Wydarzenia
 
Dlaczego Matka Boża płacze?

Halinów k. Warszawy: Profanacja!

W nocy z 9 na 10 maja „nieznani sprawcy” włamali się do kościoła Najświętszej Maryi Panny Matki Łaski Bożej w Halinowie k. Warszawy. Dokonali profanacji Najświętszego Sakramentu i ukradli naczynia liturgiczne z tabernakulum. Abp Henryk Hoser, ordynariusz Diecezji Warszawsko-Praskiej, na terenie której leży parafia w Halinowie, przypomniał w swym liście, że naruszanie świętości świątyń, profanacje, świętokradztwa są przejawem upodlenia ich sprawców. Zdaniem abp. Hosera wydarzenie tego typu winno poruszyć całą wspólnotę Kościoła Warszawsko-Praskiego i zmobilizować ją do obrony czci Eucharystii.

Bp Kazimierz Romaniuk odprawił w Halinowie nabożeństwo pokutne za profanację Najświętszego Sakramentu.

USA: Transseksualiści u Obamy

6 maja br. przedstawiciele administracji prezydenta Baracka Obamy zorganizowali w Białym Domu spotkanie z aktywistami transseksualnymi, by omówić „najważniejsze wytyczne polityki federalnej wobec tej grupy”. Było to pierwsze tego typu spotkanie w historii USA.  Prezydent Obama wyraził swoją sympatię dla osób zmieniających operacyjnie płeć, ogłaszając miesiąc czerwiec miesiącem lesbijek, gejów osób biseksualnych i transseksualnych. Ponadto mianował na stanowisko starszego doradcy w departamencie handlu transseksualistę Amandę (Mitchella) Simpson.

Informacja ta pokazuje jak wpływowe jest lobby lansujące rewolucję obyczajową, skoro jego przedstawiciele zapraszani są na spotkanie z szefem największego współczesnego ziemskiego imperium.


Polska emigracja traci Wiarę


Zaledwie 9 procent Polaków, którzy wyjechali do Wielkiej Brytanii i Irlandii chodzi systematycznie do kościoła. Po 1 maja 2004 roku na Wyspy wyjechał ponad milion Polaków, zaś obecnie przebywa tam ich około 800 tysięcy. Wśród tej grupy w każdą niedzielę do kościoła chodzi 48-57 tysięcy. Ponadto prawie połowa emigrantów żyje w związkach niesakramentalnych.

Nie jest szczególnie odkrywczym stwierdzenie, że emigracja nie sprzyja życiu religijnemu, rodzinnemu i moralnej dyscyplinie. A Wiara nieodżywiana sakramentami umiera...


W. Brytania: Nastolatki upijają się!

Z badań przeprowadzonych przez ośrodek Demos wynika, że dramatycznie wzrasta liczba nastoletnich Brytyjek, które nadużywają alkoholu. W ciągu zaledwie dziesięciu lat liczba kobiet w wieku od 16 do 24 lat, przyznających się do upijania się, wzrosła z 17 do 27 proc. Wskaźnik ten jest najwyższy w świecie zachodnim. Alkoholizm dziewcząt i młodych kobiet przyczynia się do wzrostu liczby niechcianych ciąż oraz licznych patologii społecznych. Naukowcy alarmują, że stan ten wciąż się pogarsza.

USA: Rośnie liczba samobójstw

W Stanach Zjednoczonych z powodu recesji więcej osób popełnia samobójstwa – wynika z badań przeprowadzonych przez Centrum Zapobiegania Chorobom (Centers for Disease Control and Prevention). Wskaźnik samobójstw osiągnął rekordową wysokość 22 osób przypadających na każde 100 tys. To tyle, ile wynosił on w 1932 r., w czasie Wielkiego Kryzysu. Dla porównania, w 2000 r. spośród grupy 100 tys. osób, 10 Amerykanów odbierało sobie życie.

Nie tylko recesja jest przyczyną takiego stanu rzeczy. Głównym powodem wzrostu liczby samobójstw jest dramatyczny kryzys wiary w Boga.


Prześladowania chrześcijan


• 5 marca w egipskiej wiosce Soul Atfif cztery tysiące muzułmanów zaatakowało kościół i domy Koptów. Napastnicy podpalili świątynię, wrzucając do środka butle gazowe. Mieszkający tam duchowni zginęli.
 
• 12 ofiar śmiertelnych i ponad 200 rannych – to wynik starć między muzułmanami a chrześcijanami w Egipcie. Do rozruchów doszło 7 maja w jednej z dzielnic Kairu, gdzie pół tysiąca muzułmanów zaatakowało kościół św. Menasa należący do wspólnoty koptyjskiej. Do kolejnych zamieszek doszło tam również nazajutrz. 

