Wydarzenia
 
Dlaczego Matka Boża płacze ?

Polska: Więcej rozwodów po wejściu do UE


Po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej liczba rozwodów zwiększyła się o blisko 30 proc. w latach 2004-2006 – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Tak wygląda zachwalany w laickich i prounijnych mediach „Nowy Wspaniały Świat”!

Hollywood: Ateistyczna „superprodukcja”


Na początku grudnia na ekrany kin na całym świecie wejdzie film zrealizowany na podstawie serii skrajnie antykatolickich książek Brytyjczyka Philipa Pullmana. Pisarz nie ukrywa, że celem jego twórczości jest – jak się niegdyś wyraził – „zabijanie Boga”. Chodzi o amerykańską „superprodukcję” pt. Złoty Kompas. Zachód – niegdyś ostoja chrześcijaństwa – dzisiaj sowicie opłaca „twórców”, których celem jest „zabijanie Boga”.

Hiszpania: Katolicyzm w odwrocie


Chociaż prawie 74 procent mieszkańców Hiszpanii uważa się za katolików, to tylko 36 proc. oświadczyło, że praktykują swoją wiarę. Takie wyniki przyniosła ankieta przeprowadzona przez miejscowy Instytut Badawczy „Investiga” na 1006 osobach powyżej 15. roku życia. Jeszcze w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, ponad 90 procent Hiszpanów uważało się za katolików...

Timor Wschodni: Lewacy atakują instytucje katolickie

W Timorze Wschodnim dochodzi do brutalnych ataków na szkoły i inne budynki kościelne oraz do zastraszania duchowieństwa katolickiego. Do najgroźniejszego incydentu doszło w salezjańskim ośrodku wychowawczym w Baucau, gdzie około stuosobowa banda zniszczyła szkołę. Zgwałcono przy tym kilka uczennic, w tym ośmioletnie dziecko. Wszystko wskazuje na to, że sprawcami są aktywiści skrajnie lewicowego Rewolucyjnego Frontu na rzecz Niepodległości Timoru Wschodniego.

Rzym: Ulica homoseksualistów


Nieopodal Koloseum proklamowano oficjalnie pierwszą we Włoszech ulicę homoseksualistów. Ku oburzeniu mieszkańców Rzymu i przedstawicieli opozycji, przez kilka tygodni ostatnie 300 metrów ulicy św. Jana na Lateranie – biegnącej od bazyliki do Koloseum – przemianowano na „Gay Street” (ulicę „gejów”) i zamknięto dla ruchu kołowego. Patronat nad imprezą objęło troje ministrów lewicowego rządu. Okoliczni mieszkańcy skarżą się, że to co tam się dzieje, jest zgorszeniem dla dzieci. Ponadto nie chcą mieszkać w samym środku dyskoteki. Opozycja przypomina, że niegdyś w Koloseum męczono chrześcijan, a dziś w tym miejscu co roku w Wielki Piątek odbywa się procesja drogi krzyżowej. W 2001 r. lesbijska para otworzyła tam lokal dla lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów. Niedługo potem powstał bar, w którym barmanami mogą być tylko homoseksualiści. Dziś okolica jest homoseksualną enklawą. To znamienne, że Zły manifestuje swą obecność właśnie w Wiecznym Mieście i to w miejscu męczeńskiej śmierci tylu chrześcijan...

Irak: Chrześcijanie krzyżowani i podpalani

W targanym wojną Iraku zbrodniarze wieszają na krzyżach chrześcijan, a nawet muzułmanów, którzy mają „niewiernych” małżonków. Takie bulwersujące informacje podał holenderski parlamentarzysta Joel Voordewind, który z delegacją parlamentarzystów był na Bliskim Wschodzie. Muzułmanie przybijają irakijskich chrześcijan do krzyży, a potem wiążą ich linami, które następnie podpalają – twierdzi Voordewind. Holenderski parlamentarzysta opisał między innymi historię człowieka, który przeżył takie ukrzyżowanie. – Pokazywał poranione gwoźdźmi dłonie – wspominał. Ofiarami w większości są ludzie, którzy porzucili islam lub związali się z chrześcijanami. Czy nowe prześladowania obudzą wreszcie wielu „letnich” chrześcijan?

