Z Maryją do Nieba

Swoimi przeżyciami związanymi z udziałem w Apostolacie Fatimy oraz pielgrzymką do miejsca Objawień Matki Bożej podzielił się z nami Pan Zbigniew Chlebowski ze Świdwina.

Czytając w „Przymierzu z Maryją” wypowiedzi uczestników wcześniejszych pielgrzymek do Sanktuarium w Fatimie wielokrotnie myślałem sobie, jak dobrze byłoby, gdybym i ja mógł tam pojechać. Zaraz jednak przychodziła refleksja, że to nie jest prawdopodobne, by przy tak dłużej ilości Apostołów Fatimy akurat na mnie trafił los. Tym większa była moja radość, gdy się okazało, że jednak jedziemy do Fatimy. Pomyślałem wtedy, że Matka Boża upomniała się o mnie i poprzez Instytut zaprosiła do Siebie, do miejsca, gdzie Niebo zeszło na ziemię. Wyjazd w październiku 2017 roku na zakończenie roku jubileuszowego był dla mnie i mojej żony, która towarzyszyła mi w podróży, podwójnie radosny. Akurat miesiąc wcześniej, we wrześniu, obchodziliśmy 40. rocznicę zawarcia związku małżeńskiego i w Portugalii mogliśmy podziękować Matce Bożej za te wszystkie lata opieki nad nami.

Ona idzie z nami przez życie od dawna. 25 lat temu zaprosiła naszą rodzinę do Ruchu Szensztackiego. Jest to międzynarodowy ruch apostolski o charyzmacie maryjnym znany w 90 krajach świata. W ruchu Maryja czczona jest jako Matka i Wychowawczyni. Wszyscy członkowie poprzez zawarte z Nią przymierze miłości chcą być świadkami Boga w miejscu, w którym się znajdują – w rodzinie, w pracy, we wspólnocie parafialnej. Gdy u kogoś z Ruchu dzieje się coś złego, gdy ktoś potrzebuje pomocy i wsparcia, mówimy o tym otwarcie i następuje szturm modlitewny do Nieba w danej intencji. Wspomagamy się wzajemnie i to jest wielką wartością tego ruchu. Gdy 7 lat temu ciężko zachorowała moja żona, otrzymaliśmy wówczas wielkie wsparcie od naszych przyjaciół ze wspólnoty.

Z Apostolatem Fatimy zetknąłem się w 2008 roku. Pomyślałem wówczas, że Maryja ponownie zwróciła się do mnie, bym tym razem zaangażował się w dzieło budzenia sumień Polaków. Odpowiedziałem twierdząco na Jej prośbę i tak to moje uczestnictwo w Apostolacie trwa do dziś. Często zastanawialiśmy się nad wyjazdem do Fatimy, bo mocno pragnęliśmy zobaczyć to szczególne miejsce Objawień. Jednakże z różnych przyczyn tych marzeń nie mogliśmy zrealizować, aż do pamiętnego listu z Instytutu informującego o wylosowaniu mnie jako uczestnika pielgrzymki. Ucieszyłem się, że mogę zabrać żonę jako współuczestnika, gdyż ona również jest wielką czcicielką Maryi. W tym miejscu chciałbym podziękować Instytutowi za ten wyjazd, za możliwość poznania tak dużej grupy ludzi zaangażowanych w Apostolat i za wspólnie przeżyty czas w tak wyjątkowym miejscu. Szczególne wrażenie zrobił na nas Różaniec i procesja ze świecami wokół placu przed Kaplicą Objawień. Idąc za figurą Matki Bożej w wielotysięcznym tłumie wiernych z całego świata, czuliśmy, że uczestniczymy w czymś wyjątkowym, że Maryja idzie razem z nami, że jest tu i teraz, i wstawia się u Boga w intencjach, które z sobą przywieźliśmy. Kiedy się do Niej zwracałem, byłem pewien, że wszystkie moje prośby, uczucia, myśli i sprawy zostaną zaniesione bezpośrednio przed oblicze Boga. Widząc tak ogromną ilość rozmodlonych ludzi, miałem poczucie, że mimo wszystko ten świat nie jest taki zły, ale że wciąż jest wiele osób, które całkowicie zawierzyły się Maryi i z Nią chcą iść drogą do zbawienia. Podczas pobytu mieliśmy okazję zwiedzić także piękne klasztory w Batalha i Alcobaça ukazujące wielkość i piękno cywilizacji chrześcijańskiej. Ale też zapadły nam w pamięci miejsca, w których urodzili się i wzrastali pastuszkowie: Hiacynta, Łucja i Franciszek. Zobaczyliśmy, w jak ubogich i trudnych warunkach żyli, i to nas szczerze poruszyło, szczególnie w zderzeniu z dzisiejszym narzekaniem wielu z nas na niewygody i problemy. Cieszę się również, że znalazłem się w grupie osób, które zapalały ogromne świece utworzone z przetopionych, maleńkich lampioników nadesłanych przez Korespondentów, którzy za pośrednictwem Instytutu pragnęli zanieść swoje intencje przed oblicze Matki Bożej.

