Listy od Przyjaciół
 
Listy


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Jestem bardzo szczęśliwa, że zostałam przyjęta do rodziny czcicieli Matki Bożej Fatimskiej i że mogę wspierać wspaniałą akcję rozpowszechniania Orędzia Fatimskiego. Od momentu, gdy przyłączyłam się do Apostolatu Fatimy, spotkało mnie nieoczekiwane szczęście i wielka radość. Moja córka, która od sześciu lat jest zamężna, do tej pory nie mogła zajść w ciążę, i oto teraz, chociaż się nie leczyła, spodziewa się dziecka. Bardzo się z tego cieszymy i dziękujemy Matce Najświętszej, że wysłuchała moich modlitw. Bo jestem pewna, że Maryja wyprosiła u Boga tę łaskę, że będę babcią. Dlatego ośmielam się prosić o modlitwę, aby moja córka urodziła zdrowe dziecko i mogła cieszyć się zdrowiem.
Bóg Wam zapłać za wszystko!

Elżbieta ze Śląskiego

***
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Jako członkini Apostolatu Fatimy składam serdeczne „Bóg zapłać\" za Wasz wysiłek i modlitwy, które nieustannie zanosicie za nas, Apostołów Fatimy. Dziękuję również za tę „perełkę\" - różaniec wydany w 90. rocznicę objawień fatimskich - którą otrzymałam od Was w dniu św. Stanisława. Od razu pomyślałam, że Matka Najświętsza przybyła do mnie wtedy, gdy tak bardzo potrzebowałam Jej pomocy. Pamiętam o modlitwie różańcowej za Was. Modlę się codziennie o Boże błogosławieństwo dla Waszej Fundacji. Szczęść Boże Waszej działalności.

Stanisława ze Śląskiego

***
Szczęść Boże!

Dziękuję za wszystkie materiały, które od Was otrzymuję. Wyrażane w nich treści są ogromnie ważne i bardzo aktualne w dzisiejszych czasach. Całym sercem popieram pracę przez Was wykonywaną. Jako ,,pracownicy Maryi\" każdego dnia zaczynacie od nowa. Bardzo Wam za to dziękuję, bo utwierdzacie mnie w wierze.

Pozdrawiam Was serdecznie.

Zbigniew
(List przesłany pocztą elektroniczną)

***
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Na początku mojego listu pragnę Was serdecznie pozdrowić oraz podziękować za to, że wzbogacacie duchowo nasz naród, że wzmacniacie naszą wiarę i nadzieję. Mimo wielu upadków człowieka Pan Bóg i Matka Najświętsza nikogo nie opuszczają, i chyba wszyscy tego doświadczamy...

Sytuacja życiowa zmusiła mnie do wyjazdu na obczyznę, gdzie jest mi bardzo ciężko i bardzo tęsknię za ziemią ukochaną, która wydała wielkiego człowieka - Jana Pawła II.

Wyjeżdżając z kraju otrzymałam od mojej matki chrzestnej kilka archiwalnych numerów „Przymierza z Maryją\".

To pismo okazało się dla mnie skarbnicą najpiękniejszych i najwspanialszych wartości. Jest dla mnie jak „światełko w mroku\", jest jak drogowskaz, gdy dookoła tyle zła i przemocy. Dziękuję Wam za to pismo i za Waszą działalność.

Ja ze swej strony również się za Was gorąco modlę i będę Was wspierać jak tylko będę mogła.

Serdecznie pozdrawiam Instytut im. Księdza Piotra Skargi oraz proszę o modlitwę za mnie oraz w intencji mojej rodziny.

Bóg zapłać za wszystko!

Joanna z Pomorskiego

***
Szczęść Boże!

Z całego serca dziękuję za to, że mogę uczestniczyć w wielkim dziele rozszerzania w naszym kraju kultu Matki Bożej, propagowanym przez Wasze Stowarzyszenie.

Od kilku miesięcy jestem członkinią Apostolatu Fatimy. Odkąd pamiętam jestem czcicielką Matki Bożej. Codziennie dziękuję za Jej odczuwalną na każdym kroku obecność w moim życiu. Nigdy mnie moja kochana Mateńka nie zawiodła. I choć wiele razy to ja zawiodłam, zawsze jednak Ją przepraszałam i błagałam o litość, a Ona nigdy mnie nie ukarała. Owszem, dawała i daje ostrzeżenia, daje mi czas na poprawę, na zastanowienie się nad moim życiem i moim postępowaniem.

Codziennie walczę ze sobą, z pokusami, ze swoim słabym charakterem. Codziennie błagam Mateńkę, aby dodawała mi wiary i siły, abym nigdy nie wracała do moich grzechów i złego postępowania. Dzięki Maryi czuję się silna i głęboko wierzę, że Matuchna Fatimska będzie ze mnie dumna, że już nigdy Jej nie zawiodę.