Włochy: Co cztery dni powstaje nowy meczet


We Włoszech co cztery dni powstaje nowy meczet – informuje dziennik „Corriere della Sera”. Według największej włoskiej gazety w ciągu ostatnich siedmiu lat liczba muzułmańskich świątyń w Italii wzrosła ponad dwukrotnie. Tymczasem, to właśnie w mecze­tach znajdują się ośrodki islamskiego fundamentalizmu. Jakim dziwnym krajem są Włochy, gdzie nowy meczet powstaje co cztery dni, a państwowe instytucje zadają sobie trud, by zezwalać na stały wzrost ich liczby; gdzie istnieje pewność co do działalności terrorystycznej w meczetach, a terroryści są regularnie uniewinniani; gdzie ma się świadomość, że aktywność wywiadu ma fundamentalne znaczenie dla zapobiegania zamachom terrorystycznym, a jednocześnie osłabia się i zniechęca do działania tajnych służb – pisze na pierwszej stronie zastępca redaktora naczelnego gazety Magdi Allam, pochodzący z Egiptu zagorzały przeciwnik radykalnego islamu. I niech to posłuży za komentarz do tej sprawy.

Chrześcijański świat zamienił się w pogański

W specjalnym liście pasterskim z okazji uroczystości Matki Boskiej Zwycięskiej ordynariusz diecezji Malagi (Hiszpania) ks. bp Antonio Dorado Soto wyraził opinię, że współczesne społeczeństwo jest głuche na głos Boga, a chrześcijański świat zamienił się w pogański, w którym nie ma miejsca na Ewangelię. Ksiądz biskup Soto zwrócił uwagę, że ludźmi owładnęła obojętność religijna i wielu chrześcijan, żyje tak, jak gdyby Bóg nie istniał.
Ordynariusz Malagi ma niestety rację. Oto, dlaczego Matka Boża płacze...

Ten artykuł przeczytałeś dzięki ofiarności Darczyńczów. Wesprzyj nas i zostań współtwórcą "Przymierza z Maryją".

NAJNOWSZE WYDANIE:
Witaj, Światłości Świata!
Zbliżamy się do końca roku 2018. Dodajmy – roku dla naszego Narodu szczególnego. Setna rocznica odzyskania niepodległości skłania do zadawania pytań o Polskę. O sens i cel istnienia naszej Ojczyzny… W tych rozważaniach warto pomyśleć o roli Kościoła i chrześcijaństwa w kształtowaniu naszej państwowości, tożsamości narodowej. Śmiało możemy powiedzieć, że Polskę otrzymaliśmy od Kościoła w prezencie. Chrzest Mieszka I wprowadził nas do europejskiej rodziny państw chrześcijańskich. Bez Mistycznego Ciała Chrystusa być może z czasem wykształciłaby się jakaś większa wspólnota, ale nie byłaby to ta Polska, którą znamy.

UWAGA!
Przymierze
z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE
 
Z wizytą u naszej Matki
Michał Wałach

Istnieją na świecie miejsca, gdzie Bożą obecność czuje się wyjątkowo mocno, których niezwykły charakter można wyjaśnić niedowiarkom bez słów. Jednym z nich jest Fatima, do której w drugiej połowie października udała się prawie 40-osobowa pielgrzymka Apostolatu Fatimy.

