Listy od Przyjaciół
 
Listy

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Dziękuję Wam szczególnie za ostatni numer „Przymierza z Maryją". Dopiero lektura tego pisma uświadomiła mi, jak bardzo trzeba uważać na różnego rodzaju talizmany, wróżki, horoskopy itp. Wcześniej zbierałam takie przedmioty, a teraz przesyłam je Wam. Może uda Wam się je stopić i wykorzystać w dobry sposób. Jeszcze raz bardzo Wam serdecznie dziękuję za wszystkie Wasze materiały a szczególnie za ten ostatni numer "Przymierza z Maryją". Dzięki Wam udało mi się pozbyć tych wszystkich przedmiotów.
Szczęść Boże,

Czytelniczka PzM


***



Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Pozdrawiam Was i jednocześnie dziękuję za wszystko, co od Was otrzymałam - za Tarczę Najświętszego Serca Pana Jezusa, za Kartę Korespondenta, za kalendarz i Waszą modlitwę, której doświadczam cały czas. Chciałam podzielić się świadectwem, jak Matka Boża pomogła mi nawrócić mojego męża. Mój małżonek bowiem zupełnie lekceważył religię. Mnie to bardzo bolało. Gorąco modliłam się do Matki Bożej o wstawiennictwo za naszą rodzinę i o nawrócenie męża. I pewnej nocy stał się cud. Mąż przerażony snem, obudził się i zaczął się gorąco modlić. Od tej pory zmienił się radykalnie. Żyliśmy w wielkiej zgodzie. Jak się nam urodziło szóste dziecko, to mąż powiedział, że będziemy się modlić, żeby ten synek został księdzem. Niestety mąż zmarł, gdy chłopczyk miał 10 lat. Ale już Opatrzność sprawiła, że ten syn jest Kapłanem.
Zostańcie z Bogiem.

Anna ze Śląskiego

 

***


Szczęść Boże!
Z całego serca dziękuję za piękną figurkę Matki Bożej Fatimskiej, którą niedawno otrzymałam od Państwa. Dziękuję również za kolejny numer „Przymierza z Maryją". Czytam je „od deski do deski". Jego lektura sprawia mi zawsze dużo radości i jest moją pociechą duchową. W każdym numerze znajduję takie artykuły, które wzmacniają moją wiarę. Jedyne, co jest minusem - to objętość pisma. Proszę zróbcie coś, aby było ono obszerniejsze. Naprawdę szkoda mi się z nim tak szybko rozstawać i czekać aż dwa miesiące na następny numer.
Choć wraz z mężem żyjemy bardzo skromnie, to nie narzekamy. Najważniejsze jest bowiem to, żeby wierzyć, że będzie lepiej i mieć nadzieję w Panu Bogu, a Matkę Bożą prosić o wstawiennictwo za nami u naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, aby upraszała dla nas potrzebne łaski. Czego życzę także Państwu. Życzę również, aby ten dwumiesięcznik „Przymierze z Maryją" był stałym bywalcem w każdym polskim domu.
Z wyrazami szacunku,

Anna z Przemyśla

 

***


Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus!
Składam podziękowanie za wszystko, co od Was otrzymałam. Modlę się codziennie o pokój na świecie, zdrowie dla wszystkich i pomoc dla mojej rodziny. Sytuacja mnie zmusiła do wyjazdu na obczyznę. Codziennie wylewam łzy, ale muszę wytrzymać, żeby pomóc rodzinie. Pracuję w Domu Opieki Niepełnosprawnych jako opiekunka. Trzeba dużej wytrwałości i cierpliwości do tych ludzi. Niedawno otrzymałam straszną wiadomość dotyczącą mojej koleżanki, która ze mną tam pracowała, że miała wylew krwi do mózgu, stan był beznadziejny, była nieprzytomna. Zaczęłam prosić o zdrowie dla tej kobiety Matkę Bożą Nieustającej Pomocy i dowiedziałam się, że jest już po operacji, że odzyskała świadomość i że rozmawia ze swoją rodziną. Bóg zapłać za wszystko.
Pozdrawiam serdecznie.