Anna z Lubelskiego

***
Szczęść Boże!

Dziękuję serdecznie za przysłanie mi wspaniałego prezentu, różańca, jaki otrzymałem od Was w ostatnich dniach. Zapewniam, że teraz jeszcze gorliwiej będę odmawiał modlitwę różańcową. Popieram wszystkie kampanie Stowarzyszenia i Instytutu Ks. Piotra Skargi, ponieważ są słuszne i bardzo Polsce potrzebne. A kiedy czytam do jak wielkiej liczby rodzin dociera pismo \"Przymierze z Maryją\" czy wysyłane publikacje, to tak miło robi się człowiekowi na duszy.

Drodzy Państwo, Wasz Instytut jest najbardziej aktywny w swoich działaniach spośród wszystkich stowarzyszeń katolickich w Polsce. Nie muszę chyba dodawać, jak bardzo jesteście potrzebni naszej Ojczyźnie.

Zapewniam o gorącej modlitwie i obiecuję, że będę wspierał Wasze kampanie, na ile będę mógł. Ufam, że Maryja Wam pomoże, tym bardziej, że to wszystko dzieje się dla Bożej Chwały. Dlatego nie należy się martwić ani zrażać problemami finansowymi, z którymi każdy z nas się dziś boryka. Najważniejsze to być wiernym Bogu i tę wiarę w ludziach krzewić i pomnażać, co jak widać z działań Stowarzyszenia bardzo dobrze się udaje. Tego też życzę na przyszłość.

Pozdrawiam serdecznie.
 
Andrzej z Lublina

"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
Matka Boża wzorem cnót
Oddając najnowszy, 120. numer „Przymierza z Maryją”, pragniemy podzielić się radością. Mija właśnie 20 lat od momentu, gdy nasze pismo po raz pierwszy trafiło do polskich domów. Nie świętowalibyśmy tej rocznicy, gdyby nie nieoceniona pomoc naszych drogich Przyjaciół i Darczyńców. I za to serdecznie dziękujemy każdemu, kto choć w najmniejszym stopniu przyczynił się do powstania i rozwoju pisma.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Boże wsparcie w zwyczajnym życiu

Barbara i Mariusz Colikowie są młodym małżeństwem z Chorzowa. Dają piękne świadectwo życia z Panem Bogiem na co dzień i wierności Jego Przykazaniom. Mówią też o tym, jak wiele korzyści duchowych daje im członkostwo w Apostolacie Fatimy i materiały, które otrzymują od Stowarzyszenia im. Księdza Skargi.

 

Chociaż wiele nosisz imion, jesteś tylko jedna, Twoje dobre oczy patrzą na świat… – to poruszające słowa jednej z piosenek religijnych. Znamy wiele pięknych wizerunków i tytułów Matki Bożej.


Dzisiaj jednak możemy z całą pewnością powiedzieć, że najbardziej szczególny i najbliższy naszym sercom wizerunek Maryi to ten z Fatimy…

Jesteśmy małżeństwem od dwóch lat. Oboje mamy za sobą historię nawrócenia i przylgnięcia do Boga dopiero w dorosłym życiu. Każde z nas ma swoją wyjątkową historię spotkania z Bogiem – spotkania, które całkowicie odmienia życie. Spotkania, po którym nic już nie jest takie samo. Nasza znajomość również ma swoje źródło w Kościele.


Od samego początku wiedzieliśmy, że naszą relację, a później związek małżeński, chcemy budować na fundamencie wiary, zgodnie z wartościami i nauczaniem Kościoła. Nie wyobrażaliśmy sobie, że moglibyśmy osiągnąć szczęście bez Boga, bez Jego błogosławieństwa, lekceważąc Jego Przykazania.


W zeszłym roku w okresie Wielkiego Postu (tak bardzo innego od wszystkich dotychczasowych) na kanale PCh24.tv usłyszeliśmy o możliwości zamówienia repliki Całunu Turyńskiego wraz z folderem informacyjnym przygotowanym przez Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi. Zamówiliśmy te materiały, a jakiś czas później otrzymaliśmy również broszurkę zachęcającą do przystąpienia do Apostolatu Fatimy. Zdecydowaliśmy, że chcemy dołączyć do grona jego członków. Poczuliśmy wtedy, że orędzie Maryi z Fatimy może być odpowiedzią na dzisiejsze czasy – odpowiedzią na naszą niepewność, na nasze troski i obawy. Odtąd czasopisma „Przymierze z Maryją” oraz „Polonia Christiana” stały się naszą regularną i wyczekiwaną lekturą, w której znajdujemy sporo wartościowych i pokrzepiających treści.