 

 

Zmęczenie długą podróżą nie stanowiło dla naszej pielgrzymującej grupy przeszkody nie do pokonania, skoro niemal na wyciągnięcie ręki mieliśmy miejsce uświęcone objawieniami Najświętszej Maryi Panny oraz modlitwą milionów katolików z całego świata. Jeszcze przed świtem pierwszego dnia po przyjeździe, pielgrzymujący z nami ksiądz Józef Aszkiełowicz z Wileńszczyzny odprawił Mszę Świętą tuż przy Kaplicy Objawień – a więc tam, gdzie trójce portugalskich dzieci objawiła się Królowa Nieba i Ziemi.

Następnie ów niezwykły kapłan poprowadził dla nas trafiające do serca i duszy Nabożeństwo Drogi Krzyżowej na tzw. Drodze Węgierskiej. W trakcie modlitwy odwiedziliśmy Valinhos – miejsce, gdzie Matka Boża ukazała się w sierpniu roku 1917, gdy pastuszkowie 13 dnia miesiąca przebywali w portugalskim więzieniu, oraz miejsce nieopodal Cabeço – tam dzieci ujrzały Anioła Portugalii. Innym miejscem spotkania z Bożym Posłańcem były okolice studni w ogrodzie rodziny Santos – trójka dzieci często bawiła się w tym miejscu i to również tam Anioł przygotowywał je na przyjęcie Maryjnego Orędzia.

Odwiedzając Aljustrel – rodzinną miejscowość Łucji dos Santos oraz świętych Franciszka i Hiacynty Marto – zobaczyliśmy świat, w jakim wychowywały się dzieci, które do przekazania ludzkości Orędzia wybrała Maryja. Zobaczyliśmy te same drzewa, w których cieniu spędzały czas, domy, w których żyły, uliczki i ogrody, po których spacerowały. Po powrocie do Fatimy odwiedziliśmy Bazylikę Matki Bożej Różańcowej – miejsce, gdzie spoczywają Służebnica Boża siostra Łucja oraz święci Franciszek i Hiacynta.

Niezwykłym duchowym przeżyciem dla naszej grupy był udział w wieczornym nabożeństwie różańcowym ze świecami, które zakończyła procesja za figurą Fatimskiej Pani oraz – kolejnego dnia – za Najświętszym Sakramentem. Mogliśmy wręcz poczuć, jak dzięki modlitwie różańcowej Niebo łączy się z ziemią.

W trakcie pielgrzymki zobaczyliśmy również materialne dowody niegdysiejszej świetności cywilizacji łacińskiej – piękno, które razem z prawdą i dobrem stanowiły fundament dawnej Europy. Zarówno dawny dominikański klasztor Matki Bożej Zwycięskiej w Batalha, jak i cysterskie niegdyś opactwo w Alcobaça stanowią również świadectwo trudnej historii Portugalii – zostały odebrane zgromadzeniom w pierwszej połowie XIX wieku, w ramach kasaty zakonów. Odwiedziliśmy również Nazaré, gdzie nad Atlantykiem kult odbiera Matka Boża czczona pod postacią figury przyniesionej z palestyńskiego Nazaretu – zgodnie z tradycją – już w IV wieku. Obserwując wzburzony, ale zarazem powalająco piękny ocean, mogliśmy oddać się kontemplacji piękna świata stworzonego przez Pana Boga.

Pielgrzymka do miejsca objawień Maryi – co potwierdzali uczestniczący w niej Apostołowie Fatimy – była głębokim przeżyciem duchowym. W jej trakcie część osób skorzystała z możliwości przejścia kilkuset metrów na kolanach do Kaplicy Objawień, ofiarując swój trud i cierpienie Najświętszej Maryi Pannie oraz prosząc Ją o wstawiennictwo w intencjach, z jakimi przyjechali do portugalskiego Sanktuarium. Uczestnicy pielgrzymki nie zapomnieli również o innych Apostołach i przyjaciołach Instytutu – tuż przy miejscu objawień wspólnie zapaliliśmy, w ramach akcji „Twoje Światło w Fatimie”, świece, zaś przy Kaplicy złożyliśmy intencje nadesłane w związku z tą kampanią.

