Wydarzenia
 
Dlaczego Matka Boża płacze?

Słowenia: Satanista w rządzie!
Dyrektorem rządowego biura ds. religijnych w Słowenii został... satanista. Aleš Gulič wyznaczony na to stanowisko przez premiera Boruta Pahora, był jednym z założycieli i nadal jest członkiem klubu pod nazwą MC Bracia Szatana. Zdaniem słoweńskiego episkopatu, nominacja Guliča nie wynika z kompetencji zawodowych kandydata, lecz jest motywowana politycznie i inspirowana przez nurty antyklerykalne w obecnym rządzie, tworzonym przez postkomunistów.

UNESCO: Seksedukacja dla pięciolatków
Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO) opublikowała raport wzywający do edukacji seksualnej... dzieci na całym świecie. Według raportu do wiedzy takiej mają prawo już pięciolatki! Nauczanie na temat życia seksualnego dzieci od piątego roku życia to zdaniem autorów kuriozalnego raportu część obowiązku edukacyjnego jaki ciąży na instytucjach oświatowych.

Wenezuela: Chávez wyrzuca religię ze szkół
W Wenezueli weszła w życie nowa ustawa edukacyjna, która usuwa nauczanie religii ze szkół. Nowa ustawa ma być, jak to określił prezydent Hugo Chávez, narzędziem tworzenia nowego człowieka, członka społeczeństwa socjalistycznego. Krytyczne uwagi arcybiskupa Caracas, kard. Jorge Urosy Savino, Chávez skwitował stwierdzeniem, że Kościół staje tym samym po stronie bogatej burżuazji i zdradza samego Chrystusa. Demoniczny prezydent Wenezueli konsekwentnie ateizuje ten piękny kraj, powołując się na Chrystusa Pana! Arogancja to czy opętanie?

Korea Północna: Chrześcijanka stracona za Biblię
W Korei Północnej publicznie stracono chrześcijankę Ri Hion Ok, skazaną na karę śmierci za... rozpowszechnianie Biblii. Władze tego bastionu stalinowskiego komunizmu uznały, iż 33-letnia Ri rozpowszechniając Pismo Święte prowadziła akcję szpiegowską na rzecz Korei Południowej i USA oraz prowadziła działalność wywrotową.

Francja: Topnieje liczba katolików
Konsekwencją prowadzonej od dziesięcioleci laicyzacji francuskiego społeczeństwa jest spadek liczby katolików. Według ostatnich danych katolicy stanowią obecnie 64 proc. populacji w tym kraju, podczas gdy jeszcze w 1952 r. do katolicyzmu przyznawało się 81 proc. Francuzów. Z danych wynika, że jedynie 7 proc. francuskich katolików regularnie uczęszcza na niedzielną Mszę św. W roku 1952 było ich 27 procent. W ostatnich 20 latach przybywa coraz więcej osób deklarujących się jako niewierzący. Stanowią one obecnie 27 proc. francuskiego społeczeństwa.

„Madonna” w Warszawie
Mimo licznych głosów protestu, warszawski koncert „Madonny” Ciccone odbył się w zaplanowanym terminie, tj. 15 sierpnia – w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W ten sposób organizatorzy zlekceważyli opinię katolików, którzy wyrazili swój sprzeciw wobec organizowania koncertu (nb. pod hasłem wymierzonym w Maryję Królową Polski: „W tym kraju nie ma miejsca dla dwóch królowych”), w tym właśnie terminie.

Spalono żywcem 8 chrześcijan!
1 sierpnia w Pakistanie do chrześcijańskiej dzielnicy w mieście Godżra w prowincji Pendżab przybył kilkutysięczny tłum muzułmanów podburzonych przez islamskich przywódców religijnych. Młodzi ludzie należący najprawdopodobniej do sunnickiego ugrupowania Sipah-e-Sahabaha, zaczęli strzelać. Mieszkańcy rzucili się do ucieczki. Napastnicy podpalili wówczas ich domy, wskutek czego spłonęło żywcem ośmioro chrześcijan, w tym siedmioletnie dziecko. Powodem ataków były bezpodstawne oskarżenia o dokonaną rzekomo przez chrześcijan profanację Koranu.

Chorwacja: Prezydent nie chce krzyży w urzędach
Prezydent Chorwacji Stipe Mesić opowiedział się przeciwko obecności symboli religijnych w instytucjach publicznych. – Powinno być w nich wieszane tylko godło Republiki, ewentualnie flaga i nic innego. Należy wprowadzić to w życie, bo żyjemy w państwie świeckim – zaznaczył 74-letni szef państwa w wywiadzie radiowym. Osobliwa to opinia w kraju, którego 90 procent mieszkańców stanowią katolicy.