Krystyna z  Łodzi

 

***


Szczęść Boże,
Za pośrednictwem Waszego Stowarzyszenia chciałabym wyrazić swoją wdzięczność Maryi za ocalenie mojego synka, który urodził się z zamartwicą i wieloma innymi chorobami... Z ufnością noszę Cudowny Medalik, który również powiesiłam w szpitalu nad łóżeczkiem synka. Dziecko jak dotąd rozwija się dobrze, ma 1,5 miesiąca. Za uratowanie dziecka obiecałam Maryi, iż będę rozpowszechniać Jej Medalik i wszędzie rozsławiać bogactwo łask, które od Niej pochodzą.
Pozdrawiam serdecznie,

Monika
(List przesłany pocztą elektroniczną)


***



Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!
Przede wszystkim pragnę podziękować za przesłanie mi pisma „Przymierze z Maryją", za piękny obraz Matki Bożej Fatimskiej, kalendarz i Cudowny Medalik oraz Nowennę do Najświętszej Maryi Panny.

Bóg zapłać za modlitwę. Ja też modlę się za Was i za nasz kraj. Pragnę podzielić się pewnym świadectwem. Moja wnuczka urodziła się z bardzo poważną wadą serca, czekała ją ryzykowna operacja. Mając 3 latka prosiła nas, żeby ją zabrać do Matki Najświętszej na Jasną Górę, bo chce się pomodlić. Zaskoczyło nas to bardzo. Zapytałam córkę, czy rozmawiała z nią o tym. Odpowiedziała, że nie. Pojechaliśmy z mężem i wnusią do Częstochowy. W chwili odsłonięcia obrazu Matki Bożej miałam ją na rękach i powiedziałam, że będę się modliła w jej imieniu a ona niech za mną powtarza. Tak też się stało. Już niebawem miała zostać poddana operacji. Córka z mężem pojechali do kontroli do lekarza, chcieli bowiem, by wstrzymać się jeszcze z operacją. I proszę sobie wyobrazić, że dziecko nie musiało przechodzić żadnej operacji. Wnuczka wyzdrowiała dzięki Matce Najświętszej. Dziś już, studiuje i jest dumą nas wszystkich. Proszę serdecznie o modlitwę w intencji mojej rodziny.
Pozdrawiam Was serdecznie,

Weronika z Dolnośląskiego

 

***


Szczęść Boże!
Pragnę napisać o mojej radości z faktu, iż otrzymałam nowy numer „Przymierza z Maryją". To pismo jest dla mnie skarbnicą wartości konserwatywnych, które tak zaciekle są atakowane szczególnie przez laickie media. Zdecydowanie broni tego, co jest dla mnie drogie - nierozerwalności i świętości małżeństwa. Dziękuję także za przepiękne kalendarze. Jeden z nich dałem chorej 85-letniej babci, która bardzo potrzebuje modlitwy, gdyż z racji wieku jest już zgorzkniała i nie godzi się z własnym cierpieniem, ale ufam, że miłość Boża jest większa od tych przemijających trudności. Staram się apostołować w pracy, gdzie środowisko jest bardzo nieprzychylne wierze i Kościołowi.
Ze swej strony będę starał się wspierać Waszą działalność, gdyż uważam Waszą pracę za niezbędną.
Pozdrawiam gorąco,

Czytelnik PzM

 

***


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Najświętsza Panienka!
Dziękuję za Waszą pomoc duchową i Wasze wydawnictwa, jak również za Cudowny Medalik. Mam nieuleczalnie chorego synka na genetyczną chorobę mukopolisacharydozę. Choroba bardzo postępuje, ale zawierzyłam synka i całą rodzinę Maryi. Sama też ciężko choruję, ale dzięki opiece Matki Bożej nie czuję ciężaru krzyża, który przyszło mi nieść, a wręcz dziękuję Bogu, że wybrał mnie, abym codziennie mogła iść za Nim. Są dni załamania, ale wtedy modlitwa szybko pomaga.
Serdecznie Was pozdrawiam,