Podczas całego pobytu na ziemi portugalskiej można było wyczuć modlitewne uniesienie, o które doskonale dbał prowadzący modlitwy różańcowe, litanie oraz intonujący maryjne pieśni ksiądz Józef. Niezwykle pobożny kapłan z Wileńszczyzny zachęcał do odpowiedzi na wezwania Matki Bożej i codziennego odmawiania Różańca, na przykład w ramach nowenny pompejańskiej. Niezwykła duchowa atmosfera panująca w grupie sprawiła, że pielgrzymka Apostołów Fatimy do miejsca Objawień naszej Matki i Królowej na zawsze zostanie w pamięci uczestników. Wielu z nich nie ma wątpliwości – o udziale w wyjeździe nie zdecydował „ślepy los”. Wyjazd nastąpił w chwili, gdy w życiu potrzebowali wizyty u Niebiańskiej Matki. Niezbadane są wyroki Bożej Opatrzności…

 

Michał Wałach


Listy od Przyjaciół
 
Listy od Przyjaciół

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Pragnę bardzo serdecznie podziękować za wszystkie przesyłki, które otrzymuję od Państwa – za „Przymierze z Maryją”, przepięknie wydane książki, publikacje, dewocjonalia, przede wszystkim za krzyżyk z wizerunkiem Pana Jezusa, który noszę na sercu. Jestem szczęśliwa, że kilka lat temu natrafiłam na broszurę przedstawiającą książkę „Świadectwo Bożego Miłosierdzia” i właśnie od tego się wszystko zaczęło. Zamówiłam, przeczytałam z ogromnym wzruszeniem zwłaszcza zamieszczone w niej świadectwa osób, które doświadczyły Bożego Miłosierdzia. Sama codziennie odmawiam Koronkę do Bożego Miłosierdzia – ta modlitwa ma bardzo ogromną moc. Bardzo chętnie w miarę moich możliwości wspieram wszystkie Państwa kampanie, ponieważ uważam, że są bardzo potrzebne w pogłębianiu wiary chrześcijańskiej. Serdecznie pozdrawiam wszystkich członków redakcji, życzę cierpliwości i wytrwałości w prowadzeniu tego Bożego ­dzieła.

 

Beata z Zielonej Góry

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowni Państwo!

Pragnę się z Państwem podzielić moją radością, która jest też świadectwem. Otóż, dzięki Wam podjąłem pracę nad sobą i… zmieniam się, żeby z każdym dniem być bliżej Bożych spraw. Dziękuję Wam za wspaniałą wyprawę do Ziemi Świętej z aktami tylu zawierzeń (znalazły się tam też moje i moich bliskich). Bogu dziękuję, że także dostąpiłem tej łaski bycia z moją Rodziną w Ziemi tak obficie zroszonej Krwią Zbawiciela. Przez Wasze wspomnienia ponownie odnalazłem się i kolejny raz z większą mocą i zapałem mogę apostołować wśród tych, którzy szukają w swoim życiu Pana Boga. Pozdrawiam Was serdecznie!

 

Bolesław

 

 

Szanowni Państwo!

Jestem pełen podziwu i dziękuję za cały trud, jaki wkładacie w swoje działania. Doceniam Państwa pracę i starania. Bardzo chętnie korzystam ze stron internetowych, które prowadzi Wasz Instytut. Mam Państwa cały czas w pamięci. I jak tylko będę miał możliwość, będę Was wspierał. Nigdy jednak nie chciałbym tego robić, by przechwalać się tym przed ludźmi. Takie działania nie są po to, by się z nimi obnosić.

Z wyrazami szacunku

 

Przemysław

 

 

Szanowna Redakcjo!

Z całego serca dziękuję za przesłanie mi „Przymierza z Maryją”. Bardzo cieszy mnie to, bo znów będę mogła poczytać ciekawe artykuły, a później przekażę rodzinie do czytania. Polecam Redakcję opiece Matki Bożej i też dziękuję serdecznie Panu Prezesowi, że zawsze o mnie pamięta.