• Siedem spalonych domów i sześć osób ciężko rannych to bilans napadu muzułmańskich bojówek na katolicką wioskę w północno-zachodnim Bangladeszu, który nastąpił 7 marca.

• 15 marca w jednym z pakistańskich więzień znaleziono ciało 55-letniego katolika Qamara Davida, który od 2006 r. odsiadywał karę dożywotniego więzienia za rzekomą obrazę Mahometa. Według władz przyczyną zgonu katolika był atak serca. Nie przekonuje to jednak bliskich, którzy podkreślają, że był on wielokrotnie maltretowany przez strażników i współwięźniów – zbrodniarzy skazanych za morderstwa i porwania. Kilka dni później doszło do mordu koło świątyni w pakistańskim mieście Hajdarabad. Dwóch chrześcijan zostało zastrzelonych, kolejnych dwóch – ciężko rannych.

• Ponad tysiąc chrześcijan zostało zamordowanych w Duekou na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Napastnicy to żołnierze wywodzący się spośród imigrantów muzułmańskich. Do mordu doszło, mimo że 200 żołnierzy ONZ patrolowało ten obszar, mając za zadanie ochraniać ludność cywilną i tamtejszą misję salezjańską.

• Władze prowincji Hebei w Chinach aresztowały należącego do katolickiego Kościoła podziemnego ks. Josepha Chen Hailong. To trzeci kapłan katolicki zatrzymany w ostatnim czasie. Dwaj pozostali duchowni przebywają w więzieniach od stycznia br.

• Ponad 50 tysięcy chrześcijan zostało uwięzionych z powodu wyznawanej Wiary w obozach w komunistycznej Korei Północnej. Jak wynika z tegorocznego raportu organizacji „Open Doors”, Korea Północna to jeden z najgorszych krajów pod względem wolności wyznawania religii. 

oprac. BB
 
Prosimy o modlitwę „Ojcze Nasz” i „Zdrowaś Maryjo...” w intencji wynagrodzenia Panu Jezusowi i Jego Matce za każde skandaliczne i gorszące wydarzenie oraz za prześladowanych chrześcijan.

"Przymierze z Maryją" dociera regularnie do ponad 430 tysięcy osób. Dołącz do grona naszych Przyjaciół i zostań stałym czytelnikiem czasopisma.

NAJNOWSZE WYDANIE:
W tej Hostyi jest Bóg żywy
W ciągu ostatnich 11 lat na dwóch przeciwległych krańcach naszego kraju – w Sokółce i Legnicy – wydarzyły się cuda eucharystyczne: fragmenty konsekrowanych Hostii zamieniły się w mięsień sercowy cierpiącego człowieka w stanie agonalnym… Co nam chce powiedzieć Boża Opatrzność poprzez te nadzwyczajne wydarzenia? Na pewno potwierdzić Prawdę, że Chrystus Pan jest ukryty w Najświętszym Sakramencie.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Z wizytą u Serdecznej Matki
Bartłomiej Tumiłowicz

W drugim tygodniu maja odbyła się kolejna pielgrzymka Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Dla 34 wylosowanych osób był to wyjątkowy czas, spędzony przed obliczem Najświętszej Maryi Panny.

 

Do Portugalii przylecieliśmy późnym wieczorem 8 maja. Część osób była pierwszy raz za granicą i pierwszy raz leciała samolotem. „To dla mnie podróż życia”. „Nie wierzyłam, że kiedykolwiek uda mi się tutaj dotrzeć”. „Całe życie o tym marzyłem i wreszcie się udało”. Te i inne podobne opinie padały z ust pielgrzymów. Niedopisujące zdrowie czy ponad 80 wiosen nie były przeszkodą w podróży. Znajomi mi powtarzali, że chyba oszalałam, że sobie nie poradzę i żebym lepiej nie jechała. Ja jednak się uparłam, bo bardzo chciałam odwiedzić swoją Mamę – opowiadała jedna z pań.

 

Pierwszy poranek w Portugalii zaczęliśmy Eucharystią sprawowaną w Kaplicy Objawień przez kapłana, który przez cały wyjazd sprawował nad naszą grupą opiekę duchową. Na Mszy Świętej, odprawianej w intencjach nadesłanych do Stowarzyszenia im. Ks. Piotra Skargi, było obecnych także wielu obcokrajowców. Najświętsza Ofiara Pana Jezusa ma przecież wymiar uniwersalny. Nie zapomnieliśmy również o uczestnikach akcji „Twoje światło w Fatimie”. Małe świeczki, które otrzymaliśmy, zostały przetopione na duże, metrowe świece wotywne. Zapaliliśmy ich tym razem w Fatimie aż 108, pokazując modlitewne zaangażowanie Polaków.