Marzena
(List przesłany pocztą elektroniczną)


***


NAJNOWSZE WYDANIE:
Uczmy i wychowujmy po katolicku!
W tym numerze „Przymierza z Maryją” postanowiliśmy podjąć tematykę edukacji młodych pokoleń Polaków. Pokładamy nadzieję w chrześcijańskim, czy też ściślej – katolickim kształceniu i wychowaniu. Pamiętamy bowiem, że katolicyzm jest nie tylko doktryną, dogmatem czy też zbiorem modlitw i obrzędów, lecz nade wszystko żywą relacją z Bogiem i powinien oddziaływać na całe państwo i całe społeczeństwo.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
W odwiedzinach u Fatimskiej Pani
Roman Motoła

Pomiędzy 25 a 29 maja wraz z grupą Apostołów Fatimy pielgrzymowaliśmy do miejsca, w którym 109 lat temu trojgu portugalskim pastuszkom ukazywała się Matka Boża, niosąc światu przesłanie pokuty i nadziei.

 

Fatima, choć jest odwiedzana przez bardzo licznych wiernych oraz turystów, zdołała jednak zachować atmosferę ciszy. Wyjąwszy największe uroczystości gromadzące wielotysięczne rzesze uczestników, można tam zarówno modlić się, jak i słuchać w skupieniu. Każdego dnia chętnie korzystaliśmy z tej możliwości tym bardziej, że nasz hotel położony był w bezpośredniej bliskości bazyliki oraz miejsca Maryjnych objawień.


Codziennie uczestniczyliśmy też w tradycyjnych nabożeństwach i procesjach na olbrzymim placu przed sanktuarium. W trakcie trzeciego wieczoru przedstawiciele naszej grupy mieli zaszczytną okazję prowadzić fragment modlitwy. W pamięci uczestników pozostanie z pewnością atmosfera towarzysząca tym różańcowym spotkaniom. Wypowiadane przez setki pielgrzymów w różnych językach wezwania Ojcze nasz… i Zdrowaś Maryjo… podkreślały zarówno jedność jak i różnorodność Kościoła. Z drugiej strony jednak – zamiast harmonii rodziły szum, utrudniając modlitewne skupienie. Może gospodarze tego cudownego miejsca zechcą kiedyś „odkryć” na nowo łacinę?


Niespokojny duch współczesności daje też w Fatimie znać o sobie w sposób widoczny gołym okiem. Niby w trosce o prostotę i skromność stara się on jak może zasłonić sanktuarium, wznosząc wokół betonowe bryły, z których niektóre nawet zostały poświęcone jako miejsca katolickiego kultu. Tylko co wspólnego z żywą, autentyczną wiarą mogą mieć płaskie, szare bunkry albo kaplice, w których Tabernakulum przypomina bardziej skrzynkę na narzędzia? Albo co powiedzieć o ustawionym tuż przy nowej bazylice wielkim krzyżu, na którym zamiast Chrystusa umieszczono dziwaczną postać jakby wyjętą ze starożytnych hieroglifów? W kulturowym kontekście naszych czasów to raczej karykatura niż godny wizerunek Zbawiciela…

Zatem nawet w bezpośrednim otoczeniu sanktuarium naocznie przekonaliśmy się, że wewnątrz Kościoła toczy się ogromna walka o kształt katolicyzmu i o serca wierzących. Do czego to zmaganie może prowadzić, widzieliśmy w urokliwym, niewielkim mieście Obidos, gdzie w miejscu dawnego kościoła działa dzisiaj… księgarnia.