Z Panem Bogiem

 

Barbara z Poznania

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!

Bóg Wam zapłać za pamięć o mnie i przepiękną korespondencję, wzbogaconą pięknie wydaną katolicką literaturą oraz obrazkami, które są balsamem dla mojej duszy. Przesłany ostatnio obrazek ze św. Ojcem Pio oraz folder dał mi impuls do napisania tego listu. Otóż przypomniana przez Was 50. rocznica śmierci tego Świętego zaznaczyła się również w moim życiu. Już wcześniej wiedziałam, że żył we Włoszech wielki święty Ojciec Pio, ale jakoś nigdy nie prosiłam o jego wstawiennictwo. Aż do czasu…

3 lata temu leżałam w szpitalu na sali pooperacyjnej po bardzo ciężkiej operacji (endoproteza kolana z przeszczepem kości). Ból – mimo znieczuleń – był straszny. Cierpiąc i jęcząc cały czas z bólu, modliłam się do Matki Bożej Bolesnej, prosząc o wytrwanie w cierpieniu. Tego dnia, tuż pod wieczór, zauważyłam stojącego przy oknie mojej sali księdza w ciemnym habicie, przepasanym sznurem, z kapturem na plecach. Powiedziałam wówczas z ulgą: jak dobrze, że ksiądz tutaj jest i… zapadłam w sen, który uwolnił mnie od świadomości bólu.

W czerwcu 2018 roku znalazłam obrazek św. Ojca Pio. To był ten ksiądz, którego zobaczyłam wtedy przy oknie szpitalnym. Dopiero po trzech latach, patrząc na obrazek, który otrzymałam od Was, zrozumiałam, że to Matka Boża przysłała mi wówczas pomoc przez św. Ojca Pio. Teraz żyję, chodzę na tej nodze i codziennie modlę się do Ukochanej Matuchny – Królowej Wszystkich Świętych, która przysyła z pomocą „Wysłanników Niebios” tym, którzy o tę pomoc błagają.

Bogu Najwyższemu dziękuję, że poprzez korespondencję z Wami, mogę pogłębiać swą wiarę.

Dziękuję za Waszą cenną pracę Apostolską, w którą wkładacie tyle serca. Dwumiesięcznik „Przymierze z Maryją” jest moim ukochanym pismem, moją perełką. Tworzycie i twórzcie dalej Wielką Rodzinę Katolicką. Rozjaśniajcie umysły maluczkich. Niech Wam Bóg błogosławi i pomaga św. Ojciec Pio.

Pozostaję w modlitwie za Was i pracę jakże mi Drogiego Instytutu Ks. Piotra Skargi. Szczęść Wam Boże!

 

Zofia

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Pragnę zaświadczyć o cudzie, którego doświadczyła moja córka, Olimpia, dzięki Waszej akcji „Maryja Uzdrowienie Chorych”. Córka, w trakcie badań okresowych, dowiedziała się, że ma dużego guza na tarczycy. Podczas wizyty u lekarza dowiedziała się, że musi wyciąć całą tarczycę. Został wyznaczony termin operacji. Po operacji przyszedł do niej lekarz i powiedział, że mamy do czynienia z cudem. Powiedział jej, że każdy, kto przychodzi do szpitala z guzem na tarczycy, wychodzi bez tarczycy. U mojej córki było inaczej – wyszła ze szpitala z tym gruczołem, ponieważ lekarzom udało się wyciąć samego guza. Lekarz powiedział: „To jest cud – pierwszy w naszym szpitalu!”.

Dziękuję Maryi Uzdrowieniu Chorych za wstawiennictwo za moją córką, a Wam dziękuję za tę akcję i za wszystkie skarby, które od Was otrzymuję. Niech Wam błogosławi Pan Bóg i Najświętsza Maryja Panna.

 

Emilia