Apostolat Fatimy pogłębił naszą pobożność maryjną i przywiązanie do Matki Bożej. Przez wiele miesięcy codziennie odmawialiśmy wspólnie Różaniec. Odkryliśmy wtedy, że zbliżając się do Boga przez Maryję, równocześnie zbliżamy się do siebie nawzajem. Jesteśmy przekonani, że modlitwa małżeńska owocuje we wspólnym życiu. Cały czas staramy się w miarę możliwości odmawiać razem chociaż cząstkę Różańca. Poświęciliśmy naszą rodzinę i nasz dom Matce Bożej, Jej opiece. Mocno wierzymy w Jej wstawiennictwo. Zaczęliśmy również interesować się Objawieniami Fatimskimi, które dotąd znaliśmy jedynie pobieżnie.


Staramy się uczestniczyć jak najczęściej w Eucharystii i czerpać z Niej. Staramy się dostrzegać obecność Boga i Jego działanie w naszej codzienności, w naszych życiowych (czasem trudnych) doświadczeniach, które – jak wierzymy – nie są Mu obojętne. Staramy się widzieć Jego wszechmoc i piękno w dziele stworzenia – podczas spacerów, górskich wycieczek i wypraw rowerowych, które uwielbiamy…


Nasze życie z Bogiem jest raczej zwyczajne i prozaiczne, bez spektakularnych cudów, ale nie potrafimy i nie chcemy wyobrażać sobie życia bez Niego. Nie jest ono usłane różami i – zwłaszcza w ostatnim czasie – zmagamy się z wieloma trudnościami, ale wiemy, że na życiowej drodze mamy Bożą obecność i Jego wsparcie. Bóg nie obiecuje nam życia bez burz, ale obiecuje, że w czasie tych burz będzie z nami. Nieustannie doświadczamy tego, że z nami jest.

 

Przyg. MW


Listy od Przyjaciół
 
Korespondencja

Szczęść Boże!

Drodzy Przyjaciele, bardzo dziękuję za czasopismo „Przymierze z Maryją” i wszystkie upominki. Wiele to dla mnie znaczy. Zdarzyło mi się wątpić, zbaczać z drogi. Brakło sił, odwracałam się od Maryi i Jezusa. Dzięki nim jednak zdecydowałam się na rozmowę z zaufanym księdzem z mojej parafii i się wyspowiadałam.

Jaka wtedy ogarnęła mnie wielka radość, że mogłam zrzucić ogromny ciężar z serca. Teraz wiem, że mam wielkie wsparcie w Maryi i Jej Synu. Wiem, że zawsze mogę się zwrócić do nich o pomoc. Bóg zapłać!

Marta z Piaseczna

 

Szczęść Boże!

Jako głowa rodziny chciałbym się pochwalić łaskami, jakie wraz z żoną otrzymaliśmy. Pozwolą Państwo, że przedstawię relację żony: „Do cudu za pośrednictwem św. Rity doszło ponad 8 lat temu, kiedy będąc w trzeciej ciąży poproszono mnie o zjedzenie płatka róży. Było to dla mnie wielkie zaskoczenie i zdziwienie, ale spełniłam tę prośbę. Dlaczego? Przedstawię krótko.

W 2008 roku urodziłam swoje pierwsze dziecko – córeczkę. Gdy miała ponad roczek, zdiagnozowano u niej chorobę genetyczną SMA. Niestety kolejne ciąże wiążą się z ryzykiem narodzin chorego dziecka, ale zawsze z mężem marzyliśmy o dużej rodzinie. Już przed ślubem rozmawialiśmy o dzieciach i stwierdziliśmy, że jeśli Bóg pozwoli, to chcielibyśmy mieć szóstkę dzieci.

W roku 2011 przyszedł na świat nasz syn. W trakcie ciąży cała rodzina modliła się o narodziny w zupełnym zdrowiu, ponieważ na badaniach USG lekarz zauważył deformację kończyn dolnych i górnych. Po kilku tygodniach wykonano kolejne badania USG, które pokazały całkowity brak zdeformowań. Na szczęście dziecko urodziło się ­zdrowe.