Po czterech intensywnie spędzonych dniach, pełni radości, napełnieni obfitością łask wróciliśmy do domu. Dziś lepiej rozumiemy cel i zaangażowanie ludzi w budowę Apostolatu Fatimy. Również my z większą uwagą włączamy się każdego 13. dnia miesiąca w modlitwę m.in. za naszych Rodaków. Odmawiając tego dnia Różaniec, mam zawsze w pamięci obraz Fatimy, gdyż był to czas ogromnych przeżyć. Niech Wam Bóg błogosławi!


Opracowała: Dorota Matacz‑Bajor

 

Matka Boża Fatimska mnie prowadzi
 W ich życiu szczególną rolę odegrała pomoc Matki Bożej. Dała im ukojenie w cierpieniu, nadzieję, umocniła relacje z najbliższymi. Dwie Apostołki Fatimy, których wiara wynikająca z rodzinnej tradycji jest żywa, płynie w krwiobiegu codzienności, umacnia i 
KONGRES FATIMSKI
Kongres Apostołów Fatimy już za nami! Odbył się 20 maja 2017 roku w krakowskim Centrum Kongresowym. Spotkanie wypełniła głęboka refleksja nad treścią i sensem Przesłania Fatimskiego oraz nad sposobami jego upowszechniania.   W pierwszym wystąpieniu ks. abp Jan Pawe
Z wdzięczności dla Maryi…
 46-letnia Justyna Lijka z Malborka z wykształcenia jest historykiem sztuki. Od 20 lat pracuje w muzeum, a od 9 lat jest szczęśliwą mężatką, mamą 6-letniego Jasia. Jest także aktywną członkinią duchowej rodziny Apostołów Fatimy. Oto jej świadectwo.   Przez znaczną czę
Dobro zawsze wraca
Maksymilian Rachubiński z Konina, kochający mąż, tata dwóch dzielnych córek, dziadek zapatrzony w piątkę wnuków. Pełen energii i radości życia, której mogłaby mu pozazdrościć niejedna młoda osoba. Oddany czciciel Matki Bożej od lat związany z Apostolatem Fatimy
Z wizytą u Niebieskiej Patronki
 W dniach 29 maja – 1 czerwca kolejna już, czterdziestoosobowa grupa Apostołów Fatimy odbyła pielgrzymkę do sanktuarium swojej Niebieskiej Patronki w Fatimie. Z powodu obchodzonej w tym roku rocznicy 100-lecia objawień Matki Bożej było to dla wielu przeżycie absol
Pielgrzymkowa lekcja chrześcijaństwa
Na kilka dni przed oficjalnymi uroczystościami zakończenia wielkiego jubileuszu obchodów 100-lecia Objawień Fatimskich, kolejna grupa Apostołów Fatimy udała się w podróż do portugalskiego sanktuarium. Pielgrzymi pragnęli przedstawić Matce Bożej swoje intencje, dziękować za otrzym
Nauczyciel wielki duchem
Czy można lubić „pana od matematyki” albo „pana od fizyki”, uczącego najtrudniejszych i najbardziej nielubianych szkolnych przedmiotów? Oczywiście, że można, ale tylko pod warunkiem, że jest przynajmniej w połowie tak dobrym nauczycielem, jak blisko 80-letni Pan Stanisław
 
Copyright © by STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ IM. KS. PIOTRA SKARGI
 
...