 

Następnie udaliśmy się do Muzeum Sanktuarium Fatimskiego, gdzie podziwialiśmy korony Matki Bożej, liczne wota i pamiątki przekazane przez Ojca Świętego, Jana Pawła II. Papież-Polak towarzyszył nam również podczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej, ponieważ rozważaliśmy komentarze jego autorstwa. Mimo że podczas prawie całej pielgrzymki towarzyszył nam deszcz, to w czasie Drogi Krzyżowej świeciło słońce. – Mama zadbała o pogodę – powtarzali wtedy pielgrzymi. Długa i miejscami stroma dróżka, wijąca się między drzewkami oliwnymi i drzewami dębu korkowego nie osłabiła sił Apostołów Fatimy. Zapytałem jedną z najstarszych uczestniczek pielgrzymki, czemu sobie nie usiądzie, gdy czytane są rozważana. Usłyszałem odpowiedź: Pan Jezus, idąc z Krzyżem nie siadał, więc i ja mogę postać.

 

W modlitewnym nastroju doszliśmy do Aljustrel, gdzie zwiedzaliśmy skromne domy, w których mieszkali pastuszkowie. Logika Pana Boga jest zdumiewająca. Tak ważne dla ludzkości przesłanie zostało przekazane przez Maryję trójce dzieci w ubogiej portugalskiej wiosce. Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie – słowa Pana Jezusa, zapisane w Ewangelii, ukazują tutaj swoją szczególną wartość.

 

Wieczorem, na placu przed bazyliką, uczestniczyliśmy w modlitwie różańcowej, prowadzonej w wielu językach, co po raz kolejny pokazuje bogactwo różnorodności Kościoła. Piękna procesja z krzyżem i figurą Matki Bożej Fatimskiej jest wzruszającym symbolem czci dla naszego Zbawiciela i Jego Matki.

Kolejnego dnia, po Mszy św. udaliśmy się na zwiedzanie okolicznych klasztorów w Batalhi i Alcobaça oraz sanktuarium w Nazaré. Piękne budowle świadczą o dawnej sile katolickiej Portugalii. Jednocześnie jest to przygnębiające, gdy widać, że te kościoły są odwiedzane prawie wyłącznie przez turystów – zakonników wygnano ponad 150 lat temu, a w ciągu tygodnia sprawowana jest jedynie jedna Msza Święta.

 

Wieczorem pożegnaliśmy się z naszą Mamą Różańcem i procesją. Następnego dnia o piątej rano opuściliśmy Fatimę ze śpiewem „O Maryjo, żegnam Cię”.

Szczęśliwi wróciliśmy do kraju z torbami pełnymi dewocjonaliów dla bliskich, wzruszeniem w sercu i poczuciem, że Niepokalane Serce Maryi czuwa nad nami.

 

Bartłomiej Tumiłowicz

 


Listy od Przyjaciół
 
Listy od Przyjaciół

Szanowni Państwo!

Serdecznie dziękuję za tegoroczny, naprawdę piękny, kalendarz ścienny „365 dni z Maryją”! Dziękuję również za kartki świąteczne, które otrzymałam w grudniu wraz z „Przymierzem z Maryją”. Cudowne, jak zawsze! Jestem również wdzięczna za wszystkie inne przesyłki, w tym oczywiście Wasz dwumiesięcznik. Zmartwiłam się jednak, gdy napisali Państwo, że z powodów finansowych nie będzie możliwe zwiększenie nakładu „Przymierza…” i że kalendarzy w ubiegłym roku też było dużo mniej niż poprzednio. To smutne i niepokojące! Mam jednak nadzieję, że znajdą się dobrzy ludzie i fundusze, aby to wszystko wróciło do normy, a nawet było znacznie lepiej. Szczerze tego życzę Państwu oraz wszystkim Czytelnikom. Jeszcze raz serdecznie za wszystko dziękuję i życzę wszystkiego, co najlepsze! Pomyślności, dobrych pomysłów, których, nota bene, nigdy Państwu nie brakowało, Opatrzności Bożej oraz jak największej liczby odbiorców i Czytelników. Pozdrawiam serdecznie! Z Panem Bogiem!

Wasza wierna Czytelniczka

 

 

Szanowna Redakcjo!

Z całego serca pragnę podziękować za przesłanie nowego numeru „Przymierza z Maryją”. Bardzo mnie to cieszy, bo jest tu wiele artykułów bardzo ciekawych i – co najważniejsze – poruszających problemy naszego codziennego życia. Po przeczytaniu przekazuję do czytania swojej rodzinie, która też bardzo chętnie czyta „Przymierze”. Ze swej strony zapewniam o modlitwie. Dziękując serdecznie za pamięć o mnie, całą Redakcję i Pana Prezesa polecam opiece Matki Bożej.

Z Panem Bogiem!

Barbara z Poznania

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!