Chiny: Aborcyjna hekatomba
W Chinach oficjalnie zabija się 13 mln dzieci nienarodzonych rocznie. Zdaniem ekspertów, liczba aborcji jest jednak znacznie wyższa. Oficjalne dane pochodzą z zarejestrowanych szpitali i klinik, tymczasem wiele aborcji przeprowadza się „na czarno”. Ponadto rocznie sprzedaje się w Państwie Środka 10 mln pigułek wczesnoporonnych.

Profanacja Najświętszego Sakramentu w Lubaniu
W nocy 11 na 12 lipca niezidentyfikowani sprawcy włamali się do tymczasowej kaplicy parafii pw. św. Jadwigi w Lubaniu w diecezji legnickiej. W trakcie włamania dokonali profanacji Najświętszego Sakramentu przechowywanego w tabernakulum oraz podpalenia samej kaplicy. W specjalnym komunikacie biskup pomocniczy diecezji legnickiej Marek Mendyk wezwał duchowieństwo i wiernych do odprawienia nabożeństw ekspiacyjnych za dokonanie profanacji i w intencji nawrócenia sprawców.
oprac. BB

Ten artykuł przeczytałeś dzięki ofiarności Darczyńczów. Wesprzyj nas i zostań współtwórcą "Przymierza z Maryją".

NAJNOWSZE WYDANIE:
Kościół wobec zarazy
Panika związana z tzw. pandemią koronawirusa ogarnęła cały świat. Groza miesza się z ironią. Grozę wywoływały i chyba jeszcze ciągle wywołują informacje o śmierci zakażonych, zdjęcia trumien masowo wywożonych z prosektoriów przez ciężarówki… Ironię zaś wzbudzają: brak konsekwencji rządzących w podejmowanych działaniach prewencyjnych, zalew sprzecznych informacji i spiskowych teorii. Łatwo się w tym wszystkim zagubić. Zresztą ojcu kłamstwa zależy na tym, byśmy czuli się pogubieni, opuszczeni i osamotnieni – bez żadnej nadziei…

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
Listy od Przyjaciół
 
Listy od Przyjaciół

Szczęść Boże!

Chciałbym przekazać Państwu krótkie świadectwo. Jesteśmy z żoną w sakramentalnym związku małżeńskim już od 37 lat. Mamy dwie córki i 3-letniego wnuczka. Starsza córka mieszka za granicą, młodsza – tutaj z mężem i dzieckiem. Moja żona jest niepełnosprawna i niewidoma. Porusza się na wózku inwalidzkim. Ja jestem po trzech poważnych wypadkach. W roku 2006 spadły na mnie 24 palety. Miałem złamaną miednicę w pięciu miejscach i uszkodzone biodro. Leżałem w szpitalu dwa tygodnie. Później przywieźli mnie do domu, gdzie miałem spędzić w łóżku kolejne tygodnie. Po siedmiu dniach uratował mnie jednak bł. ks. Wincenty Frelichowski. Jego relikwie mamy w domu. Po wytrwałej modlitwie za wstawiennictwem błogosławionego Wincentego nagle udało mi się po kilku dniach wstać z łóżka. Lekarze nie dawali mi wcześniej szansy na pełne wyzdrowienie, ale jednak stało się inaczej. Po prostu pewnego dnia ks. Wincenty powiedział do mnie: „Wstań i chodź”. I chodzę do dziś i opiekuję się żoną, choć nieraz jest bardzo ciężko. Cieszę się jednak, że wraz z żoną możemy wspierać Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi. Prosimy o modlitwę za całą naszą rodzinę. Szczególnie za nasze zdrowie. Zostańcie z Bogiem.

Wacław z żoną Marią

 

 

Szanowna Redakcjo!

Jestem niesamowicie zbudowana Waszą działalnością. Przesyłane materiały bardzo sobie cenię. Czytam „Przymierze z Maryją”. Treściami dzielę się z najbliższymi. Moja rodzina jest wierna przykazaniom Bożym i kościelnym. Taka postawa jest budująca – dodaje siły i wiary do niesienia krzyża dnia codziennego.

W ostatnim czasie, pod koniec roku 2019, przeżywaliśmy trudne chwile, zresztą to trwa nadal. U mojego męża Jana wykryto raka jelita grubego. Badania, operacja, pobyt w szpitalu…

Można było to wszystko przyjąć, wytrzymać i działać tylko dzięki modlitwie do Boga, o którą prosiliśmy i nadal prosimy naszych znajomych i bliskich. Uczestnictwo we Mszy Świętej, odmawianie Koronki do Bożego Miłosierdzia w kaplicy szpitala zakonu bonifratrów przed cudownym obrazem Matki Bożej Uzdrowienia Chorych pomagały w tych trudnych chwilach. Pisząc o tym, pragnę podkreślić, że dzięki modlitwie, zaufaniu Opatrzności i Miłosierdziu Bożemu, mogliśmy przyjmować te wszystkie bolesne wydarzenia ze spokojem, powierzając również lekarzy opiece Ducha Świętego.