Nasze pielgrzymkowe wyprawy, których celem były wspaniałe klasztory w miasteczku Alcobaça czy w Batalhi, przeniosły nas do czasów, gdy świątynie bez wątpienia wznoszono na chwałę Bożą, na przykład – w podzięce za Opatrznościową pomoc w wygranej bitwie o niepodległość kraju. Zachwyt budziła potężna, a zarazem misterna architektura tych monumentalnych dzieł, wspaniałe zdobienia, dbałość ich twórców o detale, połączenie talentów z wytrwałością i pracowitością budowniczych.


Podążyliśmy też śladami fatimskich wizjonerów – Łucji dos Santos oraz świętych Hiacynty i Franciszka Marto. Modliliśmy się przy ich grobach. Odprawiliśmy Drogę Krzyżową w ich rodzinnych stronach, odwiedziliśmy domy, w których żyli.


W miejscu objawień Matki Bożej zapaliliśmy świece przywiezione wraz z intencjami powierzonymi nam przez Darczyńców w ramach akcji „Twoje światło w Fatimie”.

Podczas tej kilkudniowej wyprawy na każdym kroku spotykaliśmy się z serdeczną otwartością Portugalczyków. Podziwialiśmy ich ludową sztukę i zwyczaje. Mimo że nasze kraje są od siebie bardzo oddalone, w żaden sposób nie czuliśmy się obco. Sprawiła to oczywiście sama Matka Boża, ale też kulturowa bliskość biorąca swój początek w naszej wspólnej wierze. Podczas wyjazdów do historycznych miejsc, które znalazły się na trasie naszej pielgrzymki, mieliśmy okazję przekonać się, że Maryja swoją opieką otacza nie tylko nasz naród, lecz wszystkie nacje, które się Jej ufnie oddają, a także każdą osobę, która zawierza Jej siebie oraz swych bliskich.


Dzieje Portugalii to również historia wierności Bogu i odstępstw, także w życiu władców. Trudne momenty w wymiarze tak osobistym, jak i zbiorowym, przypominają o konieczności ciągłego zabiegania o własną duszę i o łaskę Opatrzności. Wierność przynosi pomyślność – przynajmniej w życiu duchowym. Odstępstwo owocuje nieszczęściem i śmiercią. Te uniwersalne prawdy przychodziły na myśl, gdy słuchaliśmy opowieści przewodników o portugalskich monarchach i wodzach, zwycięskich bitwach i nieszczęśliwych losach grzesznych kochanków.


Byli tym razem pośród Apostołów Fatimy reprezentanci każdego spośród żyjących pokoleń. Najmłodszy uczestnik liczył sobie 13 lat, zaś senior, pan Zdzisław – już 94. – Całe życie marzyłem, by tu przyjechać – przyznał w rozmowie.


Nasza pielgrzymka nie byłaby tak bogata w duchową treść bez obecności duszpasterza – księdza Krzysztofa. Oprócz zapewnienia nam możliwości codziennego wysłuchania Mszy Świętej, dawał on wyrazy swej niezwykłej czci dla Matki Bożej śpiewem Godzinek i pięknych pieśni.


Każdy z nas przywiózł Matce Bożej bagaż własnych intencji, od tych najbardziej osobistych po zbiorowe – dotyczące Kościoła i Ojczyzny. Każdy też otrzymał w duchowym wymiarze to, czego najbardziej potrzebował. To doświadczenie znają wszyscy pielgrzymujący ze szczerą intencją w miejsca szczególnie wybrane przez Pana Boga i przez Maryję.

Wśród tych niezwykłych miejsc jest też Fatima, niosąca do Nieba już od ponad wieku nieprzerwany strumień ludzkiej modlitwy.


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szanowni Państwo!

Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!

Anna ze Zgierza

 

 

Szczęść Boże!

Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.

Zbigniew z Katowic

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.

Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.

Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.

Wdzięczna Czytelniczka

Krystyna z Pruszkowa

 

 

Szczęść Boże!

Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!

Barbara

 

 

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!

Danuta z Krakowa

 

 

Szanowni Państwo!

Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,

Maria

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.

Janina z Włocławka

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.

A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.

Z Panem Bogiem!

Genowefa