...

Wezwani do miłości


Na początku byli Zofia i Józef. Poznali się, pokochali i weszli na wspólną drogę życia. Przed Panem Bogiem ślubowali sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że nie opuszczą się aż do śmierci. Obiecali także Bogu, że przyjmą wszystkie dzieci, jakie im da. Czy wiedzieli wtedy, co mówią? Czy wiedzieli, jakie niespodzianki przygotował dla nich Stwórca? Na pewno nawet nie podejrzewali, ale każde z nich prosiło „Tak mi dopomóż Panie Boże wszechmogący i wszyscy święci”. I jak dotychczas w dniach pogodnych i pochmurnych małżonkowie czują Jego opiekę, choć na co dzień zmagają się z różnymi trudnościami, ze swoimi charakterami i zwyczajnymi ludzkimi ograniczeniami.

Ślub państwa Ojczenaszów odbył się 16 czerwca 1990 roku. – Zanim podjęłam decyzję, że wychodzę za mąż, próbowałam rozeznać, jakie jest moje powołanie życiowe i czułam, że mam być żoną i mamą. Na mojej drodze pojawił się Wiesiek (tak do pana Józefa zwraca się żona i bliscy – przyp. M.P.), więc nie opierałam się. Modliłam się, szukając woli Bożej – opowiada pani Zofia.

A tak ten czas zapamiętał pan Józef: – Zosia mnie zauroczyła. Podobała mi się, ale dla mnie nie było to takie proste. Pochodziliśmy z różnych środowisk, różnił nas stopień wykształcenia (kończyłem wtedy Akademię Teologii Katolickiej w Warszawie), reagowaliśmy i do dziś reagujemy odmiennie w różnych sytuacjach. To mnie z jednej strony pociągało, a z drugiej szarpałem się. Potem zacząłem się modlić i podjęliśmy decyzję, że pobieramy się, choć nie mieliśmy mieszkania i nie wiedzieliśmy, co z nami będzie.

Dar dany i zadany

Węzłem małżeńskim Ojczenaszowie związali się w czerwcu, a w kwietniu następnego roku na świat przyszedł pierwszy syn – Piotr. Od razu okazało się, że chłopiec ma przepuklinę oponowo-rdzeniową i natychmiast musi przejść operację. – Lekarze zabrali mi Piotrusia, więc bardzo cierpiałam z tego powodu, że to maleństwo zostało oderwane ode mnie, że nie mogę go karmić. Lekarze myśleli, że jestem smutna, gdyż nie mogę pogodzić się z kalectwem syna, a ja przyjęłam go od pierwszej chwili. Zresztą jeszcze kiedy nosiłam go w swoim łonie, prosiłam Boga o dar akceptacji dla swojego dziecka. Wiedziałam, że Pan Bóg kocha go takim, jakim jest i że nam daje go w opiekę – wspomina mama Piotrusia.

Dla pana Józefa nie było to takie proste. Czekał na swoje pierwsze, wymarzone dziecko i przeżył wstrząs. – Pogodzenie się z wolą Bożą przychodziło stopniowo. Dopiero po czasie zrozumiałem, że dar, na który czekałem, przerasta mnie, że muszę do niego dorosnąć. Zrozumiałem, że Piotruś jest darem nam danym i zadanym. Szybko dojrzewałem w tej sytuacji, bo zostałem wezwany do miłości o jakiej nawet nie myślałem – wyznaje.
 

1 / 2 / 3
Co kapłan może wiedzieć o małżeństwie i rodzinie?
Nieraz słyszy się w różnych towarzyskich rozmowach ludzi uchodzących za katolików pytanie postawione w tytule. Wypowiadający je z sarkazmem ludzie chcą często w ten sposób podkreślić swoje, nierzadko odmienne od nauczania Kościoła, poglądy na ż
Męstwo odrzucone
Kiedy patrzymy na problemy wielu współczesnych rodzin, na słabość i nijakość polityków ulegających różnym naciskom... Gdy widzimy bezradność i brak reakcji na zło niektórych duszpasterzy oraz tak powszechny niedobór autorytetów i wzorów g
Jak wychowywać?
"Człowiek musi zostać wychowany, aby mógł żyć jak człowiek" (Juan Louis Lorda) Wielu rodziców staje w obliczu poważnych problemów z dzieckiem. Wtedy zaczynają się zastanawiać, gdzie popełnili błąd. Czują się rozczarowani i nie po
Rola kobiety
Wiara katolicka jako fundament Autorka rozpoczyna swoje rady od sprawy zasadniczej: bycia wierną zasadom wiary katolickiej, które starała się wpoić córce od najmłodszych lat. "Bądź zawsze wierną Jego prawu, bądź pobożną. Zbawiciel powiedział:
W poszukiwaniu Bożego Narodzenia
Jezus Chrystus wędrował jak Jego Matka po Betlejem, w taką samą noc i w takim samym czasie, dawno, dawno temu... Pewnej nocy wigilijnej, Chrystus odmawiając sobie przyjemności nawiedzenia tych domostw, o których wiedział, że jest w nich kochany, postanowił udać się do sam
Ks. Gaston Courtois - RADY DLA RODZICÓW
Wychowanie w atmosferze chrześcijańskiej Jednym z podstawowych warunków wychowania chrześcijańskiego jest panująca w domu rodzinnym atmosfera, w której dusze samorzutnie rozwijają się i wznoszą. Większy wpływ wywiera harmonijny zespół pozornie błahych faktów n
Małżeństwo rozwiedzionych
Za czasów proroka Malachiasza na naród żydowski spadło wiele klęsk. Żydzi jęczeli, prosili Boga o zmiłowanie, ale na próżno, a prorok powiedział, dlaczego Bóg nie wysłuchuje ich próśb. Sam Bóg przemawiał jego ustami: Pokrywaliście łz