Obiecałam kiedyś dać świadectwo o wielkiej łasce dla mojej siostry, więc dotrzymuję słowa. Moja siostra od kilku lat cierpiała na depresję, stan jej zdrowia ciągle się pogarszał. Parę razy znalazła się w szpitalu, gdzie ją trochę podleczyli, ale po wyjściu nie zgadzała się już na żadne leczenie. Nie pomagały prośby ze strony najbliższych. Jej rodzina zaczęła się sypać…

Nie pamiętam już, od kogo dostałam Nowennę Pompejańską. Z wielką nadzieją zaczęłam ją odmawiać w intencji mojej siostry. Przez pierwszą część błagalną nic się nie zmieniło, a nawet było gorzej. Jednak w pierwszy dzień części dziękczynnej siostra zgodziła się na leczenie. Teraz minął już drugi rok i – dzięki łasce Bożej – powoli zapominamy o chorobie. Siostra z wielkim oddaniem zajmuje się wnukami, razem z mężem jeżdżą na pielgrzymki. Rodzina widząc tak wielką pomoc Matki Najświętszej, sama zaczęła się modlić nowenną w swoich sprawach.

Kocham Cię Mateńko całym sercem i oddaję całą moją rodzinę pod Twoją opiekę.

Helena ze Świnoujścia

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowna Redakcjo, Bóg zapłać za wszystkie przesłane „Przymierza z Maryją”, za kartki świąteczne i wszelkie inne przesyłki. To Wasza wielka praca i wielkie zadanie. Życzę Wam, by Chrystus Pan darzył Was pokojem Bożym i radością. Niech Wasze pismo pociąga do Boga jak najwięcej ludzi.

Z Panem Bogiem!

Ks. Stanisław z Podkarpacia

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Na wstępie chciałabym bardzo gorąco podziękować całej redakcji „Przymierza z Maryją” za przesyłanie mi kolejnych wydań tego ciekawego pisma oraz za inne materiały.

Pragnę podzielić się doświadczeniem ostatnich dni, które umocniły moją wiarę w Pana Boga, opiekę Najświętszej Maryi Dziewicy i wszystkich Świętych.

Od września 2018 roku jestem na emeryturze. I przyznam szczerze, wcześniej bardzo się bałam tego czasu, bo kochałam swoją pracę wychowawczyni i nauczycielki w przedszkolu. Byłam w nią bardzo zaangażowana.

Co pozwoliło mi przetrwać ten trudny pierwszy okres? Piękna pogoda, praca na działce, spacery, czytanie książek, spotkania z mamusią i siostrą, a nade wszystko codzienna modlitwa do św. Rity, św. Jana Pawła II, św. Ojca Pio i Koronka do Bożego Miłosierdzia.

Wreszcie nadszedł dzień 22 listopada, wizyta u lekarza‑ginekologa, zły wynik badań, skierowanie na operację…

Bardzo przeżyłam tę sytuację, ale ani na chwilę jednak nie wątpiłam w Boską opiekę. Nie żaliłam się, nie mówiłam w duszy: „Boże, dlaczego ja?”.

Zawierzyłam Panu Bogu, mówiłam sobie: „Taka jest Jego wola, co ma być to będzie, jeżeli jeszcze mam żyć, to będę żyła”.

Postanowiłam jednak skonsultować się z jeszcze jednym lekarzem‑specjalistą. Cztery dni wątpliwości i oczekiwania, codzienna modlitwa moja, mamusi, siostry i koleżanki.

Co się okazało? Po wizycie u lekarza miałam dobre wyniki, operacja nie jest konieczna, za pół roku muszę pójść do kontroli. Nie mogłam wprost uwierzyć. Uznałam to za cud!

Dzisiaj dziękuję Bogu za okazaną łaskę, a Maryi Dziewicy, św. Ricie, św. Siostrze Faustynie, św. Ojcu Pio, św. Janowi Pawłowi II za wstawiennictwo i za to, że mnie nie opuścili. Chcę powiedzieć wszystkim, że wiara i modlitwa czynią cuda!

Pozdrawiam wszystkich Czytelników „Przymierza z Maryją”, a Redakcji życzę jeszcze większego nakładu i sukcesów w pozyskiwaniu nowych Czytelników i Darczyńców.

Szczęść Boże!

Bożena z Puław

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo sobie cenię Wasz periodyk „Przymierze z Maryją”. Z wielką chęcią przeczytałbym artykuł o moim Sanktuarium Maryjnym w Przyłękowie, na ostatniej stronie pisma.

Pozdrawiam Pana Prezesa bardzo serdecznie i gratuluję wciąż nowych, pożytecznych pomysłów, mających na celu jedynie dobro naszego Kościoła, którego żadne bramy tego świata nie przemogą, bo korzeniem jego jest Nasz Pan Jezus Chrystus.

Z serdecznymi pozdrowieniami

Stanisław