlakami. Proszę też, abyś wybaczyła tym, którzy Cię obrażają, znieważają. Wyproś im u Swojego Syna nawrócenie.
A Wam, Szanowni Redaktorzy dziękuję za „Przymierze z Maryją”, które utwierdza mnie w wierze i dostarcza bardzo wartościowej duchowej lektury.
Wojciech


Szczęść Boże!
Bardzo dziękuję za to, że otrzymuję od Was „Przymierze z Maryją”. Dziękuję także za przesłanie „Zegara Męki Pańskiej”. Wcześniej nie spotkałam się z taką publikacją ani z takim nabożeństwem. Cieszę się więc, że otrzymałam tę przesyłkę ze Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi.
Pragnę również w tych kilku zdaniach dać świadectwo pomocy Matki Bożej dla mojej siostry Ireny, chorującej na rozległy nieoperacyjny nowotwór płuc.
Otóż, modliłam się Nowenną Pompejańską do Matki Syna Bożego, aby ta straszna choroba została powstrzymana, jeśli oczywiście taka będzie wola Jezusa Chrystusa. Siostra – rzecz jasna – poddała się intensywnemu leczeniu.
Lekarze, gdy zobaczyli wyniki badań, jakie wykonali po terapii, byli bardzo zdziwieni i zaskoczeni, bo nowotwór nie tylko przestał się rozprzestrzeniać w płucach, ale nawet w pewnym stopniu się cofnął.
Powiedziałam siostrze o mojej modlitwie, o prośbie o jej zdrowie do Maryi. Zaskoczyło ją to bardzo i zastanowiło. Moja siostra jest daleko od Boga, chociaż właściwie powinnam napisać: była daleko od Boga, bo obecnie, chociaż jeszcze nie modli się konkretnymi modlitwami, ale rozmawia z Panem Jezusem swoimi słowami. Cieszę się z tego bardzo i uważam również za wielką łaskę Bożą.
Jeszcze kilka słów o mojej sytuacji. Cóż, życie… Po prostu mam mnóstwo obowiązków przy Mamie, która skończyła 92 lata. Staram się też pomagać siostrze, również pod względem duchowym, bo rzeczywiście załamana była swoją sytuacją. Na pewno wiara i modlitwa daje mi siłę i spokój ducha, umysłu i serca. Pozdrawiam Was serdecznie i zapewniam o modlitwie.
Krystyna z Białegostoku


Szanowni Państwo!
Dziękuję za Waszą pracę i za Waszą modlitwę. Można powiedzieć, że odczuwam ją każdego dnia. A jest mi ona bardzo potrzebna, bo przebywam w zakładzie karnym. Także ważna jest modlitwa za zmarłych, bo oni dla siebie już nic zrobić nie mogą. Dzięki Wam nie tracę nadziei!
Sławomir


Szczęść Boże!
Pragnę Wam podziękować za wszystkie dotychczas otrzymane przesyłki. Będę Was wspierała modlitwą i jeśli tylko będzie taka możliwość także datkami. Czasy są ciężkie, więc taka lektura, jaką Wy proponujecie, jest teraz szczególnie potrzebna. Pozdrawiam całą Redakcję i wszystkich pracowników Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. W szczególności pragnę podziękować za Waszą akcję propagowania modlitwy różańcowej. Mam świadomość, że poprzez tę modlitwę, można wyprosić wszystko. Wspieram Was i wasze dzieło.
Z Panem Bogiem
Danuta z Dolnośląskiego


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowna Redakcjo! Bardzo serdecznie dziękuję całemu Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi za to, że mogłam przystąpić do Apostolatu Fatimy. To niezwykłe doświadczenie. Jestem też niezmiernie wdzięczna za wszystkie przesłane dobra książki, broszury, dewocjonalia. Dziękuję za „Przymierze z Maryją”, które rzeczywiście pokazuje, jak ważne jest zawarcie Przymierza z Matką naszego Zbawiciela w codziennym życiu. Ona jest naszą Przewodniczką pewną do Nieba. Praktykując kult maryjny, na pewno nie zbłądzimy. Bardzo serdecznie Was pozdrawiam i proszę o dalszą modlitwę. Bóg zapłać!
Genowefa z Lubelskiego


Witam serdecznie!
Otrzymuję od Państwa różne publikacje w formie broszur np. „Przymierze z Maryją”, kalendarze oraz inne wydawnictwa, obrazki i przedmioty o treści religijnej. I to jest bardzo dobre! Sprawdziłam niejednokrotnie w swojej parafii, czy treści te są zgodne z kanonami wiary. Tak, są! I bardzo Wam za to dziękuję, bo znajduję u Was często teksty, do jakich trudno byłoby mi samodzielnie dotrzeć. Cieszę się, że dostaję materiały, które oparte są na dobrej znajomości historii chrześcijaństwa i doktryny Kościoła. To Wasza zasługa! Życzę wielu łask.
Diana

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowni Państwo. Nie wiem, jak wyrazić swoją wdzięczność za Waszą działalność. Praktycznie w każdym miesiącu otrzymuję od Was materiały, które pomagają mi zrozumieć prawdy wiary, praktyki pobożne itp., czym jest i dlaczego tak ważny jest kult Najświętszej Maryi Panny. Wiem, że jak od Was otrzymam jakieś pismo czy książkę, to nie będzie w nich żadnych teologicznych błędów. Aż chciałoby się, żeby „Przymierze z Maryją” było jeszcze obszerniejszym wydawnictwem. Nigdy nie rezygnujcie z Waszej misji, bo budujecie wiarę wielu ludzi. I za to Wam serdeczniej dziękuję. Pozostaję w modlitwie.
Grzegorz z Małopolski


Szczęść Boże!
Szanowni Państwo! Bardzo dziękuję za przesyłanie mi „Przymierza z Maryją”, wydawnictw, dewocjonaliów i wszystkich innych jakże wartościowych prezentów. To wszystko pomaga mi dojrzewać w wierze. Każdego dnia dziękuję Panu Bogu za to, że jesteście. Modlę się za Was i życzę Bożego błogosławieństwa na każdy dzień dla Was i Waszych ­rodzin.
Katarzyna