Teraz jesteśmy z mężem już razem, wspieramy się nawzajem i ufamy Bogu, że udźwigniemy ten krzyż. Prosimy o modlitwę.

Janina

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowni Państwo

Pragnę podziękować za wszystkie pamiątki i upominki, które od Was otrzymuję. Chciałabym też podzielić się z Państwem świadectwem wyjścia z nałogu alkoholowego mojego syna Mariusza, który zmagał się z tym problemem przez trzy lata. Żona odeszła od niego, wyprowadzając się z dwojgiem dzieci do swojej matki. A ja codziennie modliłam się na różańcu o jego nawrócenie. Prosiłam Matkę Bożą i św. Ojca Pio o wstawiennictwo. Prosiłam Pana Jezusa o dar nawrócenia mojego syna. I stał się cud. Syn zachorował. Miał poważną operację głowy – usunięcia guza i krwiaka pod czaszką. Operacja się udała. A syn, gdy wychodził ze szpitala, powiedział: „Mamo, już nigdy nie zobaczysz mnie pijanego”. I dotrzymuje obietnicy. Od tego czasu minęło sześć lat i przez ten okres nie pił żadnego alkoholu. Założył firmę transportową, żona z dziećmi wróciła do domu. Obecnie mieszkają razem.

Dziękowałam i nadal dziękuję Panu Jezusowi, jak również Matce Najświętszej i św. Ojcu Pio, że mnie wysłuchali i uzdrowili mojego syna z tej choroby.

Napisałam te słowa, bo chcę podzielić się świadectwem, że dzięki mocnej wierze i modlitwie możemy otrzymać łaskę o którą prosimy. Szczęść Wam Boże. Życzę zdrowia i wszelkich łask.

Krystyna z Łódzkiego

 

 

Szczęść Boże!

Szanowna Redakcjo

Pragnę podzielić się z Państwem świadectwem. Urodziłam się w wielodzietnej, katolickiej, robotniczej rodzinie na wsi. Gdy miałam 6 lat, zostałam osierocona wraz z siedmiorgiem rodzeństwa, ponieważ zmarła nam mama. Tatuś dawał nam bardzo dobry przykład, wychowywał nas bardzo religijnie: prowadził do kościoła i uczył codziennej modlitwy.

Młodo wyszłam za mąż i urodziłam troje dzieci. Moje małżeństwo nie było jednak szczęśliwe, ponieważ mąż nadużywał alkoholu i znęcał się nade mną i nad dziećmi. Pomimo tego nigdy nie straciłam wiary w Boga. Wierzyłam, że zawsze jest ze mną i pozwala mi wytrwać. Każdego wieczoru klękaliśmy razem z dziećmi i modliliśmy się gorąco. Gdy dzieci usamodzielniły się i założyły własne rodziny, postanowiłam wyjechać do Grecji. W tym czasie mieszkał tam i pracował mój syn. Przez jakiś czas mieszkaliśmy razem, ale syn zachorował i zmarł.

Od znajomych dowiedziałam się, że w naszej parafii organizowane są spotkania ewangelizacyjne. Zdecydowałam, że i ja będę na nie uczęszczać. Tutaj bardzo uspokoiłam się wewnętrznie i doświadczyłam ogromnej duchowej radości. Brałam udział w rekolekcjach. Przez dwa lata, przed tym wspaniałym duchowym doświadczeniem, cierpiałam bardzo na ból prawej ręki, która mi drętwiała i traciłam w niej czucie. Wiele razy jeździłam do lekarzy, ale pomimo iż brałam leki, ból nie ustępował. Tego dnia modliliśmy się przed Najświętszym Sakramentem i w pewnym momencie odczułam drganie tej chorej ręki. Uświadomiłam sobie, że ból ustąpił. Od tego czasu upłynęło już 6 lat, a moja ręka jest zdrowa.

Dziękuję Ci, Panie Jezu, za to uzdrowienie. Dziękuję Ci też za to, że dałeś mi łaskę wytrwania i cierpliwości w czasie, gdy zmarł mój syn. Za wiarę i siłę w ciężkich chwilach mojego życia, dziękuję Panie Jezu. Wierzę w Ciebie, Boże żywy!

Anna z Żywca

 

 

Szanowny Panie Prezesie

Z całego serca dziękuję za modlitwę oraz wszystkie życzenia i upominki, Niech Pan Bóg i Matka Najświętsza mają w Swojej opiece Pana i wszystkich pracowników Stowarzyszenia. Niech obdarzą Was zdrowiem i wszelkimi łaskami. Bóg zapłać za wszystko i Szczęść Boże!

Janina