W roku 2012/2013 byłam w trzeciej ciąży, a wraz z nią pojawiły się żylaki na lewej nodze. Nogi strasznie puchły i bolały, a do tego doszły obawy o zdrowie dziecka. Po raz kolejny obawy lekarza skierowały nas na szczegółowe badania, tym razem – echo serca dziecka. Każda negatywna informacja powodowała mobilizację całej rodziny i szturm modlitewny do Nieba. Po raz kolejny badania wyszły poprawnie. W około siódmym miesiącu ciąży moja teściowa, która cały czas, modliła się za wstawiennictwem św. Rity o zdrowie dla syna, poprosiła mnie o zaufanie i nielekceważenie tego, dając mi jednocześnie płatek róży. Nie mówiąc dokładnie co to jest i skąd pochodzi, powiedziała: „Karola, proszę Cię tylko o jedno. Zaufaj, pomódl się teraz z tym, co masz w sercu i zjedz ten płatek, mówiąc – św. Rito, módl się za nami! I powiedz mi jak się czujesz”. Wtedy ogarnęło mnie niesamowite zdziwienie, zaskoczenie słowami i postawą teściowej. Zrobiłam oczywiście, jak prosiła. Odpowiadając na jej pytanie, powiedziałam: „Nic specjalnego nie czuję, żeby się coś zmieniło”. Po pewnym czasie okazało się jednak, że się myliłam. Nogi przestały puchnąć i boleć, a ciąża zakończyła się narodzinami zdrowego syna bez jakichkolwiek komplikacji.

W 2016 roku miałam spotkanie z lekarzem w celu zrobienia porządku z żylakami na lewej nodze. Pan doktor był w szoku, widząc stan moich żył, powiedział: „Stan żył jest straszny, należy dokonać zabiegu usunięcia żył” i zapytał, czy wiem, że miałam zakrzepicę żylną. Odpowiedziałam: „Nie, a czym to się objawia?”. Lekarz wyjaśnił mi, że do zakrzepicy doszło już dawno temu, ale ślad po niej jest wyraźny, a objawy to między innymi puchnięcie i bóle nóg. Opowiedziałam wtedy o swoich problemach z bólem i puchnięciem nóg w czasie ciąży. Zdaniem lekarza to prawdziwy cud, że to przeżyłam. (…)

W sierpniu 2016 roku miałam zabieg usunięcia żył. Po pewnym czasie analizując całą sytuację, uświadomiłam sobie, że za stawiennictwem św. Rity dokonał się cud. Każdego dnia dziękuję za życie swoje i syna, a także kolejnych trzech córek, które przyszły na świat 2017, 2018 i 2019 roku. Każdego dnia dziękujemy Bogu za uzdrowienie, radość i miłość, jaką obdarował naszą rodzinę”.

Tyle relacja żony. Ja ze swej strony, jako głowa rodziny, pragnę podziękować św. Ricie za uzdrowienie żony, za szóstkę wspaniałych dzieci, miłość i radość, jaka panuje w naszym domu. Proszę również o dalszą opiekę i wstawiennictwo u kochanego Ojca w Niebie. Chwała Panu!

Robert

 

 

Szanowny Panie Redaktorze!

Z całego serca dziękuję za czasopisma i wszystkie wspaniałe prezenty. Pracuję w terenie jako pielęgniarka, więc „Przymierze z Maryją” przekazuję swoim podopiecznym. Pomagam pewnej bardzo ubogiej kobiecie, która ma upośledzone dziecko, a teraz spodziewa się kolejnego z zespołem Downa. Sama adoptowałam sierotę z Rwandy. Wspomagam też swoją parafię – sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Gdańsku-Żabiance.

Zgodnie z prośbą Fatimskiej Pani odprawiam nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca. Nie piszę tego, aby się chwalić, ale uważam, że można oddawać cześć Maryi Fatimskiej na różne sposoby.

Z poważaniem

Maria

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowna Redakcjo! Najgoręcej Was pozdrawiam. Dziękuję Wam z całego serca za regularne przysyłanie mi Waszego pisma „Przymierze z Maryją”, które jest bardzo wartościowe, cenne i interesujące. Szczególnie jestem Wam bardzo wdzięczna za ostatni numer Waszego czasopisma, w którym są umieszczone informacje o objawieniach św. Józefa. Najbardziej uderzyły mnie słowa: „Wszyscy, którzy będą mieli cześć do mojego serca, będą również czyści, prawi i święci przed Obliczem Pana”. (…) Mam też zamiar praktykować pierwsze środy miesiąca ku czci św. Józefa. Pozdrawiam jeszcze raz całą Redakcję! Z Panem Bogiem.

Małgorzata z Jaworzna

 

 

Szczęść Boże!

Pragnę podziękować Matce Bożej za wysłuchanie moich modlitw. Mój syn uległ groźnemu wypadkowi. Wydawało się, że nie da się go uratować. Przez dwa miesiące leżał nieprzytomny w szpitalu. Modliłam się gorąco, by Maryja – pośredniczka wszelkich łask, wyprosiła łaskę zdrowia dla syna. I syn – można tak powiedzieć – otrzymał drugie życie. Pozdrawiam serdecznie Redakcję!

Anna z Mazowieckiego